Magdalena: Maryja dała mi szansę

Tą nowennę pompejańską odmawiałam w intencji znalezienia pracy. Gdy odmówiłam całą pierwszą nowennnę niestety pracy na choryzoncie nie było widać ,ale postanowiłam się nie poddawać i odmawiać kolejną nowennę w tej samej intencji. Pan sam mówi,że jeśli będziemy natrętni w tym co chcemy osiągnąc to to otrzymamy(oczywiście pod warunkiem z jaką prośba się zwracamy);). Tak samo było w przypadku natrętnej wdowy (Łk 18,1-8). W piątym dniu odmawiania drugiej Nowenny Pompejańskiej zostałam zaproszona na rozmowę. Od przyszłego tygodnia zaczynam pracę;) Jest to umowa na okres próbny,a dojazd do tej pracy z mojego miejsca zamieszkania jest dość daleki,ale mam nadzieję,że dam radę. W końcu jak Matka Boża daję szansę to nie można jej odmówić.;) To tak jakby nasza mama upiekła pyszne ciasto i byśmy jej powiedzieli,że nie chcemy go spróbować. Dodam,że dzięki tej pracy będę mogła opłacić sobie studia i wogóle pójść na nie,bo bez niej nie byłoby to możliwe. I niech ktoś powie,że Matka Boża nie kocha swoich dzieci. Jest naprawdę wspaniała. Nie wiadomo jeszcze jak pogodzę dalekie dojazdy do pracy ze studiami,ale muszę się pozytywnie nastawić. Negatywne myślenie nic nie daje tylko powoduje,że czujemy się coraz gorzej i gorzej. Wszystkim życzę wytrwałosci i cierpliwości w modlitwie,a jej owoce ne pewno będą widoczne. Chwała Panu!

Książka bł. Bartola Longo opisująca historię powstania sanktuarium w Pompejach

a także liczne objawienia

i cuda Matki Bożej

Pompejańskiej!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
wiola
wiola
21.08.15 20:51

dasz radę Maryja pomoże ,

moim zdaniem
moim zdaniem
21.08.15 21:38

polecałabym Ci prosić swojego Anioła Stróża o pomoc w pracy, co zaś do dojazdów, to proś Jezu, ty się tym zajmij 🙂

Paula
Paula
21.08.15 21:45

Z całego serca, proszę Was o modlitwę o zdanie egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Mamy słabo sytuację finansową… A mam w poniedziałek egzamin. Dzisiaj nie zdałam, miałam bardzo surowego instruktora, mimo to próbowałam zachować spokój Ducha. Rozpłakałam się, ale pomyślałam, że nie będę płakać! Przecież największą chwałą nie jest nigdy nie spadać, ale wsiadać po każdym upadku. Bardzo prosiłam Maryję o wsparcie, jak również moja babcia, rodzice, siostra o to się modlili, ale jednak musiało być inaczej.

Sławek
Sławek
21.08.15 21:54

Fajne i napawające optymizmem świadectwo 🙂 pozdrawiam

Agnieszka
Agnieszka
21.08.15 22:19

cudowne świadectwo! bardzo dobrze, że zaczęłaś z wiarą tą drugą nowennę i się z nami tym dzielisz, jak widać Matka Boża nas nie zostawi w potrzebie. lubię takie dające nadzieję świadectwa, to bardzo ważne dla wszystkich mających trudności w wytrwaniu. dziękuję : )

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x