Michalina: „to nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę…”

Piszę swoje świadectwo mimo, że do końca części błagalnej zostało mi jeszcze 5 dni.
Ale myślę, że mogę teraz już śmiało powiedzieć, że łaski płyną z nieba.

Zaczynając od początku, zdecydowałam się odmawiać Nowennę, mimo że wcześniej
odmówinienie chociażby jednej dziesiątki różańca to było dla mnie zbyt wiele.
Ostatnio, w ogóle się nie modliłam.

Miałam fajne ciekawe życie, podróże, zabawa… Miałam wszystko, niczego mi nie brakowało.
Pewnego dnia przed świętami Bożego Narodzenia, na niedzielnej mszy,
na którą też chodziłam tak jak mi się podobało usłyszałam o spowiedzi przedświątecznej, Ksiądz mówił o tym aby zmienić swoje
życie aby zacząć własnie tą przemianę od spowiedzi. (ja wtedy w ogóle nie brałam tego do siebie wręcz przeciwnie)
Pomyślałam sobie wtedy: „odkąd przestałam chodzić do kościoła, odkąd się nie modlę tak jak dawniaj
wszystko zaczęło mi się układać”. Mam super pracę, chłopaka, wspaniałe plany na przyszłość
i pamiętam jak dziś jak pomyślałam „Po co mi do tego wszystkiego Bóg”. To było kilka dni
przed świętami. I wtedy właśnie dokładnie w Wiglię Bożego Narodzenia rozpoczęła się moja walka,
wszystko jakby z dnia na dzień posypało się. Z chłopakiem zaczęliśmy się kłócić, z początku myślałam
że to tylko przejściowe, nie wyobrażałam sobie, że moglibyśmy się rozstać itd. mimo że w nerwach padały
takie słowa. Mieszkaliśmy razem, ja przeprowadziłam się dla Niego z drugiego końca Polski, planowałam
wspólną przyszłość.
Kryzys nie trwał zbyt długo. Dokładnie w Nowy Rok, zerwaliśmy. Więc wróciłam do swojego
rodzinnego domu, zostawiając tym samym wszystko to co tam udało mi się zbudować, czyli pracę,
nadzieje, plany, miłość. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po powrocie to było pójście do spowiedzi i do komuni.
Na początku wierzyłam, oczywiście, że wszystko się poukłada,
że on przyjedzie po mnie, że przerwa dobrze nam zrobi… Czekałam, teraz sama nie wiem na co ale wtedy On to było wszystko co miałam… tak wtedy mi się wydawało.

Potem było tylko gorzej, miałam wrócić po dwóch tygodniach, mieliśmy porozmawiać, ja oczywiście miałam nadzieję,
bilet na pociąg kupiony, czekałam aż tu nagle dwa dni przed wyjazdem trafiłam do szpitala.
Podejrzewano u mnie przeróżne rzeczy, zaczęły się badania, wizyty u
przeróżnych specjalistów, szpitale itd. (i to trwa do dziś, nadal nie wiadomo co ze mną jest i co będzie)
Najpierw byłam zła, że coś takiego mi się przytrafiło, przecież ten wyjazd to była szansa na powrót do tamtego życia,
a ja byłam zbyt osłabiona, zresztą było ryzyko tego że w czasie podróży może coś złego się wydarzyć więc tak długa podróż w ogóle nie wchodziła w grę.
Teraz wiem, że Bóg tak chciał, nie miałam tam pojechać.

26 stycznia, (czyli 26 dni od rozstania) dzięki cudownej duszyczce, którą kilka miesięcy temu poznałam,
zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską, wcześniej powierzyłam już całą moją drogę Jezusowi.
Intencja Nowenny to prośba o pomoc w wyborze tej dobrej drogi, o światło. Bałam się przede wszystkim tego, czy podołam odmawiać
trzy różańce dziennie, ale już po kilku dniach tylko na to czekałam, to punkt nr 1 mojego dnia.

Wydarzyło się tyle dziwnych rzeczy, ja wiem teraz, że bez Pana Boga nie ma sensu układać sobie życia
bo wszystko może się zawalić z dnia na dzień.

Co dała mi Nowenna hm… stałam się spokojniejsza, nie przejmuję się już tak, nie denerwuję tym co będzie jutro,
wiem że Matka Boża mi pomoże, że Pan Bóg mnie pokieruje, mam siłę, mnóstwo ludzi pojawiło się, którzy dobrze mi życzą,
odnalazłam wiarę w siebie, poprawiły się relacje z rodziną. I mogłabym tak wymieniać bez końca.

Wiem, że tamten chłopak jest strasznie zagubiony. Kocham go nadal, ale nie można mieć wszystkiego za wszelką cenę, czasem jeśli ktoś uważa, że może być szczęśliwszy idąc inną drogą niż my to trzeba mu na to pozwolić.
I przede wszystkim powtarzam sobie cały czas, że ja coś straciłam ale o wiele więcej zyskałam.
Ja znam swoją wartość, wiem, że dużo mogę, że moje życie teraz jest lepsze dzięki modlitwie, a będzie jeszcze lepsze,
że mam tyle rzeczy do zrobienia, tyle planów i je zrobię 🙂 Muszę przede wszystkim być zdrowa.

A on, trwa w tym samym punkcie, w martwym punkcie, nie wiem może kiedyś to przeczyta,
fragment tekstu jednej z piosenek, która strasznie mi się z nim kojarzy to:
„to nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę…”, i on własnie tym rozstaniem, bo on tego chciał,
wprowadził zmianę i w swoim i moim życiu, pytanie tylko kto wyjdzie na tym lepiej? Życzę mu z całego serca, żeby mu się powiodło, żeby odnalazł dobrą drogę, żeby był szczęśliwy.

Natomiast, ja chciałabym iść przez życie z modlitwą. Chciałabym, żeby wyjaśniły się moje sprawy zdrowotne,
i żebym nigdy znowu nie zwątpiła w miłość i pomoc Boga.

„Maryjo, chcę powierzyć mój los
w twe ręce Maryjo,
daj mi swą dłoń i prowadź mnie
drogą zbawienia do nieba bram”

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

227
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
58 Wątki komentarzy
169 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
32 Autorzy
NikiE.Teresa.AJózefAlaJ Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Magdalena
Gość
Magdalena

Bądź spokojna, módl się, a wszystko będzie dobrze, bo Bóg ma cudowny plan na Twoje życie:)

lulu
Gość
lulu

Bóg nie ma żadnego planu na nasze życie

daria.np
Gość
daria.np

Lulu ma plan i to konkretny plan, urodzilas sie w takiej, a nie innej rodzinie, w takim a nie innym srodowisku, w takiej a nie innej miejscowosci. Jesli tego planu jeszcze nie odnalazlas, to nie znaczy ze Bog go nie ma. Idac tym tropem, mozna stwierdzic nawet ze Boga nie ma. Jak na lozu smierci powiesz ze Bog nie ma planu, to moze ktos uwierzy. W Twoich wypowiedziach brakuje nadzieji, a Bog jest nadzieja, miloscia, dobrocia, radoscia.

