Adrian: Moje „dziwne” świadectwo

Witam was… jakiś czas temu był mały konflikt między mną, a jakimiś dwoma dziewczynami zaczęły mnie straszyć że będę miał kłopoty, a poprostu tylko przechodziłem. Po tygodniu pod moim domem zawitał pewien człowiek który wystartował do mnie odrazu z łapami grożąc mi że mnie zabije i wogole. Po całym zdarzeniu czulem w środku duży lęk i obawy dwa dni wcześniej moja kochana Mama trafiła do szpitala po zawale który przeszła na placyku zabaw.Wieczorem przy badaniu koronografii serca mama zeszla, ale ją odratowali co kompletnie mnie dobilo, Bylem zrozpaczony i bałem się wychodzić z domu popadlem w nerwice lekowa. Tego samego dnia po calej sytuacji zacząłem odmawiać moją drugą nowenne Pompejanska, ale w porównaniu do pierwszej która byla odklepywana ta płynęła z głębi mojego serca.Moim skromnym zdaniem ta sytuacja miała na celu zbliżyć mnie jeszcze bliżej Bogu. Po pierwszym dniu poczułem na sercu wielkie ciepło i chęć pomocy ze strony najszej kochanej Matki. Po kilku dniach nastąpiła druga koronografia której bałem sie bardzo, ale na szczescie przebiegla pomyślnie i mama po kilku dniach wróciła do domu lecz lekarze nie stwierdzili czemu przeszla zawał kilka dnia później w moje urodziny przyjechał do mnie moj stary kolega i powiedział mi, że tamten typek zarobił w głowę czym bardzo sie zdziwiłem poniewaz prosilem Naszą Matke o nauczkę dla niego i od miesiąca nie mam z tym typkiem żadnego konaktu jak by zniknął, a prosilem o to żeby wykluczył się z mojego życia żebym nie mial z nim nic wspólnego, nerwica zniknela znikąd za kilka dni mam zamiar zacząć normalnie funkcjonować poniewaz przez 3tyg bylem aspołeczny i proszę was także o wsparcie żebym normalnie funkcjonował bez strachu i żadnych obaw że gdy wysiade z autobusu moge zarobić, ale myślę że Matka Boska i w tym mi pomogła . Jestem mlodym czlowiekiem który bardzo wierzy w Boga przy nowennie zawsze towarzyszyła mi modlitwa do Św Rity jestem w połowie części dziękczynnej licze że Matka Boska pozwoli mi normalnie funkcjonować wychodzić z domu i nie bać się tego czlowieka. Mam także dla was ciekawostkę i pytanie w jednym jakiś czas temu natknalem sie w internecie na artykul o Cudownym Medaliku który bardzo mnie zaciekawil możecie mi nie uwierzyć, ale tej samej nocy medalik leżał na moim biurku gdy go zobaczyłem bardzo sie przestraszylem, ale bylem rowniez szczęśliwy od tamtego czasu medalik wisi na mojej szyji możecie w komentarzach napisać co o tym sądzicie. Dziękuję wam za poświęcenie czasu na przeczytanie mojego świadectwa. 🙂

Żywiczna figurka

Matka Boża Niepokalana 

- 13 cm -

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Klemens
Klemens
08.09.15 11:27

Ksiega wyjscia, rozdz 15, wersety 2 do 3

2Pan jest moją mocą i źródłem męstwa!
Jemu zawdzięczam moje ocalenie.
On Bogiem moim, uwielbiać Go będę,
On Bogiem ojca mego, będę Go wywyższał.
3 Pan, mocarz wojny,
Jahwe jest imię Jego.

Klemens
Klemens
08.09.15 11:31

Modlitwa za wstawiennictwem Sw JP2, ktory za zycia slynal z niesamowitej odwagi cywilnej, co potwierdzaja swiadectwa osob ktore znaly go za zycia juz of mlodosci, mozna je zobaczy na roznych filmach dokumentalnych

Swiety Janie Pawle II, pomóż nam pokonać nasze lęki. Naucz mężnego mierzenia się z przeciwnościami życia. Dzielnego stawiania czola trudnym sytuacjom I wyzwaniom. Daj nam odwagę wiernego trwania w powołaniu. W chwilach trwogi daj nam usłyszeć Jezusowe: „Nie lękaj się”. Niech twoja modlitwa wyprosi nam łaskę niesienia naszych krzyży razem z naszym ukrzyzowanym Panem, Jezusem Chrystusem. Amen

Joal
Joal
08.09.15 13:48

witam Cie, a co to byl za medalik?

Adrian
Adrian
11.09.15 00:02
Reply to  Joal

Jest to cudowny medalik Niepokolanego Poczęcia

Hubert z Borow
Hubert z Borow
08.09.15 18:11

Wcale nie dziwne swiadectwo, wydaje sie wrecz calkiem na czasie. Wiekszosc ludzi drecza najrozmaitsze leki I sobie. Strach to najczestsza technika kontrolowania czlowieka, stosowana przez ludzi a przede wszystkim zlego Ducha. 5 Lat temu mialem okazje byc na mszy ksiedza Pawlukiewicz, powiedzial ze ktos przeliczyl ze W Pismie Sw jest 365 razy bezposrednia zacheta (slowo Boze) skierowane do czlowieka ,,nie boj sie – nie lekaj sie” Bog zatem jakby wskazuje ze na kazdy dzien potrzebuje my odwagi I jest to podstawowa rzecz ktora pozwoli nam funkcjonowac zarowno W wolnosci jak I W zgodzie z Jego wola. Mysle ze warto by… Czytaj więcej »

Boguslaw
Boguslaw
09.09.15 20:59
Klaudia Nowicka
Klaudia Nowicka
12.09.15 15:27
7
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x