Sylwia: Zostałam wysłuchana!

O nowennie dowiedziałam się przy okazji słuchania wykładu na youtube ks.Piotra Glasa, który ową nowennę określił wtedy mianem bomby atomowej. Postanowiłam dosiedzieć się co to za bomba. Po przeczytaniu w internecie jak się ją odmawia pomyślałam sobie- podejmę wyzwanie! Tym bardziej, że w przyszłym roku biorę ślub to mam intencję. Pierwszy tydzień był straszny..w głowie ciągłe myśli: nie dasz rady!, po co ci to?! jesteś zbyt słaba! i tak to nic nie da…ale powiedziałam sobie nie dam się szatanowi! dużo się modliłam i myśli przestały mnie nachodzić. Tak doszłam do końca części błagalnej. Nieświadoma, że w minioną niedzielę upływał właśnie mój 27 dzień nowenny pod wieczór zupełnie przypadkowo natrafiłam na świadectwo pewnej Pani, która modliła się w intencji chorej na nowotwór znajomej. Pisała ona wtedy o tym, że w ostatni dzień części błagalnej o godzinie 12 ta znajoma zmarła. W tym momencie doszło do mnie, że wtedy też był mój ostatni dzień części błagalnej i że stało się coś niezwykłego. Otóż tego dnia o godzinie 12 mój narzeczony dostał propozycję awansu..a już piszę jak dokładniej brzmiała moja intencja: „Matko Różańca Świętego proszę Cię weź w opiekę nasze małżeństwo, aby się nam układało duchowo i materialnie, aby naszym dzieciom niczego nie zabrakło”. Popłakałam się. Przez cały wieczór dojść do siebie nie mogłam jak wielką moc ma nowenna.
Zaufajcie Panu!

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
majeczka87
majeczka87
31.08.15 16:08

Mogę prosić o link do stronki z tym kazaniem?

Sylwia
Sylwia
01.09.15 22:08
Reply to  majeczka87
Smutny
Smutny
31.08.15 16:43

Fajnie, że są osoby którym Matka Boska pomaga, udzielając potrzebnej łaski. Niestety ja nie należę do tej grupy ponieważ ukończyłem pierwszą Nowennę Pompejańską w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Od tej sprawy zależy wszystko. Być albo nie być. Nie widzę żadnej zmiany i muszę przyznać, że czuję rozczarowanie ponieważ nie prosiłem o wygranie w lotka tylko o coś potrzebnego, coś podstawowego co jest niezbędne każdemu człowiekowi. Wiem, że to nie kącik życzeń, że może taka Wola Boża, ale tak pragnę tej łaski, a jednak czuję, że ktoś z góry mnie blokuje i nie mogę się wydostać z tej sytuacji. Oprócz… Czytaj więcej »

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
31.08.15 18:13
Reply to  Smutny

Spokojnie to tylko próba…może od tej próby zależy właśnie teraz czy zostaniesz czy nie wysłuchana. My możemy się wkurzać, bo kurcze modlę się tyle i nic, nie prawda że nic się nie zmieniło! często modlimy się z główną myślą: pomodlę się ładnie, odmówię tą nowenne i na pewno bd wysłuchana, a tu zdziwienie, bo nic sie nie zmieniło. Może to nasza pycha? nie wiem, ale mogę ci powiedzieć 1 rzecz. Ja modlę się w intencji nawrócenia moich rodziców, jestem w trakcie 3 nowenny za nich w tej intencji i co? dalej nic, ale trzeba wierzyć, bo po 1 nawet jesli… Czytaj więcej »

Eliza
Eliza
01.09.15 16:27
Reply to  Smutny

Niekoniecznie potrzebujemy tego o co się modlimy. Pan Bóg wie lepiej, dlatego czasem nie wysłuchuje naszych modlitw, ponieważ gdybyśmy mieli to, czego wydawać by się mogło tak nam brakuje, przyniosłoby to tylko więcej szkody dla naszej duszy i tym samym zbawienia. Nie pomyślałeś o tym w ten sposób? Pocieszającym jest fakt, że nasza modlitwa nigdy nie jest na marne i możemy otrzymać wiele innych łask.

