Marysia: ZA WSZYSTKO DZIĘKUJĘ !!!

Witam Was Kochani , którzy czytacie moje świadectwo !
Często , własnie w piątki tu jestem i czytam …Zdecydowałam sie podzielic swiadectwem , a właściwie moim zyciem , które odkad pamietam zwiazane było z Matka Bozą , a teraz szczególnie , kiedy łaczy mnie Różaniec Pompejanski . Ubolewam , ze niektóre świadectawa są wręcz pretensjami ,że nie spełniono oczekiwań i zyczeń poboznych , innne budujące i wzruszające do łez . To o mnie .Należę do Parafii Maryjnej – Sanktuarium Matki Bozej Różancowej . Zawsze była Matka Cudowna moją Matką . A im bardziej jej ufałam tym było mi pod górke , a ja na przekór ufałam goręcej .
1. modliłam sie o dobrego męża, dostałam alkoholika , przemoc , bieda, trójka dzieci …
2. modliłam sie o jego nawrócenie ponad dwadzieścia lat , a kiedy trzeba było odpowiedzieć za wystepki …popełnił samobójstwo .
3. próbowałam z tym zyć , wspierac dzieci , ale zwątpiłam , zostawiłam Matkę , znalazłam bogatego sponsora…upadłam nisko .
I teraz pojawia sie Ona Matka , której ufałam od dziecka . Odnalazła mnie , wskazała droge do Jezusa , droge trudną powrotu . Wróciłam do Domu ! Ludzie skazali mnie -Winna…- a ja z dziecmi byłam tylko ofiarą , o czym innni nie mieli pojecia bo zawsze kryłam wystepki małzonka . Dzieki Jej Oredownictwu syn obrał sobie droge zycia zakonnego , córka dostała dobra pracę , najmłodsze dziecko 17 lat uczy sie i nadal walczy z upokorzeniem , ale dajemy rade bo Matka jest z nami . Jestem własnie dzis w połowie trzeciej Nowenny Pompejańskiej za trzecie dziecko …Za wszystko Matce Bożej dziękuje i wielbię , bo czuje jej opieke i wstawiennictwo i nie to, o co ja proszę , dostaje , ale dostaje znacznie więcej i bardziej owocne łaski niz mogłabym prosić . Czasem trudno mi uporac się z długami , ratami. Gdy zerwałam grzeszny zwiazek by oczyscic sie oddałam pieniadze nawet wziełam kredyt na ten cel prezenty …odzyskałam wolnośc ducha , pokój serca , radość zycia . Tak wiele by mozna pisac .. Kończą pragne powiedzieć , ze warto ufac Maryi bezgranicznie , warto dziękować za nasze niespełnione życzenia i modlitwy , warto kochać wbrew przeciwnościom losu , warto mieć nieustanną nadzieje że Matka jest z nami i tak nas prowadzi , ze dojdziemy do celu …chociaż nie rozumiemy jej metod. Wiara , ze z każdego zła Bóg przez Maryje uczyni dobro dla nas zbawienne, jest bezcennym darem Ja jestem tego przykładem . Wszystkich pozdrawiam i w Ręce kochającej Matki powierzam . Szczęść Wam Boże !Niech Maryja prowadzi do Jezusa !!!

Koronka z modlitwą

do św. Judy Tadeusza

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa zOpolskiego
Ewa zOpolskiego
24.09.15 12:56

Pani Marysiu__przepiękne Pani świadectwo …bardzo podbudowuje sie na takich szczerych wypowiedziach …jestem w bardzo ciężkiej sytuacji zyciowych w roznych postaciach ….juz nieraz całkowicie brakuje mi sił ale nieustaje w mych modlitwach …gleboko wierzę bedzie dobrze …a jesli nie to trudno__wolą Boża ..z nią tez sie pogodze .

Teresa.A
Teresa.A
24.09.15 13:11

Marysiu Ty silna , uparta , mądra kobieto . Niech Bóg Ci błogosławi

barbara
barbara
26.09.15 08:41

Witam ,podobna sytuacja znam ten bol i rozczarowanie .Moj maz tez zapil sie i umarl, nie pomogly zadne modlitwy o uzdrowienie .Wszyscy byli przeciwko mnie ze to ja jestem winna a coz moglam zrobic to on pil a ja ciezko pracowalam na dom . Zostala mi tylko Maryja z ktora rozmawialam na modlitwie i rozancu .Moje zycie sie odmienilo ,i wierze ze i twoje sie odmieni czekalam dlugo i wytrwale .Niech Bog ma Mas w opiece i Matka Boza .Szczesc Boze .

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x