Katarzyna: I jak tu nie wierzyć w cuda?

Szczesc Boze wszystkim modlacym.

To jest moja 4 Nowenna w moim zyciu i kto ma jeszcze jakiekolwiek watpliwosci co do nieprawdopodobnych rzeczy ktore dzieja sie w tej Nowennie niech natychmiast je porzuci.
Wszystkie poprzednie opisywalam na lamach rosemaria(to art.z 27 luty biezacego roku,,to bylo cos nieprawdopodobnego”i wtedy sie wszystko zaczelo.
Swoja czwarta Nowenna modlilam sie w intencji pracy takiej bym mogla pogodzic z opieka nad dzieckiem,niedaleko dojezdzac ale co najwazniejsze bylo dla mnie to prosilam o prace w swoim zawodzie,jako nauczyciel.Mieszkam w niewielkiej miejscowosci,gdzie wokol wszystkie szkoly byly przepelnione ofertami pracownikow a wsamych szkolach pracuje sie gdy sie ma znajomosci,ja niestety do takich nie nalezalam i no trudno musialam sie z tym pogodzic choc czasami przez to nie raz lzy plynely no bo ile lat mozna sie starac..Jak wczesniej opisywalam o mojej modlitwie,zawsze na kolanach,zapalone swiece,zawsze swieze kwiaty,modlilam sie starajac sie jak moge przezywajac cztery tajemnice Rozanca patrzac Jej w oczy (mam taka cudna figure Matki Boskiej Niepokalanej)i nieraz sie do Niej wyplakuje.i…………dostaje tel.z urzedu pracy ze natychmiast mam zglosic sie do nich bo maja dla mnie oferte,jade a pani przedstawia mi skierowanie do pracy w charakterze nauczyciela w zerowce jako wychowawca w szkole podstawowej(budzetowka-SZOK),calkiem niedaleko,caly etat od 7.30 do 12.30 Niewyobrazacie sobie co ja przezylam,zamilklam a pani ktora mnie obslugiwala zapytala mnie czy cos sie stalo bo niedowierzalam a ona na to ,,tak tak prosze pania,cuda istnieja naprawde,tylko trzeba wierzyc i usmiechnela sie mowiac ze jesli sie bede starac to byc moze dluzej zagrzeje tam miejsce i pojechalam ze skierowaniem do tej szkoly,a tam mila,usmiechnieta pani dyrektor,a na moje zapytanie czy corka ktora ma 6 lat moze sie tu uczyc a ona na to ze oczywiscie jak najbardziej a w dodatku u mnie w grupie,,Posluchajcie,OTRZYMALAM DOKLADNIE TO,O CO PROSILAM I NIECH MI NIKT NIE MOWI ZE TO NIE JEST CUD.To juz kolejna wysluchana intencja.i dokladnie taka o jaka prosze.Po doswiadczeniach z poprzednich Nowenn tym razem mialam naprawde calkowita ufnosc w Maryi.Tak bardzo wierzylam w to ze Mamusia mi uprosi te laske u Boga wrzechmocnego ze gdy bylam w polowie to mialam taki spokoj jakbym czula ze zaraz cos sie znajdzie.Kochani pragne Was zachecic do modlitwy z poswieceniem,jesli naprawde o cos bardzo prosicie to dajcie wiecej z siebie,(zawsze wyobrazalam sobie ze tak jak ja prosze Maryje tak Ona prosi Boga)oprocz modlitwy otrzymalam inne cuda,kiedys bylam osoba szybko wpadajaca w gniew,czesto falszywa i bardzo klotliwa i co,obiecalam Maryi ze zawierzam Jej siebie i prosze o wyeliminowanie wszystkiego co Jej sie niepodoba i teraz gdy tylko przyszloby mi sie gniewac czy tez inne nieladne rzeczy to nasowa mi sie natychmiast taka niewiem jak to nazwac silna mysl ktora mowi mi i przypomina o tym co by Maryjka na to powiedziala,i natychmiast wszystko ustepuje poprostu Ona sprowadza mnie czase do milczenia jaby wiedziala ze to co za chwile powiem moze kogos skrzywdzic.
Nowenne o prace koncze dopiero 13 wrzesnia wiec naprawde szybko otrzymalam Laski. A ja jestem taka szczesliwa i dlatego jak obiecalam Maryjko moja Mamusiu tak dotrzymuje obietnicy i skladam swoje swiadectwo.Jednoczesnie bardzo ale to bardzo prosze Was,Wiara,rozum,Modlitwa szczera i oddana a takze stawanie sie lepszym,praca nad soba to wszystko daje PIORUNUJACE EFEKTY.Uwierzcie mi.Maryjko w podziekowaniu Tobie za to ze zawsze ze mna Jestes i za wyproszone Laski z calego serca Dziekuje i dziekowac i opowiadac bede o Tobie wszedzie.

Zcalego serca dziekuje tym ktorzy to czytaja i poprzednie moje swiadectwo z opisem dalszych moich losow ,i z calego serca prosze a wrecz blagam was Wierzcie bo Naprawde Bog jest Pelen Milosierdzia dla nas i obdarza nas wielkimi Laskami ktore dla nas wyprasza Nasza Maryjka .Prosze tez z serca,opowiadajcie innym o przeczytanych tu swiadectwach,zarazajcie innych do tej przecudnej modlitwy,Maryjka napewno cieszy sie z tego.Bede Was powierzac w moich modlitwach Maryi i Bogu Wszechmogacemu.

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.

Miesiąc ku czci

św. Józefa!

  • Chwala Krolowej rozanca!!! ja wierze gleboko w to ze w listopadzie napisze swoje pierwsze swiadectwo i nie ostatnie!!! Ufam Ci Maryjo bezgranicznie.

    • Tak, szczerze chce się płakać, ale z powodu, że komuś się powiodło, bo to bardzo miłe. Niestety nie pogłębia wiary w żaden sposób. 🙁

  • naprawde wspaniale swiadectwo ja dopiero odnalazlem ta modlitwe i jestem na poczatku drogi tak naprawde to sie jej ucze ale mam nadzieje ze tez bede sie dzielil z innymi moimi przezyciami chwala najswietszej paniance

  • Ja również mocno wierzę w pomoc Matki Bożej.Jestem w trakcie kolejnej Nowenny Pompejańskiej i nie zaniecham odmawiania…..Dziękuję Ci Boże za to piękne świadectwo!

  • Bardzo się cieszę Kasieńko, że Mateńka Ci pomogła. Czytając Twoje świadectwo widziałam część siebie. Ja również modlę się w intencji znalezienia pracy, którą mogłabym pogodzić z opieką nad dzieckiem, gdyż sama wychowuję synka. Jestem na 17 dniu nowenny i wierzę, że Mateczka mnie wysłucha. Dałaś mi dodatkową nadzieję. Dziękuję.

  • Chwala Maryi naszej najlepszej ukochanej milosiernej Matce.
    Dziekuje Kasiu za to przecudne swiadectwo…. Jezu ufam Tobie

  • Dziwi mnie, że ktoś kto pracuje w szkole, tak niechlujnie i niepoprawnie pisze. Nie czepiałabym się gdyby chodziło o klika błędów, ale to jest tak zwykłe niechlujstwo, błąd na błędzie, aż oczy bolą, wystarczyłoby wrzucić ten tekst do edytora ze sprawdzaniem ortografii, nawet tutaj i poprawić to co się podkreśla na czerwono. Chociaż tyle.

    • Przepraszam, być może jest tam kilka błędów ale to z radości i braku czasu którego mam teraz naprawdę mało,bardzo przepraszam,ale po prostu chciałam wszystko Wam opowiedzieć.Taka jestem wdzięczna Maryi i tak bardzo chciałam się tą radością podzielić i jeśli kogoś tym uraziłam to z serca przepraszam.Ale dziękuję za komentarze i te dobre i te krytyczne.Dzisiaj wszystkich czytających polecam w mej modlitwie Różańcowej.
      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.

