Rafał: Praca – cudowne wstawiennictwo Maryi

Witam wszystkich serdecznie,
chcialbym podzielić się z Wami łaskami jakie otrzymałem w trakcie odmawiania Nowenny Pompejanskiej.
O Nowennie dowiedziałem się od mamy. Mama zachęciła mnie do jej odmawiania. Dlugo sie zbierałem i jakos nie moglem. Pod koniec kwietnia podjąłem decyzję o rozpoczęciu. Zacząłem odmawiac 3 maja. Od 5 lat ciezko pracuję, fizycznie. Po skonczeniu studiów technicznych mialem nadzieję na zmiane pracy. Jednak tak sie nie stalo. Po wielu rozmowach i probach przekwalifikowania się nie mialem możliwości zmiany pracy. Do momentu rozpoczecia Nowenny. Do firmy do ktorej wysyłałem CV juz po kilku dniach otrzymalem telefon o zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną w jednej z najlepszych firm w Polsce. Bylem ogromnie zaskoczony telefonem. Wszystko sie tak potoczylo, ze wczoraj tj w ostatni dzien Nowenny otrzymalem telefon o zatrudnieniu i istnym cudzie. Bede pracowal w zawodzie za godziwe pieniadze.
Sama Nowenna byla momentami ciężka do odmawiania ale dla chcącego nic trudnego.
Za pośrednictwem Nowenny otrzymalem wiele innych lask o które nie prosilem Maryi.

Chcialbym również dodac, ze od marca napisalem list do sw. Jozefa i modlilem sie do sw. Maksymiliana Kolbego w intencji pracy.

Jest to istny cud i dziekuje z całego serca Maryi i świętym za wstawiennictwo u Boga w mojej intencji.

Chwala Panu!

Zapraszamy

na nasze rekolekcje

i pielgrzymki pompejańskie!

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
justaALMARINikiMagdalenaKropka Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Kropka
Gość
Kropka

Witaj, chcę zapytać o co chodzi z tym listem do św. Józefa ?
A tak w ogóle piekne świadectwo.To budujące, ze coraz więcej młodych mężczyzn sie modli i pisze świadectwa.

Magdalena
Gość
Magdalena

List do św.Józefa piszemy tak, jakbyśmy pisali list do swojego prawdziwego przyjaciela, prosząc o konkretną prośbę i wstawienictwo.
W dniu napisania listu rozpoczęłam także 30 dniowe nabożeństwo do św. Józefa. To Święty, na którego pomoc zawsze można liczyć. Kiedy moja prośba z listu spełni się, od razu o tym napiszę 🙂

Niki
Gość
Niki

Mi św. Józef nie pomógł, choć modliłam się do Niego bardzo długo modlitwą o szybkie wybłaganie ratunku. Święci na pewno się wstawiają ale ostatnie słowo zawsze należy do Boga. 10 miesięcy napisałam list do o. Pio, który jest mi szczególnie bliski, i jestem pewna, że za Jego wstawiennictwem otrzymam łaskę, o jaką proszę. Na komodzie mam Jego zdjęcie (jeszcze po babci) jak odprawia Mszę św. bez rękawiczek, rany są bardzo dobrze widoczne. I za to zdjęcie włożyłam list. Odpowiedź od o. Pio otrzymałam już tego samego dnia, jednak aby otrzymać łaskę muszę, jak widać, odczekać swoje 😉

Niki
Gość
Niki

Oczywiście 10 miesięcy temu napisałam list a nie 10 miesięcy go pisałam 😉

ALMARI
Gość
ALMARI

Rafale! Z przyjemnością przeczytałam Twoje świadectwo. Ufność i wiara w łaski jakich doświadczyłeś jest wielka.Życzę Ci satysfakcji z pracy i dużo błogosławieństwa Bożego.

justa
Gość
justa

odmawiam również w sprawie , pracy, o nowennie rowniez dowiedzialam sie od mamy….mam nadzije ze i mi sie poszczesci wtedy napewno o tym napisze

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną