Arleta: Uzdrowienie syna i ojca

Wielbiciele Najświętszej Marii Panny, chcę Wam powiedzieć jaką moc ma Nowenna Pompejańska. Pierwszą odmówiłam, gdy mój 24 letni syn doznał porażenia twarzy, oczywiście został uzdrowiony. Ale to co teraz napiszę to jest aż trudne do uwierzenia. Mój tata jak sięgnę pamięcią był alkoholikiem. Wieczne w domu awantury, a szczególnie poniewieranie mojej mamy. Nieraz z siostrą namawiałyśmy ją , aby go zostawiła, ale ona zawsze stawiała argument, że przysięgała Bogu przed ołtarzem i ze względu na wiarę tego nie zrobi. Ma coraz mniej siły i choruje na nogi. Nie mogłam już na to wszystko patrzeć i pomyślałam, ze jedyna nadzieja w Bogu. Zaczęłyśmy w trzy jednocześnie odmawiać Nowennę o uwolnienie z nałogu alkoholizmu. 3 listopada 2014 zakończyłyśmy część błagalną, a rano 4 listopada mama znalazła ojca leżącego na podłodze, oczywiście pomyślała, że jest pijany, ale dlaczego się na nią nie wydziera. Okazało się, że ma sparaliżowaną prawą stronę i nie mówi (nigdy nie chorował). Do dzisiaj zdrowie się nie poprawiło, opiekujemy się nim, i może ktoś pomyśli, ale się wymodliły, o cierpienie dla niego. Nie tak się nie modliłyśmy. Ale Pan Bóg widział jak cierpiałyśmy ponad 40 lat i za wstawiennictwem Maryi uwolnił nas. Teraz mamy dużo obowiązków przy tacie, ale wiemy, ze już nam krzywdy nie zrobi. Już zaczęłam trzecią Nowennę o szczęśliwe zdanie matury przez córkę i myślę, że Maryja również mnie wysłucha. Dodam jeszcze, że dawniej ciężko mi było odmówić  jedną część Różańca, a z odmówieniem nowenny nie mam najmniejszych problemów. Trwajcie w modlitwie, Matka Boża, to nasza Matka i nie opuści nas w potrzebie.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Bella
Bella
29.01.15 21:49

Doskonały przykład ,że trzeba dokładnie sprecyzować intencję 🙂

Marysia
Marysia
29.01.15 22:44

Piekne swiadectwo, widac ze dla Pana Boga I kochanej Matki naszej Maryi nie ma rzeczy niemozliwych, moja prosba tez zostala wysluchana, juz podczas modlitwy dziekczynnej , zaufajcie wszyscy Bogu i Maryi i oni wa nie opuszcza, Z Bogiem.

michał
michał
30.01.15 05:39

Przepraszam Bella ale uważam że twój komentarz jest nie na miejscu. Bóg napewno nie chce aby ktokolwiek z nas cierpiał. On na nasze cierpienia patrzeć nie może tak samo jak żaden rodzic na cierpienie swojego dziecka. To co spotkało tego mężczyzne to konsekwencja grzechu. A i kto wie czy nie jest to czasami ratunek dla tego czlowieka żeby zanim umrze jeszcze się opamietał i nawrócił. Według mnie to jest łaska od Boga za posrednictwem Matki Bożej i ostatnia szansa dla tego czlowieka ktorej moglby nie miec gdyby jego rodzina nie zaczeła modlic sie nowenna Pompejańską. Drogi Boże sa nie zbadane… Czytaj więcej »

aa
aa
30.01.15 10:02

Słuszna uwaga Michał, w końcu nie zbadane są wyroki Boże

M
M
30.01.15 11:15

Moja babcia wiele lat modliła się, aby dziadek nie był w stanie więcej pić. Pan Bóg wysłuchał jej próśb i teraz na stare lata są dużo szczęśliwsi, niż kiedykolwiek ich widziałam. Dziadek co prawda nie jest całkowicie sprawny, czasem bardzo się denerwuje, ale myślę, że po tylu latach w nałogu jest z nim i tak dobrze, leki pomagają może chodzić poruszać się, a że robi to wolniej nie stanowi dla nikogo problemu. Myślę, że Pan Bóg czuwa nad nami i wie jak w takich sytuacjach najlepiej nam pomóc, bo mimo chorób moi dziadkowie są teraz naprawdę spokojni, tak samo jak… Czytaj więcej »

Oliwia
Oliwia
30.01.15 12:52

A według mnie z jednej strony Bóg jest Dobrym Ojcem i dlatego dał nam Swojego Syna, który za nas cierpiał, byśmy my cierpieć nie musieli, ale z drugiej jest Sędzią Sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze, więc to co teraz przeżywa ojciec autorki to kara za krzywdy jakie wszystkim wyrządził. A może być tez tak, że ojciec Arlety powierzył swoje życie szatanowi, że tak to ujmę, kierował się głównie złem i słuchał diabla i teraz szatan doprowadził go to takiego stanu, nacieszył się już krzywdą całej rodziny to teraz zgłosił się po krzywdę swojego „sługusa”. Na pewno… Czytaj więcej »

T
T
30.01.15 22:04

Pijąc przez tyle lat jest normalne że organizm jest zniszczony przez alkohol i lata swoje zrobiły . Na pewno nie jest karą . Bóg każdego kocha

7
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x