S:: CUDOWNE UZDROWIENIE

Wszystko zaczęło się w styczniu tego roku… Ogarniał mnie smutek, gdyż staramy się z mężem o dziecko od czerwca 2014 i ciągle się nie udaje. Cały czas lekarz, stymulacja owulacji i monitoring. Denerwowały mnie ciąże koleżanek, znajomych, które jej nie planowały. Czułam zazdrość, złość, zawiść i pytałam w czym jestem gorsza od nich. Szukając pomocy dot. poczęcia dziecka, na jednym forum zobaczyłam, że ktoś odmawia „Nowennę Pompejańską”. Przeczytałam jej historię i urzekły mnie słowa, że to „Nowenna nie do odparcia”, więc postanowiłam (bez wahania, bez myśli: czy podołam, ile trwa) zacząć ją odmawiać. Zachęciłam również męża do tej modlitwy. Pierwszą Nowennę odmówiłam bez problemów; podczas drugiej pojawiał się płacz, kłótnie z mężem i ta ciągła tęsknota za dzieckiem, a co najdziwniejsze jest to, że za każdym razem jak klękałam do modlitwy i zaczynałam się modlić to ktoś przychodził lub dzwonił. Zły zaczął mącić, bo nie podobało mu się co robię, Miałam również myśli zwątpienia, że ta Nowenna nie działa, ale od środka coś podpowiadało mi, że nie mogę się poddać, nie mogę porzucić Nowenny. Przez chwilę nic się nie działo – do póki nie zobaczyłam na youtube świadectwa z Nowenny Pompejańskiej, zaczęłam wchodzić na strony religijne, czytać świadectwa pompejańskie, czy oglądać księży egzorcystów (ks.Glas, o.Daniel). Nie wybierałam jakiś konkretnych tytułów – po prostu oglądałam to, co po kolei się ukazywało….i w 95% była tam mowa o nawróceniu, o spowiedzi generalnej. Na świadectwach pompejańskich również czytałam zdania, że jeśli chcemy otrzymać coś od Maryi, to musimy jej całkowicie zaufać, oddać się jej i być czystym (bez grzechu). No i od kwietnia się zaczęło…podczas oglądania kazań wspomnianych księży, zaczęły do mnie wracać grzechy z przeszłości, które zamiotłam pod dywan. Były tam również grzechy ciężkie – niestety… Najpierw to zbagatelizowałam – mam iść do spowiedzi generalnej? Nie mogę, nie dam rady, jest mi wstyd wyznać tamte grzechy. Próbowałam iść z Matką Boską na kompromis – „ześlesz mi dziecko, dasz mi ten cud, a ja pójdę do spowiedzi”, ale to nie działało. Raz – nie wiem jak – zapomniałam kompletnie o Nowennie, więc zaczęłam mówić nową. O spowiedzi nadal nie było mowy, ale coraz częściej o niej myślałam. W końcu spotkało nas ogromne szczęście: dowiedziałam się, że jestem w ciąży, ale niestety jak się później okazało była to ciąża pozamaciczna. Przeszłam przez laparoskopię, ale nadal mówiłam Nowennę. Po jej zakończeniu dostałam zwątpienia – dlaczego ja, czy tam na górze Ktoś naprawdę istnieje, zaczęłam bluźnić, że Boga nie ma. Tak było przez około tydzień. Potem dowiedziałam się o kolejnych ciążach znajomych, byłam wściekła , miałam pretensje do Matki Boskiej. Doszłam do takiego momentu, w którym nie wytrzymywałam sama ze sobą, a co dopiero inni ze mną. Postanowiłam, że idę do spowiedzi i 8 sierpnia narodziłam się na nowo. Na spowiedzi generalnej wyznałam te grzechy, które mnie przez tyle lat gnębiły, czułam wstyd, podczas spowiedzi płakałam, ale ksiądz mnie nie potępił. Dostałam cudownego spowiednika. Na koniec powiedział „dziękuję, że jesteś”. Po spowiedzi zaznałam spokoju jakiego jeszcze wcześniej nie miałam. Cudowne przeżycie. Teraz jak dowiaduje się o ciążach wśród znajomych to już nie odbieram tego tak jak dawniej. Ciąża pozamaciczna dała mi lekcję pokory, otworzyła oczy, a teraz już wiem, że Matka Boska jednak zadziałała w moim życiu – zsyłając mi uzdrowienie relacji z Bogiem, pojednanie z Nim. Do modlitwy zachęciłam babcie, mamę, męża, a także pewną kobietę poznaną w szpitalu, której ciąża była zagrożona. Mimo, że jeszcze nie doczekałam się upragnionego dziecka to wiem, że Matka Boska ma swój plan wobec mnie, który mam przyjąć. Pokochałam Nowennę, pokochałam Różaniec i zachęcam wszystkich do tej pięknej modlitwy, bo ja nie wyobrażam sobie już bez niej życia.

