Asia: Moje małżeństwo umiera

Szczęść Boże.
Z mężem „jesteśmy” 12 lat. W tym 9 lat małżeństwa. Od początku związek nie był łatwy ale ja tak bardzo kochałam męża, że ciągle wierzyłam, że to się jakoś ułoży. Mamy dwoje dzieci. Mąż narobił długów, zwolnili go z pracy (obecnie pracuje) znęcał się nade mną psychicznie, wyrzucał z domu, poniżał, nie rozmawiał całymi miesiącami w końcu zaczął nadużywać alkoholu, korzystać ze stron porno, poniżać, krytykować, nie szanować. Wyeliminował mnie ze swojego życia. Stałam się jego ofiarą bo zawsze mu wszystko wybaczałam. Byłam załamana, zaczęłam od siebie, od spowiedzi generalnej, później odmówiłam 3 nowenny pompejańskie z prośbą o ratowanie naszego małżeństwa oraz o jego nawrócenie, nowenny do matki Bożej rozwiązującej węzły, do Ducha świętego, codziennie różaniec w tej samej intencji, koronka do Miłosierdzia Bożego. Po pierwszej nowennie było jakby troszkę lepiej, ale kiedy zaczęłam odmawiać kolejną horror wrócił. Błagałam go, żeby się opamiętał, żeby wrócił do kościoła (2,5 roku nie był u spowiedzi a do kościoła chodzi okazjonalnie) bo mamy takie cudowne dzieci, że szkoda naszej rodziny ale on z taką nienawiścią na mnie patrzył i powtarzał: wynoś się, zniknij z mojego życia, nienawidzę cię, odpychał kiedy chciałam się do niego przytulić. Było tak źle, że w końcu uciekłam do zakonnic z córką, bo była noc. Kiedy wróciłam po syna na drugi dzień nie było już mowy abym go wzięła. Zaczęły się wakacje i syn wyjechał do jego rodziców. Przez 2 miesiące mąż nie robił nic aby ratować nasze małżeństwo. Z dziećmi widywaliśmy się raz w tygodniu. On w jeden dzień a ja w drugi. Myślałam, że jak odeszłam od niego to może zrozumie, co jest w życiu ważne. Cały klasztor się modli za nasze małżeństwo, za nas, msze święte w tej intencji były odprawione i nowenna przez kilka osób z komunią Świętą i księża egzorcyści się za niego modlili i olej święty dodawałam mu do posiłku i wodę egzorcyzmowaną i obrazek z Panem Jezusem miłosiernym włożyłam mu po kryjomu do portfela a on jest jak skała, jak głaz. Nadal zimny, lodowaty i twardy jak skała. Mój mąż dostał nr tel. do psychologa, do którego ja jeżdżę oraz namiar na dialogi małżeńskie, ale nie skorzystał z tego, pomimo, że wie jak bardzo go kocham i zależy mi na naszym małżeństwie, na naszej rodzinie. W sobotę zaczęłam 4 nowennę pompejańską w intencji ratowania naszego małżeństwa. Codziennie też mówię w tej samej intencji koronkę do miłosierdzia bożego oraz cały czas nowennę do Św. Rity. Jedną kończę a drugą zaczynam. Błogosławię męża, odmawiam modlitwy w ciągu dnia „egzorcyzm małżeński” oraz podążam do niego w myślach z Panem Jezusem i mówię: Mężu wybacz mi, mężu wybaczam ci, mężu kocham Cię Bożą miłością, mężu dziękuję Bogu za Ciebie. W poniedziałek zabrałam rzeczy z domu i wynajęłam mieszkanie bo zbliża się rok szkolny i dzieci muszą mieć dom. Nie oponował, nie zatrzymywał. Mój mąż nie chce mi teraz oddać syna. Wczoraj przyjechał do mnie do pracy, rzucił wizytówkę z nr tel. do adwokata i oświadczył, że kancelaria będzie prowadziła naszą sprawę rozwodową, że to koniec i dziecka mi nie odda i że mnie zniszczy. Zawsze przy nim byłam, kiedy narobił długów, kiedy pił, kiedy wyrzucał mnie z domu jak byłam w ciąży, kiedy korzystał ze stron porno i mnie zdradzał psychicznie i myślę, że też fizycznie (bo ze mną nie kochał się całymi miesiącami), kiedy mnie nie szanował aż w końcu pękło to we mnie. Ból i smutek był tak ogromny, że odeszłam do zakonnic. Mój mąż już od lat mnie nie kocha, nie zależy mu na nas, tylko na synu. Boże co Ja robię źle, że mój mąż mnie nie kocha i nie chce naszego małżeństwa? Co jeszcze mogę zrobić? Jak się modlić, co robić? Proszę, błagam o modlitwę aby mój mąż nie zniszczył tego sakramentu, który Bóg uświęcił. Mateczko Boża, ja wiem, że Ty działasz cuda, pomóż i mi uratować naszą rodzinę, nasze małżeństwo. Tak bardzo Cię proszę. Nowennę zaczęłam 15.08 w święto Maryi i kończę 07.10 też w święto Maryi. Przecież sakrament małżeństwa jest darem od Boga. Błagam o modlitwę.

