Ewa: Wybaczam Ci,Wybaczam…słowa samego Jezusa.

Witam. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica. Mam na imię Ewa i mam 37 lat( 2 dzieci i meza) .Jest to moja 6 Nowenna Pompejanska. Zmowiałam ja : od 2. 11.2015r.do 27. 12.2015 r. Moja intencją było „abym umiała przebaczyc innym ludziom krzywdy jakie mi zadali ( w przeszłosci i w terażniejszosci)”.I abym ja zrozumiała co to jest wg .przebaczenie i naczym ono polega. .Długo zastanawiałam się co jest wazne dla mnie w moim zyciu. Co mnie tak ciagle męczy i z czym od wielu lat przegrywam.( ze modle się oto i nic mi nie wychodzi). .Poprzednie moje nowenny były zawsze intencji kogoś. Ta postanowiłam ofiarowac za sama siebie.

To była dla mnie wielka „nowosc” mowie serio. Szatan co jakiś czas szeptała mi do ucha „to staraszny egoizm modlic się za sama siebie,jest tyle potrzebujacych ,nie widzisz tego?!” jaka ty jestes?!”” Podchodził mnie i walił w samo serce. Jednak moje serce i dusza czuły ze cos nie gra ,ze tu potrzeba Zywego Boga,Chirurga Niebieskiego. Bo sama od tylu lat z ta sfera przegrywałam za kazdym razem. Nie wystarczał już tylko zal za grzechy i spowiedz. Czułam jak leżę. Grzech nieprzebaczenia był we mnie ciagle ale zawsze myslałam ze jakos dam rade sama .Bardzo się myliłam. Bardzo. Tak więc jak pomyslałam tak zrobiłam. Moja intencja było uwolnienie mnie samej z „grzechu nieprzebaczenia”sobie i innym ludzim. Trzeciego dnia podczas modlitwy w sercu zobaczyłam taki obraz:„mały „zalozek czegos” który potem zmienił się w wielki korzen a ten z kolei w wielki korzen który urósł do wielkosci ogromnego korzenia drzewa.” było to cos nie samowitego. Pomyslałam: „Moj Boze,tak on wyglada?! ,takiego Go w sobie wychodowałam?!.””To straszne,straszne!!!!!!! To był wielki dla mnie wstarzas!!!!!!!!! Bog jest wielki ,kochani Wielki i jak łaskawy dla swoich biednych zagubionych dziec!! Ja nie zdawałam sobie sprawy ze takie Cos we mnie urosło przez tyle lat.? I faktycznie jak ja biedna mogłabym pomyslec ze mogłaby go wyrwac z serca sama? Tylko łaska z nieba mogła mnie uratowac .Tu chciałabym napisac bardzo wazna rzecz. My ludzie b. często nie wiemy co jest z nami nie tak. Ale jakos czujemy ze cos w nas nie gra. Zmagamy się z czymś (nawet jak ja przez wiele lat) i nie wiemy co mamy z tym zrobic . Ja zdałam sobie sprawe ze trzeba mi było się modlic o boze swiatło. Aby Bog ukazał mi to miejsce w sercu i abym zobaczyła i zaczeła w koncu się nad tym zastanawiac i szukac dla siebie ratunku. Szukac lekarza dla swej duszy. To była pierwsza łaska jaka otrzymałam .Duch Sw. ukazał mi mój grzech jak rozrósł się w mojej duszy. Jak zło rozpanoszyło się w mej duszy. Ze wszystko zaczyna się od małego „czegos”:słowa,czynu,zaniedbania,urazy,grzechu. I jeśli ja/my nic z tym nie zrobimy .Nie przebaczymy natychmiast,od razu np. nie porozmawiamy,nie wyjasnimy dlaczego tak się to stało itp. to ten grzech,grzech nie przbaczenia będzie w nas rosł i rósł jak ten mój korzen do rozmiarów wielkiego korzenia drzewa ( o licznych rozgałezieniach ) i zniszczy nas !!!!!!!!!!!!Ta nowenna była jak zawsze „walką o nowe serce, o nowe zycie”.Nie była lekka lecz pełna oczyszczajacego bólu .Bardzo często podczas jej zamawiania Bog ukazywał mi jaka jestem w srodku :w sercu. Nie było to miłe oj nie , ale konieczne abym zrozumiała dlaczego tak jest jak jest. Czesto roznce były przepłakane .Bog mnie dobrze znał i wiedział czego mi potrzeba. Miał tez swoj plan dla mnie. To mój ukochany przyjaciel. Wiedział co i kiedy na mnie zesłac .Zdarzało się, ze swe roznace ofiarowywałam w roznych intencjach (same jakos przychodziły mi do głowy ; ) : (np.:za małe dzieci które były albo są wykorzystywane seksualnie przez dorosłych; za przyjaciołke z lat mlodosci która wpadła w alkoholizm;za transwestytow;za poszkodowanych w atakach terrorystycznych we Francji; w intencji terrorystow aby się opamietali i nawrocli ze złej drogi;za swiat bez nienawisci i podziałów;za własnego męza; za ksiezy z własnej parafii;za znajoma aby znalazła dobra prace. Te i inne intencje podczas zmawiania roznacow były dla mnie jak „świezy oddech”’” jak otwarte okno”.Bog obdarzył mnie już wczesniej łaską modlitwy wstawienniczej dlatego nie były mi ciezkie ale lekkie . Ale już modlenie się za sama siebie to była zupełnie „inna bajka” . Zły duch nieustanie mnie obserwował i czekał gdzie i kiedy skutecznie uderzyc abym się już nie podniosła. Ciagle szeptał w mojej głowie:”jestes egoistka bo nie modlisz sie za innych tylko za sama siebie jak mozesz!”.Miałam ciagły bol głowy,ogromna niechec do modlitwy,poczucie wielkiego osamotnienia,pustki,strachu,straszenie słowami:” udusze twego psa roznacem” .Ale były również chwile w których nie czułam się sama w tej walce. Czułam wtedy wielka opiekę Maryji,Jezusa, swego Anioła Stróza. Aniół Stroz był stale obecny podczas moich modlitw. Gdy już widział ze zaczynam upadać dodawał mi otuchy słowami ( własnymi słowami)” ..ewa to walka ,to walka swiatłosci z ciemnoscia”.Albo innym razem zainterweniował gdy byłam na mszy sw .z dziecmi słuchałam słowa bozego (,a w tym samym czasie złe duchy wykorzystywały moje obnazone serce i waliły gdzie się dało) wtedy czułam jak zaczynam się rozpadac na drobne kawałeczki i ze zaraz wybuchne wielkim szlochem wtedy anioł stroz powiedział mi do ucha :„ nie ,nie słuchaj ich”!.To było cos tak pieknego, cos nie z tego swiata . To była wielka ochrona przed złem od złego. Jezus mnie ciagle uczył i prowadział jak mam zyc. Pamietam jak któregos wieczoru po kłotni z mezem poszłam do łozka i zaczęłam się zalic i płakac. Czułam się taka Sama w tym wszytkim. Wtedy usłyszałam w sercu słowa” Słucham Corko?!” To był głos samego Boga .Byłam taka szczesliwa. Bo Bog był ze mna. reszta się nie liczyła. Wiedziałam ze dam rade. Z bogiem dam rade! Innym razem jak się modliłam i rozmawiałam z Bogiem (był to wtedy dla mnie bardzo ciezki rozaniec) .Pamietam już nie płakałam tylko wyłam nad soba i swoim zyciem. Pamietam jak w któryms momencie spojrzałam na swoj obraz Jezu Ufam Tobie(modle się do niego od wielu lat) zobaczyłam jak tylko jego reka (ta do błogosławienstwa)jest jakby wysunieta do przedu (jakby 3D) i cała swieciła a reszta nie. To była kolejna wielka łaska dla mnie .Zrozumiałam wtedy ze Bog jest ze mna i nie moge wątpic ,ze mi błogosławi tu i teraz. Ze bardzo mnie kocha ,ze podniesie mnie z wszystkiego! Jednak kulminacyjnym momentem jeśli można tak powiedziec było wydarzenie w kosciele. Pamietam wychodziłam właśnie z konfesjonału .Doskonale zapamietam to do konca swego zycia. ”szłam do ławki ,usiadłam i usłyszałam nagle słowa:” WYBACZAM CI,WYBACZAM!” Był to spokojny,ciepły ,zdecydowany głos. Ja wtedy pomyslałam: „ ze co?!,”kto ,to?” i po chwili zrozumiałam. Schyliłam głowę i zamilkłam. To był głos samego Jezusa! To On sam mi przebaczył,abym ja była zdolna ( bo wczesniej byłam jak sparalizowana ) w swym ciele i zyciu wybaczyc innym ludziom. Słowa Jezusa w tym momencie były dla mnie jakby „okularami”, przez które tak jak On mam patrzec na innych ludzi. Bo jeśli On mi przebaczył to jak ze ja moge nie być do tego nie zdolna?! Dzis jest mi łatwej znosic urazy,szpile,ograniczenia samej siebie,moj trudny charakter. Moja perspektywa patrzenia na ten swiat zmieniła się. Staram się być choc troche taka jak Jezus. Nie zawsze mi to wychodzi ,ale gdy sobie przypomne te słowa wszystko wydaje się łatwiejsze i mozliwe do zrobienia .To jest wieloletni proces ja to już rozumiem. wiem ze przede mna jeszcze wiele ,ale wiem również, ze bog jest ze mna. On mnie słucha,rozumie,opiekuje się mna,prowadzi,strzeze, napomina.To Zywy prawdziwy Bog. Wiem również ze na te wielka łaske (nie zasłuzyłam swoim zyciem,wiele złego tez i ja uczyniłam innym ludziom).Ale Bog kocha mnie/nas mimo naszych ograniczen.Jestesmy jego najukochanszymi synami icorkami.I jeśli tylko poprosimy Go o pomoc nie zostawi nas bez niej. Kazdemu ukarze to czego jego dusza najbardziej potrzebuje..Tylko poprosmy o nią. Pokarzmy Dobremu Bogu ze jego szukamy,ze w nim tylko w nim pokładamy ufnosc.Bog nas bardzo kocha uwierzy i nie bójmy się tej Miłosci.Amen

