Beata: Różaniec moją nadzieją

Różaniec dał mi nadzieję i spokój duszy, którego naprawdę potrzebowałam. Jedenastego listopada kończę trzecią nowennę. Odkąd zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską nigdy nie miałam problemu z odmówieniem całego różańca. Dwie pierwsze nowenny dotyczyły bardziej mnie, natomiast kolejne chciałam poświęcić dwóm bliskim memu sercu osobom, mojemu znajomemu i przyjaciółce. Nie umiem powiedzieć czy te dwie pierwsze się spełniły, ale miałam chwilowo wrażenie, że się zaczęły spełniać. Poza tym porozwiązywały się inne trudne dla mnie sprawy dotyczące sytuacji w mojej pracy…o co się nie modliłam. Jednak najważniejszą dla mnie nowenną jest ta, którą odmawiam o to, aby mój dobry znajomy skończył z piciem alkoholu. Jestem wrażliwą osobą i serce mi krwawi gdy widzę jak młody, naprawdę dobry człowiek powoli się stacza, a ja nie wiem jak mu pomóc. W czasie odmawiania nowenny w jego intencji bardzo pogorszyły się stosunki między mną, a moją rodziną w domu. Tak jakoś wszystko się okropnie poplątało w zasadzie bez żadnej przyczyny?? Pokładam nadzieję w Matce Bożej, że mi pomoże, że mnie nie zostawi.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…