lulu
Gość
lulu

wole w to nie wierzyć że Bóg wybrał dla mnie taką rodzinę i takie środowisko, jeśli takie coś Bóg zaplanował to znaczy że jest okrutny, wolę mieć nadzieję że Bóg jest miłością, dobrocią i radością, jeśli to Bóg wymyślił dla mnie taki plan to mnie skrzywdził, mam nadzieję i wierzę że Bóg nie ma żadnego planu na moje życie, dzięki tej wierzę mogę się Go nie bać

lulu
Gość
lulu

nie chce się denerwować i kończę ten temat, każdy ma prawo wierzyć w co chce

Lola
Gość
Lola

Lululeńko kochana. Nie możesz mieć gorzej niz moja mama. Dzieciństwo – okrutni ludzie, dom dziecka, okrutni ludzie. Ale też modlitwa pewnej osoby w jej sprawie w dzień w dzień. Małżeństwo nie bardzo udane, czwórka dzieci, praca zawodowa, śmierć dziecka. Do czego zmierzam…Pan Bóg ma plan na nasze życie a nazywa się on miłość. Moja mama dała mi wiele miłości i nauczyła jak radzić sobie w życiu. Niewiele tej miłości doświadczyła jako dziewczynka, za to wnuki wynagradzają jej całe zło tego świata. A to co przeżyła daje jej moc do działania jako wolontariuszce w domu dziecka.

lulu
Gość
lulu

nie wygląda na to że będę mieć wnuki, współczuje twojej mamie i gratuluje że się z tego umiała pozbierać

lulu
Gość
lulu

a świadectwo jak zwykle: jak trwoga to do Boga, ale to dobrze

Ania
Gość
Ania

Michalina życzę ci przede wszystkim dużo zdrowia, reszta sama się ułoży z pomocą Bożą.

Pisareczka
Gość
Pisareczka

„Jak trwoga to do Boga” to nasze ludzkie powiedzenie a w rzeczywistości to Bóg czasami musi złamać nam życie aby nam uświadomić swoją ogromną łaskę. Bóg jest cierpliwy i miłosierny i cierpi patrząc na nasze grzechy. Bóg widzi to co dla nas pozostaje niewidoczne, widzi jak zanurzamy się w grzechu i oddajemy duszę złemu. Bóg chce nam pomóc, woła nas – czasami właśnie w bolesny dla nas sposób, Jedni wtedy odnajdą w tym wolę Boga, inni niestety nie. Chwała Panu, że tym razem droga do Boga została odnaleziona i kolejna duszyczka być może zostanie uratowana.

zadowolona
Gość
zadowolona

„…dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, abyśmy istnieli ku chwale jego majestatu” ( Ef 1, 12 )
„Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według jego zamiaru”.
„Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Jezusie Chrystusie, dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował , abyśmy je pełnili (Ef 2,10)
Kilka cytatów z Pisma Świętego a pro po stwierdzenia Lulu…

lulu
Gość
lulu

oczywiście że jesteśmy powołani do czynienia dobrych czynów, a;e to my wybieramy które dobre czyny czynimy a które nie, Bóg tego nie planuje za nas

lulu
Gość
lulu

ciekawe jaki Bóg ma plan na wieczór dla mnie, powinnam już iść spać czy jeszcze nie? i co teraz mam zrobić? zaryzykuję i pójdę
dobranoc

Bea
Gość
Bea

Nie o takie plany chodzi. Ty masz wolną wolę i możesz iść spać albo nie – twój wybór. Masz rację jak trwoga to do Boga – zazwyczaj tak bywa. Muszę przyznać, że nie raz poczułam pomoc Bożą i gdy już było dobrze to mniej się modliłam… Teraz z powrotem powróciłam do modlitwy poprzez rożaniec i Nowenne i modlę się w konkretnej intencji… dzięki modlitwie stałam się bardziej spokojna i z Ufnością witam nowy dzien czekając na cud…

EE
Gość
EE

lulu jaką ty jesteś MARUDĄ! Tak samo jak ten smerf… Nie cierpię… itd., itp.

lulu
Gość
lulu

pewnie że jestem, i co cieszy cię to? to się ciesz

Bożena S.
Gość
Bożena S.

Wiesz co lulu ja to cię nawet lubię chociaż marudzisz☺

kasia
Gość
kasia

lulu :polecam zainwestuj w dobrą książkę ” MOC uwielbienia” Merlin R.Carothers z przesyłką ok.30 zł.Książka która otwiera oczy na miłość BOŻĄ. Polecam tą książkę wszystkim,którzy chcą zrozumieć BOGA i faktycznie poznać swoją drogę którą SAM Bóg przygotował dla nas.Przeczytaj a TWOJE życie się zmieni.Obiecuje 🙂 Kochana lulu życzę Tobie wytrwałości w poszukiwaniu Boga,powiedz Panu Jezusowi,że chcesz Go poszukać a zobaczysz że szybko znajdziesz.On czeka na Ciebie i na wszystkie zagubione owieczki.Obiecuję modlitwę.Pa:)

lulu
Gość
lulu

już ją przeczytałam, to wszytko manipulacja, Bóg cię kocha to ci da chorobę żeby mógł później cię cudownie uzdrowić i pokazać jaki to jest dla ciebie dobry, sory ale ja się na to nie dam nabrać

Lola
Gość
Lola

Streszczenie książki w jednym zdaniu wow ! A tak na serio: może obejrzyj swoje zdjęcia z dzieciństwa. To, że ktoś z twoich bliskich ma problemy ze sobą to nie znaczy, że nikt nigdy nie obdarzył Cię miłością (karmienie, zmiana pieluchy). Rozumiem, że nie czujesz się kochana i właśnie dlatego nie wierzysz w miłość bożą i jego plany względem Ciebie. A plan był dobry (miałaś być kochana) ale jak zwykle ludzie to zepsuli.

lulu
Gość
lulu

nie mam zdjęc z dzieciństwa, nie mam nawet głupiego zdjęcia z mikołajem

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Lulu, ja też nie mam takiego zdjęcia.
Patrz, jesteśmy wyjątkowe, pewnie jest niewielu takich jak my 🙂
Spójrz na to tak.
Tak samo mam z tym znanym portalem społecznościowym.
Jestem wyjątkowa 🙂
I Ty także 🙂

lulu
Gość
lulu

nie wiem czy to taki przyjemny wyjątek, jakie to ma teraz znaczenie, zawsze czułam się samotna i odrzucona, teraz też się tak czuje, jak mam uwierzyć że coś się zmieni jak przez 30 lat nic się nie zmieniło, a będzie jeszcze gorzej

Misza
Gość
Misza

Moja imienniczko piękne świadectwo 🙂 Ja też odmawiam nowennę. Na początku próbowałam dwa razy i nie wyszło, teraz kończę 9 marca i wiem że od razu zacznę następną nowennę. Pokochałam modlitwę na różańcu i zawierzyłam życie Matce Bożej. Moje świadectwo dziś właśnie tutaj wysłałam, chodziło o cud dzięki któremu uniknęłam wypadku samochodowego. Pozdrawiam wszystkich i Wy Ci którzy nie odmawialiście nowenny i jeszcze sie zastanawiacie. Odmawiajcie to cudowna modlitwa, dzięki niej w sercu jest cieplej i czuje się bezpiecznie.