    • Ale jestes czepialska.to nie egzamin z ortografii .i nie o to tu chodzi.mnie bardziej razi zwykle chamstwo i złośliwość niż bzdurne błędy gramatyczne bo te mozna szybko poprawić i nie ranią innych.gorzej z chamstwem i zlosliwoscia.

  • Wspaniale! Przyznam, ze czytam wszystkie takie swiadectwa z mieszanina zazdrosci… Mam za soba jedna odmowiona nowenne w 2011 roku i niestety, nie otrzymalam upragnionej laski zdrowia dla meza.

    Planowalam jeszcze powrocic do tej modlitwy ale juz jedno jej odmowienie bylo dla mnie tak herkulesowym wysilkiem, ze nie mam sil zabrac sie za kolejna. Zmagam sie z nerwica natrectw i mysle, ze odmowienie tej nowenny jeszcze poglebilo moj problem. To byl na prawde czas heroicznej walki z soba, zero wewnetrznego pokoju, pociechy…A jednak dotrwalam do konca, tym bradziej mi przykro, ze Matka Boza nie ulitowala sie nad nami…

    Ale nie chce takiego pesymistycznego akcentu tutaj dodawac, po prostu chcialam sie podzielic. Ciesze sie, ze inni zostaja wysluchani 🙂

  • Ola ale ja myślę że zostałaś wysłuchana tylko nie natychmiast , muszę Ci powiedzieć że ja już kilka lat modlę się o uzdrowienie dla młodej osoby chorej na ciężką odmianę schizofrenii i dopiero teraz moja modlitwa zaczyna skutkować, więc nie załamuje się. Poczekaj.

    • Hmmm…3 lata minely od mojej nowenny. Poza nia jeszcze inne formy modlitwy, chodzenie na msze o uzdrowienie, molestowanie roznych „skutecznych” swietych, koronka, rozaniec w miare mozliwosci i stanu ducha, komunia w intencji…Chyba jednak Bog nie chce tego dla nas i nawet Matka Boza tu nic nie moze zdzialac 😉 No i najprawdopodobniej nie zasluzylismy na to. Pozostaje zaakceptowac i zyc z tym dalej 🙂 Ale czasami po ludzku jest mi smutno i juz…

      • Cierpliwość to podstawa podczas modlitw. Nigdy jeszcze nie umieściłam swojego świadectwa… na razie nie czuję tego. Od 2012 roku modlę się Nowenną Pompejańską. Od 2012 do 2013 modliłam się za innych, by inni wyszli z depresji.. i kilka miesięcy po ukończeniu tych nowenn pompejańskich, Bóg mi dał prezent… po 6 letniej męczarni z depresją, gdzie kilka razy chciałam odebrać swoje życie, wyszłam z depresji, a osoby, za które się modliłam dopiero niedawno, powoli wychodzą z niej. Taki prezent otrzymałam od Boga, o który w ogóle nie prosiłam.

  • Olu , może popatrz na swoje życie ? Może jest jakaś zadra w Twoim życiu , jakas Twoja słabość z której sobie nawet nie zdajesz sprawy , ale inni to czuja u Ciebie . Cos tam zawsze w człowieku siedzi .Może warto popracować nad tym . Coś napewno się zmieni 🙂

    • Dlaczego niektórzy, jak ktoś nie jest długo wysłuchiwany, upatrują brak łaski w nim samym. Przyjrzyj się swojemu życiu, może jest jakaś zadra, najlepiej to wyspowiadaj się z całego życia, może to przekleństwo pokoleniowe, może grzechy, z których nie zdajesz sobie sprawy, może za mało ufasz, za mało wierzysz itp. A odpowiedź może leżeć zupełnie gdzie indziej – w woli i planach Bożych.

