Agnieszka: Modlitwa o światło

Nowennę Pompejańską odmówiłam już 2 raz. Zaczęłam ją odmawiać w lipcu, miesiącu, w którym nie przewidziałam,że tyle będę mieć zajęć,aż sam Pan Bóg wie tylko, że kosztowała mnie modlitwa dużo wyrzeczeń.

Ale nie żałowałam i nie żałuję. Ale od początku. Chciałam modlić się za synów i męża, o dobre swiatło w ich życiu. Bo Pan Bóg wie lepiej co jest im potrzebne do życia. Syn nie jest wierzący-nie chodzi do kościoła, ale sa pewne zmiany w jego życiu. Jak kiedyś naśmiewał się ze mnie,że latam do Kościoła, na wspólnotę, miał pretensje, teraz ich już nie ma. Nie ma cudów w zmianie syna, ale czekam cierpliwie. Sam fakt,że przestał mi dogryzać,że jestem BERETEM. Natomiast drugi syn, wierzy, chodzi na lekcje religii i do kosciółka ze mna na msze. Jest jeszcze mały,więc staram się go prowadzić, ale widzę,że ma serce. Chce oglądać ze mną filmy o Ojcu Pio, rozmawia o cudach, o swiętych osobach, ma wiarę. Były takie tygodnie podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej, że pytał mnie”Mamo odmówię z Tobą jedną cząstkę różańca-siadał ze mna na podłodze w kuchni-i odmawiał cały rózaniec, takie małe dziecko, był w 3 kl.Miałam też trudności czasowe z odmawianiem Nowenny, bowiem miałam remont w domu-3 mce się ciągnął. Mąż nawet razu pewnego zapytał mnie, czy nie mogłam wybrać sobie innego terminu na modlitwę, skoro jest tyle pracy. Nie przewidziałam remontu, a może to właaśnie Duch Św mnie popchnął do odmawiania Nowenny właśnie w tym ciężkim dla nas czasie, bym poczóła trud odmawiania. Padałam nieraz, przychodziłam z pracy, robiłam mężowi obiad, wiozłam do domu, gdzie remontowwaliśmy, coś mu pomogłam tam, wracałam o 22,zanim coś zrobiłam przy dzieciach, była nieraz północ. Nie zniechecałam się, siadałam w kuchni w ciszy i odmawiałam Nowennę Pompejańską. Nie raz nie chciało mi się. Nie raz usupiałam prawie, ale dawałam rade, moja intencja była i jest szczera. Mam jeszcze tyle innych intencji.
Mało tego, miałam nieraz myśli, nie dasz rady, zły jest przebiegły, chce nam zaszkodzić,bysmy się zniechęcili. Ja nie upadłam w wierze. A miala i nie raz od znajomych słowa zniechęcenia w moim kierunku-typu:i co Ci to daje, po co sie modlisz, daj spokój, Boga nie ma. A ja składałam zywe swiadectwo wiary-mówiłam publicznie, ze jest Bóg,że daje mi siłę do walki, że wierzę. I pomyśleć, że owoce nie przyszły owocnie po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej, tak mi sie wydawało jak skończyłam ja odmawiać. A tu niespodzianka-syn, w poprzedniej szkole miał problemy z nauka, tutaj po przeprowadzce-uczy się swietnie, ma wspaniała Pnią w szkole, lubi tę szkołę. To 1 owoc. To,że odmawiał ze mna prawie codziennie rózaniec, to 2 owoc. Mąż dostał siłę do remontu 9A czasami juz miał wszystkiego dosyć i upadał na duch-dokonczył remont, przeprowadzilismy się na czas, to 3 owoc. I 4 owoc-marzyłam, by mieć dom-nie myślałam,że spełnie to marzenie dla mojej rodziny-i mam.Mam wspaniała rodzinę, męża, który mnie i dzieci kocha, czuję to na kązdym kroku.I dziekuję Bogu i Matce Najświętszej za wiarę, że może być lepiej. I 5 owoc-moja wiara nie upadła-modlę się innymi nowennami do różnych świetych, odmawiam różaniec-chodzę na różnego rodzaju msze o uzdrowienie, Matka Boża jako moja matka troszczy się o mnie. Zachęcam innych ludzi, by odmawiali Nowennę Pompejańską, by nie zniechęcali się. Zły jest tak jak Pan Bóg i Maryja-ale jak chcemy zyć miłością do Boga-nie poddamy się, zaufajmy Panu i Jego Matce. Oni nas poprowadzą. 6 owocem-jest to,że osoba z rodziny dalszej, która nie modliła się wcale-zaczęła odmawiać tę Nowenne Pompejańską. i Chwała Pnu.!!!!!!!!!
Dziekuję Ci Mateńko, że jesteś ze mną.

Kompendia = 9,90

Wyczerpujące, pięknie wydane, a zarazem najtańsze propozycje książkowe tego typu!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
MartaAmanda Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Amanda
Gość
Amanda

Gratuluję wytrwałości 🙂 Niech Pan Bóg CIę ma w Swej opiece 🙂 jesteś żywym przykładem wiary i wzorem wytrwałości 🙂

Marta
Gość
Marta

Wzruszające świadectwo. Tyle miłości się przez nie przebija… Bóg na pewno wysłucha Twoich próśb, nie poddawaj się 🙂

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…