Joanna: Czyżbym odnalazła miłość?

Poczułam, że muszę napisać to świadectwo… by osoby które pragną miłości, UWIERZYŁY że Maryja ZAWSZE nas wysłucha… Moje świadectwo będzie długie… Zawsze byłam osobą bardzo wierzącą. Marzyłam o miłości, związku z osobą która nie będzie wstydzić się wiary, że pójdzie ze mną do kościoła, marzyłam o mężczyźnie który będzie dla mnie podporą, wsparciem, przyjacielem- która z nas o tym nie marzy 😉 2 lata temu spotkałam Łukasza, dla mnie ideał wtedy… spotykałam się z nim wtedy pół roku, jednak wyjechałam do innego miasta oddalonego o 200 km od niego do pracy, studia zaoczne w jeszcze innym mieście, widywaliśmy się raz na miesiąc… wtedy to po prostu nie przetrwało…cierpiałam bardzo, tęskniłam… nie mieliśmy kontaktu 2 lata, po tym czasie wróciłam do domu rodzinnego gdyż z pracą mi nie wyszło, modliłam się, marzyłam by spotkać Łukasza gdzieś na swojej drodze a tu ciach, 2 dni po przeprowadzce sms od niego, co u mnie, jak w pracy… czy pójdę z nim na kawę ja przyjadę do rodziców… radość była przeogromna !!! spotkaliśmy się w maju, rozmawialiśmy, nie było tematu powrotu, stwierdziłam że trzeba czasu, jednak Łukasz trzymał mnie bardzo na dystans co mnie bardzo bolało… spotykaliśmy się tak do sierpnia, jaką radość mi sprawił jak zaprosił mnie na wesele swojej bliskiej kuzynki, było ono 8 sierpnia, a 15 sierpnia było wesele mojego kuzyna na które zgodził się również pójść…. jego rodzina cieszyła się gdy mnie zobaczyli, już w żartach planowali nam ślub, wspólne życie…moja radość nie trwała długo, na tym weselu przy mnie zaczął się całować z inną kobietą… stałam 2 metry obok, czułam się jakby ktoś dał mi w twarz… nie płakałam, udawałam że tego nie widzę… bałam się wesela mojego kuzyna, co zrobi… jak się zachowa przy mojej rodzinie, nie było powrotu do tematu ze zdarzenia z wesela u jego kuzynki, tydzień później na tym drugim weselu zachowywał się idealnie, był wymarzonym partnerem ! Pełna nadziei dzień później zapytałam go, czy mamy szanse na powrót do siebie…powiedział nie. załamanie totalne… płakałam, nie jadłam… 18 sierpnia zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską w intencji znalezienia dobrego męża… ale podświadomie chciałam oczywiście by był to Łukasz… ze łzami w oczach wyobrażałam sobie jak przyjeżdża do mnie z przeprosinami… odmawiam niecałe 2 tygodnie tą wspaniałą nowennę… wczoraj moja kuzynka wyciągnęła mnie w końcu z domu na imprezę, a tam… z nadzieją że spotkam Łukasza, poznałam Pawła …. z którym przebawiłam się calutką noc, dałam mu swój numer telefonu, ale nie oczekiwałam że zadzwoni… ale zadzwonił, z podziękowaniami za udany wieczór, z chęciami kolejnych spotkań…powiedziałam mu dzisiaj że może kiedyś… po czym wyciągnął od mojej kuzynki mój adres. Pare godzin temu przyjechał z kwiatami do mnie, powiedział że owszem nie znamy się długo ale od razu jak mnie zobaczył poczuł że musi mnie poznać… I co mnie zaskoczyło…. powiedział że odmawia nowenne pompejańską w intencji poznania kogoś wartościowego i że był dziś w kościele pomodlić się by móc mnie jeszcze spotkać !!! Wcięło mnie, i się popłakałam !!!! Spędziliśmy na prawdę kilka wspaniałych godzin na rozmowie a moi rodzice od razu go polubili 🙂 Jutro jesteśmy umówieni znowu… co będzie nie wiem…ale jestem pełna nadziei…wiem że jak dotrwał do końca nowenny, będę już wiedzieć 🙂 Szczęść Boże i wytrwałości w odmawianiu tej cudownej nowenny 🙂

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ania L.
Ania L.
06.09.15 16:12

Wspaniałe świadectwo. Pielęgnujcie uczucie. Wszystkiego dobrego, niech Pan Bóg wam błogosławi, a Matka Boża prowadzi przez życie…