alicja.stelmach@op.pl
Gość
alicja.stelmach@op.pl

Alicja
piękne swiadectwo . Lulu jak mam koszmarne zycie

Alicja
Gość
Alicja

A ja co mam robić.Lola. Całe zycie mam nieudane a z Bogiem sie liczyłam , kosciól modlitwa. Mam bardzo chorą mamę po powaznym wypadku , ojca który olewał wiecznie rodzinę i ciągle sie obrazał. Mamy nie kochał, olewał, Mąż mnie zostawił z
małym dzieckiem a byłam uczciwa. I jak tu wierzyć w cokolwiek. Nieustanie zło mnie spotyka

lulu
Gość
lulu

pewnie ci inni napiszą jak wierzyć, ja ci nie napiszę bo nie wiem, tylko jak cię będę straszyć klątwami to w to nie wierz, przepraszam że to nie jest optymistyczne

lulu
Gość
lulu

aha i jeszcze ja się też przejechałam nieraz na byciu uczciwym i to bardzo boleśnie

Lola
Gość
Lola

Alicjo. Ja nie wiem jak żyć. Tylko On wie jak żyć. Jego się pytaj. I nie zmęcz się nieustannym pytaniem. Czy wy naprawdę sądzicie, że jesteście lepsze, bo waszym zdaniem wycierpiałyście więcej od innych? To tylko wasze zdanie i użalanie się nad sobą. Ja też się użalałam nad sobą, więc wiem o czym piszę. Błagam nie róbcie z siebie świętoszków. Każdy z nas jest grzeszny i cierpi za swoje (no chyba, że jest dzieckiem to wtedy cierpi z powodu dorosłych i ich błędów). Czy naprawdę nie widzicie związku między stylem życia a chorobą? Między własnymi wyborami, a krzywdą jaką otrzymujemy.… Czytaj więcej »

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Lola bardzo trafne to ujęłaś.Często pozostajemy w matni, ponieważ sami nie chcemy lub boimy się iść naprzód. Najłatwiej spocząć na laurach i płakać, bezradnie rozłożyć ręce a odpowiedzialność przerzucić na Boga. Należałoby sobie uzmysłowić, że Miłość Boska jest wszechobecna i dotyka KAŻDEGO, kto wyciągnie po nią ręce, tylko trzeba się na nią otworzyć. Jednak zamiast podjąć inicjatywę zbyt często czekamy na cud i porównujemy się do innych, uważając, że oni mają lepiej. Człowiek musi być bardzo zdeterminowany, by mógł zmienić swoje życie.Wielu osobom trudno zrozumieć, że to nie Bóg od nich się odwrócił, ale sami są bierni,nie podejmują żadnych działań.… Czytaj więcej »

Alicja
Gość
Alicja

Dzięki. Ja poprostu straciłam wiarę . Wychowała mnie mama dobrze, do Boga do ludzi . Bardzo boleśnie psychicznie przezywam jej wypadek, zawał , nigdy zdrowej mamy nie miałam. Ojciec był bo był , ciągle się obrażał, nie rozmawiają rodzice lata ze sobą. Poza tym mój brat martwy się urodził bo mamie sie łozysko odkleiło.
Mnie mąż zostawił i co to jest ten boży plan? Ja mam dośc cierpienia. Tak wiele mam koleżanek , którym sie udało i mają wszystko a jeszcze niezadowolone.

lulu
Gość
lulu

wyobrażam sobie jak musisz się czuć, bardzo ci współczuję 🙁

Alicja
Gość
Alicja

Ty jedna mnie rozumiesz. Jak wszystko wali sie na łeb to w nic sie nie wierzy.

lulu
Gość
lulu

Ala jeśli chcesz to popatrz na to https ://www. youtube. com/watch?v=OHp5eVKUFuc
http: //robtocokochasz. pl /
(bez spacji)

danaria@op.pl
Gość
danaria@op.pl

z ks. HIOBA Wreszcie Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień. Hiob zabrał głos i tak mówił: „Niech przepadnie dzień mego urodzenia i noc, gdy powiedziano: »Poczęty mężczyzna«. Niech dzień ten zamieni się w ciemność, niech nie dba o niego Bóg w górze. Niechaj nie świeci mu światło, niechaj pochłoną go mrok i ciemności. Niechaj się chmurą zasępi, niech targnie się nań nawałnica. […] Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? Po cóż mnie przyjęły kolana a piersi podały mi pokarm? […] Po co się daje życie strapionym, istnienie złamanym na duchu, co śmierci… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

tobie się udało, mnie nie
dobranoc

lulu
Gość
lulu

Ciekawe co wy na to, którzy odmawiacie nowennę pompejańską w konkretnych intencjach https ://www.youtube. com/watch?v= IeiE0lqUEvA
według tego wygląda na to że nie ma sensu się o cokolwiek modlić

daria.np
Gość
daria.np

lulu obejrzala i nadinterpretujesz, tzn. wybiorczo. On mowi o tym ze nie mozna handlowac, ze nie mozna zawierac z Bogiem „kontraktow”, ze w modlitwie to Bog ma byc najwazniejszy, a nie moje „chce”. Nie wynika z tego, ze nie ma sensu prosic czy sie modlic.

lulu
Gość
lulu

może, nie znam się, nie ważne już, już nic

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Wg mnie ks. Chmielewskiemu chodzi o naszą egoistyczną postawę, a nie o to, że nie powinniśmy w modlitwach prosić o łaski. Sam przecież na jakichś innych rekolekcjach mówił o modlitwie „krzyżem”, która ma uwolnić nas od grzechów czy przekleństw międzypokoleniowych (jeśli dobrze pamiętam). Najpierw powinniśmy wykazać postawę uwielbienia, miłości do Boga i z zaufaniem mu się oddać. Nie znaczy to jednak, ze nie powinniśmy mieć intencji. Jaki wobec tego sens miałyby intencje mszalne? Ksiądz na początku wyraził to w zdaniu, że nasze modlitwy to handel, ponieważ oczekujemy tylko dobrych rezultatów, nie przyjmując cierpienia. Jednak postawa wielu bywalców tej stronki wykazuje,… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

i przepraszam

daria.np
Gość
daria.np

lulu, wazne, bardzo wazne, Ty jestes wazna jak kazdy inny czlowiek

lulu
Gość
lulu

nie jestem ważna

łukasz
Gość
łukasz

Jak się ożenisz z człowiekiem o nazwisku Ważny to będziesz Ważna. Zobaczysz wszystko sie ułoży.

lulu
Gość
lulu

tak już się układa 30 lat mam serdecznie dość

Elżbieta
Gość
Elżbieta

lulu jak ja cię lubię 🙂 !

Alicja
Gość
Alicja

Lulu jesteś super ważna dla nas

Alicja
Gość
Alicja

Dziękuję Dario i Lulu za wasze słowo i pocieszenie. Wiem , że jest dużo nieszczesc na swiecie dzieci ludziom umierają, sa choroby. U moim życiu nie ma kącika aby było dobrze. Mama jest bardzo chora, nie ma zdrowej , sprawnej nogi. Ojciec nie był dla nas dobry , był bo był ale nie szanował rodziny , mamy i nas. Nie rozmawia ani z nią ani z nami, z mamą to gdzieś około 20 lat nie rozmawia. Brat mój martwy sie urodził i mnie mąż z małym dzieckiem zostawił. Mam różne złe myśli ale syna nie mogę zostawic przecież na pastwę… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

to pisz o tych czarnych myślach śmiało tutaj. Chętnie poczytam, nie żebym się fascynowała czyimiś czarnymi myślami ale lepiej z siebie to wyrzucić. Tak jak ja wczoraj, miałam kryzys emocjonalny, dzisiaj jest lepiej. „Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić. Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz.”- Oskar i Pani Róża
Dzięki wszystkim za cierpliwość do mnie, nie wiem kiedy będę mieć następny kryzys, ale na pewno zauważycie.

