Malgorzata: cuda dzieją się w sercu

Moja pierwsza Nowenne zaczelam odmawiac w polowie kwietnia w intencji mojego powrotu do zdrowia. Bywaly dni, ze odmawialam cztery czesci rozanca z wielkim trudem, nie moglam sie skupic, mysli biegaly gdzies indziej ale zawsze jakos udalo mi sie je odmowic. Lubilam to uczucie kiedy po pierwszej lub drugiej czesci przychodzil taki spokoj i w koncu radosc z tego, ze moge sie modlic, ze potrafie znalezc czas i sile. w ciagu tych 54 dni ani razu nie zwatpilam w to , ze dotrwam do konca, po prostu wiedzialam, ze wytrwam. miej wiece w polowie odmawiania Nwenny mialam piekny sen, ktory traktuje jako znak od Matki Bozej zeby dodac mi sil. Snilo mi sie, ze wchodzilam na zielona gore, gdy bylam w plowie gory ogarnal mie strach bo strasznie boje sie wysokosci ale gdy obejrzalm sie za siebie ujrzalam piekny widok, w oddali widnialo miasto, mnostwo zieleni, niby nic nadzwyczajnego ale w tym widoku bylo cos tak pieknego, ze mimo strach zaczelam isc wyzej. obejrzalam sie za siebie drugi raz i zobaczylam widok jeszcze piekniejszy, im wyzej wchodzilam tym widoki byly cudowniejsze i patrzenie na nie sprawialo mi coraz wieksza radosc . wiedzialam, ze musze dojsc na sam szczyt bo tam zobacze cos jeszcze piekniejszego. Niestety obudzilam sie zanim doszlam na szczyt ale wiem, ze to byla pewnego rodzaju przekaz od Matki Bozej abym sie nie poddawala, trwala dalej w modlitwie bo im bardziej wytrwla bede im bardziej bede chciala byc blizej Boga tym piekniejsze rzeczy dla mnie przygotuje. Laska, o ktora prosilam jeszcze nie zostala mi udzielona ale nadal wierze, ze Matka Boze spelni moja prosbe, ze mnie nie zostawi, tym bardziej , ze codziennie doswiadczam jej opieki i widze jak wiele pozytywnych rzeczy dzieje sie w moim zyciu. Nawet jesli chodzi o s[prawy materialne to jest jakos duzo latwiej niz kiedys. Jednak najwieksze cuda dzieja sie chyba w sercu bo calkiem inaczej zaczelam patrzec na ludzi, z wieksza miloscia, wiecej potrafie wybaczyc, wiecej zrozumiec. Zauwazylam rowniez, ze prawie wogole juz nie wzywam imienia Bozego bez potrzeby choc kiedys bylo to u mnie na porzadku dziennym i mimo iz wiedzialam, ze to grzech roblam to tak automatycznie,ze nie potrafilam nad tym panowac. Teraz wiem, ze to wszystko dzieje sie za Jej sprawa. Wiem rowniez, ze to nie bedzie moja ostatnia Nowenna. Zachecam wszystkich do tej modlitwy i nie bojcie sie, ze nie znajdziecie czasu lub sily bo to zly wam to wmawia, wezcie do reki rozaniec, a zobaczycie, ze Matka Boza tak wam pouklada dzien, ze zawsze znajdziecie czas sie pomodlic.

Koronka z modlitwą

do św. Judy Tadeusza

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Joanna
Joanna
03.08.15 12:43

Mam podobne odczucia. Kiedy odmawiam NP ogarnia mnie taki spokój. Czuje naprawdę opiekę Maryi i to jest najpiękniejsze:).

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x