Danka: Otrzymała o wiele więcej niż prosiłam

O nowennie dowiedziałam się jak wielu z nas przez przypadek – z gazety. Był to i nadal jeszcze jest bardzo trudny okres w moim życiu. Trudne były dwie sprawy, których sama nie mogłam rozwiązać bo nie zależały ode mnie. Byłam zdana na łaskę i niełaskę innych ludzi – uzależniona wyłącznie od ich decyzji, które zmieniały nasze (naszej rodziny) życie. Długo „biłam się z myślami” czy dam radę aby znaleźć czas na odmawianie nowenny, tym bardziej że wcześniej odmówienie choćby jednej dziesiątki różańca było dla mnie bardzo trudne, nudziło mnie i bardzo nie lubiłam tej modlitwy. Wiedziałam natomiast jedno, że jeżeli nie pomoże mi Maryja, to na ludzkie zrozumienie nie mogę liczyć. To była moja ostatnia nadzieja na ratunek. Już po paru dniach modlitwa ta stała się dla mnie piękną i czułam bliskość Maryi podczas jej odmawiania, już nie była nudna!
Od długiego czasu toczyła się w sądzie sprawa przeciwko mojemu mężowi. Sąd słuchał tylko ludzi którzy oskarżali męża i tylko im dawał wiarę; nasi świadkowie i dowody nie były brane pod uwagę – jakby ich nie było, jakby nie istniały. Mężowi groziła bardzo wysoka kara. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić jaki przyszłoby nam przeżywać koszmar, gdyby musiał iść do więzienia na długie lata. Podczas odmawiania nowenny najpierw zaczęło być jeszcze ciężej, jeszcze gorzej, ale wiedziałam że nie mogę się poddać. I nagle pod koniec odmawiania nowenny wszystko zaczęło się zmieniać : nagle zaczęło być ważne to co mówimy, Pani sędzina zaczęła słuchać , nawet prokurator na korytarzu przyznał, że zaczyna mieć mnóstwo wątpliwości.
Wyrok, jaki zapadł przeszedł nasze oczekiwania. Otrzymałam o wiele więcej!
Moja wdzięczność dla Matki Najświętszej nie ma granic, jej łaska i pomoc była większa niż moja prośba zawarta w intencji.
Teraz odmawiam nowennę ( którą niedługo kończę) w drugiej intencji czekając znów na łaskę i pomoc Maryi. Za parę dni otrzymam wiadomość… Jedyne co mi pozostało to wiara, że i tym razem Maryja wysłucha prośby mojej.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksandra
Aleksandra
07.09.15 19:11

Wspaniałe i budujące świadectwo mocy i opieki Matki Bożej! Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Rodziny 🙂

Krysia
Krysia
07.09.15 21:34

Chwała Panu naszemu !
Dzięki nasza Ukochana Matko Boża Różańcowa Pompejańska.

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x