Alicja
Gość
Alicja

spoko lulu ja cię rozumiem. CO ciebie dręczy? ze jestes taka zrezygnowana.

lulu
Gość
lulu

mnie dręczy brak wiary w siebie, chyba depresja albo nerwica, dręczą mnie emocje stłumione w przeszłości, dręczy mnie to że nie mam znajomych, przyjaciół, kiedy zabiegałam o kontakt to jakoś było, ale przyszły czarne chmury w moim życiu i znikli jak mgła, czuję się opuszczona, dlaczego to ja zawsze się mam starać, odzywać pierwsza, dręczą mnie rodzice, którym nie pasuje to jaka jestem, dręczy mnie to że czuję że nikt mnie nie kocha, dręczy mnie to że nie mam pracy, dręczy mnie to że nawet rodzina patrzy na to ile masz kasy i jak jej nie masz to jesteś nikim,… Czytaj więcej »

M.
Gość
M.

Lulu, oproś rodziców/rodzeństwo o pomoc, przecież to Twoja najbliższa rodzina. Może na początek poszukasz jakiejkolwiek pracy, może nawet nie w zawodzie. W sumie to nie wiem, jakie masz kwalifikacje. Ale walcz!

lulu
Gość
lulu

z rodziną to się tylko dobrze na zdjęciach wychodzi, a najlepiej to stanąć z boku żeby dobrze było się wyciąć

M.
Gość
M.

Może nie jest tak źle, jak mówisz. Porozmawiaj z rodzicami, powiedz, że jest Ci ciężko.

lulu
Gość
lulu

ojciec ze mną od 2 lat nie rozmawia, mamą na temat pracy się tylko kłócę, na inne problemy nie umiem z nią rozmawiać, ona też nie umiem mówić o uczuciach, nie umiemy ze sobą rozmawiać, siostra nie odzywa się do mnie od 5 lat, brat stwierdził że nic na to nie poradzi, pewnie że nie jest tak źle jak myślę, mogło być gorzej, poradzę sobie jak zwykle sama

lulu
Gość
lulu

nie chce już o tym pisać

M.
Gość
M.

Szukaj pracy, jakiejkolwiek, jakie masz wykształcenie, zawód??

lulu
Gość
lulu

szukam, dla jednych wykształcenie mam za wysokie dla innych za niskie, wykształcenie teraz nie ma znaczenie

lulu
Gość
lulu

dlaczego w tym kraju do zmywania garów i zamiatania trzeba mieć jakieś głupie uprawnienia ;/

M.
Gość
M.

Może Wielki Post będzie okazją do pojednania z rodziną. Myślę, że jak ktoś szuka pracy to prędzej czy później znajdzie. Musisz zrobić coś, co polepszy Twoją sytuację. Mieszkasz w dużym mieście?? Może spróbuj wyjechać za granicę??

lulu
Gość
lulu

niestety nie będzie, im tak wygodnie, wyjadę jak nauczę się języka, mieszkam na wsi

M.
Gość
M.

Nie wiem, nie znam Twojej sytuacji, ale jak będziesz myśleć negatywnie, to nic z tego nie będzie. Musisz działać.

lulu
Gość
lulu

łatwo powiedzieć

M.
Gość
M.

Może Ty spróbuj coś zdziałać, nie zniechęcaj się. Każdy ma w życiu problemy; mi też nie jest łatwo, ale się nie poddaję. Ile masz lat?

lulu
Gość
lulu

czuję się na 80, według metryki mam 31, cały czas szukam pracy, a rodziny nie będę mieć, nie wierze w to że to się da posklejać

M.
Gość
M.

Myśl pozytywnie, nie dołuj się sama, bo to Ci nie pomoże. Jesteś młoda, życie przed Tobą, działaj nie poddawaj się!!! 😉

lulu
Gość
lulu

a co w tym życiu co przede mną jest pozytywnego? jak pójdzie dobrze to bezsensowna praca na umowę śmieciową, wysłuchiwanie jaka to jestem beznadziejna, samotność, byle do wieczora i tak mija dzień za dniem, aż któregoś dnia się to skończy i tyle z życia, nie chce już o tym mówić, to i tak nic nie zmieni

Alicja
Gość
Alicja

ja mam sam pesymizm w głowie , że już nic dobrego mnie nie spotka. Każdy Nowy Rok zaczynam o myśli co w ty roku złego sie stanie i to mnie nie opuszcza.

alicja
Gość
alicja

Lulu dobrze spostrzegasz pewne rzeczy ale za ostro sie oceniasz. Ludzie są jacy są , myślą raczej o sobie i zeby im było dobrze. Miałam np:wazne dla mnie osoby , bliskie i pieniądze pożyczałam (chodz im było lepiej) bo nie szkoda mi było i nikt nie wie co go czeka w życiu a oni nawet samotnej matki nie spytali czy oddać, trudno nie rozpowiadam, nie obmawiam..

alicja
Gość
alicja

Ty jesteś wartościowa i bardzo wrażliwa, widzisz rzeczy i sytuacje , których inni nie widzą , nie obrażaj sama siebie.

alicja
Gość
alicja

Ja mam dość swojego losu, wiem że nieraz sie powtarzam bo gadam w kółko jedno i to samo. Trudno mi sie pogodzić z wypadkiem mamy, zawałem serca mamy. Ojciec dobry sie nie trafił bo życia i rozmowy nigdy nie było. Myślałam ze znajde szczescie w małzenstwie ale niestety zostawił, odszedł , ma druga rodzinę. Mi już to przeszło ale synek przeżywa i patrze na jego cierpienie i ze brat mu ojca

lulu
Gość
lulu

Alicja zawsze na początku jak jest jakiś wypadek to tak się czuje jak by się wszytko waliło, ale ułoży się, zobaczysz, z czasem twoja mama zacznie zdrowieć. Mój znajomy też miał rozległy zawał i jakoś rodzina mu załatwiła wyjazd do sanatorium na rehabilitacje, podobno jak lekarz napisze na skierowaniu „pilne” to nie trzeba czekać w kolejce. Może spróbuj to dla mamy załatwić, przez jakiś czas będzie mieć tam fachową opiekę i postawią ją na nogi, a ty odpoczniesz i przestaniesz się martwić. Mój znajomy miał rozległy zawał a teraz ogólnie dobrze się czuje, siedzi tam już miesiąc. Może ci się… Czytaj więcej »

alicja
Gość
alicja

Lulu jesteś kochana , dziękuję ci

M.
Gość
M.

Polecam wszystkim książkę ,,Wolni od niemocy” o. Augustyna Pelanowskiego. Bardzo, bardzo wartościowa lektura.

lulu
Gość
lulu

i znowu nie zadzwonili 🙁

lulu
Gość
lulu

nienawidzę siebie

łukasz
Gość
łukasz

Och Ach
(żebyś tak kogoś kiedyś kochała jak siebie kochasz to by było dobrze)

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Lulu pokochaj siebie . Powtarzaj KOCHAM I AKCEPTUJE SIEBIE I SWOJE ŻYCIE. codziennie po 300 razy . Zacznij zmianę od siebie … a wszystko wkoło Ciebie zacznie sie zmieniać na lepsze . To pewne !!!

daria.np
Gość
daria.np

Tereso blad! Powtarzaj Bogu 300 razy dziennie ze Go kochasz, bez dodatkowych prosb, slow, przeprosin, wtedy pokochasz siebie prawdzie:) efekt murowany

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Każdy z nas jest dzieckiem Boga – jednością z Bogiem . Jak można siebie nie kochać?