Smutny
Smutny
01.09.15 19:15
Reply to  Eliza

_Do Elizy- Pomyślałem w ten sposób, tylko jest jedno ale, a mianowicie, jak młody człowiek ma zacząć żyć na własny koszt bez pracy po studiach? Nawet nie mogę znaleźć pracy poniżej swoich kwalifikacji, wysłałem baardzo dużo dokumentów aplikacyjnych i chodziłem od firmy do firmy i dalej kicha. Co mi z innych łask jak nie mam za co żyć? Więc Pani się myli co do teorii, że Bóg wie czego bardziej potrzebuję i że ma lepszy plan wobec mnie. Pytam się jaki? Jestem młody i w tym momencie zostałem bez środków do życia, a więc zostało mi tylko rozpaczać, albo……

Eva
Eva
01.09.15 20:28
Reply to  Smutny

Smutny! Nie trac nadzieje i nie plec bzdur ze Bog nie wie najlepiej:) Bedzie dobrze! Znajdziesz prace tylko zawierz to Bogu. Bog nie dopuszcza abysmy cierpieli ponad wlasne sily. Teraz pewnie myślisz: łatwo powiedzieć…. Moze pomodl sie do Jezusa tym krotkim zawierzeniem JEZU TY SIE TYM ZAJMIJ. TROSZCZ SIE TY. Oddaj Mu to. A ty tylko ufaj. Niech Ci Pan Bog Blogoslawi i strzeże. Nie szemraj:) Pomodle sie za ciebie.

Lidka
Lidka
31.08.15 17:19

Ja też nie zostałam wysłuchana do końca….ale modlę się dalej.dostałam zapewne inne łaski, które były i są mi potrzebne,a reszta może przyjdzie z czasem.

E.
E.
01.09.15 21:16
Reply to  Lidka

Lidko, moze to jest właśnie łaską, że nie do końca … zaufaj Bogu, On wie lepiej, co dla Ciebie dobre 🙂

renata
renata
31.08.15 17:53

Do Smutnego – nie trać wiary, zobaczysz, że wszystko w odpowiednim czasie. Tyle tylko, że nam się wydaje,że to my znamy ten odpowiedni czas. Przeszłam wiele trudnych , a nawet tragicznych doświadczeń, też tracilam momentami wiarę, choć tak naprawdę wiara ta ulegała zmianie, przemianie, po prostu stala się prawdziwa i wciąż się zmienia. Trzeba czasu i sprawy się wyjaśniają, układają zgodnie z Prawdą i Bożą Wolą.

Sylwia
Sylwia
31.08.15 18:08

Ja wierzę w to że zostanę wysłuchana, tylko kiedy będzie ten odpowiedni czas to wie tylko Bóg.
Też wiele trudnych spraw się po drodze już wydarzyło ale nie mam w sobie pewność że pokonam złego.
Do Smutnego pomyśl że czas i tak upływa czy się modlisz i prosisz czy też tego nie robisz wiec zawsze warto wierzyć że kiedyś się uda wybłagać właśnie to na czym nam tak bardzo zależy.
Też już zrobiłam w swojej sprawie wszystko co tylko możliwe tutaj na ziemi i teraz wszystko w rękach Boga.
Trzeba wierzyć tak na 100 %

Ania
Ania
31.08.15 23:28

Zgadzam sie z toba Sylwia trzeba wierzyć na maksa, jednak ludzie są słabi szybko sie zniechęcają i tracą nadzije na lepsze jutro. Jeżeli komuś to pomoże powiem tylko, że mi nic z nieba w pięć minut nie spadło, ale są dwie bardzo ważne rzeczy które sobie wymodliłam przez kilka długich lat i to teraz daję mi wiele szczęścia tu na ziemi:).

grazyna
grazyna
01.09.15 09:00
Reply to  Ania

do wątpiących ; popatrzmy jak mali jesteśmy. Wydaje się nam że klik i będzie tak jak chcemy a tu nie o to chodzi. Wiara i ufność nie polega na żądaniu ole na całkowitym oddaniu siebie Bożej opiece . Przykład św. Rity : otrzymała polecenie od przełożonej żeby podlewała suchą gałązkę na rabatce ot taki kaprys by ktoś powiedział , a tymczasem po wielu , wielu dniach systematycznego podlewania gałązka ożyła i pojawiły się żywe pączki winogrona . Nasz Pan Jezus Chrystus pokazywał swoim życiem jak dalece trzeba zawierzyć Bogu Ojcu . Tak więc nie buntujmy się ale pracujmy nad sobą… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
AgnieszkaC
02.09.15 13:08

Smutny jak odmówiłam 6 NP i żadna nie została wysłuchana, to dopiero żałosne.

majeczka87
majeczka87
02.09.15 22:04

dziękuję Sylwio za link! Niech Ci Bóg błogosławi!

15
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x