M.
M.
06.09.15 16:48

Super, oby się Wam udało 🙂

Bogusia
Bogusia
06.09.15 17:05

Przepiekne swiadectwo a Bog najcudowniejszy! Zycze Ci szczescia;) tez marze o takiej historii jak Twoja chociaz przezywam trudne chwile bardzo mnie Twoje swiadectwo ucieszylo;) Chwala Panu!

pati
pati
06.09.15 17:05

😉

Franek
Franek
06.09.15 17:11

Też zacząłem odmawiać nowennę w intencji dziewczyny, którą poznałem na obozie jako, bardzo mi na niej zależy i wierzę, że Bóg pozwoli byśmy byli razem- sam dal zapewnienie, że wysłuchuje tego kto z wiarą i ufnością go prosi. Bardzo się cieszę, że spotkałaś chłopaka, który ma taką samą intencję jak Ty.

Maria
Maria
06.09.15 17:21

No ja oczywiście się popłakałam. Myślę, że Bóg postawił was na wspólnej na drodze . Wymodliliście to sobie. Wierzę w to. Chłopak , który w dzisiejszych czasach modli się, odmawia nowennę pompejańską to jest nie byle kto, to skarb. Przy nim wieść szczęśliwe życie. Pozdrawiam 🙂

Wiktoria
Wiktoria
06.09.15 17:27

Piękne mam łzy w oczach…

Joanna
Joanna
06.09.15 17:30

Już ponad tydzień się spotykamy, oczywiście na luzie, bez spiny, chcemy zobaczyć co będzie…. Łukasz również się do mnie odezwał z propozycją rozmowy w cztery oczy, ale to dopiero za 2 tygodnie jak wróci on z delegacji… nie wiem co będzie. Na pewno będę chciała z nim porozmawiać. Pawłowi powiedziałam jaką mam sytuację, że jeszcze po niej cierpię, powiedział że rozumie i faktycznie dobrze mi zrobi rozmowa z Łukaszem, jakoby ona nie przebiegła on jest przy mnie… nie napinam się na nic, na razie modle się i cieszę się tym co jest ! Maryja mi podpowie co mam zrobić !

Eva
Eva
06.09.15 18:06

Dziekuje za piękne świadectwo. Joasiu skąd brałaś nadzieje? Ja juz ja tracę

Maria II
Maria II
06.09.15 18:43

Dziecinko:)) szczęść Boże:))

AGA
AGA
06.09.15 20:10

Super swiadectwo, napawa nadzieją, także w mojej sytuacji!!Popłakałam się!;) Oby wszystko się ulożyło,życzę szczescia z tym chłopakiem, mysle, że nie może być juz teraz inaczej.Szczesc Boże

Asia
Asia
06.09.15 20:21

Kochana Asiu, Twoja historia jest niemal identyczna jak moja! Daty wydarzeń w przybliżeniu się zgadzają, nawet imiona te same. Nie masz pojęcia jak dziwnie się poczułam czytając Twoje świadectwo. Czy Ty jesteś mną? 😉

niewinna czarodziejka
niewinna czarodziejka
06.09.15 20:25

Joanno, nie chcę studzić Twojego entuzjazmu… ja też odmawiam Nowennę w intencji miłości… To, co napisałaś na początku, to jakbym czytała swoje myśli 🙂 ja również nie mogłam zapomnieć o jednym chłopaku – poznanym jeszcze na studiach… też łudziłam się tak jak Ty.. w końcu z bólem zrozumiałam, że nic z tego nie będzie i trochę trwało zanim odpuściłam sobie. Odmawiając Nowennę poznałam w okolicznościach rekolekcyjnych Piotrka… Polubiliśmy się, lubiliśmy spędzać czas ze sobą… Dobrze mnie traktował… Nam też już ludzie życzyli powodzenia… Jednak jesteśmy z różnych miast, obecnie mamy bardzo nikły kontakt. I czy przez to, że poznałam go… Czytaj więcej »

Zadowolona
Zadowolona
07.09.15 09:40

Sporo jest racji w tym co napisałaś Niewinna Czarodziejko…Takich świadectw nie powinno się pisać dzień lub dwa po poznaniu jakiejś osoby…Widać Joanno, że jesteś bardzo spragniona miłości i w każdym poznanym chłopaku widzisz „tego jedynego” ale dla Twojego dobra przydałoby się odrobina dystansu…

Miśka
Miśka
10.09.15 17:34

Dokładnie mam to samo, jak czytam kilka pierwszych zdań to jakbym czytała o sobie a później reszta to już z Twojego komentarza niewinna czarodziejko. Też już 2 nowennę odmawiam w intencji miłości. Pierwsza była o znalezienie dobrego męża i jeszcze nie została wysłuchana a teraz odmawiam kolejną o dar miłości aby Matka Boża postawiła na mojej drodze odpowiedniego partnera. Mam 30 lat, może wszystkie koleżanki mają już mężów i dzieci i też bardzo bym chciała ułożyć sobie życie a każda znajomość kończy się porażką… też nie wiem dlaczego tak się dzieje… 🙁

