Ania: Dziękuję Ci Matko Najświętsza!

Szczęść Boże. Chciałam się ze wszystkimi podzielić jak wielkimi łaskami obdarzyła mnie Matka Boża. O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się już rok temu od koleżanki, jednak pomimo podjęciu kilku prób zawsze przerywałam. Jednak ponownie powróciłam do tej przepięknej modlitwy 13.05.2015 r. i obecnie odmawiam część dziękczynną. Wierzę, że uda mi się ją dokończyć, a na pewno na 1 nowennie nie przestane. Moja intencja o którą proszę Matkę Bożą jeszcze nie została spełniona ale otrzymałam wiele innych łask. Naprawiły mi się relację z rodzicami, rodzeństwem ( a było już nie do wytrzymania), przestałam być nerwowa, zostałam uwolniona od wielkiego grzechu, otrzymałam radość serca, a przede wszystkim zbliżyłam się do Maryi i do Miłosiernego Pana Jezusa. Przez ostatnie kilka lat chodziłam do spowiedzi 2 razy do roku i była to spowiedź mechaniczna. Od pewnego momentu spowiadam się co parę tygodni, odczuwam chęć uczestnictwa na Mszy Św. w tygodniu oraz widzę potrzebę modlitwy za dusze cierpiące w czyśćcu oraz grzeszników. Wcześniej tego kompletnie nie zauważałam. Ponadto Matka Boża postawiła na mojej drodze wielu ludzi (a szczególnie jednego mężczyznę) którzy mi bardzo pomogli w tych trudnych chwilach. Dawniej jak tylko coś się złego działo, winiłam Pana Boga. Nie potrafiłam przyznać się nigdy do swoich grzechów, słabości. Teraz uczę się dziękować Naszemu Panu za wszystko, za wszystkie sytuacje jakie dopuszcza dla nas w życiu nawet te które wywołują w nas smutek oraz ból. (Polecam wszystkim książkę: Moc uwielbienia). Dla mnie to są już wielkie cuda! Dziś uczestniczyłam w Mszy Św. o uzdrowienie i padły słowa ” Pan Jezus uzdrawia osoby zranione przez bliskie osoby i które się pogubiły w życiu”, a w sercu zanosiłam właśnie tą sprawę”. Moi drodzy Nasz Pan nigdy nikogo z nas nie zostawi w potrzebie.
Ostatnio słuchałam audycji kazania ks. Pawlukiewicza a szczególnie zapamiętałam fragment, kiedy mówił jak często prosimy o jakąś konkretną łaskę, która według nas wydaje się najlepsza, jednak by ją otrzymać najpierw muszą być zburzone nawet całe „piony, rusztowania”. Tak jest w moim przypadku Bóg zaczął od porządkowania spraw tych najważniejszych. Mocno wierzę, że moja intencja zostanie wysłuchana, tylko potrzeba jeszcze czasu. Nigdy nie przestańcie ufać Maryi i Naszemu Panu! Pan Bóg kocha nas wszystkich jednakowo i bezinteresownie, tylko musimy ufać i się wytrwale modlić!.
Matko Boża bardzo Ci dziękuję za wszystko!!

Składane obrazki

ze św. Judą Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sara
Sara
28.06.15 01:01

Super świadectwo, dziękuję 🙂

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x