Składane obrazki

ze św. Judą Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Izabela
Izabela
21.09.15 16:20

Piękne świadectwo, piękna lekcja pokory i wspaniały spowiednik. Dziękuję za to, że się nim podzieliłaś. Takiego zaufania, otwartości nam potrzeba by stawać przed Maryją.

NIEBRZEMIENNA
NIEBRZEMIENNA
21.09.15 16:21

Ja też tak jak ty czekam na cud dziecka. Mam dokładnie jak ty taki stan, że dzieci i znajomi z dziećmi to męka.Nawet mam wrażenie że nikomu nie przychodzą pokazywać swoich pociech tylko do mnie.Też podczas odmawiania Nowenny słyszę że mam pójść do spowiedzi generalnej. Odmówiłam Modlitwę o rozwiązanie więzłów i poczułam spokój, ale ta spowiedź generalna za mną chodzi. 23 września jest świętem Ojca Pio mam plan, aby pójść do spowiedzi generalnej. Wiem, że trzeba zawierzyć, zaufać ale ja chyba nie umiem tego zrobić albo tej własnie łaski potrzebuję. Odmawiam 2 Nowennę i czekam a tak bym chciała napisać… Czytaj więcej »

Izabela
Izabela
21.09.15 16:30

Do Niebrzemiennej – święto w Ojca Pio jest wymarzonym momentem na taka spowiedź ( to przecież był niezwykły spowiednik). Zrób tak, jak podszepnęło Ci Twoje serce, które niespokojne teraz jest. A może w końcu z Bożą pomocą otworzyć się na wiele łask… w tym macierzyństwa.

Boguslaw
Boguslaw
21.09.15 18:48
Artur
Artur
21.09.15 21:55

Milo sie czyta takie swiadectwa.. Nie trac wiary siostro!:) tylko Bog wie dlaczego przeklada Ci ciaze.. Ja do dzisiaj sie glowie dlaczego moja mama poronila mojego brata a ja sie urodzilem po nim.. Bog wie najlepiej Dlaczego..?.. „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię” ( Jr 1,5)

Sylwia
Sylwia
21.09.15 23:16

Dziekuję wszystkim za ciepłe słowa. Ostatnio czytając geneze obrazu Pompejańskiego dowiedziałam się, że klęczy tam m.in. św. Dominik. 8 sierpnia był dniem, w którym wspominano św. Dominika. Takie słowa usłyszałam na mszy. Nie byłam niczego świadoma, ale dzisiaj już wiem, że to nie był zbieg okoliczności, że u spowiedzi byłam właśnie w tym dniu. Chwała Panu za to.

Lilian
Lilian
22.09.15 00:12
Reply to  Sylwia

Szczęść Boże !
Na modlitwie, po przeczytaniu Twego świadectwa i komentarzy, nasunęła mi się pewna myśl…
Oprócz Nowenny Pompejańskiej módlcie się do św.Dominika. Postaraj się o pas tego Świętego i zobaczysz, że już niedługo podzielisz się tu
z nami radosną nowiną, że na świecie pojawi się Wasza WYMODLONA I UPRAGNIONA KRUSZYNKA !
Dla Boga bowiem nie ma rzeczy niemożliwych !
Bóg błogosławi małżeństwom i obdarza je darem potomstwa !
Pomodlę się w Waszej intencji…
Z Bogiem !

Klaudia Nowicka
Klaudia Nowicka
21.09.15 23:43
Sylwia
Sylwia
22.09.15 08:30

Wlasnie zaczęliśmy z mężem odmawiać modlitwę do św. Dominika po tym jak odkryliśmy genezę obrazu i na jaki dzień przypadła spowiedź. Pas św. Dominika może niebawem będę miała dzięki koleżance 😉 dziękuję za modlitwę.

NIEBRZEMIENNA
NIEBRZEMIENNA
24.09.15 09:42

Kochani, chciałam się podzielić niesamowitym uczuciem zostania dzieckiem Boga po spowiedzi z całego życia odbytej wczoraj ( po Mszy miałam okazję ucałować relikwie Św. Ojca Pio z racji dnia Jego śmierci 23 września). Czułam że unoszę się nad ziemią.Radość ogromna. Pomyślcie o spowiedzi z całego życia, mnie Nowenna uświadomiła jak wiele grzechów nie uważałam za grzech. Pasek św. Dominika już noszę, a poza tym zamierzam po ukończeniu obecnej Nowenny zaproponować mojej koleżance która też pragnie dziecka, żebyśmy zmawiały Nowennę ja za nią o ona za mnie. Ps. pasek św. Dominika też już dla niej zamówiłam. NIE BÓJ SIĘ TYLKO WIERZ… Czytaj więcej »

Boguslaw
Boguslaw
03.11.15 23:04

Bogu dziekujcie Ducha nie gascie

https://youtu.be/lRXSwU-cXDU

11
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x