Agnieszka: Matka Boska nie daje ryby, Ona daje wędkę :)

W życiu nie dzieje się nic bez przyczyny, czasami przychodzi do nas przyjaciel i mówi o Nowennie Pompejańskiej, Ty pytasz na początku z ciekawości co to jest, przytakujesz, następnie mówisz,że to nie dla ciebie bo nie ma czasu siły…..zapominasz…..a jak w jest w Twoim życiu naprawdę ciężko, że nie masz sił stać , klękasz i odmawiasz różaniec. Swoją nowennę zaczęłam odmawiać w maju 2015 kiedy wydawało się że moje życie jest takie normalne poukładane, mąż dwójka zdrowych dzieci, mąż pracował zagranicą żebym mogła zostać w domu z dziećmi , a ja się dusiłam nie potrafiłam cieszyć się życiem, wiecznie znerwicowana, załamana, napady depresji, czułam,że co najlepsze już za mną albo uciekałam do przyszłości,że kiedyś to będzie dobrze, bo teraz cierpię bardzo.

Czułam się strasznie patrzyłam na moją rodzinę i zastanawiałam się co ja tu robię, czy aby na pewno to jest moje powołanie matka i żona ? Jako mama byłam straszna wszystko mnie męczyło nic nie cieszyło czułam się jak w więzieniu , z mężem ciągłe kłótnie mimo że żyliśmy na odległość, mąż się starał a ja się pastwiłam wyżywałam, dołowałam, ciągle wyciągałam stare brudy, wypominałam mu jego stare wybryki. Do tego doszło straszne zakompleksienie, nadwaga problemy z samoakceptacją. Niszczyłam własną rodzinę, niszczyłam siebie .O nowennie powiedziała mi przyjaciółka , mój wielki skarb. Zaczęłam odmawiać nowennę w maju z prośbą o dobre wypełnienie mojego powołania do bycia żoną i matką. Czułam większy spokój większe uporządkowanie codziennego dnia podczas nowenny, ale wszystko okazało się przede mną . Po zakończeniu nowenny zebrałam mnóstwo łask, bardzo wydaje się normalnych codziennych , ale ja patrząc na całe moje życie wiem,że dostałam od Maryi wędkę, czuję że mam siłę, że dam radę, a jak się nie uda, to uda się innym razem albo tak miało być 🙂 W sierpniu zdecydowałam się podejść do zrobienia prawo jazdy, kilka lat temu próbowałam bezskutecznie, teraz z dwójką małych dzieci bez samochodu jak bez ręki, zdałam za pierwszym razem 🙂 Ale to nie ja, mój mąż twierdzi,że to jego zasługa bo odmówił w tej intencji Nowennę do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy 🙂 W listopadzie zrobiłam badania na które namówiła mnie przyjaciółka=dietetyk okazało się że mam problemy dlatego nie chudnę , teraz biorę leki jestem na diecie i odzyskuję pewność siebie. Zaczęłam szukać pracy , złożyłam jedno CV , byłam na jednej rozmowie po której nic sobie nie obiecywałam, dostałam ją 🙂 Mało tego znaleźliśmy opiekunkę , mamę znajomego. Jestem spokojna, radosna, dzieci są wspaniałe, dogadujemy się , czerpię niesowitą radość z bycia ich mamą, z mężem dorośliśmy do siebie, nigdy nie było w naszym domu tak normalnie ,dobrze. Wczoraj dostałam sms od przyjaciółki ” Macie w sobie tyle miłości do dzieci, to widać ze oboje jesteście powołani do rodziny”. Chciałam moim świadectwem pokazać że każdy bałagan można posprzątać, ze jak Ci ciężko w życiu to nie znaczy ,że tak musi być, nie można tylko czekać ” Z Bogiem wszystko mogę”. Maryjo chroń i opiekuj się nami….

Msza Święta

w Pompejach

- 25 kwietnia 2021

  • Agnieszko trwajcie przy Maryi Ona na pewno nie pozwoli Wam „zginąć”
    Królowo Różańca Świętego módl się za nami!

  • „Chciałam moim świadectwem pokazać że każdy bałagan można posprzątać, ze jak Ci ciężko w życiu to nie znaczy ,że tak musi być, nie można tylko czekać ” Z Bogiem wszystko mogę”. Maryjo chroń i opiekuj się nami….”
    Bardzo budujące słowa! Dziękuję!

  • Bardzo piękne świadectwo, dziękuję!!!!!! 🙂 ja już prawie odchodzę od zmysłów, odmawiam 2 nowennę w jednej intencji, ale gdybym jej nie odmawiała, to już dawno bym oszalała z rozpaczy. Dziękuję za świadectwo !!! 🙂

  • Dziękuj Bogu każdego dnia. Chwała Jemu za to, że w porę udało Wam sie wszystko pozbierać. Nie tak jak niektórym…
    Pozdrawiam.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!