Kompendia = 9,90

Wyczerpujące, pięknie wydane, a zarazem najtańsze propozycje książkowe tego typu!

19
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
15 Wątki komentarzy
4 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
Teresa.AaaaBożenaKlaudiaEWA Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria W
Gość
Maria W

Cudownie to opisalas trudno wybaczyc innym,ale najtrudniej sobie dziekuje za to szczere cudowne swiadectwo pelne wiary ,nadziei ,milosci Niech ci Bog blogoslawi w calym zyciu Super jestem pod wielkim wrazeniem pisalas moim sercem i myslami

łukasz84
Gość
łukasz84

To co opisujesz, opisał też św Paweł w liście do Hebrajczyków

„Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni.”

Jest też taka opowieść o ojcach pustyni, jak jeden ukazał swoim uczniom grzech:
wziął uczniów do lasu i kazał jednemu wyrwać jednoroczne drzewko, potem dwuletnie, trzyletniego już nie zdołali sami wyrwać z korzeniami

Gabriela (GJ)
Gość
Gabriela (GJ)

S.O.S.
Róża św. Brata Alberta
Przekazuje prośbę o. Pawła, by modlić za chorą na nowotwór Patrycję, matkę czworga dzieci, pozbawioną wsparcia. Komplikacje po nieudanej operacji dają makabryczne objawy i wiele cierpienia.

marzena
Gość
marzena

Bardzo wzruszające świadectwo, ją też myślałem że nie wypada tak piękną Nowennę ofiarować i modlić się za siebie.Obecnie odmawiam Nowennę kolejną już za syna aby się nawrócił,ale Widocznie Matka Boża Pompejańska ma jeszcze jakiś plan. Ja również żal do niektórych ludzi którzy wyrządzili mi krzywdę, niby mówiłem że im przeaczam ale czy tak do końca to nie wiem.Pani EWO jeśli Pani przeczyta to proszę się pomodlić za mojego syna Dariusza o nawrócenie z nałogów, ą ją jak skończę to spróbuje się pomodlić za siebie jak Pani.Pozdrawiam z Panem Bogiem.

Sunny
Gość
Sunny

Mam pytanie do wszystkich. Czy jezeli ktos kogos celowo skrzywdzil, obrzucil oszczerstwami, wiedzac, ze to sa rzeczy nieprawdziwe, ale zemsta byla silniejsza i ta osoba poniosla duza szkode na wlasnej psychice, popadla w totalna depresje, poniewaz nie byla w stanie obronic sie, a ludzie bardziej wierzyli oskarzycielowi, bo rowniez bylo to bardziej wygodne dla nich. Czas wyleczyl rany tej osoby poszkodowanej tak, ze nawet jest w stanie modlic sie za swojego oskarzyciela, ale juz nie chce nigdy wiecej rozmawiac z dana osoba, bo nie jest w stanie zaufac jej ponownie. Jak uwazacie, czy to jest wybaczenie, czy trzeba jeszcze prosic… Czytaj więcej »

Klaudia
Gość
Klaudia
Sunny
Gość
Sunny

Klaudia, dziekuje. Duzo wyjasnila mi ta konferencja.

