Anna: pomoc w uzdrowieniu z depresji

Depresja to trudna choroba i zrozumieć może ją w pełni tylko ten, który ją przechodził. Od 5 lat miałam z nią problem. Brałam leki psychotropowe, a kiedy tylko z nich „zeszłam” po jakimś czasie znów musiałam do nich wracać. Ciągle czułam jakiś niewyjaśniony lęk, niepokój, brak pewności siebie. Miałam wrażenie, że nic dobrego mnie w życiu nie spotka… Poza tym przechodziłam kryzys na studiach – zgubiłam gdzieś motywację do uczenia się no i do tego zakochałam się bez wzajemności co jeszcze bardziej mnie przybiło. Czułam się naprawdę źle… Miałam ochotę ciągle leżeć w łóżku i nie chciało mi się spotykać ze znajomymi ani rodziną. Do tego czułam tak wielkie poddenerwowane związane z końcem studiów że nie mogłam sobie ze sobą poradzić. Zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską, bo czułam że moje życie nie ma sensu i nie ma dla mnie nadziei… Pomyślałam sobie – „co mi szkodzi, spróbuję, innego wyjścia i tak nie widzę…”. Odmawianie różańca nie zawsze było łatwe, zwłaszcza na początku często się myliłam, nie mogłam skupić i bałam się czy „dobrze” odmawiam tę modlitwę. Ale teraz widzę, że dla Matki Bożej najważniejsze jest to, że się staramy, nawet jeżeli nie zawsze wychodzi. Już pod koniec wszystkie trudności w moim życiu zaczęły się jakoś same rozwiązywać, zupełnie inaczej patrzę na świat, zaczęłam dostrzegać moje zalety i wszystkie dobre rzeczy, które mam i które się w moim życiu dzieją. Przypadkiem (chociaż może to nie był przypadek 😉 ) odkryłam w moim mieście msze o uzdrowienie, które bardzo mi pomagały. Biorę mniej leków, mam nadzieję że za jakiś czas nie będą mi w ogóle potrzebne. Wszystkim polecam tę modlitwę i oddanie całego życia Matce Bożej, bo ona lepiej wie co jest dla nas dobre i czasem rozwiązuje nasze problemy w inny sposób niż się spodziewamy. Z Panem Bogiem! 🙂

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Małgorzata
Małgorzata
20.07.15 18:20

Masz rację Aniu to bardzo trudna choroba i nie każdy ją rozumie.Ja choruję na depresję od paru miesięcy a może dłużej tylko niedawno została ona u mnie wykryta i nie raz słyszę weż się w garść weż się za robotę a nie użalasz się nad sobą ale to bardzo trudne wziąć się w garść jeśli widzi się rzeczywistość w czarnych barwach.Życzę Ci aby w Twoim życiu wszystko się ułożyło żebyś wyzdrowiała bo po każdej burzy przychodzi słońce.Też pierwszy raz odmawiam nowennę i również mam podobne problemy co i Ty w trakcje modlitwy i też byłam pierwszy raz na mszy o… Czytaj więcej »

Anna Tkaczyk
Anna Tkaczyk
20.07.15 19:31
Reply to  Małgorzata

Witaj. Ja zmagam się z depresja od wielu lat i doskonale wiem co czujesz. Zyczę Ci powodzenia, oby świat okazał się bardziej przyjazny i różowy. Anna

Anna
Anna
20.07.15 22:49

Witaj ,moja depresja zaczęła się parę lat temu. Jestem pod opieka lekarza. Zawierzyłam się Jezusowi i Matce Bożej i wierzę że to moje cierpienie ma sens. Jaki? Ja nie wiem , ale On wie. W tej chorobie najgorsze jest to, że miedzy wiedzą, rozumem a reakcją organizmu jest przepaść, że tak trudno powiązać psychikę z reakcją organizmu. Zdaje się, że już wszystko wraca do normy a nawet najmniejszy bodziec ( który w normalnych warunkach byłby spokojnie przeżyty) powoduje natychmiastowe naderwanie cienkiej nitki łączącej obie te sfery i trzeba znowu wzmożonej modlitwy, takiego kurczowego uczepienia się ręki Boga, żeby nie poddać… Czytaj więcej »

Lukaszs
Lukaszs
27.07.15 11:18

Wiem przezco przechodzicie ja choruje na depresje ponad 17lat a dopiero mam 34 lata jak chcecie popisac to moje gg 34081818 mozemy sobie pomuc jak zyc z tom chorobom

bozena
bozena
28.09.15 16:36

dla mnie tez rozaniec i modlitwa pompejanska
to ostatnia deska ratunku
depresja i kazdy dzien walki zeby wstac i isc
stawiac czolo problemom dnia codziennego
to wszystko bez wiary w moc modlitwy
nie mialoby dla mnie sensu
lacze sie w modlitwie ze wszystkimi cierpiacymi

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x