SYLWIA: Nowenny w intencji ratowania zdrowia, rodziny i małżeństwa

Witam wszystkich odwiedzających tę stronę !!!
Odmówiłam dwie nowenny pompejańskie w intencji mojego całkowitego uzdrowienia na duszy i ciele. Przez długie lata zmagam się z trądzikiem i śladami po nim. Po tych nowennach przyśniła mi się Maryja. Jej twarz jaśniała blaskiem. Posmutniałam, bo moja twarz to zupełne przeciwieństwo i zaprzestałam się modlić. Po upływie roku mąż, który mieszka i pracuje za granicą rozstał się ze mną i zamieszkał z partnerką. Załamałam się. Przez cały miesiąc miotałam się z myślami i wówczas przypomniałam sobie o nowennie pompejańskiej. Odmówiłam cztery nowenny. Pierwsza w intencji: Ratowania mojego małżeństwa. Podczas tej nowenny byłam potwornie atakowana przez Złego. Wyjmowałam różaniec powiązany w supeł. Rozplątywałam go i modliłam się dalej, często płacząc. W nocy doznawałam paraliżu całego ciała. Słyszałam dziwne, nadnaturalne głosy, szepty. Przetrwałam całą nowennę i rozpoczęłam drugą: O przemianę i nawrócenie męża. Zły nie odpuszczał. Podczas modlitwy słyszałam przekleństwa i grozby. Kolejna intencja: O uwolnienie mojego męża od wszelkiego złego. Bardzo trudna nowenna i znów koszmary senne i napady Złego podczas snu. Ostatnią nowenną modliłam się : O czyste serce i myśli męża. Byłam już bardzo zmęczona walką. Bałam się zasypiać. Modliłam się w nocy do Matki Bożej i Michała Archanioła o ochronę przed złem. Rozpoczęłam piątą nowennę, ale przerwałam w połowie, zabrakło sił. W między czasie zapadłam na silną anemię. Upadła moja firma, którą prowadziłam pięć lat. Podczas wszystkich nowenn chodziłam do kościoła. Wówczas zrozumiałam, że spełniła się moja pierwsza intencja o uzdrowienie mojej duszy. Otrzymałam łaskę szczerej spowiedzi. Zostałam oczyszczona i uzdrowiona z grzechów nieczystości. Uzdrowiona z endometriozy, choroby, przez którą cierpiałam od dawna.
Z mężem nie mam kontaktu. Całkowicie zawierzyłam nasze małżeństwo Matce Bożej i Jezusowi. Mam nadzieję, że Maryja uprosi potrzebne łaski, abym mogła odnależć spokój i siłę do dalszej modlitwy. Zrozumiałam i doświadczyłam na sobie, że droga do uzdrowienia prowadzi przez pustynię.
Dziękuję wszystkim, którzy przeczytali moje świadectwo. Niech Matka Najświętsza ma Was w swojej opiece i obdarza hojnie wszelkimi łaskami.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Kamila
Kamila
19.08.15 14:09

Dziękuję za świadectwo Sylwia, dużo łask Bożych dla Ciebie i Twojej Rodziny.

grażyna
grażyna
19.08.15 14:40
Reply to  Kamila

Dziękuję za świadectwo. Wybrałaś właściwą drogę walki ze złem ale musisz mieć świadomość że nie łatwo pokonać złego i potrzeba dużo wytrwałości oraz wielkiej ufności. Modlę się już 6 NP ale pomimo wielkich trudności trwam nadal a sprawy trudne stają się nagle łatwymi i rozwiązują się same. Doszłam do wniosku że nie powinniśmy się zadręczać a całkowicie ufać. pomodlę się w twojej intencji niech Maryja będzie z Tobą amen.

Maruda
Maruda
19.08.15 14:10

Dla mnie jesteś i tak wielka że tyle przetrwałaś ! BÓG Z TOBĄ 🙂

Danuta
Danuta
19.08.15 14:56

Módl się do Św. Rity ona Ci na pewno pomoże.. Ja koncze 3 za Dusze Czyscu Cierpiące i to pomaga .
Czytam tez Tajemnice Szczęścia…. Niech Św.Rita cie wspiera…i wyslucha… Mnie bardzo pomaga a Dusze w Czyscu bardzo się odwdzieczaja… Pamiętaj..!!!!