M.
M.
10.09.15 20:11
Reply to  Miśka

Ja też tak mam niestety 🙁 Już nie wiem, co robić, chyba nie zasługuję na miłość 🙁

Magdalena
Magdalena
06.09.15 20:34

Cudowne to było jak napisałaś ze tez odmawia Nowennę. Matka Boża potrafi w sposób piękny połączyć ludzi. Czego Wy jesteście przykładem. Wszystkiego dobrego Wam życzę!

Małgosia
Małgosia
06.09.15 22:49

Droga Asiu, czytałam jakby o sobie:) poznałam Łukasza 2 lata temu, on mieszka na mazurach ja na podkarpaciu. przez rok spotykalismy się raz w miesiącu, jednak było cudownie. póxniej postanowiłam pójsc do Krakowa na studia i wtedy wszystko pękło zaczęliśmy się kłócić i się rozstalismy, kontakt był sporadyczny. Mielismy zobaczyc się w czerwcu, jednak musiałam wyjechac za granicę żeby zarobić na studia.. liczyłam na sierpień jednak on mi napisał, że się z kimś spotyka, że spotkanie nie wchodzi w grę..bardzo boli… 3 wrzesnia przypomniałam sobie, że na licencjacie kolezanka odmawiała różaniec, napisałam do niej co to była za modlitwa.. i… Czytaj więcej »

Kasia
Kasia
06.09.15 22:49

Dziękuję za świadectwo , ja również odmawiam w tej intencji i juz zastanawiam się jak Matka Boża zaaranzowala nasze spotkanie 🙂 wszystkiego dobrego

barbara
barbara
06.09.15 23:40

Wspaniale trzeba wierzyc . Pozdrawiam

moim zdaniem
moim zdaniem
07.09.15 16:33

ojojoj:)

Barbara
Barbara
08.09.15 07:32

Po co ta rozmowa z Łukaszem, skoro masz Pawła? w jakim celu? na weselu całował się z inną dziewczyną, a Ty udajesz że nic się nie stało? trzymaj się Pawła i daj sobie spokój z ,,rozmowami” z Łukaszem, które nic nie wniosą do związku prócz niepokoju.

Teresa.A
Teresa.A
08.09.15 09:19

Daj sobie spokój z fircykiem Łukaszem , spotykaj się z Pawłem . Powodzenia

jaaa
jaaa
17.09.15 21:57

Jaką nadzieję mam dzięki temu świadectwu i jaką radość.. dziękuję Ci i nigdy nie zapomnę takiego pocieszającego świadectwa.

marta
marta
24.09.15 22:49

Super:-)
Brzmi niewiarygodnie, tym bardziej przyjemniej czyta się takie świadectwa.
Ja kiedys odmówiłam nowenne, ale bez efektu. Coraz bardziej zaczynam wątpić czy w ogóle pisana jest mi miłość. Tęsknie za kimś….

KLUB "STARYCH PANIEN"
KLUB "STARYCH PANIEN"
03.10.15 23:08

hahaha… dziewczyny głowy do Góry! Cieszcie się życiem, nie uzależniajcie swojego życia i szczęścia od mężczyzny! CO MA BYĆ TO BĘDZIE! Jeśli się będzie miał zjawić to się zjawi i tyle! Ale jeśli nie, to po co tracić życie na użalanie się nad sobą i zastanawianie, „dlaczego moja modlitwa nie została wysłuchana?”. To tylko sprawi, że wasze życie będzie szare! Pokażcie,że potraficie cieszyć się każdym dniem, że jesteście silne i kobiece. Działacie w pracy, szkole, na studiach, działajcie dla innych. Powiedźcie Panu -TAK! Bądźcie pełnie życia – KOLOROWE a nie SZARE (zmarnowane). Tylko w taki sposób przyciągniecie do siebie ludzi… Czytaj więcej »

Miśka
Miśka
07.10.15 20:14

No właśnie może i racja 🙂 tylko ja np tak mam że moje wszystkie koleżanki które mam już mają mężów a jak nie to stałych facetów i nawet wyjście gdziekolwiek to zawsze czuje się dziwnie bo zawsze sama :/

ABUK
ABUK
24.11.15 20:23

Joanno, ja modlę sie juz 7 nowenną o dobrego męża i nic..ale cały czas ufam Bogu i Matce Bozej, a tobie życze jak najlepiej. Pomodle sie w twojej intencji.

28
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x