Gabriela (GJ)
Gość
Gabriela (GJ)

Klaudio, bardzo Ci dziękuję za tę wklejkę, bo wiele o tym myślałam od jakiegoś czasu i nie miałam pewności, czy się nie mylę, a takiej rady komuś udzieliłam. Końcówka tego nagrania jest całkowicie zgodna z moim rozumieniem Ewangelii: wybaczamy 77 razy (symbol wieczności), ale nigdzie nie jest powiedziane, ze mamy się pozwalać dręczyć komuś, kto odnawia nasze rany, krzywdzi nas na nowo dokładnie tym samym – to przypominałoby poddawanie się gwałtowi, „bo i tak trzeba wybaczyć”. Kiedyś przypadkowy spowiednik doprowadził bliską mi osobę do rozpaczy, bo wmawiał jej, że jeśli czuje się ciężko zraniona, gdy rodzic stosuje wobec niej psychiczną… Czytaj więcej »

Sunny
Gość
Sunny

Gabriela, koncowka rowniez jest zgodna z moim rozumowaniem, dlatego wdzieczna jestem Klaudii za te wklejke, bo ostatecznie wyjasnila mi moj dylemat. Rozmawialam z kilkoma ksiezmi na ten temat i jeden powiedzial mi, ze jezeli dokonam czegos takiego, ze bede potrafila modlic sie za kogos kto tak bardzo skrzywdzil, to bede swieta. Dwoch innych ksiezy powiedzialo, ze nie wazne czyja jest wina, ale do zgody trzeba dazyc zawsze, nawet jezeli ktos skrzywdzil, to ja rowniez powinnam prosic o wybaczenie i o zgode, nie raz, ale az do skutku. Jeszcze jeden ksiadz powiedzial, ze nigdzie nie jest napisane w ewangelii, zeby Pan… Czytaj więcej »

EWA
Gość
EWA

tak.tak TAK.

Klaudia
Gość
Klaudia

Gab & Sunny, Dzieki dziewczyny za trafne komentarze tego nagrania, jeszcze jedna rzecz, ktora pownnismy pamietac, to to ze nie jestesmy winni zadnym negatywnym emocjom, ktore ktos do nas odczuwa, i probuje obwinaiac nas, ze to co sie stalo to nasza wina, oczywiscie wszyscy odpowiada my za nasze czyny I akcje powziete, jednak w naszym kraju panuje przekonaniem, ze dzieci denerwuja rodzicow, zony mezow I tak sie usprawiedliwia rozne przemoce rodzine I spoleczne (Agnieszkac C mam nadzieje ze tez to czytasz) pozdrawiam

Bożena
Gość
Bożena

Ewo-bardzo Ci dziękuję za Twoje świadectwo, było mi dzisiaj bardzo potrzebne. Wiele mi wyjaśniło i dziękuję za wklejkę, która również pomogła mi zrozumieć moje przeszkody, modlę się Nowenną Pompejańską i polecam ją każdemu jednak nigdy nie przyszło mi do głowy aby pomodlić się za siebie samą. Dziękuję raz jeszcze za te świadectwo Bóg Zapłać.

Klaudia
Gość
Klaudia
Klaudia
Gość
Klaudia
Klaudia
Gość
Klaudia
Klaudia
Gość
Klaudia
aaa
Gość
aaa
aaa
Gość
aaa

Po czym poznam, że przebaczyłam? Dziękuję za tekst o ćwiczeniach ignacjańskich. Samo czytanie wprowadziło mnie w pewnego rodzaju medytację. Mam nadzieję ze wytrwam w modlitwie. Proszę księdza. Czym jest tak na prawdę wybaczenie? Zrobiłam sobie taki rachunek sumienia i szczerze się sobie przyjrzałam i sama się tym brzydzę, ale ja poniżam mężczyzn, i to od dawna się dzieje. Dopiero na terapii jawnie zostało to ukazane (reakcja otoczenia-grupy była mocna, także i bolesna dla mnie).Odgrywam się z ten sposób za rany psychiczne i fizyczne, które zadawał mi mój rodzony ojciec. Wiem, że to robię, choć za każdym razem sobie obiecuję poprawę,… Czytaj więcej »

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Tak przebaczenie jest bardzo ważne . Po tym poznamy czy przebaczyliśmy jeśli za daną osobe która nas skrzywdziła damy radę się modlić

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…