Marysia: Pomoc dla męża

Witam serdecznie! Swoim świadectwem chciałabym przekonać szczególnie wahających się. Uwierzcie dacie radę a Matka Najświętsza Wam w odmawianiu dopomoże. Ja o nowennie dowiedziałam się z prasy katolickiej, ale wydawało mi się to nierealne i niemożliwe żeby odmówić codziennie trzy części różańca bo czasem było mi ciężko odmówić choćby jedną. Czas płynął a ja choć bardzo potrzebowałam pomocy Matki Najświętszej to myśl o nowennie oddalałam. Odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego, czasem jedną część Różańca, czasem Drogę Krzyżową. Modliłam się za mojego męża który za często sięgał po alkohol. Bałam się że wpadnie w nałóg, że będzie coraz gorzej, że nasza córeczka będzie dorastała i patrzyła na to wszystko.. Ale już wtedy Matka Najświętsza czuwała nad nami. Zdarzenia tak się potoczyły, że razem z mężem uczestniczyliśmy w nocnym czuwaniu w Jarosławiu i od tamtej chwili wszytko zaczęło się zmieniać. Mąż nie sięgał już po alkohol, częściej uczestniczyliśmy we Mszy Świętej w tygodniu i przyjmowali Komunię Świętą. Jednak nastąpił moment załamania – mąż znowu sięgnął po alkohol. Ja prawie straciłam nadzieję na jego przemianę i wtedy On mój Mąż poprosił mnie o nowennę i to była przełomowa chwila. Po tygodniu zaczęłam odmawiać i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu dawałam radę (mam małe dziecko i dużo obowiązków). Nowenna „wciągnęła” mnie na dobre! Odmawiałam pomimo trudności jakie się pojawiały albo na przekór im ! Odmówiłam nowennę do końca i wiem że Matka Najświętsza pomogła mojemu mężowi i pomaga każdego dnia! Czuje spokój i opiekę nad całą moją rodziną. Dziękuję Ci Dziewico Różańca Świętego z Pompejów ! A w najbliższym czasem mam zamiar zacząć następną nowennę.

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Katarzyna
Katarzyna
19.06.15 03:28

Proszę nie ustawać w modlitwach i dziękczynieniu za abstynencję Pani męża.Sięganie po alkohol zazwyczaj ma jakieś podłoże,warto o tym wspólnie porozmawiać(choć trudno mężczyzn nakłonić do zwierzeń),aby rozwiązać problem i iść naprzód.z Panem Bogiem

j
j
19.06.15 22:02

Dobrze ze tak sie stalo ze nie pije to straszny nalog zniszczy czlowieka moj maz zapil sie na smierc , dziekujcie Bogu i Matce Bozej za laske trzezwosci modlitwa Rozancowa ma duza moc nie przestawajcie sie modlic .Bog z Wami .

Marysia
Marysia
21.06.15 12:51

Dziękuję za dobre słowo. Tak staramy się modlić i dziękować Panu Bogu jak najwięcej, ja dziękuję każdego dnia za każdy jeden dzień bez alkoholu i za przemianę . Tak Katarzyno masz w zupełności rację, że warto rozmawiać i rozmawiamy 🙂 Teraz wiem już też jakie podłoże miało picie mojego męża i dlaczego tak się działo. Zdajemy sobie sprawę, że jeszcze dużo różnych trudnych chwil przed nami, ale teraz mamy siłę o oparcie w Matce Najświętszej. Pozdrawiam.

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x