Kamila
Kamila
19.08.15 16:31

Dokładnie to co mówi Danuta:)Podziwiam Cię za Twoją wytrwałość ,za niezłomność…Bóg ma Cię w swojej opiece i pamiętaj Sylwio wszystko się ułoży wedle Bożego planu w swoim czasie, trwaj:)! Jeśli mogę coś zasugerować , to Koronka do Miłosierdzia Bożego jest niesamowitą modlitwą, zawierzaj się Chrystusowemu Sercu….:)!!!!Szczęść Boże Sylwia!!!:D

Teresa
Teresa
19.08.15 17:42

Sylwio! Podziwiam Cię i w pełni rozumiem. Sama zmówiłam wiele Nowenn Pompejańskich, już nie pamiętam ile i w jakich intencjach. Tak jak Ciebie zło nawiedzało tak i mnie również i nadal nawiedza. Kiedyś w nocy czułam jak moje ciało faluje i te straszne odgłosy. Często budzę się przed trzecią i czuję zło, strach paraliżuje mnie i wzywam Matkę Boską na pomoc. Sylwio, wierzę że Matuchna Przenajświętsza nigdy Cię nie opuści i będzie wspierać cały czas. Wytrwaj proszę w wierze i nie poddawaj się. Pomodlę się za Ciebie. Niech Cię Bóg Błogosławi i prowadzi.

Martyna
Martyna
19.08.15 19:56

Podziwiam Pani wytrwałość. Gołym okiem widać, że warto się modlić skoro zły tak atakuje. Jeśli mogę coś polecić z własnego doświadczenia to niech Pani zadba aby nieustannie być w stanie łaski uświęcającej. Również borykałam się z grzechem nieczystości a to jawne otwieranie furtki złemu duchowi. Też miałam koszmary, nawet niemiłe życzenia od złego pod moim adresem, ale nic nam nie może zrobić jeśli w naszym sercu mieszka Bóg 🙂 Szczęść Boże!

Dorota
Dorota
19.08.15 20:44

Dziękuję i pomodlę się również za ciebie. Jesteś bardzo silna, masz niezłomny charakter, życzę Ci wszystkiego najlepszego i nieustannej opieki Ojca Pio.

Dorota
Dorota
19.08.15 21:19

Witam. Do walki ze złym polecam wodę, olej i sól egzorcyzmowaną…wytrwałości, z Bogiem!

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
20.08.15 14:01

piękne świadectwo, podziwiam cię, że mimo takich przeciwności dajesz radę. Diabeł uderza w ciebie, bo z jego szpon zabierasz duszę twojego męża, ale Jezus na pewno wynagrodzi ci te cierpienia, ataki itd. Jesteś dzielna! bardzo dzielna! Ja też mam problem z nieczystościami i modlę sie o to, aby Jezus uleczył to, co złe we mnie. Boję się, ale wierzę że w końcu tak się stanie. Polecam ci msze o uzdrowienie i uwolnienie, ja pochodzę z woj. lubelskiego i byłam kilka razy na takich mszach. Można się śmiać, można nie dowierzać, ale ja wierzę, podczas jednej z takich mszy usłyszałam z… Czytaj więcej »

Anna
Anna
21.08.15 17:35

Joanna, odmow NP w tej intencji.

Anna
Anna
21.08.15 17:38
Reply to  Anna

Acha! I koniecznie wyznaj wszystko na spowiedzi. Zobaczysz ze zly ustapi.

Martyna
Martyna
21.08.15 16:38

Joasiu na pewno Ci się uda. U mnie Pan Bóg tak zadziałał, że nawet nie wiem kiedy mnie uwolnił z tego grzechu. Módl się, czytaj Pismo Św., spowiedź a przede wszytkim Komunia Św. Ona naprawdę nas umacnia 🙂

13
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x