Jola: Podziękowanie Matce Bożej

Pragnę złożyć publiczne podziękowanie za otrzymaną łaskę zdrowia dla córki, u której w wieku 5 lat stwierdzono autyzm atypowy. To było bardzo traumatyczne przeżycie dla całej rodziny. Razem z mężem przeszliśmy książkowy wręcz proces zmagania się z taką diagnozą: od zdumienia, przez rozpacz, poczucia winy (dlaczego nie zauważyliśmy niczego wcześniej?) aż po gniew, bunt itp. Mimo tego gdzieś w moim sercu czułam pewien spokój. Postanowiłam bez względu na swoje emocje szukać pomocy u Matki Bożej i rozpoczęłam odmawianie nowenny. W tym samym czasie postarałam się o pomoc terapeutyczną dla dziecka autystycznego. Po niespełna dwóch tygodniach zachowanie mojej córeczki uległo poprawie do tego stopnia, że dwóch terapeutów zasugerowało ponowienie badań w innym ośrodku. Tak też uczyniłam. Po kilkumiesięcznej obserwacji wykluczono całościowe zaburzenia rozwojowe. Może ktoś powiedzieć, że postawiono pierwszą błędną diagnozę? Pomyłki lekarskie zdarzają się przecież… Tylko, że ja każdego dnia mogłam obserwować jak moja córeczka otwiera się na ludzi, jak lgnie do rówieśników, jak początkowo nieudolnie nawiązuje z nimi rozmowę, utrzymuje dłuższy kontakt wzrokowy, staje się mniej lękliwa, zmniejsza się liczba stereotypii ruchowych ( to właśnie to najbardziej nas zaniepokoiło początkowo, choć i one zdarzają się u zdrowych dzieci; natomiast małomówność, nieśmiałość i lękliwość przypisywaliśmy jej wrażliwej osobowości). Owszem, nadal korzystamy z terapii mającej na celu nabycie umiejętności radzenia sobie z emocjami, uczęszczamy na zajęcia logopedyczne. Dzisiaj jednak nasza córeczka to radosna, spontaniczna i komunikatywna dziewczynka. Zawierzyłam ją Matce Bożej poprzez tę modlitwę i mogłam patrzeć, jak stopniowo emocjonalnie się odblokowuje. Dla nas to cud i tylko ktoś, kto spotkał się z tego rodzaju problemem jest w stanie zrozumieć nasze niezmierne szczęście! Naprawdę z nowenną pompejańską dzieją się cuda…

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
R
R
09.09.15 21:08

Tez mi sie wydaje ze to cud.Chwala Panu niech Matka Boska ma wasza coreczke w opiece

Joanna
Joanna
09.09.15 21:24

wspaniały cud 🙂 trwajcie w modliwie 🙂 z Bogiem

Barbara
Barbara
09.09.15 22:26

Jolu, moja dorosła córka ma autyzm, a we wczesnym dzieciństwie była diagnozowana jako zaburzenie zachowania, i obwiniano mnie o brak umiejętności wychowana dziecka. Moze Twoja córka ma syndrom Aspergera? to jest lzejsza forma autyzmu.

Jola
Jola
12.09.15 20:22
Reply to  Barbara

Barbaro, na szczęście ten rodzaj zaburzenia również już we wczesnym etapie został wykluczony. Naprawdę córeczka obecnie funkcjonuje zupełnie normalnie. Jestem przeszczęśliwa, a moja wdzięczność Bogu i Maryi na zawsze…

kp
kp
10.09.15 08:06

Piękne świadectwo i zdecydowanie cud!!! Oczywiście, że takie cuda muszą się zdarzać za „pośrednictwem” / przy pomocy rzeczy „ludzkich”. Ja np. modliłam się o zdrowie – i oczywiście, że nie wyzdrowiałam z dnia na dzień jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki… ale Duch Święty mnie natchnął, żebym już następnego dnia poszła znów do lekarza, a ten coś wykrył nowego, i dał odpowiednie leki. Amen:))))

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x