Br Tomasz OFMConv: Nowenna uratowała duszę Taty

Moja przygoda z różańcem i z nowenną pompejańską trwa już od paru lat. Matka Boża wspierała mnie w różnych trudnościach życiowych, rozwiązywała moje problemy, pomagała też rozeznać drogę (jestem zakonnikiem), a w ostatnim czasie uratowała życie wieczne mojemu Tacie  Michałowi.

Tata odszedł od rodziny, jak byłem małym chłopcem, odszedł także od Kościoła i sakramentów. I stało się tak, że zachorował potem na raka. Byłem przerażony, bo kochałem go, a wiedziałem też, że jeśli nie pojedna się z Bogiem, czeka go pewna śmierć, śmierć wieczna. Prosiłem niejednokrotnie Boga o pomoc, ofiarowałem posty i modlitwę. I może Pan znalazł drogę do niego właśnie przez chorobę?

W dzień przed złożeniem swoich pierwszych ślubów zakonnych dowiedziałem się, że Tata ma przerzuty na cały kręgosłup i jest z nim źle. „Boże, Ty wiesz, co robisz” – powtarzałem. Dnia 29 września, w dzień jego imienin, razem z dwoma moimi współbraćmi rozpoczęliśmy, za zgodą przełożonego, nowennę pompejańską w intencji pojednania się Taty z Bogiem. Dnia 25 października, kiedy część nowenny błagalnej dobiegła końca, Tata przeprosił się z rodziną. Nie obyło się bez łez. Tego samego dnia przyjął też wszystkie sakramenty i pojednał się z Bogiem. Dwa dni później umarł…

Umarł, ale żyje. Bogu niech będą dzięki za Jego Matkę! Kochajcie Matkę Bożą, Ona jest naszym ratunkiem.

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
br. tgzofiaDorotaMarekMartyna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Sylwia
Gość
Sylwia

Chwała Panu że Twój tata pojednal się z rodziną i Bogiem!
Maryja jest wielka i taka dobra i ma tyle łask do rozdania ludziom. Tylko trzeba o nie prosić.
Gdy zaprosi się Matkę do swojego życia, to już nic nie będzie takie samo, będzie tylko lepiej.
Niech światłość wiekuista świeci nad duszą Twojego taty, niech spoczywa w pokoju!

Grzegorz
Gość
Grzegorz

chciałbym się z bratem skontaktować…

br. tg
Gość
br. tg

Oto jestem. Mój adres tgorka1983@gmail.com

Martyna
Gość
Martyna

Ja też bym chciała

Marek
Gość
Marek

Piękne świadectwo Niech będą dzięki Miłosiernemu Bogu i Matce Naszej Najświętszej. Niech Brata Bóg Błogosławi i Matka Najświętsza ma w swojej opiece

Dorota
Gość
Dorota

Prosiłabym o kontakt z bratem.

br. tg
Gość
br. tg

proszę pisać tgorka1983@gmail.com

zofia
Gość
zofia

Dlaczego brat musiał mieć zgodę przełożonego,żeby odmówić nowennę pompejańską? a czy bez jego zgody nie mógli by bracia odmawiać nowenny? (nie rozumię)

br. tg
Gość
br. tg

Żyjemy w Zakonie ślubując posłuszeństwo. Mogłoby być tak czasem, że ktoś zaniedbuje podstawowe obowiązki i modlitwy a narzuca sobie dodatkowe. Dlatego to przełożeni zawsze decydują, zwłaszcza że nowenna pompejańska jest trochę czasochłonna. Bóg ceni posłuszeństwo przełożonym, to On sam działa przez nich.