      • Też tak może być Gosiu 🙂 Ciekawe tylko jak to sprawdzić :). Można nic nie robić , czekać i uważać , że taka wola Boga . Można działac i nic nie osiągnąć i tez taka będzie wola Boga 🙂 Niewiem , jak długo Ola jest na tej stronie . Może być od samego początku , może weszła wczoraj pierwszy raz . Ja tego niewiem , wiem tylko , że jak chcę łaskę od Boga , to muszę się mu podobać , ale jak , co , gdzie , kiedy ją dostanę , czy wogóle dostanę , to niemam pojęcia .
        Zmiany w sobie porównuję do mojej spowiedzi . Pierwsza spowiedź , była właściwie niewinego człowieka . Kilka grzechów i tyle . przecież niemam w sobie nic do zarzucenia .Ale ta spowiedź zaczęła mi otwierać oczy na dalsze grzechy itd. itd . Podobnie z charakterem , niby taki sie ma , bo tak zostalismy stworzeni, bo tak nas zycie , rodzina ukształtowała , bo mamy DDA , albo DDD albo jeszcze inne duże litery . Nie każdy będzie przebojowy , nie każdy będzie skakał na bungee , ale jak ktoś czuje , że jest za spokojny i wszyscy go duszą , że jest złośliwy i każdy go unika , że jego cięty język sprawia przykrość , to może dobrze by było coś zmienić . Zmiana ze spokoju na odrobine przebojowości spowoduje , że człowiek będzie pewniejszy siebie , mniej zlośliwości , to więcej serdeczności , mniej cięty język , to więcej dobrych rad , które komuś pomogą ale nie zranią itd. same oczywiste oczywistości 🙂 ale najtrudniejsze do wykonania 🙂

        • Józefie, wydaje mi się, że dobry spowiednik (taki Boży, będący blisko Niego) dostaje na spowiedzi światło i może powiedzieć penitentowi w czym rzecz, z czym związany jest ten brak łaski. Przecież w konfesjonale siedzi sam Chrystus, On daje światło Ducha św. kapłanowi. Dlatego ja lubię spowiadać się u zakonników i zawsze przed spowiedzią modlę się za danego spowiednika prosząc o światło Ducha św. dla niego. Nie chciałam Cię urazić, tylko zaczęły mnie irytować porady tego typu zrób to czy tamto nie znając w ogóle danej osoby. Czasami można tym kogoś skrzywdzić tzn. namieszać mu w głowie. Zacznie on zgłębiać dany problem, męczyć się, a przyczyna będzie tkwiła w czymś zupełnie innym.

    • Może to wcale nie napisała ta osoba? może ktoś kto popełnia podobne błędy pisze kilka naraz i już. Zresztą nawet nie wiem co to znaczy etat 7.30 do 12. 30?? każdy pracujący nauczyciel wiedziałby, że w każdym dniu tygodnia inaczej układaja się godziny. Ogólnie wszystko co widzę utwierdza mnie w przekonaniu o ateizmie. a strona i inne działania? może interes musi sie kręcić?

      • przecież od 7.30 do 12.30 uczą się w zerówce, to nie uczniowie podstawówki 🙂 Też w tych godzinach miałam kiedyś zajęcia, a to było dawno temu :p Moje rodzeństwo później też w takich godzinach w zerówce się uczyło.

  • Czytam te Wasze świadectwa, kochani bracia i siostry w Chrystusie i podziwiam Was za waszą wiarę i niezłomność. Wasz szturm do tronu Matki naszego Pana jest niezwykły! Odmawiam Różaniec Święty (Jedną dziesiątkę dziennie) i mam wrażenie, że to bardzo wiele! Tymczasem wy…… Z perspektywy przeciętnego zjadacza chleba Nowenna wydaje się niezwykle trudna do odmówienia w natłoku codziennych obowiązków. Jak wy to robicie ??????

    • @Piotr, idąc po ulic, w autobusie. Na szczęście umiem się wyłączyć i skupić na różańcu 🙂

  • Tutaj wklejam moją odpowiedź, bo wcześniej w złym miejscu ją wkleiłam, za co przepraszam.

    Cierpliwość to podstawa podczas modlitw. Nigdy jeszcze nie umieściłam swojego świadectwa… na razie nie czuję tego. Od 2012 roku modlę się Nowenną Pompejańską. Od 2012 do 2013 modliłam się za innych, by inni wyszli z depresji.. i kilka miesięcy po ukończeniu tych nowenn pompejańskich, Bóg mi dał prezent… po 6 letniej męczarni z depresją, gdzie kilka razy chciałam odebrać swoje życie, wyszłam z depresji, a osoby, za które się modliłam dopiero niedawno, powoli wychodzą z niej. Taki prezent otrzymałam od Boga, o który w ogóle nie prosiłam.

  • Gosiu, tak, chce sie wyspowiadac z calego zycia 🙂 Przeklenstwo nie wchodzi w gre, pochodze z bardzo serdecznej, ufajacej Bogu rodziny, moja mama zreszta tez odmawiala nowenne w intencji meza. Ja staram sie zyc zgodnie z nauczaniem KK, szukam, czytam, przechodze formacje religijne wlacznie z wylaniem Ducha Sw… Nie chce oczywiscie mowic, ze jestem idealna, wrecz przeciwnie 😉 Na pewno jest we mnie nie dosc zaufania Bogu. No coz, nie bede zasmiecac swiadectwa Katarzyny, nie o to mi chodzilo 🙂

    • Olu, nie zrozumiałaś mnie. Chodziło mi o to, że przyczyna może wcale nie leżeć w Tobie. Niektórzy każą rewidować swoje życie włącznie z życiem przodków, szukać ukrytych grzechów a tak naprawdę nie o to może chodzić. Po prostu wszystko ma swój czas, otrzymanie łaski również. Najważniejsze jest pokorne poddanie się woli Bożej, Pan Bóg potrafi mile zaskoczyć i to zazwyczaj wtedy kiedy człowiek najmniej tego się spodziewa 🙂

  • Katarzyno, cudowna jest moc twojej wiary, zazdroszczę ci takiej ufności. ja modle sie trzecią nowenna o dobrego męża i mam ufność w Maryi, ze postawi na mojej drodze kogoś kto mnie pokocha taka jaka jestem. Zatem odmawiajmy różaniec bo warto.

    • Szczęść Boże droga ,,alka,,Dziękuje Ci za Twój komentarz.
      Cieszę się że masz ufność w Maryi bo powiem Ci z mojego doświadczenia ze gdy na początku traciłam trochę wiarę to tym bardziej zwracałam się do Maryi ale w inny sposób.Nowenną modliłam się do figury Matki Bożej Niepokalanej,dostałam Ją od mojej mamy. Zaczęłam tę Figurę ozdabiać w świeże kwiaty,potem gdy się modliłam to zapalałam świece bo czułam to w sercu że tak będzie się Maryi jeszcze bardziej podobać.Ona stoi u mnie w salonie na najlepszym miejscu,na komodzie,gdzie każdy może na Nią spojrzeć.Dzięki temu jest Ona obecna we wszystkich obowiązkach moich,może ktoś uważać że to głupie ale gdy na Nią spoglądam to dostaję takiej głębokiej wiary,spokoju,to co złe i smutne w mych myślach od razu znika.Czasami też mówię do Niej,dziękuję Jej,tak po prostu,po ludzku,i Uwierz kochana <<alka<<ze to pomaga mocno wierzyć i ufać Jej bezgranicznie.
      Kochaj Ją,Czcij Ją najpiękniej jak umiesz,pokaż że dajesz o Niej Świadectwo,uczyń czasem coś dobrego bezinteresownego dla twojego blizniego,tak po prostu np.w podziękowaniu Maryi za wszystkie Laski,a przekonasz się jaką Cudowną Mamusią jest Maryja.

      Serdecznie Cię pozdrawiam i poproszę dziś Maryję abyś mogła jeszcze bardziej odczytywać to co Duch św.do Ciebie mówi. Życzę także Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia Tobie i całej Twojej rodzinie.Szczęść Boże.

  • Dzięki Katarzyno za tak pokrzepiające słowa. Mam 45 lat, jestem porządną dziewczyną, kobietą właściwie. Ale jestem sama. jak już wspomniałam teraz odmawiam trzecią nowennę- 3 różańce. W drugiej odmawiałam 4 różańce, ale to ciężko bo pracuję i ten ostatni różaniec tak jakoś zawsze na szybkiego, byle jak , z problemami. I postanowiłam , ze trzecią nowennę bedę odmawiać 3 różańce ale porządnie( w miarę, bo zły nie śpi). Czwartą będę odmawiać za mojego męża, tak jak by on już był. Gdzieś czytałam, ze właśnie tak trzeba. Katarzyno proszę pomódl się za mnie, ja za ciebie również. Bo wiem, ze jak ktoś sie za kogoś modli to siła modlitwy jest wielka. Życzę Błogosławieństwa Bożej Dzieciny. Alka

    P.S OBIECUJĘ, TU NA TYM PORTALU, ZE JAK ZNAJDĘ MĘŻA TO ZŁOŻĘ ŚWIADECTWO. CHWAŁA PANU. ALKA

  • Szczęść Boże droga Alka,jakże się cieszę że w Tobie jest tyle nadziei,zobaczysz że Twoja cierpliwość i pokora zostanie wynagrodzona.Pamiętaj Pan Bóg ma dla każdego z nas plan,więc nic na siłę,zawierz całkowicie Maryi i proszę módl się do Ducha św.A ja oczywiście z radością powierzę Ciebie Maryi w mojej modlitwie.Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę samych Błogosławieństw Bożych w nowym roku.Szczęść Boże.

  • Szczęść Boże,droga Alko czy jeszcze tu się pojawiasz,pytam bo pisałaś po moim świadectwie,pisze bo zastanawiam się jak toczy się Twoje się w sprawie o której się modlisz.Daj znać.

    • Witaj Katarzyno. Jestem, jestem….dzięki za tak pokrzepiające słowa, dodają otuchy, wiary i nadziei.. Dzięki za zainteresowanie. W moim życiu co do poznania tego, który jest mi przeznaczony jeszcze nie doszlo, ale wczoraj zaczęłam 5 Nowennę w tej intencji. Wierzę, ze ten ktos idzie w moim kierunku a ja w jego i gdzieś na drodze się spotkamy. Piszę z jedna osobą na katolickim portalu randkowym- podoba mi sie jego profil i to co pisze, ale nie wiem jak wygląda, mimo, ze prosiłam o foto.Jest chyba osobą nieśmiałą, niezbyt wylewną. Jeszcze nie spotkalam go w „realu”, ale tak do niego czuje „mailową” sympatię. Może to ten ? Kto wie ?
      Niedawno byłam w Turynie, obiecałam ze bede modlić sie przed Całunem za tych wszystkich co sie za mnie modlą . I tak tez zrobiłam.
      Szcześć Boże Tobie Katarzyno i wszystkim „fanom” Różańca Pompejańskiego.

  • właśnie, trzeba być cierpliwym i wierzyć. Czasem nie pozostaje już nic innego, jak tylko wiara. A ja też wierzę w to, że cuda naprawdę istnieją. Szczególnie, jak przeczytałam książkę Erica Metaxasa Cuda, utwierdziłam się w tym przekonaniu. Jak się wam zdarzy, że będziecie potrzebować dowodu na to, że one są to sięgnijcie po tę książkę.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości