Monia: Nowenna pompejańska czyni wielkie cuda

Od dłuższego czasu rozpaczałam nad tym, że jestem osobą bezrobotną i bezradną w tej kwestii. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Czułam się bardzo zdołowana, niepotrzebna społeczeństwu. Wmawiałam sobie że ja do niczego się nie nadaję i nie jestem nic warta. Zresztą do tej pory czasami tak czuję. Po zakończeniu studiów urodziło mi się dziecko wiec musiałam się nim zająć, gdy dziecko miało już 2 latka udało mi się podjąć pracę w szkole. Niestety to był dla mnie koszmar, ponieważ ja jestem osobą spokojną, bardzo wrażliwą nie byłam w stanie zapanować nad trudną młodzieżą. Musiałam zrezygnować z tej pracy, ponieważ nie dawałam rady psychicznie. Przez tą decyzję jeszcze bardziej się pogrążyłam w swojej bezradności. Zawładnęła mną depresja. Jedni mnie namawiali skoro tam ci nie wyszło natychmiast szukaj innej pracy, inni nie poradzisz sobie w żadnej skoro miałaś taką okazję i zrezygnowałaś. Minęły 3 lata i nie podjęłam do tej pory żadnej pracy wysyłałam CV, ale nikt nie dawał odpowiedzi . Zresztą miałam takie poczucie, że i tak bym sobie nie poradziła. W kwietniu zaczęłam szukać w Internecie czy ktoś jest w podobnej sytuacji. Wtedy po raz pierwszy natknęłam się na nowennę pompejańską i od razu zdecydowałam, że ją będę odmawiała. Myślę, że aż tak bardzo zły nie ingerował podczas jej odmawiania, czasami się pokłóciłam z mężem, ale to nie było jakieś wielkie „spięcie”. Myślałam sobie, że nawet złego zbytnio nie interesuję . Odmówiłam od kwietnia 2 nowenny w intencji znalezienia pracy w której sobie poradzę. Po odmówieniu tych nowenn zadzwoniła do mnie Pani w sprawie pracy i umówiłyśmy się na rozmowę kwalifikacyjną. Wszystko było w przodku ustaliłyśmy w jakiej formie te zajęcia będą się odbywały ona miała tylko wpisać mnie w grafik i nadać nazwę tych zajęć. Niestety pozostało tylko takie ustalenie i nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Powiedziałam sobie, że jeśli to ma być ta praca to wszystko się samo rozwiąże i nie kontaktowałam się z nią więcej ponieważ ona mówiła, że do mnie zadzwoni. Trudno nie udało się to miała być tylko jedna godzina w tygodniu, więc nie rozpaczałam nad tym bardzo. Ważne było dla mnie to ze wreszcie coś drgnęło. Kolejną nowennę odmawiałam w intencji znalezienia pracy dla mojego brata po 2 tygodniach otrzymał pracę na umowę zlecenie. Podczas jej odmawiania otrzymałam mnóstwo łask, dopiero z czasem byłam w stanie to wszystko zauważyć. Zwiększyło się u mnie poczucie własnej wartości, każdy dzień ma dla mnie sens. Mam olbrzymią nadzieję wręcz jestem tego pewna, że pomimo mojego trudnego charakteru jest dla mojej osoby stanowisko pracy. Wiem, że wszystko musi się wydarzyć w chwili Bogu wiadomej. Wiem to że Bóg zadecyduje czy w ogóle mam ją mieć, ale tak bardzo błagam Mateńkę każdego dnia, że nie wieżę że jej nie otrzymam. Miałam również jedną wielką prośbę, byłam wystawiona na 3 próby – nie poddałam się nadal trwałam w modlitwie i otrzymałam dwukrotną nagrodę. I właśnie to wydarzenie jeszcze bardziej mnie utwierdziło w przekonaniu, że Mateńka działa. Pracy jeszcze nie otrzymałam ale jeśli to się w końcu wydarzy zaraz was o tym poinformuję. Zachęcam wszystkich do odmawiania tej nowenny, ponieważ czyni w naszym życiu wielkie cuda, czasami musimy je umieć dostrzec.

Zapraszamy Cię do wspólnego różańca!

Codziennie o 20.30 modlimy się na żywo w naszych intencjach w internetowym Radiu Różaniec.

Radia można słuchać np. w Windows Media Player lub iTunes lub w innym odtwarzaczu – zobacz tu: Jak słuchać? Albo po prostu otwórz w okienku! Do usłyszenia!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Ania Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ania
Gość
Ania

Ja tez urodzilam dzieci I siedzialam w domu. Zaczelam robic kursy, podnosic kwalifikacje I prosic o prace. Dostalam na razie 8 h w tyg. Ponizej kwalifikacji ale … zadzialalo w ten sposob, ze stalam sie pewniejsza siebie, przestalam bac sie ludzi, widze, ze sie do czegos nadaje I nie jestem gorsza od innych, jestem weselsza, mam odskocznie od rutyny. Wiem, ze MB dala mi te prace zebym sie powoli przyzwyczajala bez rzucania sie na gleboka wode. I wierze, ze w odpowiednim czasie dostane cos lepszego. Pozdrawiam

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…