Koronka z modlitwą

do św. Judy Tadeusza

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
93 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Katarzyna
Katarzyna
13.09.15 19:23

Myślę sobie, że porady każdego z nas niewiele wniosą , bo Pani Asia jest zamknięta, na wszelką pomoc. Jedynie przytrzymanie przy sobie, człowieka, który poniża i jak wielokrotnie padło we wpisach Pani Asi, „chce rozwodu”, jest szansą na złudne, społeczne „bycie szczęśliwą”. Zwróciłam uwagę na zdanie: „…a przecież urodziłam mu dwoje cudownych dzieci.” A dlaczego nie na chwałę Panu? Dzieci są darem i powoływanie ich do życia dla męża, do jakiś absurd. Przepraszam, ale nie pojmuję tego. Modlitwy jak najbardziej, są niezbędne, ale w kierunku wypełniania się Woli Bożej (w przypadku Pani Asi szczególnie), a nie „ludzkiego chcenia”. Modlitwa z… Czytaj więcej »

Asia
Asia
13.09.15 20:16
Reply to  Katarzyna

Smutno mi się zrobiło, że mnie tak Pani oceniła. Modlę się o ratowanie małżeństwa, bo to sakrament, który sam Bóg uświecił i za każdym razem mówię, jeśli jest to zgodne z Twoją wolą Panie. Dzieci to cud Boży i codziennie Bogu dziękuję za nie. A jeśli chodzi o męża, to z racji tego, że byłam i jestem jeszcze jego żoną i matką jego dzieci należy mi się szacunek. Rodzina jest dla mnie bardzo ważna i tylko Pan Bóg jest w stanie skruszyć jego serce bo po ludzku jest to niemożliwe. Sytuacja beznadziejna. Pozdrawiam Asia

Ewa
Ewa
13.09.15 20:25
Reply to  Asia

Pani Asiu nie zrozumiała Pani co pisze Pani Kasi dla Pani potrzebny jest czas i oczywiście modlitwa . Nikt nikogo nie zmusi do miłości nawet sam Bóg . Każdy ma wolna wole i jezeli kocha pani męża naprawde to prosze puścić go wolno . Samo bardzo wiele lat z tym walczyłam . Prosze żyć sakramentalne i wszystko sie ułoży samo z pomocą Bożą . Bo to Bóg ma plan na nasze życie i niech bedzie wola Jego a nie to co my chcemy . Wszystko w życiu dzieje sie z woli Bożej . Pozdrawiam

Teresa.A
Teresa.A
13.09.15 20:28
Reply to  Katarzyna

Katarzyno nie na miejscu twój komentarz . Asi tak jest ciezko .
Asia nie przejmuj się przykrymi komentarzami

Asia
Asia
13.09.15 20:48

Nie, spokojnie, może rzeczywiście jest w komentarzu Pani Kasi trochę racji. Teraz u nas trwa walka o dzieci. Mój mąż kupuję wszystko synowi, żeby go zbliżyć do siebie a o córce która kompletnie zapomniał. Ostatnio nie widział jej cały miesiąc. Syn coraz mniej tęskni za siostrą i boję się, żeby nie stał się taki jak jego ojciec, który nie potrafi nikogo kochać. Tak bardzo zależy mi na rodzinie, że nie wiem, jak ja mam się uwolnić od męża. Sprawia mi tyle przykrości. On totalnie mnie ignoruje i traktuje jak obcą osobę a ja wyrzucam z siebie mój ból i żal… Czytaj więcej »