Beata
Gość
Beata

Czytam wpisy Lulu i Alicji i te ich czarne listy.Brak pracy, problemy z samotnością , kłopoty w małżeństwie itd.Alicja pytasz z wyrzutem „to ma być Boży plan?” A popatrzcie dziewczyny na losy wielkich świętych. Zauważcie,że ich życie usłane nie było. Np.Karol Wojtyła.Jako dziecko stracił matkę, potem ukochanego brata, na progu dorosłości – śmierć ojca. Bolesne doświadczenia wojny,ciężka praca fizyczna, ubóstwo.Później zamach na jego życie, ciężka operacja,w kolejnych latach utrata zdrowia.Też można by powątpiewać – czy te wszystkie doświadczenia miały jakiś sens.A jednak. Bez tych doświadczeń nie byłoby wspaniałej duchowości Jana Pawła II.Albo ks. Jerzy Popiełuszko.Prześladowany od wczesnej młodości.Jako kleryk w… Czytaj więcej »

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Dodam jeszcze przykład Matki Teresy z Kalkuty i wybrane cytaty: „Im mniej dóbr będziecie mieli, tym więcej będziecie mogli oddać, im więcej posiadacie, tym mniej oddacie. Jeśli więc będziecie prosić w modlitwie proście o odwagę i dawajcie z siebie, dawajcie aż do bólu. Ten rodzaj dawania nazywamy miłością. I ciebie, i mnie stworzono do wielkich rzeczy. Nie stworzono nas byśmy przeszli przez życie bez celu. A ową wielką rzeczą jest kochać i być kochanym. Nie liczy się, co robimy ani ile robimy, lecz to, ile miłości wkładamy w działanie. Lepiej jest zapalić świecę, niż przeklinać ciemność. Nie dopuść do tego,… Czytaj więcej »

zadowolona
Gość
zadowolona

Mądrze Beato piszesz. Każdy z nas ma swoje problemy za to nie każdy jest na tyle ekshibicjonistom aby pisać o nich pod prawie każdym świadectwem. Ja tam zamiast narzekać ( a miałam taki okres w swoim życiu i nadal takie dni w moim życiu się zdarzają ) wolę uwielbiać Boga czasami nawet za ” głupotki” ale to mi pozwala optymistyczniej spojrzeć na świat. Taka modlitewna psychoterapia.

daria.np
Gość
daria.np

Beato masz racje, milo czytac takie komentarze, ale do tego trzeba dojsc samemu. Czasem mam wrazenie, ze ludzie nastawili sie na to, ze Bog to ma cos dac, a jak nie da to nas odrzuca. Ludzie tworza w swojej glowie wlasny obraz Boga, co gorsza mysla, ze odmawiac NP sobie zasluza na jakas laske. Nie zasluza, na nic sobie nie zasluza, bo to jest wszystko dane nam za darmo i z milosci i chyba dopoki czlowiek tego nie zrozumie to wlasnie bedzie trwal w takiej beznadzieji, nie potrafiac sie cieszyc z malych rzeczy. Bogiem trzeba sie zachwycic. Zachwycic sie soba,… Czytaj więcej »

łukasz
Gość
łukasz

Drogie panie Beato, Joanno i Dario myśle że te przykłady to wielkie nieporozumienie. To jak wskakiwanie do pędzącego pociągu (znam jedną ofiare takiego wypadku). Każdemu cierpiącemu mamy obowiązek ulżyc w cierpieniu o ile w naszej mocy to jest, a pouczanie o tym jaka siła jest w cierpieniu, które jest ofiarowane Bogu darujmy sobie. Mówiąc o cierpiących ludziach nie miałem na myśli osób, które tylko zrzędzą.

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Być może Łukaszu masz rację. Nie chciałam pouczać. Napisałam cytaty, gdyż jest w nich dużo mądrości. Przepraszam, jeśli kogokolwiek tym uraziłam.

łukasz
Gość
łukasz

Napewno nikogo nie uraziłaś, bo każdy kto je przeczytał napewno skorzystał.

lulu
Gość
lulu

a ty łukasz akurat wiesz które zrzędzą a które cierpią

daria.np
Gość
daria.np

Lukaszu przepraszam Cie bardzo, ale.. pouczanie, jaka jest sila w cierpieniu nie jest niczym zlym (wedlug mnie). Jezus p^rzez cierpienie odkupil nas, zmyl nasze winy, wiec nie widze w tym nic zlego, aby mowic, ze cierpienie ma sens! Poza tym chyba sie nie rozumiemy, bo ja pisalam o zachwyceniu sie Bogiem i samym soba, jako jego dzielem, wspanialoscia i cudownoscia, a nie cierpieniem. A dopiero uswiadomienie sobie wlasnie tego, ze jest sie kochanym miloscia bezwarunkowa prowadzi do zrozumienia cierpienia, jego sensu i dopiero wtedy to cierpienie, przestaje byc cierpieniem, a staje sie dla nas blogoslawienstwem, ale do tego trzeba dojsc.

lulu
Gość
lulu

daria.np dobrze, skoro tak uważasz to proszę o konkrety: jaki sens ma bezrobocie? konkretnie, jaki sens ma przemoc domowa? konkretnie, jaki sens ma samotność? konkretnie, najlepiej w punktach na przykładkach

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Lulu, Bóg każdemu dal krzyż. Powiedz mi jaki sens ma śmierć własnego dziecka? Żyjemy dalej i szanujemy dar życia w kolejnym dziecku. Nie zawsze znamy odpowiedź…

łukasz
Gość
łukasz

Te słowa pokazują że jesteś piękną kobietą i matką ……… a wszystkie odpowiedzi są gdzieś ukryte w Piśmie Świętym.

lulu
Gość
lulu

Bóg nie daje nikomu krzyża !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bóg nikogo nie krzyżuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Musiał by się zniżyć do poziomu tych którzy ukrzyżowali jego Syna!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak najlepiej odpowiedzieć, że nie ma odpowiedzi albo że są ukryte w Piśmie Świętym, w Piśmie Świętym nie ma nic o bezrobociu i przemocy domowej, przynajmniej ja nie widzę, a jak jest to proszę fragmenty, będę wdzięczna i może przestane zrzędzić

łukasz
Gość
łukasz

Weź i czytaj.

łukasz
Gość
łukasz

Dzisiaj Bóg do ciebie mówi że uzdrowi Cię jak mu pozwolisz. Ta stara choroba trądu to dzisiejsze odrącenie i te twoje „czarne listy” a Naaman to ty. A mówię o dzisiejszym czytaniu:
http://mateusz.pl/czytania/2015/20150309.htm

Joanna K.
Gość
Joanna K.

„Tak mówi Pan: Oto ja sprowadzę nieszczęście na to miejsce i na jego mieszkańców, zgodnie ze wszystkimi słowami tej księgi, którą przeczytał król judzki. Za to, że mnie opuścili i spalali kadzidła innym bogom, drażniąc mnie wszystkim, co czynią ich ręce; toteż rozgorzał mój gniew na to miejsce i nie ochłonie” – 2 Krl 22, 16 – 17. „Kogo bowiem Pan miłuje tego smaga jak ojciec swojego ukochanego syna” – Prz 3, 12. „Trwajcie w karności. Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali… Czytaj więcej »

Joanna K.
Gość
Joanna K.

