Basia: Modlitwa o zmianę pracy

Pragnę podziękować Matce Boskiej za łaski otrzymane za pośrednictwem Nowenny Pompejańskiej. Otóż przez wiele lat chodziłam do pracy, z której nie byłam zadowolona i której nie lubiłam. Niemal każde wyjście do niej było poprzedzone wielkim stresem ( budzenie się w nocy, niepokój, itp).Ciągle myślałam co zrobić – zwolnić się czy nadal tam chodzić. Zaczęłam nawet szukać innej pracy, ale bez skutku. Przypadkiem dowiedziałam się o Nowennie pompejańskiej. Początkowo pomyślałam, że to nie dla mnie i że nie dam rady ( książeczka z modlitwą przeleżała gdzieś na półce ponad rok). W pewnym momencie sięgnęłam po książkę i zaczęłam się modlić. Nie mówię, że było łatwo – były chwile zwątpienia – ale udało się. W końcu maja skończyłam odmawiać nowennę i szczerze mówiąc nie bardzo liczyłam, że coś się zmieni w moim życiu. I nagle w sierpniu – dowiedziałam się, że mam szansę na zmianę pracy. Wtedy to właśnie przypomniałam sobie o odmówionej nowennie. Ostatecznie dowiedziałam się, że zmieniam pracę 26 sierpnia – w Święto Matki Boskiej Częstochowskiej. Jestem bardzo wdzięczna Matce Boskiej za wstawiennictwo w mojej intencji. Wszystkim polecam tę modlitwę.

Płytka ceramiczna

ze św. Judą

Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kamila
Kamila
26.09.15 20:49

:)Brawo!!! wspaniałe świadectwo! Dla Matki Najświętszej wszystko co nas dotyczy ma znaczenie:D nawet wydawałoby się przyziemne sprawy:)Pan jest wielki!!:)

barbara
barbara
26.09.15 22:35

Super ! chwala Maryi!

ewa
ewa
26.09.15 23:19

Twoje świadectwo to nadzieja dla mnie, ponieważ ja też chcę zmienić pracę bo w obecnej mam mobbing. Jestem już u kresu wytrzymałości. Proszę Pana Boga i Matkę Bożą aby mi pomogli

Anna
Anna
27.09.15 00:55

Wspaniale swiadectwo! Jutro zaczynam kolejna Nowenne w intencji uzdrowienia mojej mamy, a potem zaczne w podobnej intencji.

marta
marta
05.09.16 15:47

tez dam swiadectwo…akurat ja Nowenny nie skonczylam, odmawialam ja przez miesiac w intencji dobrego meza, gdyz sie czulam samotna, a ostatni chlopak z jakim bylam bardzo mnie zranil. Modlilam sie w placzu i nie do konca wierzylam w moc Nowenny, jednak po 4 miesiacach poznalam mezczyzne zycia, dzis jest moim mezem i jestem bardzi szczesliwa

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x