PAWEŁ : ŚWIADECTWO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

Szczesc Boze mam na imie Pawel mam 32 lata chcialem opowiedziec swoje swiadectwo jakim bylem kiedys czlowiekiem i jak Matka Boza pojednala mnie z swoim synem .Swoj pierwszy kontakt z alkoholem mialem jak skonczylem osma klase palismy w tedy ognisko i tak sie zaczelo 1 piwo pozniej 2 za jakis czas kolejne i tak zaczalem pic praktycznie co dziennie .Pozniej szkola srednia inni koledzy inny klimat nie chcialem byc gorszy od nowych kolegow .pozniej w niespelna 19 lat poszedlem do wojska no i tam znowu inni koledzy alkohol a takze marihuana i amfetamina zaczalem tez brac ale skonczylem z narkotykami jak wyszedlem z wojska ale pozostalo picie.PILEM BARDZO NIE RAZ DWA RAZY DZIENNIE BYLEM PIJANY STRASZNIE PILEM CHCIALEM SIE TAKZE POWIESIC PAMIETAM SIEDZIALEM ZA DOMEM MIALEM 2 WINA I PILEM MIALEM JUZ WSZYSTKO PRZYGOTOWANE MIEJSCE I SZNUR ALE TAK SIE UPILEM ZE NE DALEM RADY TEGO ZROBIC .Wychodzilem do kosciola z domu ale zesmy szli za kosciol albo stalismy z boku rozmawialismy palilismy papierosy smialismy sie albo uciekalAismy do sklepu na piwo jak sobie przypomne teraz co robilem to bylo straszne .tak trwalem w tym wszystkim przez ponad 10 lat.Gdy zachorowalem i znalazlem sie w szpitalu mialem powiekszona watrobe , wrzody zoladka i nadcisnienie tetnicze kochani 3 choroby od razu wszystko przez picie . . Tak zaczalem sie modlic na rozancu pamietam moj pierwszy kontakt z rozancem nie wiedzialem jak sie modlic nie wiedzialem ktore to paciorki male a ktore duze pytalem sie zawsze swojej matki zaczalem modlic sie Koronka do Bozego Milosierdzia i rozaniec zawsze chodzilem z taka karteczka na ktorej mialem zapisane czesci rozanca bo ich nie znalem. OBRALEM MATKE BOZA ZA SWOJA MATKE I BARDZO PRZEPRASZALEM PANA BOGA ZA SWOJE GRZECHY I ALKOHOLIZM ZA TO ZE BYLEM TAKIM PIJAKIEM . PO POLTORA ROKU PRZYSNIL MI SIE PAN JEZUS NA KRZYZU NA TAKIE GORZE PELNEN CIERPIENIA I BOLU BARDZO CIERPIAL JEGO BOL BYL TAK WIELKI STRASZNIE CIERPIAL NIE DA SIE TEGO OPISAC .GDY POJECHALEM W SOBOTE DO KOSCIOLA GDY ZACZALEM SIE spowiadac OGARNAL MNIE WIELKI STRACH I SIE PO LUDZKU ZACIALEM PODCZAS SPOWIEDZI ZE NIE WIEDZIALEM CO POWIEDZIEC ALE PAN ZADZIALAL WSPANIALE PRZEZ MOJEGO SPOWIEDNIKA I OBJAL CALE MOJE ZYCIE DO DNIA SPOWIEDZI I ODPUSCIL MI WSZYSTKO POCZULEM TAKA WSPANIAALA ULGE I POKOJ I TAKA LEKKOSC ZE NIE DA SIE TEGO OPISAC . . JESZCZE TEGO SAMEGO DNIA TEZ PODCZAS SNU PRZYSNIL MI SIE TEZ PAN JEZUS PAN DOBROCI I MILOSIERDZIA TAK JAK SIOSTRA FAUSTYNA KAZALA NAMALOWAC PANA JEZUSA .JA KLECZALEM PRZED TAKIM SAMYM JAK SIOSTRA FAUSTYNA CO KAZALA NAMALOWAC PRAWA REKE MIAL PODNIESIONA DO GORY A LEWA NA SWOIM SERCU Z KTOREGO WYPLYWALY DWA PLOMIENIE BIALY I CZERWONY I TE PROMIENIE PADALY NA MNIE . TO SPOTKANIE Z JEZUSEM BARDZO MNIE ZMIENILO PAN JEZUS MNIE ZMIENIL NAWROCIL .TERAZ WIEM ZE BOG KOCHA KAZDEGO BEZ WZGLEDU NA WIEK RASE CZY KOLOR SKORY DLA NIEGO KAZDY CZLOWIEK JEST WYJATKOWY CHOCBY I BYL NAJGORSZYM GRZESZNIKIEM TO BOG I TAK GO KOCHA BO KAZDY CZLOWIEK JEST JEGO UMILOWANYM DZIECKIEM .JA TERAZ NIE WYOBRAZAM SOBIE ZYCIA BEZ KOSCIOLA OD KTOREGO KIEDYS UCIEKALEM A W KTORYM ZAWSZE SPOTKAM JEZUSA PELNEGO MILOSCI I MILOSIERDZIA. KIEDYS NIE MODLILEM SIE NIGDY A TERAZ MODLE SIE CODZIENNIE RANO I WIEZOR .NIE RAZ JEST MI CIEZKO CHOROBA DAJE SIE WE ZNAKI ALE NIGDY NIE NARZEKAM BO NIGDY NIE JESTEM SAM WSZYSTKO ODDAJE MATCE BOZEJ MOJEJ KOCHANEJ MATENCE MODLITWA NA ROZANCU DAJE MI SILE . ROZANIEC JEST WSPANIALA MODLITWA . KOCHAM JEZUSA I MATKE BOZA . ZYCZE DUZO LASK I BLO GOSLAWIENSTWA BOZEGO POZDRAWIAM

11
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
10 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
11 Autorzy
WNMBarbaramsitkowskaNadziejaNina Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Aneta
Gość
Aneta

Przepiękne świadectwo. Z modlitwą.

magda2
Gość
magda2

🙂 🙂 🙂

Ania L.
Gość
Ania L.

Gratulacje Pawle! Zyczymy zdrowka na ciele I duszy. Wystarczyl tylko a moze az rozaniec – potezna bron przeciwko szatanowi.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Paweł fajne świadectwo 🙂 Życzę Ci wszystkiego najlepszego 🙂 Aha i nie nazywaj swojej mamy tej ziemskiej matka, tylko mama 🙂
Jeśli chodzi o sen z Jezusem to też mi się przyśnił pełen dobroci i miłosierdzia i wyglądał tak samo jak u Ciebie we śnie. Powiedział, że otrzymam to o co proszę (byłam po Nowennie Pompejańskiej) więc może to naprawdę był Pan i przyszedł do mnie tak samo jak do Ciebie, niedługo się okaże 🙂 Twoje świadectwo dało mi otuchy. Dziękuję 🙂

Teresa
Gość
Teresa

P I Ę K N E !

Kaja
Gość
Kaja

Cudowne SWIADECTWO daje otuchy

Nina
Gość
Nina

piękne i oby mój maz dostąpił takiej łaski jak Ty

Nadzieja
Gość
Nadzieja

Chwała Panu i Najświętszej Marii Pannie:) Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych:)

msitkowska
Gość
msitkowska

Wspaniałe świadectwo

Barbara
Gość
Barbara

Paweł chcę Ci napisać że jestem godna podziwu dla Ciebie że podniosłeś się z takiego dna i bagna nigdy nie schodż z tej drogi która teraz idziesz aby ten koszmar Cię nigdy nie spotkał znów bo zło tylko czycha aby człowiek upadł. Dajesz ludziom świetny przykłąd że można . Pawle ja doskonale Cie rozumiem o czym piszesz bo miałam też brata który tak pił że nieraz umierał w domu przeżywaliśmy piekło bo go ratowaliśmy i chcieliśmy mu pomóc ja nawet przypłąciłam to ciężką nerwicą . Brat zaczął pić w podstawówce też były ogniska koledzy, średnia szkoła nieukończona z tego powodu… Czytaj więcej »

WNM
Gość
WNM

Piękne świadectwo. Panie Jezu i Mateczko Przenajswietsza i ja dziękuję. Mój syn ostatnie 3 lata nie mógł normalnie chodzić, to prawie połowa jego życia. Chodziliśmy po szpitalach i różnych lekarzach, doktorach, profesorach i nikt nie potrafił pomoc. Byly zabiegi, rezonans, w koncu po 2 latach intensywnych poszukiwan postawiono diagnoze. ostatecznie proponowano nam we wrześniu tego roku leczenie które mogło albo wyleczyć albo jeszcze bardziej uszkodzić stopę i całkowicie uniemożliwić chodzenie. Nie pozwoliłam na dalsze zabiegi. modliłam sie, jeszcze w lutym zeszłego roku Prosiłam Pana by pozwolił mi zabrać te chorobę od mojego dziecka i troszkę się poprawiło (otrzymałam swoj krzyż… Czytaj więcej »

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące