Łucja: Wiem, że to jeszcze nie czas, ale wierzę

Witam. Od bardzo długiego czasu jestem osobą samotną i bardzo mi to doskwiera, zwyczajnie brakuje mi tej najbliższej osoby. Na modlitwę pompejańską trafiłam w dość dziwny sposób ok. roku temu. Nigdy wcześniej nawet nie słyszałam o takiej modlitwie. Za sobą miałam bardzo ciężkie chwile, najgorsze w całym życiu. Niedawno straciłam najbliższą mi osobę i było mi niewyobrażalnie ciężko. Szczególnie, że według mnie nie miałam żadnej osoby, z którą mogłabym o tym porozmawiać. Czułam się bardzo samotna. Po praktykach studenckich wracałam do pustego mieszkania i myślałam wciąż o mojej stracie i tęsknocie. Miałam żal do Boga, że mógł zrobić mi taką krzywdę i sprawić ból nie do opisania. Pewnego dnia coś sprawiło, że wstąpiłam do kościoła studenckiego, do którego często chodzę na msze św. Byłam bardzo przybita, modliłam się, ale nie wiedziałam o co. Nie miałam żadnej nadziei, nie wierzyłam już w skuteczność mojej modlitwy. Wychodząc z kościoła zauważyłam na ławce kartki. Były to ulotki o odmawianiu nowenny. Ktokolwiek je przyniósł niech Mu Bóg wynagrodzi i błogosławi! Dzięki niemu zaczęłam po chwili zastanowienia odmawiać tą modlitwę odbierając to za znak. Modliłam się o poznanie dobrego chłopaka. Niestety ta nowenna jak i kolejna odmawiana w tej samej intencji pół roku później nie zostały jeszcze wysłuchane. Ale mimo wszystko dały mi siłę i dokonał się cud – odzyskałam wiarę i nadzieję w skuteczność modlitwy. Myślę, że wciąż doznaję wielu łask, ale nawet ich nie dostrzegam. Widzę tylko niektóre, ale wszystkie nawet najmniejsze są zasługą zbliżenia mnie do Boga dzięki tej modlitwie, jestem o tym przekonana. Wiem, że to jeszcze nie czas, ale wierzę że zostanę wysłuchana. Bardzo na to liczę, bo samotność jest dla mnie najgorszą częścią życia. Proszę nie traćcie nadziei i czytając świadectwa innych tak jak ja umacniajcie się i cierpliwości! 🙂

Płytka ceramiczna

ze św. Judą

Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
36 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wiktoria
Wiktoria
07.08.15 22:24

hej ja też jest osobą samotną. Pierwszą NP w tej intencji odmówiłam w styczniu 2013 r. … Nadal jest samotna. Poznaję inne osoby ale bardzo rzadko bo jestem osoba nieśmiałą co sprawia, że ciężko kogoś poznać. Ostatnio poznałam kogoś, ale tylko z widzenia. wydawało mi się że chciałam mnie poznać, ale…Po czym dałam sobie spokój bo stwierdziłam po co mu ktoś taki jak ja. Błędne koło…

Aleksandra
Aleksandra
07.08.15 22:55

Samotność to czas i zadanie. Łatwo się w niej zaskorupić, ale to bilet wolnej jazdy do depresji. Trudniej dostrzec szansę, wypełnić sensownie ten czas, np. wyciągnąć do kogoś rękę, wejść w grupę, służyć innym, być potrzebnym. 20 lat byłam sama, ale nigdy samotna. Łucja zrobiła pierwszy krok, zbliżając się do kościoła akademickiego. Następnym byłoby wejście do jakiejś grupy lub kółka modlitewnego, czy też Caritasu. To daje szansę poznania wartościowych ludzi o podobnych poglądach. Zorientowane na cel życia wiecznego świadome, odpowiedzialne życie doczesne to modlitwa i czyn. Jesteście w klubie NP, a zatem kolej na czyn! Pomyślcie o tym, szczęść Boże!

Wiktoria
Wiktoria
07.08.15 23:07

Tylko, że to nie jest takie łatwe. Aleksandra nie jest łatwo wyciągnąć rękę do kogoś, jak przez całe życie było się wyśmiewanym z powodu swojej nieśmiałości. Gdy nagle zjawia się obok Ciebie jakaś osoba, o której nawet nie pomyślałabyś w kategorii związku (nie zasługuje na nią), pomimo że jest bardzo wierzącą myślisz sobie pewnie robi sobie żarty albo z litości i to jest silniejsze od Ciebie. Mimo, że wiesz, że to w Tobie tkwi problem. U mnie ta sytuacja ma już miejsce kolejny raz. I wiem, że gdy czegoś w sobie nie zmienię to do końca życia będę sama…

Heart
Heart
07.08.15 23:12

Fajnie, że są na świecie takie dziewczyny. Chcę się żyć 🙂 Brakuję tylko facetów odważnych na tym świecie!

Ja jak w ogóle będę powołany do małżeństwa i znajdę swoją drugą połówkę to wyjeżdżam w podróż poślubną do Pompejów :)))

Heart
Heart
07.08.15 23:19

Nie wiem czy twoja nieśmiałość wiąże się z niską samoocenę swojego wyglądu?
Czy jakimiś poranieniami w rodzinie, alkohol i te sprawy? Udaj się do psychologa może.

Wiktoria
Wiktoria
07.08.15 23:41

Nie nic takiego nie było. A niska samoocena najwidoczniej…

Heart
Heart
08.08.15 00:02

Też mam problemy z nieśmiałością, ale pomagam sobie lekami silnymi na lęki, który mi psychiatra przepisał. Będę je nie długo odstawiać, bo uzależniają fizycznie i psychicznie. Z tymi lekami mógłbym wyjść na scenę i krzyczeć do ludzi 🙂 No, ale nie warto brać dłużej, bo później się można uzależnić. Niby lekarz mówił, żebym się nie martwił, ale jak czytam w internecie komentarze to mnie przeraża. Spróbuj chodzić na msze św o uzdrowienie i uwolnienie, zacznij litanię. Musi być jakieś podłoże twojego lęku. Znajdź jakiegoś psychologa. Musi być jakaś przyczyna, jakieś podłoże. Mi np. w chwili gdy się stresowałem zacząłem przeklinać… Czytaj więcej »

Anna
Anna
08.08.15 00:30
Reply to  Heart

Leki i psychiatra to ostatnia rzecz, jaka komus doradzilabym. To tylko zbedny wydatek i nabijanie komus portfela.Sam piszesz, ze musisz odstawic, bo uzalezniaja. Mam nadzieje ze bedziesz w stanie je odstawic. Moja jedna kolezanka miala brac leki 6 miesiecy a bierze juz 6 lat. Tez mi radzila zebym brala w sytuacjach stresujacych gdy np. mam odczyty przed wiekszym gronem ludzi, ze swietnie uspakajaja. Juz wole te moja treme, niz jej melancholie. Druga moja znajoma prawie w ogole nie wychodzi z domu, takie ma leki. Juz nawet jej lekarka przyjmuje ja w gabinecie bez umawiania wizyty poza kolejnoscia bo wie ze… Czytaj więcej »

Anna
Anna
08.08.15 00:12

Dobrze byloby gdybys zaprzyjaznila sie z jakas kolezanka, ktora jest bardzo smiala. Przy niej nabralabys wiecej odwagi. Czasem ludzie odbieraja za pyche zachowanie kogos kto stroni od nich, lub jest na uboczu. Moze usmiechaj sie do ludzi, nawet jezeli ich nie znasz.

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 00:13

🙂 ale przecież też są ludzie nieśmiali i to całkiem sporo. Fakt, że w życiu zawodowym też jestem lekko wycofana i często się poddaję, ale to jakoś jestem w stanie przeboleć. Przyczyna lęku? Chyba wczesne lata szkolne. Zawsze byłam osobą zamkniętą w sobie, bardzo wrażliwą, grzeczną. Dzieciom nie zawsze się to podoba, takich cichych się lekko napiętnuje bo są mało atrakcyjni towarzysko. I tutaj chyba mi ta izolacja została.

Anna
Anna
08.08.15 00:46
Reply to  Wiktoria

Wiec musisz teraz nad tym troche popracowac. Przedewszystkim musisz uswiadomic sobie, ze to ze gdzies nie odzywasz sie albo jestes z boku, to jest ok. To po prostu jestes Ty i taka jest Twoja osobowosc. Powinnas zaakceptowac siebie tak jaka jeses i polubic siebie. Nie rob nic na sile, bo nie wyjdzie. Po prostu jestes taka jaka jestes, ani gorsza, ani lepsza. Czy uwazasz, ze ktos kto jest krzykliwy to jest bardziej wartosciowy? O nie! W wiekszosci przypadkow sa to ludzie z jeszcze wiekszymi kompleksami, a halasem pokrywaja swoje komlpleksy czy nieudolnosci. Wieksza wartosc przestawiaja ludzie ktorzy mowia tyle ile… Czytaj więcej »

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 00:50
Reply to  Anna

Dziękuję za słowa wsparcia:) Wiem, że muszę. Tylko tak strasznie mnie boli jak sobie przypomnę ile fajnych znajomości straciłam przez moją nieśmiałość, a teraz chyba kolejną…

Anna
Anna
08.08.15 01:25
Reply to  Wiktoria

To znaczy, ze ta znajomosc nie byla Ciebie warta. Nie obwiniaj sie. Wcale nie musisz byc dusza towarzystwa. wartosciowych ludzi mozna poznac wszedzie, w sklepie, w parku na spacerze, na ulicy, nawet w bibliotece. Trzeba tylko wiecej sie usmiechac, wtedy twarz jasnieje i przyciaga innych.

Heart
Heart
08.08.15 00:20

Miałem identycznie. Musi być jakiś powód jak chcesz to wbijaj na mojego maila to sobie pogadamy anonimowykowalski1992(małpa)tlen(kropka)pl

ula
ula
08.08.15 01:01

co za czasy ze trzeba być „idealnym” od rana do wieczora
tylko co to znaczy
a na wszystko tabletka nawet na nieśmiałość
Wiktoria może módl się o większe poczucie własnej wartości lub po prostu o miłość, ogólnie o miłość i o uzdrowienie do Ducha Św.
rozmowa z psychologiem tez czasem może pomóc

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 01:12

O Dary Ducha Świętego właśnie się modlę:)

K.I.
K.I.
08.08.15 01:38

Łucjo, z tą wiarą i odwagą, którą otrzymałaś od Maryji, poszukaj ścieżki, która doprowadzi Cię do drogi, na której znajdą się ludzie, a wtedy sama zobaczysz, jak poczujesz się otwarta. Może za radą Anny, zacznij od społeczności kościelnych. W życiu realnym, jest jak z portalami społecznościowymi. Jeśli każda osoba, spotka 10 osób, to te 10, znów mają przynajmniej 10 innych, itd. Nie jestem uczestniczką najpopularniejszego portalu społecznościowego na świecie, ale uświadomiłam sobie ostatnio, że realnie, też tak to właśnie działa! Przełamywanie swoich barier jest bardzo trudne. Nieśmiałość, to niewiara w siebie,z różnych powodów. Psychoterapia indywidualna lub grupowa jest jednym z… Czytaj więcej »

Maria
Maria
08.08.15 08:59

Mi lekarka pakowala leki na leki 20 lat zmarnowala mi zycie I wmawiala ze man taka nerwice a bylam tak silnie uzalezniona man nawrot I nie biore lekow moin lekarzem I psychologiem jest nowenna ktora daje mi nadzieje na kazdy dzien mimo ze objawy lekow sa straszne trzeba byc cierpliwym I zaifac Bogu a nie lekaarzom ktorzy zeroja na naszych cierpieniach walcz tak jak ja walcze pmodl sie dpo SW Jozefa I JP2

Ania
Ania
08.08.15 09:24

Wiktoria, nie słuchaj tych co Ci radzą pojscie do psychologa czy psychiatry – nie stawiaj człowieka wyzej niz Boga, choroby takie jak depresja, nerwica maja podłoze duchowe takze a wiec moga pochodzic od złego, wiec tylko Pan Jezus moze z tego wyleczyc, przeczytajcie ksiazke ‚psychiatra w piekle’ . Niektorzy nie ufaja Panu Bogu skoro zamiast do Niego ida do psychiatry po leki. Pan Jezus moze wyleczyc z lęku, niesmiałosci trzeby tylko sie modlic, byc w łasce uswiecajacej i byc cierpliwym. Samotnosc czasami jest potrzebna po to zeby sie zblizyc do Pana Boga, to Pan Bog ma byc na 1 miejscu… Czytaj więcej »

K..
K..
08.08.15 09:29

Heart twoje rady sa zbędne i lepiej ich nie słuchaj Wiktoria, pewnie sam jestem błądzący skoro zamiast szukac pomocy u Boga szukasz u psychiatrow i dajesz sie faszerowac lekami, chłopie szukaj Boga najpierw!

Anka
Anka
08.08.15 09:32

Wiktoria skąd jestes? tez jestem nieśmiała i w podobnej sytuacji co Ty, modl sie i bedzie ok „proscie a bedzie wam dane”

Heart
Heart
08.08.15 09:33

Ja to już będę schodzić do końca października, kończę z tym syfem. Chyba, że moja intencja o którą się modlę by się spełniła to schodzę w ciągu tygodnia. Kiedyś brałem przez 4-5 miesięcy i jakoś zeszedłem tylko lęki i tak były potem. Czyli lekarz mnie okłamał, bo mówił, że się bierze z kilka miesięcy jest po prawa. A później znowu poszedłem po pół roku i poprosiłem o te leki. Mam nadzieje, że to kiedyś się skończy. Będę chodzić na msze św o uzdrowienie i uwolnienie, a po tej litanii chyba zaczyna kolejną o wyleczenie z lęków. Niby leki działają, ale… Czytaj więcej »

Anka
Anka
08.08.15 09:40

Heart chyba błądzisz skoro zamiast do Boga udałes sie do psychiatry, Mario masz racje jedynym terapeuta moze byc Jezus, Wiktorio niesmiałosc to cnota, zaleta, faceci to doceniają, tez jestem bardzo niesmiała i ta niesmiałosc w oczach Boga to cenny skarb, ta niesmiałosc chroni mnie przed wieloma grzechami np nieczystymi, bo jestem szczegolnie niesmiała co do facetow, lubie ta niesmiałosc, i mimo ze jestem singielka, Bog wie co robi, i mam juz swoje lata

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 10:20

Ja nie lubię mojej nieśmiałości. To czy to się komuś podoba? W dzisiejszym świecie oczekuje się odwagi od ludzi, przebojowości, a nie stania w kącie. Obserwuje to na każdym polu, zarówno zawodowym jak i prywatnym a właściwie jego braku. Dlatego bardzo chcę to zmienić. Mam nadzieję, że dzięki NP uda mi się to zmienić i spotkam na swej drodze wartościowego człowieka, który mi w tym pomoże i nie ucieknę z powodu mojej nieśmiałości na jego widok jak to zrobiłam ostatnio…;)

Wojciech
Wojciech
08.08.15 10:28

Niesmialosc nie pochodzi od Boga.
W bibli odpowiednikiem tego słowa jest tchórz.
Jest cytat w bibli który mówi że Bóg nie dał nam ducha bojaźni (lęku) ale miłości i mocy.
Kolejny cytat mówi że lęk przed ludzmi nastawia na ludzi sidła.
Co chwile w Bibli lowtarzane jest hasło ”nie lękajcie się”
Ja rowniez z tym walcze karmie sie slowem i mam nadzieje ze w niedalekim czasie bede opowiadal ludziom jak wielki jest Bog

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 10:44

Dokładnie jestem przekonana że Bóg nie chce żeby człowiek wiecznie chodził zalękniony, przerażony. Chcę żeby był szczęśliwy i otwarty, żeby głosił Jego Królestwo.

Heart
Heart
08.08.15 11:48

Real? Nieśmiałość ma jakieś swoje podłoże. Tak z znikąd nie powstało. Kiedyś może sobie jakąś książkę znajdę na temat psychologii. Pamiętajcie o swoich dzieciach, opiekujcie się nimi dobrze, żeby one później nie miały kłopotów i niepotrzebnie nie cierpiały. Po Bogu najważniejsza jest rodzina, mąż, żona dzieci. Nawet w przykazaniach jest to ujęte w tej kolejności.

Annna
Annna
08.08.15 12:04

daj spokoj Heart z ta psychologią ! nie wywyzszaj człowieka – psychologa ponad Boga, te porady o pojsciu do psychologa czy psychiatry to jakies bzdury i naciganie na kase, faszerowanie lekami, ludzie wzwroccie sie do Boga, odmowcie Nowenne w intencji o uzdrowienie z tych lekow, niesmiałosci itp Heart przyczytaj sobie ksiazke ‚psychiatra w piekle’ za kazda choroba typu depresja , schizofrenia kryje sie zły duch

Anka
Anka
08.08.15 12:10

nie uwazam zeby niesmiałosc była czyms złym no chyba ze mowa o chorobliwej niesmiałosci, paralizującej, jak juz pisałam mnie niesmiałosc chroni przed popelnieniem wielu głupot i pozwala trzymac facetow na dystans, spotykałam facetow, ktorzy mowili ze lubia niesmiałe, spokojne dziewczyny, bo takie nie lataja za facetami, nie sa imprezowiczkami, sama tez wolałabym niesmiałego faceta niz pewnego siebie, niesmiałosc ma tez swoje przyczyny i jezeli trzeba to mi pomaga Jezus przezwyciezyc ta niesmiałosc, wystarczy sie o to pomodlic

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 12:17

Ja też wolę nieśmiałych. Tylko czy tym nieśmiałym wystarczy cierpliwości do Nas;)

Aleksandra
Aleksandra
08.08.15 12:41
Reply to  Wiktoria

Wiktorio, ale właśnie dlatego napisałam o wchodzeniu w grupy, żeby powoli oswajać się do kontaktów z ludźmi generalnie – na neutralnym poziomie i bez presji utraty tej najważniejszej znajomości w życiu. Tam, gdzie jest się jedną z kilku i nie ma tragedii, jeśli na początku stoi się z boku i zaczyna przyglądać. A kiedy wrośnie się w grupę (w tych kościelnych, są otwarci, dobrzy ludzie), można wyostrzyć wzrok i zacząć pogłębiać kontakty z tymi najbardziej dla siebie interesującymi, czy atrakcyjnymi – krok po kroku! Tak czy owak, nadszedł już czas na własną aktywność, bo obecna sytuacja Ciebie nie satysfakcjonuje, prawda?… Czytaj więcej »

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 12:47

Chyba nie ma innego wyjścia. Dziękuję za wszystko:)

Anka
Anka
08.08.15 12:53

wystarczy, z Panem Bogiem sie uda, tylko ze takich niesmiałych, spokojnych i wartosciowych facetow to tez cięzko poznac bo oni tez gdzies w domach siedzą chyba a nawet jak gdzies wyjda to pewnie sie krępuja pierwsi zagadac 🙂 mimo to wierze ze kiedys takiego poznam

Wiktoria
Wiktoria
08.08.15 13:38

No ja nawet mam kogoś takiego na oku i On mnie chyba też;) tylko zdaje się na dwóch nieśmiałych trafiło..:)

Heart
Heart
08.08.15 14:08

Ja brzydko mówiąc schodzę z tych leków, bo po nich się źle czuję. Jakbym chodził pijany po ścianach xD I tak teraz testowałem to mnie stres dopadł dzisiaj. Ja potrzebuję dobrej pracy, zwijam się i jadę gdzie pieprz rośnie….

Teresa.A
Teresa.A
08.08.15 16:12

Łucja życzę Ci aby Twoje modlitwy zostały wysłuchane

36
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x