Justyna: Łaski i uzdrowienia którymi obdarzyła mnie Maryja

Szczęść Boże. Chciałam się podzielić z wami moim świadectwem w skrócie, gdybym rozpisała się na dłużej zajęłoby mi to parę stron… mam 21 lat, zawsze byłam nieśmiala, płaczliwa i bardzo cierpiałam w swoim życiu gdyż nie miałam zbyt wielu serdecznych ludzi przy sobie. Pojawiła się jedna osoba która była bardzo wierząca i mimo tego, że ja też ”chodziłąm do kosciola” byłąm daleko od Boga. Dokładnie 3 lata temu postanowiłam przystąpić do spowiedzi z całego życia. Jako pokutę dostalam modlitwe do Matki Bożej ”Pod Twoją Obronę..” miałam ją odmawiać cały tydzien, odmawiam ją do dnia dzisiejszego. Od tamtej pory zmieniłam się, nie płaczę bez powodu, stałam się silniejszą kobietą i Czuję obecność Maryji w każdej sytuacji i w każdym dniu. Wyszlam z dwóch wypadków. M. in w pierwszym szkło weszło mi w ścięgna w palcu przy pracy, mialam nim prawdopodobnie nie zginać, modlilam się i mam teraz zdrowego palca, w tym roku miałąm wypadek samochodowy z którego również wyszłam cało. W pazdzierniku tamtego roku, będąc w trudnej sytuacji życiowej, stając przed dylematem zwróciląm się ponownie do Matki Bożej na Jasnej Górze by była przy mnie a swoje zycie w pelni oddaje Bogu. W grudniu poprzedniego roku zachorowałam na wirusa HPV, zwlekałam z pójściem do lekarza, gdy się udałam przepisał mi lek za 70 zł i z możliwoscia ze nie przejdzie, zaproponował mi zastrzyki za 1000 zł. 2 dni po wizycie odebrał sobie życie mój bliski kolega, to wtedy w smutku i rozpaczy gorliwie się modlilam, nie kupilam leku, odrzucilam zastrzyki.. Modliłam się. Od 2 lat w mojej modlitwie nie brakło modlitwy do Matki Bożej. Nie minęło 2 tygodnie, choroba ustąpiła, tak po prostu.. Z dnia na dzień. Płakałam. Matka Boża czuwa, Ona Tu jest, przy Nas, zwraca się do Pana Boga w naszych intencjach. Zaufajmy jej, powierzajmy jej wszystko, z wiarą. Ona zawsze nas wysłucha. Modlitwa stala się moją codziennością jak i czytanie Slowa Bożego.

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
26 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
P
P
23.06.15 22:37

Piękne świadectwo wiary, Dzięki Ci za nie i trzymaj się 🙂

Marysia
Marysia
24.06.15 03:07

Wspaniale swiadectwo, trzymaj sie kochana i nie przestawaj sie modlic z Panem Bogiem nie ma rzeczy niemozliwych.

Krystyna
Krystyna
24.06.15 06:47

Bardzo mnie wzruszył Twój komentarz. Piekny.Sama odmawiam obecnie II Nowennę Pompejanska, ale zły nie daje mi spokoju. Budze się kazdej nocy pełna obaw i niepokoju o „jutro” o moja przyszłość.Niech będzie pozdrowiona Matka Boża z Pompejów. Bóg z Toba.

Aleksja
Aleksja
24.06.15 08:27

To przypomina mi moje świadectwo, jak z dnia na dzień pozbyłam się nałogu, bez wyrzeczeń i walki. Tak po prostu, dzięki Maryi.

anna
anna
24.06.15 08:56

też bym chciałą tak napisać ale niestety mimo modlitw różaniec pompejański już 3 i nie tylko jest coraz gorzej z moimi wynikami i już praktycznie medycyna nie daje mi szans za zajscie w ciążę a mam 27 lat już mi nic nie pracuje , wygasłam a tak wierzyłam tyle modlitw wiary a tu coraz gorze juz nawet na in vitro nie ma szans bo tak złe wyniki badań mimo tego ze nie jesteśmy za tą metodą , brak sił , rozpacz, nie wiem jakżyć i2 lata w małżeństwie , jak życ z tym ze mężowi nie dam dziecka on tak… Czytaj więcej »

Zadowolona
Zadowolona
24.06.15 10:44
Reply to  anna

Aniu, od początku świata były pary, które miały dzieci i dzieci nie miały i trzeba się z tym pogodzić.
Jesteś młoda i jeszcze wiele się może zmienić. Dla pocieszenia napiszę Ci, że moja kuzynka urodziła pierwsze dziecko po 17 latach małżeństwa, kiedy „dobijała” już 40 a potem już po 40 kolejne dwie zdrowe dziewczynki.
A co do męża, jeśli naprawdę Cię kocha i jest z Tobą szczęśliwy to braku dziecka nie będzie traktował w kategoriach ” być albo nie być” dla Waszego małżeństwa.

