Ewa: Ty się tym zajmij…

I ja chcę podzielić się z Wami łaskami, których doświadczyłam modląc się Nowenną Pompejańską. O Nowennie dowiedziałam się od koleżanek na pielgrzymce. Jak większości z nas wydawało mi się,że jest to modlitwa wymagająca poświęcenia dużej ilości czasu ,myślałam nie da rady…
W życiu jednak spotykają nas sytuacje z którymi sobie nie radzimy i wydają nam się bez wyjścia. Mąż stracił pracę …, w wyniku nieuczciwego postępowania przełożonego i współpracownika . Znalazł szybko nową pracę, ale niestety nie wiadomo dlaczego nie przedłużono umowy pomimo okazywanego zadowolenia z jego pracy. Mąż nie jest już młodym człowiekiem i znalezienie kolejnej pracy wydawało mi się cudem. Pomyślałam,że Jedyna nadzieja, to zaufać Matce Najświętszej . Zaczęłam odmawiać Nowennę, okazało się,że na modlitwę zawsze znajdzie się czas, ja odmawiam dwie nowenny rano przed pójściem do pracy i jedną wieczorem. Nie jest to żadne poświęcenie, od początku odmawiania odczuwałam większy spokój, lepszą atmosferę w domu i mocniejszą miłość do męża. Oczywiście były lepsze i gorsze dni,od euforii,że wszystko będzie dobrze do całkowitego czarnowidztwa. Na tydzień przed zakończeniem części dziękczynnej, w naszą rocznicę ślubu mąż otrzymał informację,że zostanie zatrudniony. Jest to praca w dość odległym mieście i czeka nas rozłąka, ale wierzę ,że to Pan Bóg za wstawiennictwem Maryi wybrał tą pracę i w tej rozłące też jest jakiś sens. Dziękuję Ci Matko za twoje orędownictwo, za Twoją pomoc. Teraz odmawiam drugą nowennę w intencji tego,żeby to była stała i dobra praca. Zaufajcie Jezusowi, On Was nie zostawi .

Powiedzcie Jezusowi „Ty się tym zajmij” ,módlcie się i starajcie się zaufać.
Nie jest to łatwe.. tak zwyczajnie po ludzku czasami myślami wybiegam w przyszłość i jak dopadają mnie czarne myśli, przypominam sobie słowa „Ty się tym zajmij”. W tych trudnych chwilach bardzo pomogły mi też świadectwa innych osób i tych w internecie i znajomych ,których modlitwa została wysłuchana.
Kończąc , chcę podzielić się i tym,że mąż również modlił się Nowenną w dwóch innych intencjach i obydwie zostały wysłuchane. Jeszcze raz bardzo dziękuję Maryjo za wszystkie otrzymane łaski.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
Ewa
23.08.15 08:48

Droga Ewo ja też jakiś czas temu oddałam wszystkie moje zmartwienia powiedziałam ,,Jezu teraz martw się Ty ” odmówiłam nowenne w intencji pracy mojego męża i choć praca daje żyć nie jest w stanie pomóc wyjść z długów ale wierzę, że ta intencja cały czas jest w trakcie pracy Boga gdyż wszystko ma swój cel o którym my nie wiemy . Łaski jakie się dostaje na co dzień dają nam same świadectwo na obecność i błogosławieństwo Boże. Musimy tylko ufać i być cierpliwym bo wszystko musi stać się w swoim czasie a modlitwa nas w tym umocni. Ja nawet w… Czytaj więcej »

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x