Ania: Łaski nielimitowane ;)

Szczęść Boże,
O nowennie pompejańskiej słyszałam na kilka lat przed tym jak odważyłam się jej podjąć. A to dlatego iż modlitwa różańcowa nigdy nie była moją ulubioną. Była zbyt trudna . Kiedy postanowiłam ją odmawiać – nastał problem z intencją – bo przecież tyle potrzeb w życiu: dzieci, mąż, rodzina, praca…. . Zdecydowałam się na intencję , która dotyczyła pośrednio wiele innych rodzin tj. o zlecenia w mojej firmie bez których jedenaście osób zostanie bez środków do życia w tym i ja. Modlitwę rozpoczynałam z wielkim niepokojem w sercu o moją przyszłość i mojego syna ( sama go wychowuję ). Trudności i przeszkód większych nie miałam poza tym, że czasem zapominałam słów Ojcze nasz (!!!???) albo traciłam rachubę, którą to „zdrowaśkę” odmawiam. Ostatecznie nowennę zakończyłam, zlecenia się pojawiły ( pojawiają nadal;) ) ale to nie wszystko. Matka Boża sprawiła, iż pokochałam różaniec, pokochałam modlić się na nim . Robię to do dziś z wielką radością pomimo iż czasem trudno pozostać w skupieniu. Otrzymałam też łaskę pokoju w sercu, wewnętrzną radość . Matka Boża małymi krokami poprowadziła mnie najpierw na wspaniałe rekolekcje (otwarte, w majowy weekend ), potem do wspólnoty, w której poznałam wspaniałe osoby żyjące w bliskości z Panem Bogiem . A to wszystko poskutkowało tym, iż w mojej parafii wraz z koleżanką zebrałyśmy chętnych na dwie róże różańcowe- trzecia jest w trakcie tworzenia ;). Łaski więc Matki Bożej nadal płyną z jej Niepokalanego Serca, nie są „limitowane” bo Matka Boża jest hojna ! I jestem pewna, że druga intencja, którą podjęłam jak tylko skończyłam pierwszą też została wysłuchana (choć nie da się tego stwierdzić od razu – dotyczy bowiem przemiany serca , miłości i wiary do Pana Boga i Maryji w sercu osoby młodej, pięknej i beztroskiej jaką jest moja córka mieszkająca tysiące kilometrów od domu ) . Matka Boża nigdy mnie nie zawiodła pomimo iż ja Ją wiele razy !
Nie bójcie się podejmować się tej pięknej modlitwy- Matka Boża Was przygarnie do swego serca i pocieszy!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
natalia
natalia
13.09.15 17:19

Wspaniale swiadectwo, dziekuje. Chwala Panu i NMP!

Joanna
Joanna
13.09.15 17:41

Piękne świadectwo.Kiedy odmawiałam swoją pierwszą nowennę tak skupiłam się na intencji że nie widziałam łask jakie dostałam od Maryi. Od tego czasu dużo się zmieniło. Ja się zmieniłam. A łaski cały czas płyną:)

niewinna czarodziejka
niewinna czarodziejka
13.09.15 19:29

Chwała Panu 🙂

Hubert z Borow
Hubert z Borow
13.09.15 22:32
Siostra
Siostra
14.09.15 09:17

Mój brat od kilkunastu lat ma poważne problemy z alkoholem.Z tego tytułu już kilka razy stracił pracę.Przez ten krótki okres kiedy nie miał pracy i pieniędzy nie sięgał po alkohol.Myślałam że tak już zostanie, że zrozumiał iż alkohol niszczy jego i jego życie.Ale niestety tak się nie stało.Za każdym razem kiedy podjął nową pracę problem z alkoholem powracał. W tym roku razem z siostrą odmówiłyśmy Nowenne Pompejańską w jego intencji.Aby miał siłę zerwać z tym nałogiem. Gdy ja skończyłam odmawiać nowennę brat pił bez opamiętania. Byłam załamana. Ale po kilkunastu dniach od zakończonej nowenny brat zerwał z nałogiem. Dziś już… Czytaj więcej »

Ania
Ania
17.09.15 11:03

Chwała Panu ! Dziękuję za wszystkie komentarze.

6
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x