Markoni
Markoni
13.09.15 22:26

Piszesz Asiu „co ja robię nie tak?” Moim zdaniem to co już tu padło: stawiasz męża wyżej Boga. Piszesz: „Mężu wybacz mi, mężu wybaczam ci, mężu kocham Cię Bożą miłością, mężu dziękuję Bogu za Ciebie.” Szczególnie to ostatnie zdanie wiele mówi. Odwróć relacje. Nie mąż, ale Bóg ma być na pierwszym miejscu. W pierwszej kolejności zwracasz się do męża, bo mąż jest dla Ciebie Bogiem. Zacznij się modlić nie „mężu dziękuję Bogu za Ciebie”, tylko „Boże dziękuję Ci za mojego męża.” To do Boga masz się zwracać że swoimi problemami, a nie do męża. Asiu, Ty tak bardzo chcesz ratować… Czytaj więcej »

Asia
Asia
14.09.15 11:50

Dziękuję Ci Markoni za piękną odpowiedź i za modlitwę. Mocne słowa i jakie piekne. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem Asia

Monika
Monika
14.09.15 17:12

Zgadzam się z Markoni. Asia! Jeśli zrozumiesz że to Jezus jest Twoją największą miłością i liczy się tylko to co On o Tobie myśli, Twoje życie odmieni się o 180 stopni. Tylko wtedy będziesz mogła uniezależnić się emocjonalnie od męża. Tylko przed Jezusem odpowiadasz i tylko Jemu musisz być posłuszna. Kiedy zaufasz Jezusowi całkowicie, On Cię nigdy nie opuści, cokolwiek by się nie stało. Przeprowadzi Cię przez wszystkie przeciwności. Tylko ufaj i rób to co On chce a nie trwaj uparcie przy swoim. Być może to co się dzieje ma jakiś sens, choć na razie jeszcze trudno zrozumieć jaki. „Boże bądź… Czytaj więcej »

arkadiusz
arkadiusz
14.09.15 18:43

Asiu ja mogę polecić ci koronę do miłosierdzia bożego lub koronkę do siedmiu boleści matki bożej bolesnej pozdrawiam.

Boguslaw
Boguslaw
24.09.15 22:31

Nabozenstwo 9 pierwszych sobot miesiaca zawiera obietnice DLA malzenstw, warto sie zapoznac 33 OBIETNICE JEZUSA związane z odprawieniem Nowenny pierwszych sobót następujących po sobie 9 miesięcy, ku czci Niepokala­nego Serca Maryi, w duchu wynagrodzenia Mu za zniewagi 1. Wszystkiego, o co dusze proszą Moje Serce przez Se­r­­ce Mojej Matki, o ile jest to zgodne z Bożymi pragnie­nia­­mi i jeśli proszą Mnie z ufnością, udzielę im już w czasie odprawiania Nowenny. 2. We wszystkich okolicznościach życia będą cieszyć się spe­cjalną obecnością Mojej Matki i Moim błogosła­wień­s­t­wem. 3. W nich samych i w ich rodzinach zapanuje pokój, har­mo­­nia i miłość. 4. W… Czytaj więcej »

Asia
Asia
25.09.15 07:17
Reply to  Boguslaw

Bardzo dziękuję Bogusławie za radę. Zacznę z najbliższą pierwszą sobotę tj. od 3 października (w urodziny mojego syna). Z Panem Bogiem. Jeśli mogę, to proszę o modlitwę. Bóg zapłać

Boguslaw
Boguslaw
25.09.15 07:41
Reply to  Asia

Ja zaczolem W zeszlym miesiaca W intencji malzenstwa brata. Zle sie Tam dzieje ale ufam ze Maryja moze pomoc mimo tego jak to teraz kiepsko wyglada. Z Panem Bogiem! Sdz 6, 12

Teresa.A
Teresa.A
25.09.15 08:48
Reply to  Boguslaw

Co do tych Pierwszych sobót , to jedna intencja na 9 sobót ?
Dwie soboty pierwsze mam juz .

Boguslaw
Boguslaw
25.09.15 10:38
Reply to  Teresa.A

Dokladnie opisanie jest to objawieniami I nabozenstwo W ksiazce – siostry Mari Natali. Kilka lat temu ktos ja przyniosl do mnie do domu ale wtedy mimo ze wywarla na mnie wrazenie nic z Tym nie zrobilem. Z tego co zapamietalem to nabozenstwo MA potezna moc. Na internecie mozna znalrsc informacje wpisujac W Google ,,sistra Maria Natalia nabozenstwo 9 pierwszych sobot miesiaca „

Teresa.A
Teresa.A
25.09.15 11:31
Reply to  Boguslaw

Dziękuję

beatapufik@manifomail.com
beatapufik@manifomail.com
25.03.17 22:05
Reply to  Boguslaw

Nie nabożeństwo ma wielką moc tylko Bóg ma moc, a czym dłuższa pokuta tym milsza Bogu. :)) bo więcej czasu z Nim spędzamy. Wówczas łatwiej jest mu odpowiedzieć na nasze prośby, uwierz w Boga, modlitwa to nie wierszyk o Panu Bogu, to rozmowa, pogłębianie relacji i miłości. Nabożeństwo to nic innego jak kontaktowanie się z Najwyższym. Ono nie może mieć mocy. Ale może pomóc nam ułatwić kontakt z Bogiem

Asia
Asia
25.09.15 09:09

U mnie też na tą chwilę jest bardzo, bardzo źle. Odeszłam od męża w bezsilności 3,5 miesiaca temu. Zaproponowałam mu terapię małżeńska, dialogi małżeńskie, ale on odmawia i nie chce żadnej pomocy, nie chce ratować naszego małżeństwa, mówi, że rozwód „jest faktem” (choć na tą chwilę jeszcze nie złożył do sądu pozwu rozwodowego) Obecnie jestem na 15 dniu Nowenny pompejańskiej części dziękczynnej, codziennie też mówię nowennę do świętej Rity, modlę się do św. Józefa, do św. Charbela, do św. Karola Wojtyły. Mój mąż jest jak skała, jak głaz, którego nie można skruszyć, daleko od Boga, ale ja nie ustaję na… Czytaj więcej »

Markoni
Markoni
25.09.15 14:13
Reply to  Asia

Asiu, czemu mówisz, że jest bardzo źle, skoro dalej mówisz, że wszystko jest po coś? Zacznij patrzeć na to co się dzieje w Twoim życiu przez drugą część Twojej odpowiedzi, czyli z zaufaniem, że Ktoś to prowadzi. Że wszystko co Cię spotyka, czemuś służy. Bóg na prawdę wie „kiedy wstajesz i kiedy się kładziesz” i „wszystkie włosy na Twojej głowie ma policzone”. Wie o Tobie wszystko, więcej niż Ty sama 🙂 A propos… Mam nadzieje, że Twoje intencje zmierzają coraz bardziej w kierunku wypełnienia woli bożej, a mniej w kierunku przedkładania Bogu swoich oczekiwań. Jeśli znajdziesz chwilkę i jeśli jeszcze… Czytaj więcej »

eirene
eirene
23.11.15 21:16

z bagna każdego grzechu można zostać wyciągniętym – http://mieczducha888.blogspot.com/2014/09/wolnosc-od-grzechow-masturbacji-i.html

,

Lucyna
Lucyna
25.03.17 00:15

Panie Boże daj mi znak , czy starac się o stwierdzenie niewazności mojego ślubu koscielnego.

m
m
25.03.17 08:28

Lucyna może módl się o wolę Bożą

iksia
iksia
25.03.17 12:03

Asiu, piszesz, że od początku nie było łatwo… Przypomnij sobie, czy w tym czasie modliłaś się usilnie o to, by Twój – wówczas chłopak – z Tobą był, żebyście byli małżeństwem? Czy może korzystałaś z jakichś „magicznych” sposobów? Podpowiedzi wróżek? Czy oddałaś mu się przed ślubem, żeby utrzymać Wasz związek? Czy próbowałaś zmusić go do małżeństwa ciążą? Przypomnij sobie. Tu może tkwić problem. Nie pytam z ciekawości. Nie znam Cię, ale chcę pomóc.

Agata
Agata
04.01.19 22:30

Asia. Przeczytalam Twoje swiadectwo dopiero dzisiaj. Ja tez obecnie modle sie o swoje malzenstwo. A jak wyglada Twoja sytuacja dzisiaj?

93
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x