„Wielki to jest gniew, kiedy Bóg nie gniewa się na grzeszących (…) (Prz 3, 12); a biczuje tego, kogo uznaje za syna (Hbr 12, 6). Tego tylko kształci ojciec, kogo kocha; nauczyciel karze tylko tego ucznia, u którego widzi większe zdolności; jeśli lekarz przestaje leczyć, znaczy to, że stracił nadzieję wyleczenia” – św. Hieronim.

lulu
Gość
lulu

z tego co piszecie to Bóg mnie kocha tak? wiecie co idę spać

łukasz
Gość
łukasz

z tego co piszesz to ty sie boisz że ktoś Cie może kochać. Dużo ludzi Cie kocha, nawet nie będziesz nigdy wiedzieć którzy.

łukasz
Gość
łukasz

Może się wpiszą pod wątkiem niektórzy chociaż =)

daria.np
Gość
daria.np

tak Lulu, Bog Cie kocha!!! Ja tez Cie kocham, moze nie tak jakbys Ty tego oczekiwala, ale tak kocham Cie i gdybym mogla to bym Cie przytulila

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Lulu tęsknię za Tobą jak Cię dłużej nie ma, martwię się o Ciebie jak masz zły nastrój, cieszy mnie jak jesteś pogodniejsza…Myślę, że nie tylko ja tak czuję. Pomyśl wobec tego, jak Bóg musi Cię bardzo kochać i zaufaj

Majka
Gość
Majka

Mam podobne odczucia Joanno. Lulu walcz 😉

lulu
Gość
lulu

nie ma o co walczyć

daria.np
Gość
daria.np

„29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.Mt 11, 29; 16 Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą». 17 Do mężczyzny zaś [Bóg] rzekł: «Ponieważ po- słuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz… Czytaj więcej »

daria.np
Gość
daria.np

Lulu bezrobocie moze miec na celu zmotywowanie do podjecia podniesienia kwalifikacji, a moze tez poszukania, co naprawde chce sie robic w zyciu, a moze to byc czas dla Ciebie na odnalezienie wlasnego, prawdziwego „ja”, tego kim jestem?. Samotnosc? Moze ma zmienic cos w Tobie, ale to Ty musisz do tego dojsc, Bogu zadaj te pytania. Takich pytan jakie Ty zadajesz moge mnozyc. Ja w swoim zyciu przeszlam bardzo duzo i dla mnie tez nie wszystko mialo sens, przynajmniej na dzien dzisiejszy, ale wiem, ze kiedys Bog mi pokaze, jaki to mialo sens. Wiem jaki sens mialo moje bezrobocie. Mialam wyjechac… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

Dzięki za dobre słowa, dzisiaj rano mi lepiej, co będzie do wieczora nie wiem. Martwię się o Natalie, już się nie odzywa ponad miesiąc, to chyba niedobrze, w szpitalu się siedzi maksymalnie dwa tygodnie, a z telefonu też można maila napisać raz od czasu, wątpię że zapomniała 🙁

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Też tak o Natalce mi mysli krążą … jak z jej leczeniem . Mam nadzieje że na Święta odezwie sie na forum . Najważniejsze że jest leczona .Silna dziewczyna będzie walczyc o życie … da radę .

Bożena S.
Gość
Bożena S.

Lulu zawsze jest o co walczyć!!!

Bożena S.
Gość
Bożena S.

I o kogoś również.Pozdrawiam Cię.

lulu
Gość
lulu

nic z tego nie wyszło to koniec, cale życie przesiedzę w domu na dupie przed komputerem

łukasz
Gość
łukasz

zawsze możesz iść na spacer

lulu
Gość
lulu

tak masz rację, można iść na spacer w kierunku niewiadomym, iść, iść, iść, w końcu ziemia jest okrągła, to i tak się wróci do punktu wyjścia, więc można se tak chodzić w kółko

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Są jeszcze plusy 🙂 Taka przechadzka to idealny sposób na wzmocnienie i dotlenienie organizmu. Spacery mają zbawienny wpływ na gęstość kości, zapobiegają chorobom sercowo-naczyniowym, wahaniom nastroju, chronicznym zmęczeniom i bezsennością, mogą nawet zapobiec depresji, ponieważ zapewniają wzrost energii, która z kolei wpływa na rozładowanie stresu i poprawę samopoczucia. Zawsze też można spotkać kogoś interesującego…

lulu
Gość
lulu

zwłaszcza jak leje śnieg z deszczem albo zanieczyszczenie powietrza jest przekroczone trzykrotnie, np, tak jak dzisiaj, wczoraj i przed wczoraj i tak ma być jutro

Joanna K.
Gość
Joanna K.

No niestety, dla jednych jest szklanka do połowy pełna, dla innych pusta. Nie można Cię przekonać uparciuszku, poddaję się, pa

łukasz
Gość
łukasz

Po to ma człowiek głowe, żeby mu sie do środka nie lało.

lulu
Gość
lulu

ale płuc już się nie da zatkać

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Lulu, tak mi przyszło któregoś dnia do głowy, że w miejscu, w którym mieszkasz są na pewno jacyś starsi ludzie, którym mogła byś się przydać, pomóc w jakiś sposób np. posprzątać mieszkanie, zrobić zakupy, porozmawiać. Taka pomoc innym ludziom nadaje sens i zmienia perspektywę człowieka, jego sposób myślenia. Człowiek nie jest sam, cieszy się, że może być potrzebny, że ktoś go docenia. Nie można żyć w samotności. Zawsze gdzieś jest ktoś, kto potrzebuje pomocy. A często od małej zmiany, zaczynają się dziać wielkie rzeczy. Pewna osoba zdominowana przez męża sadystę wygrała w ten sposób swoje życie. Starsza pani, którą się… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

starsza osoba, która potrzebowała mojej pomocy umarła, wzięła po prostu i sobie umarła, inne starsze osoby też umrą

Joanna K.
Gość
Joanna K.

jak my wszyscy, ale można niektórym poprawić jakość życia, dać pociechę i samemu znaleźć ukojenie

lulu
Gość
lulu

jęli ludzi cierpiących na mnie nie działają kojący

lulu
Gość
lulu

jęki

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Nie wszyscy staruszkowie jęczą. Lulu, a Ty nie jęczysz? Od wielu starych ludzi można się nauczyć mądrych rzeczy, zaś okazana im pomoc naprawdę podnosi obie strony na duchu. Nie pomożesz sobie, jeśli nie zaczniesz widzieć wokół siebie ludzi, którym można pomóc, choćby dobrym słowem, gestem

lulu
Gość
lulu

nie znasz życia, od razu zaczną mnie podejrzewać że chce ich okraść, ale spoko, szukam pracy w domach starców

lulu
Gość
lulu

dlaczego jedna rzecz nie może mi się udać
a tam
dobranoc

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Znam życie Lulu i w dobrym i w złym jego wymiarze. Też mnie – jak prawie tu wszystkich – los nie oszczędzał.Jak nie otworzysz oczu, to będziesz ślepcem i nie zobaczysz dobra. Taka prawda

lulu
Gość
lulu

ja już byłam dobra i źle na tym wyszłam, myślałam że będą pamiętać, że kiedyś pomogą jak ja, ależ skąd, wykorzystać ile się da a potem udać że się nie pamięta, wiesz jaka jest prawda – umiesz liczyć licz na siebie

