Justyna: Otrzymana praca

W intencji otrzymania pracy odmawiałam moją trzecią Nowennę Pompejańską. Prosiłam, bym mogła znaleźć dobrą pracę tuż po studiach. Nie dostałam jej po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej – znalezienie tej właściwej oferty zajęło mi parę tygodni. Okres poszukiwań był dla mnie trudny, ale wniósł wiele dobrego do mojego życia. Zaczęłam się więcej modlić, nauczyłam się pokory i cierpliwości, wszystkie troski i niepokoje powierzałam Bogu i przede wszystkim – nauczyłam się Mu ufać. Bywały chwile, że miałam pretensje do Pana Boga i Maryi, że nie wysłuchują moich próśb, traciłam nadzieję i popadałam w przygnębienie. Jednak nie poddawałam się i modliłam się dalej. Raz w czasie modlitwy odniosłam wrażenie, że sprawiam przykrość Matce Bożej moim niedowiarstwem w spełnienie mojej intencji. Pomyślałam, że Pan Bóg lepiej wie, kiedy powinnam rozpocząć pracę. I tak faktycznie było. Czuję, że moja pierwsza praca po studiach została przeze mnie wybrana zgodnie z wolą Pana Boga. By otrzymać ją modliłam się nie tylko Nowenną Pompejańską. Pragnę polecić wszystkim osobom szukającym odpowiedniego zatrudnienia: nowennę do św. Josemarii Ecrivy w intencji pracy, modlitwę do św. Kajetana, modlitwy do św. Rity, św. Ekspedyta i św. Ojca Pio, litanię do Czternastu Wspomożycieli, nowennę w trudnych sprawach do św. Marty. Poza tym warto pamiętać o modlitwie do Miłosierdzia Bożego (zwłaszcza o godzinie 15). Myślę, że nie jest najważniejsze, by szturmować Niebo różnymi modlitwami i poprzez wstawiennictwo wielu świętych, lecz najbardziej istotna jest cierpliwość, wytrwałość w modlitwie, zgoda na przyjęcie woli Bożej i zaufanie, że nasze prośby będą wysłuchane. Warto też modlić się nie tylko we własnych intencjach, lecz też pamiętać o innych potrzebujących modlitwy. Pociechą dla osób długo czekających na spełnienie swoich intencji może być to, że Pan Bóg czasem wykorzystuje ten czas oczekiwania, by nas czegoś nauczyć, zbliżyć do Niego, zwrócić na coś uwagę czy zmienić nasz sposób myślenia. Intencja, w której modliłam się moją drugą Nowenną Pompejańską (skończyłam ją w marcu tego roku) jeszcze się nie spełniła, lecz wczoraj w czasie adoracji otrzymałam od Pana Boga przekonanie, że spełni on moją prośbę. Bóg najlepiej wie, kiedy jesteśmy gotowi na pewne wydarzenia w naszym życiu i przyjęcie Jego łask.

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Agnieszka
Agnieszka
04.10.15 11:14

Witaj Justyno,dziękuje za Twoje świadectwo,które jest dla mnie pocieszeniem.Odmawiam kolejna nwoennę o zmianę pracy i nic,często wątpie,Boga obrażam i Mateczke ,że innych wysłuchuje mnie nie. W obecnej pracy jest okropnie nie mam siły tam chodzic,ciagłe nerwy.Mam nadzieję,szczególnei po takich swiadectwach że i mnie Mateczka wysłucha.

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x