Karolina: Pomoc Matki

Chce powiedziec wszystkim ze ta modlitwa naprawde pomaga.Pierwszą nowenne zaczelam odmawiac w lutym tego roku. Prosilam Panne Najswietsza o trzeźwośc mojego meza i o sile dla niego by umial walczyc z nalogiem.mamy czerwiec i moj maz nie pije czwarty miesiąc.Druga nowenne odmawialam w intencji poprawy naszej sytuacji materialnej.w trakcie odmawiania znalazlam pracę. Ciezko bylo odmawiać nowenne bo zle duchy przeszkadzaly.Albo zasypialam w trakcie modlitwy albo dzieci marudzily.Jednak wytrwalam a Matka Boza wysluchala moich próśb. Dziekuje Ci Panno Najswietsza za Twoja Łaskę.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
basiaPANNA MARIAJan KowalskiMarysia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Tatiana
Gość
Tatiana

Dziękuję Karolino za piękne świadectwo. Jestem w trakcie Nowenny i często opadami z sił …dodałaś mi ich!

Marysia
Gość
Marysia

To wspaniale, że znalazłaś siły do modlitwy. Rozumiem jak było Ci ciężko bo sama miałam podobny problem z mężem. Ja również odmawiałam Nowennę w jego intencji i nam też Matka Najświętsza pomogła. Ona zawsze wysłuchuje i pomaga, choć czasem może nie od razu i nie w sposób jaki my sobie to wyobrażamy. Chwała i uwielbienie niech będzie Matce Najświętszej !

Jan Kowalski
Gość
Jan Kowalski

Gdzie nie prawdziwej miłości, tam są nałogi i rozwody. Tak mi się wydaję. Miłość bliźniego zaczyna się od siebie samego.

ANNA MARIA
Gość
ANNA MARIA

Nie zgodze się alkoholizm zawsze ma zalążek w jakiś problemach emocjonalnych w jakiejś bezradności i ci którzy nie mogą znaleśc pomocy na czas i nie maja wsparcia a są słabi to uciekają do swoich pocieszycieli kieliszka czy innego..tym ludzią właśnie potrzeba miłości i wiary że moga cos zmienic trzeba im pokazać droge do Jezusa by poczuli jak bardzo ich kocha i ze z nim moga wszystko..moi odzice są alkoholikami a zawsze byli razem nigdy nie było inaczej ..gdyby nie ta choroba to byliby szcześliwi i my z siostrą też..

P
Gość
P

Panie Kowalski, nie prowokuj pan. Rozwody owszem – tam gdzie nie ma miłości. To chyba logiczne, że jeśli się zaś kochają, to się nie rozwodzą. Ale nałogi to co innego, to sidła szatana na słabych, a nie na niekochanych, na tych, co nie radzą sobie z problemami, (a to nie wyklucza kochających). Miłość pomaga wyjść z nałogu, ale nie jest gwarantem tego, że się w nałóg nie wpadnie. Niestety dzisiejsze czasy są pokręcone…

basia
Gość
basia

Zgadzm sie slaba wola i problemy emocjonalne aljoholizm jest choroba dziedziczna trzeba zasiegnac wiedzy a nie oceniac . Karolina piekne swiadectwo a mrzowi zycze laski trzezwosci i Pogody Ducha na kazdy dzien .Zostancie z Jezusem i Maryja pod ich Opatrznoscia