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Kiedyś usłyszałam takie mądre zdanie, że pomagając ludziom nie oczekuj ich wdzięczności.

lulu
Gość
lulu

nie oczekiwałam wdzięczności, myślałam tylko że przyjaciele sobie pomagają nawzajem, widocznie byłam naiwna, ale już nie jestem

luko
Gość
luko

Mój tata mówi. Że jak komuś coś pomogę to później to wraca do mnie. Tylko ta pomoc wraca dwa razy większą. Ja pomagam jak tylko mogę. Czasami pomagam jak komuś coś Się stanie w czasie drógi. Znam nie znam ale się zatrzymuje i pomagam. Tylko jak ja miałem problem z samochodem. To nikt się nie zatrzymał i nie zapytał czy coś pomóc. Musiałem po kolegę dzwonić.

lulu
Gość
lulu

bo twój tata żył w innych czasach, kiedyś tak było, ale się skończyło, dobrze że chociaż masz kolegę

Lola
Gość
Lola

Na depresję są lekarstwa. Czas udać się do lekarza. To potrwa jakieś 6 miesięcy. Ale potem już nie będziesz tak pesymistycznie patrzec na świat.

lulu
Gość
lulu

na beznadziejne życie nie ma lekarstwa

Prawdziwa Lola
Gość
Prawdziwa Lola

Wymyśl własny nick i nie używaj mojego, po raz kolejny bardzo Cię proszę. Myślenie nie boli, chyba że chcesz się podszywać pode mnie.

lulu
Gość
lulu

odczuwam silny głód uczuć pozytywnych od innych 🙁 wiem co napiszecie, tak tylko sobie pisze 🙁

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Fajnie, że jesteś tutaj z nami 🙂

lulu
Gość
lulu

ni chociaż tyle :), mogę to z siebie wyrzucić, chciałabym żeby mnie ktoś przytulił i powiedział że wszytko będzie dobrze, że panikuje i że wymyślam, a najbardziej bym chciał usłyszeć że mnie ktoś kocha (nie przeczytać, ale doceniam), ale mam zbyt wygórowane wymagania, pójdę spać, na chwilę zapomnę, jutro będę starać się o tym mnie myśleć i tak w kółko
Dobranoc wszystkim

łukasz
Gość
łukasz
lulu
Gość
lulu

Łukasz to ty śpiewasz? fajnie

łukasz
Gość
łukasz

Ja nie mam nic wspólnego ze śpiewaniem (kiedyś śpiewałem jak sie wracało skądś w nocy, teraz to mnie budzą śpiewem pod oknem co mnie denerwuje), a tych ludzi nie znam, mieszkam daleko na wschód od nich, ale słuchać lubie.
Jak lubisz w tej tematyce to sobie wpisz w google
luxtorpeda autystyczny
czuwanie modlitewne a moc uzdrawiała wszystkich
czuwanie modlitewne proście a będzie
czuwanie modlitewne brzezie
tak w ogóle to ja sie podpisuje z małej litery
bo jest tu jeszcze z dużej litery Łukasz

lulu
Gość
lulu

nie ze od razu lubię, ok będę pamiętać ze z małej

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Lulu otulę Cię miłością w dzisiejszej modlitwie 🙂

lulu
Gość
lulu

widzę że tęskniliście, ja też 🙂 mam prośbę jak ktoś ma ochotę to pomódlcie się za mnie żeby porodziła sobie w nowej pracy, w której na początku jest bardzo duży przesiew,
dzięki

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Lulu zrobię to z przyjemnością. Trzymaj się kochana!

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Dasz radę. Jesteś NAJWAŻNIEJSZA , NAJLEPSZYM pracownikiem . Trzymaj się ciepło. Pamiętaj błogosławić wszystko i wszystkich . Jesteś pępkiem świata . ho ho

lulu
Gość
lulu

bardzo śmieszne, obyś ty nigdy nie musiała zapieprzać za 5 zł na trzy zmiany

adam
Gość
adam

Ależ lulu praca za 5zł/h to praca idealna dla Ciebie!!! gdybyś dostała więcej to nie mogłabyś pluć Bogu w twarz za swoje „nieszczęśliwe” życie. Myślę, że nie tylko ja dostrzega to, że masz problem z oddawaniem chwały Bogu za swoje życie (porównaj je chociaż z dziećmi w Afryce). W Polsce jest sporo pracy, normalny człowiek popracowałby za grosze, odłożyłby trochę kasy, by wyrwać się z wiochy np. pod Poznań, bo tam już płacą 12zł/h i małymi kroczkami zmieniałby swoje życie. Jednak Ty wolisz siedzieć i użalać się nad sobą i męczyć tym użalaniem innych. Znajdź mi w Biblii chociaż jeden… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

szkoda gadać, od jakiegoś czasu ludzie na tej stronie stali się tacy chamscy że nie mam ochoty tu zaglądać, ale ważne że jesteście pobożni

daria.np
Gość
daria.np

lulu, bo to zaczyna byc nudne, ze cokolwiek sie do Ciebie mowi, jakakolwiek rade udziela to Ty narzekasz, marudzisz, nigdzie i w niczym nie dostrzegasz dzialania Boga, a Bog mowi do Ciebie przez ludzi i dziala w Twoim zyciu. Kiedys byla tu rozmowa (nie pamietam o czym), ale to Ty napisalas, ze Izraeli szli do Ziemi obiecanej 40 lat, bo szemrali i nie sluchali Boga, wiec wiesz to, masz to podane na tacy, a nie odnosisz tego kompletnie do swojego zycia…

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Przykre jest Lulu to, że nie doceniasz daru jaki otrzymałaś. Wiele osób modliło się za Ciebie, żeby Ci się powiodło. Zawsze podkreślałaś, że tu gdzie mieszkasz nie ma szans na pracę, więc każdy inny uznał by Twój angaż za cud. Nie powinnam Ci pisać jak powinnaś się zachowywać, ale serce boli jak wokół siebie widzisz samo zło. Płaczesz, że będziesz harować za 5 zł, a co wolałabyś nadal nic nie robić? Zastanów się ile jest np. samotnych matek, które są zmuszone zostawiać swoje dzieci na całe dni, żeby móc zarobić na utrzymanie, a następnie wracają do domu, sprzątają, gotują, piorą,… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

a mnie jest przykro kiedy mnie Teresa wyśmiewa i tylko o to mi chodzi, mnie nie rozchodzi się o stawkę gdybym nie chciała to bym się na nią nie decydowała i pępek świata raczej by się na to nigdy nie zdecydował, dlatego jest mi bardzo przykro, jak zwykle mnie nie zrozumieliście i jak zwykle mnie oceniacie,
owszem marudziłam że nie mam pracy, więc wam napisałam że mam i dziękuję tym którzy się za mnie modlą, ale jak przeczytałam to co napisała Teresa to się wkurzyłam, dlatego się już nie będę odzywać

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Widzisz Lulu, ty zinterpretowałaś komentarz Teresy jako przytyk, a mi się wydaje, że ona chciała Cię wzmocnić, tzn. pisząc , że jesteś pępkiem świata, może miała na myśli, że dla Boga jesteś najważniejsza. Czasami nieopatrznie rozumiemy słowa innych

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Lulu ja się nie naśmiewam . To nie jest naśmiewanie. Masz tak myśleć że jesteś najważniejsza. Dla Boga jesteś najważniejsza . Nie mam to w naturze aby z kogoś się nasmiewać . Ciebie wszystko rani. Masz się odzywać …popisz nam tu czasami co u Ciebie

lulu
Gość
lulu

rzadko kiedy słowo pępek świata używa się w pozytywnym znaczeniu, raczej wobec ludzi których się uznaje za egoistów i wyniosłych

adam
Gość
adam

No tak, jestem chamski,bo wytykam to, że lenistwo, narzekanie jest grzechem! Bóg mnie przez ostatni rok przetoczył przez różne doświadczenia, moja siostra stwierdziła, że ona załamuje się problemami w pracy, a gdy na mnie zwalały się poważne problemy, to miałem pokój i radość w sercu. Jestem wdzięczny Bogu za wszystkie doświadczenia, chociaż w trakcie potrafię się z nim kłócić. Życie dla mnie to ciąg zadań, które stawia na naszej drodze Bóg po to by nas uświęcać. To od nas zależy, czy je podejmiemy, czy będziemy narzekać na okoliczności i wybierzmy swoją drogę, która nas nie rozwija. Dzięki modlitwie wiem, że… Czytaj więcej »

łukasz84
Gość
łukasz84

Ciekawe co na końcu okaże się obrzydlistwem, pouczanie innych co jest grzechem a co nie, czy to jej narzekanie, które jest może jakąś protezą miłości, której potrzebuje.

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Komentarz Adama mi się podoba. Lulu mając 1000zł , a ich nie mieć to chyba jest różnica . Prawda? Ile osób harowało np.2-3 m-ce i nie dostali za to wynagrodzenia ? Też tak bywa . Ja nie mając pieniążków na leki , a nie miałam innego wyjścia i głodowałam i ..wyszło mi na dobre . Nauczyłam się pościć .Wyleczyłam się , bo chyba dzis by mnie nie było. Teraz jestem po pięcio dniowym poście , chociaż mnie stać . Pościłam ale w kuchni przygotowywałam posiłki córce , to jest fajnie. Zacznij dziekować za wszystko co masz , a zacznie Ci… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

nie cieszę się dlatego bo mam umowę na miesiąc ale wynagrodzenie być może dostanę dopiero w maju, jeśli nie wymyślą po drodze że mam im wypłacić odszkodowanie za jakieś wymyślone straty i tak co miesiąc, była jedna dziewczyna która się bardzo cieszyła ale ona podpisała umowę ale jej nie przeczytała, a tak poza tym to nikt inny się nie cieszył

lulu
Gość
lulu

ucieszę się jak zobaczę pieniądze na swoim koncie, obiecuje wam

daria.np
Gość
daria.np

lulu, ale to jest normalne, ze wnagrodzenie dostaniesz w maju, ja nie widze w tym nic nadzwyczajnego i nienormalnego… druga sprawa, kazda praca wiaze sie z odpowiedzialnoscia i straty czesto musi ponosic pracownik (ja tez tak mam), trzecia kwestia Jezus i Bog. Po co Ty sie tym martwisz? „Moge wszystko w tym ktory mnie umacnia”. Ja od kilku miesiecy wiecznie mam, jakis problem, ale nie zamartwiam sie nimi, oddaje je Bogu. On jest silniejszy ode mnie, wiec niech On sie martwi. Pros Jezusa od uwolnienia od lekow i strachu, bo Ty sie wszystkiego boisz, sama piszesz czarne scenariusze. Tez kiedys… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

wiem ze jest normalne ale nie jest pewne czy go dostanę i nie chce już o tym rozmawiać, bo jak zwykle wychodzę na najgorszą w tej dyskusji

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Daria aż mi się podoba coś napisała.
Lulu u Ciebie wiecznie problem ze wszystkim. Kobieto masz 31 lat i czas wziąść życie w swoje ręce . Może Ci jest potrzebny lodowaty kubeł wody na głowę , abyś normalnie zaczęła się zachowywać jak kobieta dorosła.
Po prostu Twoje komentarze nie chce się czytać .
Wszyscy mają się litować nad Tobą ?
Bidulka Lulu …bo to …bo tamto ….bo Lulu znowu wkurzona , a wszyscy be

lulu
Gość
lulu

no i nie będziecie już ich czytać, teraz to już na 100%
zostanie z Bogiem

Teresa.A
Gość
Teresa.A

Lulu poproś Jezusa niech uleczy Twoje zranienia , które masz w sobie . Wówczas nikt i nic Cie nie zrani .

luko
Gość
luko

Hej lulu. Tak czytam i wywnioskowałem że masz prace. Chce Ci pogratulować. I powiedzieć że może im się spodobasz i po jakimś czasie podniosą Ci stawkę po 5 zł trochę mało. Jeszcze jak ktoś musi dojechać autobusem do pracy i opłacić mieszkanie życie to okazuje się ze nie ma za co żyć.

lulu
Gość
lulu

dzięki za dobre słowo 🙂

adam
Gość
adam

Głupi ten kto nie ufa Bogu, a tak się lulu zachowuje, niby modli się o pracę, a gdy ją dostaje, to od razu wymyśla, że kasy za nią nie dostanie, że za późno. Prowadzę działalność wypisuję około 1000faktur rocznie, za zeszły rok mam niezapłaconą 1 fakturę, po ludzku to wybitny wynik. Oddaję codziennie swoją pracę, kontrahentów Jezusowi i Maryi i nie przemyję się czy ktoś mi nie zapłaci, bo ufam, że jeśli Bóg mnie prowadzi to on jak dobry Ojciec wie, że za pracę należy mi się wynagrodzenie. Zacznij w końcu lulu ufać Bogu, a nie narzekać. Narzekanie i brak… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

Kiedyś zostałam oszukana jeśli chodzi o pieniądze, moje ciężko zarobione pieniądze ktoś zabrał za nic, jestem przewrażliwiona, to nie brak ufności Bogu tylko ludziom, których namnożyło się ostatnio takich dla których uczciwość nie istnieje, jeśli chodzi o pieniądze to nie ufam ani jednemu człowiekowi i nie wiem co musi się stać żebym zaufała. Przestań mnie oceniać bo nic o mnie nie wiesz!!!

adam
Gość
adam

prawie każdy został w jakiś sposób oszukany,
nie ufanie ludziom = nie ufanie Bogu
tłumacz się tłumacz, jak się nie weźmiesz w garść to za 10 lat w dalszym ciągu będziesz umiała tylko marudzić…

lulu
Gość
lulu

nie, nie będę ci się tłumaczyć

lulu
Gość
lulu

tutaj widać twoją patologie w myśleniu stawiasz człowieka na równi z Bogiem

AlaJ
Gość
AlaJ

ja kilkakrotnie zostałam oszukana. zarabiam też mało, jak na moje wykształcenie to naprawdę mało. dorabiam więc do pensji, wchodzę w jakies współprace, różnie to bywało. Sama zakładałam kiedyś firmę itp. Jednak lepiej jest pracować niż nie. Może też Lulu oddać sprawy finansowe św. Józefowi.

luko
Gość
luko

Adam. Tysiąc faktur to jest nie dużo. U nas jest gospodarstwo rolne i dużo rzeczy się bierze na fakturę i na przelew albo na W/Z i płaci się na koniec miesiąca z ogólną fakturą i też prawie zawsze należności są uporządkowane chyba że się o czymś zapomi. Ale lulu nie oto chodzi. Jej chodzi o to że można pracować cały miesiąc i grosza za to nie dostać, nie przez zapomnienie ale specjalnie żeby firma miała większe zyski.