Kasia
Kasia
25.08.18 14:59
Reply to  anna

Ja modliłam się kilka lat…nie poddawaj się tylko ufaj. Bóg Cię sprawdza czy mu ufasz. Ja wierzę, że będziesz mieć dzieci. Bo wierzę Bogu. A nie ludziom-lekarzom! Oni niech mówią co chcą! Będziesz mieć dzieci, tylko w odpowiednim momencie tak jak i ja.

R
R
24.06.15 09:09

Najtrudniej jest bezgranicznie zaufac.Zastanow sie czy mimo niekorzystnych wynikow badan i tego co mowia lekarze Ty jednak ufasz ze zajdziesz w ciaze?to jest b.trudne.Ja modle sie 3 NP w sprawie”po ludzku niemozliwej” i „z tylu glowy,gdzies nachodza mnie zle mysli ze nic z tego”(a jest to sprawa „zycia i smierci”).mialam tez takie okresy,ze nie chcialo mi sie juz zyc.W takich chwilach siadam i zastanawiam sie ,czy „ufam bezgranicznie”?Mi pomaga spowiedz i zycie w stanie laski uswiecajacej.Modl sie dalej,czytalam ze w sprawach b.trudnych ludzie modla sie nawet kilka lat a nie jak my 3 NP:)

anna
anna
24.06.15 09:25

ufam , wierzę tylko kilka miesiecy temu robiłąm badani i nie bylo az tak trgicznie a w poniedziałek odebrałam wyniki i szok nawet lekarz mówi ze 27 lat jest lekarzem i nie widział by tak szybko rezerwa jajników się konczyła moze być tak ze jeszcze cykl lub dwa i już mi jajniki nie beda działać atak się modliłam i modle a tu takie wiadomości, cieszyłabym się jakby chociaż nie pogarszały się poprzednie a tu taki skok i jeszcze zdrożnością tez nie jest dobrze a ja zawsze jak wychodziłam od lekarza jak mi nie mówił dobrych wiesci i namawiał na in… Czytaj więcej »

R
R
24.06.15 09:30

Mi sie wydaje zebys modlila sie dalej,mimo przeciwnosci.Czytalam juz takie swiadectwa ,ze wszystko juz bylo „praktycznie stracone”i nagle jakas zmiana.Nie wiem czemu tak jest ze „jedni dostaja szybko a inni musza duzo wycierpiec”.jakas taka Boska tajemnica,ktorej po ludzku nie rozumiemy.

anna
anna
24.06.15 09:52

też tego nie rozumiemy z mężem, czy nam kiedykolwiek bedzie dane jeszcze szcześćie??!!! bez własnego potomstwa chyba nie bardzo……dziękuje ci R za wsparcie. Moje serce już pęka, byłam wczoraj na mszy a wczoraj było nabożeństwie do ojca Pio to w duszy krzyczałam do Boga, Jezusa i Ojca PIo z tej rozpaczy i błagałam o zmiane jego Woli co do naszego małżeńśtwa. Modle się dalej i błagam.

wiesia
wiesia
24.06.15 09:59

Kochana Aniu, bardzo mi Ciebie żal. Ale proszę nie załamuj się, wierz do końca, wierz mimo wszystko. Choćby rozum mówił jedno, to serce niech UFA. Nasunęła mi się taka myśl. Spróbuj napisać do Brazylii do klasztoru SAN PAULO. Tam siostry zakonne wysyłają cudowne pigułki według brata GELVAO.Przepraszam jeśli przekręciłam. Przeczytaj – wpisz w google . Przysyłają taką karteczkę zwiniętą w rulonik, a w niej modlitwa:
Po porodzie, Dziewico!
pozostałaś nietknęta;
Matko Boża, wstawiaj się za Nami!
Kochana, CUDA się zdarzają. Proś, błagaj a będzie Ci dane. Pomodlę się za Ciebie! AVE MARYJA!

anna
anna
24.06.15 16:15
Reply to  wiesia

Dziękuje za informację już właśnie list wysłałam mam nadzieje ze przyjdzie zwrotny do mnie.

R
R
24.06.15 11:09

Czytajac wpis Wiesi przypomnialam sobie Aniu ze napisalam Ci o czyms waznym.Czy skladasz intencje do Matki Boskiej pompejanskiej na msze ktore odbywaja sie 25 kazdego miesiaca?Ja tez skladam intencje do siostr Eremitek,modla sie do Sw.Rity.Ona tez byla matka a przy okazji patronka spraw beznadziejnych,na pewno Cie zrozumie.(www.swietarita.pl)

anna
anna
24.06.15 11:26
Reply to  R

tak składam w każdym miesiącu intencję na msze św. do Matki Boskiej Pompejańskiej, ostatnio również z mężem byliśmy na msze za nas w niedaleko od nas klasztorze, również chodzę do spowiedzi przystępuje do komuni i modlę się do św. Rity. Dziekuje za wsparcie

Ania
Ania
24.06.15 14:08

Anno nie ufasz Bogu, tylko za bardzo skupiasz sie na tym czego nie masz. Docen to co masz, kochajacego meza. Pomysl ile jest na swiecie kobiet, ktore pragna z calego seca miec dzieci i meza a nie jest im to dane. Ty masz chociaz meza, poymsl o tym i docen twoja sytuacje. Dziekuj Bogu za to co masz. A jesli taka bedzie wola Boga da Ci dzieciatko. Jak na razie za brdzo skupiasz sie na sobie i swoich potrzebach. A moze poymslcie o adopcji. Kazdy woli miec wlasnse dziecko, ale jest tez wiele niekochanych istotek w domu dziecka, ktore pragna… Czytaj więcej »

anna
anna
25.06.15 11:40
Reply to  Ania

każdy tak mówi w takiej sytuacji, wiem o tym doskonale myśleliśmy o tym z mężem ale boimi się tego… słyszałam o kilku rodzinach jakie dzieci dostały i co ich potem spotkało w każdym razie te dzieci są w więżęniu….

mz
mz
24.11.15 21:45
Reply to  anna

wiesz dzieci z domów dziecka nie różnią sie niczym od tych z normalnych rodzin, tylko jak masz nawet mały problem myślisz- to dlatego że ma inne geny i dodajesz sobie całą resztę, ja mam inne doświadczenia gdzie dzieci adoptowane są większą podporą dla rodziców i mówie tu o rodzinach w których były tez te tzw swoje dzieci. Mam ciekawe porównanie wiesz tak bardzo chcesz mieć dziecko jak pewna mała dziewczynka mamę. Mieszkam blisko domu dziecka to mały dom 28 dzieci, głównie odebrane z powodu biedy, czasami dawałam tam prezenty dzieciom, często można było zauwazyć jak pewna mała 6 letnia dziewczynka… Czytaj więcej »

anna
anna
24.06.15 16:20

i idebrałąm wyniki testu ciążowego i znó negatywny, nie wiem ile mi cykli zostało jeszvcze eh…… idę dziś na msze uzdrawiającą możę to mnie podniesie na duchu bo nie mogę funkcjonować już… proszę o modlitwę za mnie.

R
R
24.06.15 17:32

Pomodle sie za Ciebie

Monika
Monika
24.06.15 20:32

Aniu, mogła byś napisać adres do tego klasztoru a najlepiej wkleić link? My z mężem również nie mamy łatwo i doskonale Cię rozumiem, nam tylko cud może pomóc w tym abyśmy mieli własne dziecko, nawet in vitro nie wchodzi w grę ale ja nadal się modlę i liczę na ten wielki cud bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych! 🙂 Zaciekawiło mnie to co Wiesia napisała i szukam informacji na ten temat jak można napisać o te cudowne piguki brata galvao ale jakoś nie mogę znaleźć tego adresu

anna
anna
25.06.15 07:09

Mosteiro da Luz
Av. Tiradentes, 676 – Luz – São Paulo – SP CEP.: 01102-000 a tu link http://www.saofreigalvao.com.br/pilulas-de-frei-galvao/

anna
anna
25.06.15 07:10

czy wiadomość z adresem i linkiem jest widoczna??

kinga
kinga
25.06.15 17:26

dziekuje ci za twe swiadectwo

grazyna
grazyna
24.11.15 21:03

Anno, może mi ktoś napisać treść prosby o pigułki tego brata, o przysłanie-nie znam języka, bardzo proszę

agnes
agnes
26.11.15 20:27

Aniu bardzo ci współczuję kiedyś byłam w podobnej sytuacji lekarze po operacji orzekli nie będzie pani mogła mieć dzieci nie traciłam jednak nadziei pytałam Boga dlaczego, dziś mam 22 letniego syna i gdy miałam problemy z dorastającym synem krzyczałam – Jezusie synu Dawida ulituj się nade mną. Nie trać nadziei u Boga wszystko jest możliwe. Pozdrawiam

26
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej