Dorota: uzdrowienie fizyczne

O modlitwie pomejańskiej dowiedziałam się podczas pobytu na rekolekcjach. Okazało się się osoba odpowiedzialna za rekolekcje otrzymała poważną diagnozę choroba zagrażająca życiu. Dowiedziałam się że już wcześniej wiele osób modliło się o Jej uzdrowienie. Wtedy poczułam nagły impuls modlenia się o jej uzdrowienie chociaż jeszcze nie wiedziałam na czym polega odmawianie nowenny. Kiedy rozpoczełam odmawianie nowenny prosiłam o łaskę jej wyzdrowienia. Kiedy byłam już w połowie odmawiania nowenny zorientowałam się że to Ja zostałam uzdrowiona z choroby która dokuczała mi ponad 20 lat, była to pokrzywka której nie mogłam wyleczyć i ciągle brałam leki. Od momentu mojego uzdrowienia mineło już ponad 2 miesiące i ciągle obywam się bez leków. Wiem że otrzymałam łaskę uzdrowienia a nie to było intencją mojej modlitwy. Ale zawsze odmawiałam bądź Wola Twoja Panie Boże gdyż miałam wiele przeszkód łącznie ze zniknięciem różańca. Zachęcam modlić się za innych ale decyzję zostawić Bogu. Od tej chwili już mnóstwo osób zachęciłam do odmawiania nowenny, ale zawsze proszę aby modląc się niczego w zamian nie oczekiwali wtedy jest to najczystsza forma modlitwy. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę wiele wytrwałości i łask Bożych. Dorota

  • Dziwne, ale mnie też zginął różaniec podczas odmawiania Nowenny. Różaniec zginął w domu, jak to możliwe?
    Składałam już moje świadectwo, ale chcę jeszcze raz powtórzyć, że dzięki wstawiennictwu Maryi zostałam wyzwolona z nałogów. Polecam szczerze tę modlitwę. Noszę się z zamiarem rozpoczęcia mojej 9-tej Nowenny, ale chcę to zrobić dobrze i sumiennie, dlatego czekam na moment, kiedy będę na to bardzo gotowa.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości