Kamil: Niewysłuchana prośba

Nie wiem czy moje świadectwo zostanie opublikowane, ponieważ to będzie raczej antyświadectwo, niż potwierdzenie wysłuchania prośby.
Zacznę od tego, że wszystko rozbija się o pewną dziewczynę. Poznałem ją w kwietniu 2013 i na początku naprawdę było cudownie. Po pewnym czasie, a właściwie po kilku miesiącach poważnej znajomości wyznaliśmy sobie miłość, następnie wiązaliśmy ze sobą naprawdę poważne plany. Cały czas znajomości otrzymywałem konkretne znaki. Opowiem o kilku ważniejszych.
Przede wszystkim pewien ksiądz oferuje modlitwę podczas Mszy św., proszę by pomodlił się za mnie. Dosłownie 2 dni po tej Mszy poznaję tamtą dziewczynę.
Kolejna sprawa. Jestem u dziewczyny i jej mama przynosi różaniec, mówi że zakupiła kilka sztuk różańców dla rodziny podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej, pozostał jeden. Powiedziała, że jest pewna, że czekał właśnie na mnie.
Podczas naszego wyjazdu do Częstochowy dziewczyna składa intencję bym został w przyszłości jej mężem. Tych znaków było jeszcze kilka, ale nie chcę przedłużać.
We mnie coś siedzi, coś mnie gnębi, a kiedy sytuacja w domu się pogarsza tak jakby coś zatrzymuje mnie w domu, nie pozwala jechać do dziewczyny, choć ona bardzo tego potrzebuje. W pewnym momencie nie daje rady i mówi, że to koniec. Dopiero wtedy pewne osoby wyjaśniają mi, że ujawniły się u mnie cechy DDA. Ale nie tylko, także inne problemy, które do mnie ciągnęły (chociażby despotyzm matki, wieczne awantury itp.). Dociera do mnie, że zmarnowałem szansę swojego życia.
Od momentu, gdy straciłem miłość swego życia przestałem chodzić do kościoła, chociaż wcześniej chodziłem raczej dlatego, ze tak wypada, niż z własnej potrzeby, dopiero dziewczyna zaczęła mi otwierać oczy na Boga i zacząłem głębiej wchodzić w cały ten świat duchowy, razem byliśmy na rekolekcjach, na przeróżnych Mszach. Zawiodłem się na Bogu, że nie dał mi siły do przezwyciężenia tych trudności i ucieczki z domu. Choć miałem wyraźny znak, że taką siłę otrzymam.
Pewnego dnia koleżanka poleca mi odmawiane Nowenny Pompejańskiej, modliłem się o to bym znalazł dziewczynę, która zostanie moją żoną. Prosiłem o taką dziewczynę, o jaką modli się w modlitwie do św. Józefa. Sformułowałem tak swoją prośbę, ponieważ to nie zamyka furtki jeśli chodzi o powrót mojej byłej dziewczyny. Prośba nie została wysłuchana, nowenna się skończyła. Zamiast wysłuchania prośby byłem podczas modlitwy zasypywany myślami, że zmarnowałem szansę swojego życia na największa miłość, nawet dziś odczuwam takie wrażenie. Przez to wątpię bym jeszcze kiedykolwiek poszedł do Kościoła.

Msza Święta 

- 25 września 2019 -

w Pompejach

262
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
52 Wątki komentarzy
210 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
49 Autorzy
nelaanetaE.daria.npMagdalena Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Monika
Gość
Monika

musisz najwyraźniej jeszcze duuużo więcej przemyśleć, niż do tej pory Ci się udało. Nie rozumiem traktowania życzeniowego modlitwy, tak jakbyś założył się z Bogiem „dobra, to ja odmówię, ale ty MUSISZ mi dać o co proszę. Bóg jest miłosierny, i daje nam to, co dla nas najlepsze, jeśli tylko mu pozwolimy na ingerencję. Jeśli o nią prosimy. Bardzo pretensjonalnie podszedłeś do tej modlitwy, brak Ci trochę pokory… Był to jak widać również, a może przede wszystkim sprawdzian dla Ciebie. Ale nie martw się 🙂 Bóg słucha, i wysłuchuje. To, że nowenna się zakończyła, nie oznacza, że to o co prosiłeś… Czytaj więcej »

Aneta
Gość
Aneta

widzę po sobie, że cały czas uczę się pokory i cierpliwości. robię postępy, może malutkie, ale jednak 🙂

paula
Gość
paula

Kamil, powiem Ci coś, staram się o dziecko, lekarze nie dają nam żadnych szans,proponują in vitro,na co się nie zgadzamy.Odmówiłam Nowenne w intencji daru rodzicielstwa,w ciąże nie zaszłam, więc zaczęłam kolejną,którą właśnie kończę, za chwilę zacznę trzecią. Jestem uparta i wiem,że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, kiedyś „będzie miał dosyć” mojego ględzenia i stanie się Cud, na który tak bardzo czekamy. Nie trać wiary – po jednej Nowennie chciałeś,żeby wszystko się odmieniło?! „odmawiam różaniec,więc Ty Boże zrób o co proszę?” tak to nie działa, trzeba być pokornym sercem,wierzyć i ufać.Nie wątp,bo o to chodzi Szatanowi – spójrz ile dobra… Czytaj więcej »

paulina
Gość
paulina

Też mam na imię Paulina, też odmawiałam nowennę w intencji daru rodzicielstwa.. też narazie nie jestem w ciązy. niedługo zacznę trzecią nowennę….pozdrawiam

Kasia
Gość
Kasia

Kamil, Bogu podoba się Twoja modlitwa. On lubi z Tobą rozmawiać i dlatego jeszcze nie teraz dostaniesz to o co prosisz. Rozmawiaj z nim, On musi Cię bardzo kochać skoro tak jest.

Ola
Gość
Ola

Kamil walcz o miłość i o tę dziewczynę zrób wszystko co w ludzkiej mocy żeby z nią być żebyś niczego nie żałował w życiu Nawet jak ona mówi nie to Ty próbuj!Nie zmarnowałeś szansy dalej ją masz tylko lęk który w Tobie siedzi nie pozwala żebyś ruszył do przodu nie poddawaj się tak łatwo Musisz tę lęk zdusić i działaj!(odsuwaj czarne myśli na bok one pochodzą od złego)Jak po ludzku zrobisz wszystko co było do zrobienia i jednocześnie zaufasz Panu Bogu to nie ma takiej siły żebyś przeoczył miłość Wierze że Ci się uda mówię Ci chwyć za różaniec i… Czytaj więcej »

Lila
Gość
Lila

Prawdziwa modlitwa jest taka, kiedy wszystko zostawiasz w rękach Boga. Bóg to nie koncert życzeń, a w Ojcze nasz masz tam słowa …bądź wola Twoja…. Mój Drogi modlitwa zawsze zostaje wysłuchana, ale nie zawsze tak jakbyśmy tego chcieli lub nie w tym czasie cobyśmy chcieli. Oddaj życie Bogu, a nie będziesz żałować. Dopiero wtedy poczujesz co znaczy naprawdę żyć. Módl się nadal o dobrą żonę, a będziesz ją miał, czasami potrzeba czasu. Pomyśl ile czasu modliła się święta Monika o nawrócenie syna?! Co do złych myśli, które pojawiały się w modlitwie to jest pewne, że nie pochodziły one od Boga,… Czytaj więcej »

Krysia
Gość
Krysia

Kamil spróbuj wrócic do tej dziewczyny .Jeśli ją nadal kochasz .Bądz z nią szczery i wszystko jej wytłumacz .Może ona czeka na Ciebie i nadal Cię kocha .Moje małżeństwo też powstało z powrotu mojego meża Dałam mu jeszcze jedną szansę .Jeśli to prawdziwa miłośc to będziecie ze sobą.Nie wolno Ci zrezygnowac ,Zawalcz o nią .Powodzenia.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Przytoczę pewien fragment: Mt 15, 21-28 Jezus podążył w stronę Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw ją, bo krzyczy za nami! Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: Panie, dopomóż mi! On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom. A ona odrzekła: Tak, Panie,… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Powiem Ci tak ,ze ja też się kiedyś zawiodłem,ale dalej się modliłem mimo, iż nie byłem wysłuchany,a to popełniałem tyle błędów.Zazwyczaj było tak,ze to ja wszystko psułem juz nawet nie chodzi o swoją miłość, tylko o to,że nie potrafiłem pomóc.Ja zawsze byłem pomijany, a szkoda gadać..No,ale pokora jak widać potrafi zmieniać człowieka i to naprawdę pomogło.Idz do dziewczyny, wymyślij jakąś wiadomość i napisz do niej.Przeproś ją za wszystko.A najlepiej to się wyżal Panu Bogu i zaufaj. NIe róbcie tak,ze Pan Bóg mnie wysłucha,a ja będę chodził do kościoła i odwrotnie,tak nie powinno być.To nie są interesy :D.Ale Bóg nas słucha… Czytaj więcej »

Karolina
Gość
Karolina

Mod sie Kamilu, ja tez modlilam sie o dobrego meza i poznałam takiego cudownego chłopaka głeboko wierzacego z ktorym teraz jestem w szczesliwym zwiazku a tak jak Ty nie zostałam wysłuchana od razu dlatego nie ustawaj a przede wszystkim nie watp w moc modlitwy bo warto!!:)

adam
Gość
adam

Piotruś Pan (Kamil) napisał świadectwo, nie dostał co chciał i obraża się na Boga!! Czy naprawdę nikt z komentujących tu nie zauważył, że Kamil ma problem ze sobą, jego dziewczyna zauważyła to i stwierdziła, że pomimo może nawet i zakochania, nie da się na piachu postawić rodziny!!! Sam napisał, że „ujawniły się u mnie cechy DDA” ” coś nie pozwala jechać do dziewczyny, choć ona bardzo tego potrzebuje”, czyli jest niestabilny psychicznie i chce zakładać rodzine!!! Ba nawet rodzina, która chciał założyć to tak naprawdę była „ucieczką z domu”. Zastanawiam się, czy ślub w takich przypadkach jest ważny. Wybacz Kamil,… Czytaj więcej »

Oliwia
Gość
Oliwia

Adam masz dziwną przypadłość krytykowania większości osób i większości świadectw…oceniasz ludzi a nie znasz, po kilku zdaniach. To że ma problem z cechą DDA oznacza że nie zasługuje na miłość? Nie zasługuje na szczęście? Dla Ciebie każdy człowiek z jakimś problemem jest skreślony. Dobrze , że je w ogóle widzi. On teraz raczej potrzebuje wsparcia a nie zdołowania. Ja po twoich komentarzach też mogłabym wydać teraz ocenę, że jeśli masz żonę to jej serdecznie współczuję, że tak Bóg nie otworzył jej wcześniej oczu, chyba mało się modliła.

adam
Gość
adam

jeśli napisałem nieprawdę to mi to pokaż, a ocena moja jest zasadna, bo Kamil problemu w sobie nie widzi, (on zmówił paciorek i boźia jest be, bo mu nie dała co chciał) a facet ma spory problem ze swoja psychiką i charakterem i bez modlitwy sobie z tym nie poradzi nie chciałbym takiego niedojrzałego i niestałego faceta jako męża dla którejś z moich córek, do życia w małżeństwie, trzeba mieć solidne podstawy, by było trwałe i szczęśliwe napisałas: „jeśli masz żonę to jej serdecznie współczuję” – rozumiem, że to w ramach dopieprzenia mi?:) takich zaczepek nie będę komentował, to świadczy… Czytaj więcej »

Waldi
Gość
Waldi

Oliwio facet musi być zrównoważony i stabilny emocjonalnie jeśli chce założyć rodzinę. Bo to on będzie musiał wziąć na klatę problemy np. żony i być dla niej ostoją i podporą kiedy ona będzie niestabilna i będzie miała różne humory. Adam ma rację.

Oliwia
Gość
Oliwia

Waldi, nawet człowiek zrównoważony i stabilny emocjonalnie może się w mig zmienić. Dziś jesteś silny psychicznie, stabilny, zrównoważony- jutro stracisz prace, umrze ktoś bliski, podpali się Twój dom ( czego oczywiście nie życzę ani Tobie ani nikomu- to tylko przykład, wypadków, jakie mogą się przydarzyć) i stracisz te stabilizacje i nawet najlepszy psycholog może Ci nie pomóc. Nasza kondycja psychiczna to rzecz płynna. A co do tego że facet musi być silny x2 to też dziwne myślenie, to kobieta może być niestabilna, zmienna, humorzasta? Związek to partnerstwo. Raz jedno „tonie” raz drugie, a ta druga strona musi być podporą, wytrwać… Czytaj więcej »

Waldi
Gość
Waldi

Oczywiście Oliwia każdy może się załamać. Wiesz co Oliwia jak będziesz miała faceta to kupcie sobie łódź podwodną – może być Ubot z II wojny powinien być tańszy:), bo jak biedzicie tonąć oboje w złych emocjach to ubot was uratuje i będziecie szczęśliwi.:) Oczywiście w tej swoim wywodzie jaki napisałaś masz dużo racji. Pozdrawiam.

Agucha
Gość
Agucha

Oliwia to co chce Waldi czy Adam przekazać to to, że KAŻDY ma prawo do miłości, ale NIE KAŻDY się nadaje do małżeństwa. Twój przykład z piaskownicą – a gdyby ta druga osoba przyniosła do piaskownicy cuchnący gnój i kazała Ci się w nim bawić – a TY na to nie, bo ja chce mieć czysta piaskownicę , a ta osoba dalej z tym swoim świństwem to bawiłabyś się dalej i udawała, że tak jest ok bo każdy ma prawo do zabawy w paiskownicy? Zaczełąbyś sprzątać i wyrzucać z piaskownicy to swiństwo a ta osoba dalej znosi bo mówi że… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To co z tymi co mają prawo do miłości, ale nie nadają się do małżeństwa? Eutanazja czy co?

Agucha
Gość
Agucha

Serio nie widzisz innego wyjścia? Nie eutanazja – wystarczy nad sobą popracować, pojsc na terapie, prosic Boga o uzdrowienie aby stać się zdolnym do małżeństwa 🙂 a nie miec pretensje do Pana Boga, że nie ‚załatwił’ tego co chcą.Jak kochasz inna osobe i chcesz z nia założyć rodiznę to musisz dać z siebie wszystko – pracowac nad sobą by być jak najlepszym w tej relacji – a nie na zasadzie: jestem jaki jestem a ty mnie kochaj i tyle – bo to egoistyczne i ta druga osoba wtedy nie staje się naszym partnerem tlyko ‚lekiem’ na jakies lęki czy zaspokaja… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ja mam podobny problem jak Kamil, pytam z ciekawości, jak mnie ludzie oceniają i między innymi Ty. 🙂

Oliwia
Gość
Oliwia

Ja tam będę optymistką i wierzę, że Kamil ma tą wiarę, tylko przeżywa chwilą depresję, rozczarowanie. On widzi, że ma ten problem, on wie, że źle zrobił i mocno wierzę, że to się dobrze skończy- na razie musiałaby ta dziewczyna dać mu drugą szansę, a małżeństwo to już wyższy poziom, dalszy. AgnieszkaC nie przejmuj się tym jak oceniają Cie inni ludzie na tym forum, oni Cię nie znają rzeczywiście, Ciebie pewnie też by na terapie wysłali i przylepili łatkę „nie nadaje sie do życia”, a kto wie jaki w nich problem siedzi. Nie zaprzątaj sobie tym głowy 🙂 A co… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

AgnieszkaC – mogę Ci polecić program ’12 kroków dla chrześcijan’ świetny, pomaga ułożyć sobie życie i nadrobić pewne zaległości, poprawić relacje z sobą, innymi i z Bogiem.

ilza33
Gość
ilza33

Na pewno nie jest tak, że nie nadają, tylko to nie jest akurat moment na myślenie o rodzinie. Niech najpierw skupi się na własnym wnętrzu, emocjach. I płeć nie ma tu nic do rzeczy. Przestańmy epatować wzorem, że mężczyźnie nie wypada okazać słabości. Na litość boską!!! Zgadzam się z tym, co napisała Oliwia powyżej.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Fajnie, tylko w mojej okolicy nie ma takich spotkań.
Oliwio tu nie chodzi o forum bo to tylko internet, chodzi o to, że takie osoby są, żyją obok nas i posiadają takie opinie o mnie czy innych.

Oliwia
Gość
Oliwia

Adam, ja nie mówię, że nie piszesz prawdy, ale martwi mnie Twoje nastawienie- kopiesz leżącego, skreślasz Kamila już na starcie, a to młody człowiek jeszcze. Problem dlaczego nie potrafimy się dogadać polega na tym, że dla Ciebie ludzie dzielą się na dobrych i złych- widzisz tylko białe i czarne. Dla mnie w życiu są różne odcienie szarości, tzn my jako ludzie nie jesteśmy śnieżnobiali i krystalicznie czyści, ani też nie do szpiku źli -tzw. czarne charaktery. Oczywiście są wyjątki, są zbrodniarze na tym świece uznani za całkowicie złych (choć oni też mają szansę się nawrócić), ale całkowicie dobrych ludzi też… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

Nie zgodzę się z Tobą, ze kopię leżącego, on nie leży tylko ma receptę na swoję życie: Bóg idzie w odstawkę, bo jest kiepski. Może i piszę gorzkie rzeczy, ale nie skreśliłem Kamila, tylko po męsku wskazałem mu gdzie tkwi jego problem. Podałem mu też receptę na jego rozwiązanie, czyli modlitwa i jeszcze raz modlitwa o uzdrowienie. Bóg na siłę nikogo nie zmieni, nasz Bóg jest Bogiem pokornym i cichym, otrzymamy łaski wg naszej pokory. Kamil wybrał inną drogę, drogę buntu i obrażenia się na Boga, oczywiście jego wybór. Bóg daje każdemu wybór, należy się modlić o Kamila, by szukał… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

Zgadzam się z kolegami . Kamil , musisz chłopie popracowac nad sobą i zacząć od tego przede wszystkim . To że jakaś dziewczyna modliła się , że chce Cię za męża a później zostawiła , nie oznacza , że jak się chłopie weźmiesz za siebie , to ona do Ciebie nie wróci . Czytasz te sms-y od Boga , ale jakoś nie starasz się coś z nimi zrobić . Powinieneś na tym różańcu modlić się nie o kobietę ale o to byś mógł załozyć rodzinę i ją utrzymać . Nie módl się o żonę , tylko o rodzinę , w… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

Bóg wysyła sms-y? A jaki ma numer? ja nic nie dostałam 🙁

joanna
Gość
joanna

Dostaniesz na swój nr telefonu – darmowo, jeśli wyrazisz taka potrzebę, ja też jestem na liście czekających na 1-ego sms-a ( Słowo Boże-Sms z Nieba)

Michał
Gość
Michał

W odpowiedzi na posty zamieszczone na Facebook : Pani Krystyna na Facebook napisała: Nic nie możesz „wydzierać” na przymus od Boga. Przecież modlisz się BĄDŹ WOLA TWOJA. Bądź wytrwały i módl się jeszcze więcej W odpowiedzi na post zamieszczony na Facebook a także ogólne przemyślenia : A czemu nic nie można wydzierać na przymus od Boga ? Słowa Chrystusa: Proście a będzie Wam Dane …. czyli jak sądzę Bądź Wola Twoja sprowadzać się ma do biernego oczekiwania na to co ześle Nam Bóg i nic nierobienia? W takim wypadku popadamy w niedorzeczność Wiary i predestynacje, która jest herezją. Właśnie trzeba… Czytaj więcej »

aneta
Gość
aneta

Michał, nawet nie wiesz jak ważne słowa napisałeś… ” Łatwo jest komuś napisać Bądź wytrwały i módl się jeszcze więcej jak jego prośby są wysłuchiwane i jest szczęśliwym człowiekiem ale nie każdy ma tyle szczęścia” – zgadzam się całkowiecie. cierpiącym trzeba dodawać nadzieji!! jesli ktoś ma dużo wiary i siły powinien dzielić się nią z innymi… większość ludzi budują sukcesy a nie porażki. Ja szukałam kogoś kto powie mi – „módl się o to czego pragniesz, nie poddawaj się” ale zamiast tego usłyszałam „lepiej zmień intencje”. Mi nadzieję odebrano 🙁 a czy w NP nie chodzi o to, żeby modlić… Czytaj więcej »

Aneta
Gość
Aneta

@aneta – ja chyba dorastam do tego, że nigdy nie znajdę pracy, że wyląduję na ulicy jako bezdomna, bezrobotna, samotna. też nie widzę sensu, ale modlę się i chyba jeszcze mam nadzieję na lepsze jutro

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A najgorsze jest to, że nie wiesz czy masz samemu coś „działać” czy zostawić wszystko Bogu i się tylko modlić. Z jednej strony mówi się, że Bóg jest wszechmogący, wszystko może zrobić gdy go poprosisz, a z drugiej strony módl się, ale działaj tyle ile w tobie ludzkiej mocy…

Aneta
Gość
Aneta

@Agnieszka, ja wysyłam CV, piszę, proszę, szukam i nic… Tracę nadzieję i zdałam sobie sprawę, że przegrałam życie. Mam prawie 40 lat, jestem samotna, bezrobotna. W życiu podejmowałam błędne decyzje i teraz za nie płacę. Trudno, widocznie to jest dla mnie najlepsze. Dzisiaj rozmawiałam z bezdomnym, który mnie zagadał przed kościołem. Muszę się z tym pogodzić i już.

ilza33
Gość
ilza33

Uważam, że w ten sposób można się wpędzić w depresję, przyjmując taki determinizm i jakąś bliżej nieokreśloną winę za wszystko. Dlaczego siebie za to winisz? To głupota moim zdaniem. „Ach płacę za swoje złe decyzje, trudno „widocznie to jest dla mnie najlepsze”. Ach, muszę się z tym pogodzić. Nie, nie bierz na siebie winy za całe życie. Z czym się musisz pogodzić? Nasze decyzje są uwarunkowane wieloma czynnikami na ten czas i na te warunki, stan naszej wiedzy, doświadczenie i rozwoju duchowego, więc takie stwierdzenie jest chore moim zdaniem. I szkodliwym myśleniem jest myślenie oparte na takim dziwnym determinizmie cierpiętniczym.… Czytaj więcej »

aneta
Gość
aneta

ja coraz bardziej rozumiem że nigdy nie spotkam właściwej osoby na swojej drodze. Moja historia też jest tu opisana. Kończę 4 NP i jestem w trakcie 5. w żadnej nie pojawił się nawet promyk nadzieji. Ale modlę się bo chcę odpokutować choć odrobinę swoje winy, przy każdej prawie modlitwie wołam: „Boze wybacz mi, ulit się, ratuj mnie, ześlij mi choć odrobinę tego o co proszę”! jestem w rozpaczy, więc Ci którzy czują się wysłuchani, niech powiedzą skąd brać siły i wiarę do walki? ktoś tu napisał, że się boi piekła dlatego nie popełniłby samobójstwa…ja jestem tak bardzo pod ścianą, że… Czytaj więcej »

daria.np
Gość
daria.np

moja intencja nie zostala wysluchana, tzn zostala, ale nie to mialam na mysli, a jak rozmawialam z ksiedzem i powiedzialam, ze nie prosilam o powrot ex, to sie zasmial i zapytal czemu, ze wlasnie powinnam prosic jesli go kocham. Ale nie o tym chcialam tylko o sile i nadzieji. Tracilam ja nie jednokrotnie… Jozef i lulu mi swiadkiem! Ale, gdy juz stwierdzilam, ze wszystko jest bez sensu, a ja jestem na samym dnie to wtedy powiedziala „Boze ja juz nie mam na nic sily, Ty sie wszystkim zajmij, ja nie chce sie ciagac z niczym” i moze nie jest idealnie,… Czytaj więcej »

aneta
Gość
aneta

ja kocham z całego serca,a mi wszyscy mówią że modlić się powrót ukochanego to egoizm i postawa roszczeniowa wobec Boga 🙁
to ja już nie wiem o co się modlić 🙁

lulu
Gość
lulu

a co to znaczy kochać z całego serca?

aneta
Gość
aneta

nie wiem, każdy ma swoją definicję.
ja zaczęłam odmawiać nowenne o dobrą żonę dla mojego ukochanego: proszę Maryję aby zesłała mu kogoś przy kim będzie szczesliwy i kto przy nim będzie szczesliwy, a jeśli choć odrobinę zasłużyłam, jesli choć trochę jestem mu pisana to żeby nas połączyła. Powiedziałam jej, że liczy się dla mnie tylko jego szczęście, że oddam własne byleby tylko on był szczęśliwy. Modlę się tak od 12 dni, za każdym razem płacząc, bo zdjae sobie sprawę że może to oznaczać że na zawsze strace nadzieję na bycie z nim.
To dla mnie oznacza kochać kogoś z całego serca.

lulu
Gość
lulu

aneta Uff to nie jest tak źle, na początku myślałam że jesteś uzależniona od tego człowieka, ale nie. Ty Anetko jesteś po prostu, bardzo samotna, brakuje ci zwykłego ciepła, bliskości, czułości. Dlatego tak się uczepiłaś tego chłopaka, który na chwilę pozwolił ci o tej samotności zapomnieć, a to dla ciebie było tak ważne, że ty teraz nie możesz o tym zapomnieć. To ja sie pomodlę teraz za ciebie, żeby Bóg uwolnił cię od samotności, każdego dnia modlę sie za takich jak my.

aneta
Gość
aneta

Dziękuje, ale choć raz w życiu chciałabym aby ktoś pomodlił sie o powrót M. do mnie, zeby ktos wsparł moją modlitwe, moze wtedy bedzie silniejsza. póki co to każdy chce abym o nim zapomniała. 4mce temu, (czytajac rózne świadectwa) też myslalam, że z czasem modlitwa pozwoli mi rozeznac sie w tym uczuciu,ze moze ja to sobie wmawiam, ze tak jak wielu wraz z koncem intencji serce sie uwolni. Tak sie nie dzieje. modlitwa o dobrą zonę dla niego, jest moją ostatnią nadzieją. Jesli Boga wolą jest abyśmy byli razem, jesli jestem mu pisana to nas połaczy, a jesli nie, to… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

Tylko Anetko Bóg w tej sprawie nie wiele może, nie może tego chłopaka zmusić do miłości. Nawet jeżeli sam Bóg uważa, że jesteś dla niego najlepszą żoną, wybór zostawia chłopakowi i jak będzie chciał może wybrać najgorszą. Może troszkę zmień intencję, proś o światło Ducha Świętego dla tego chłopaka, żeby jeśli będzie wybierał żonę, to żeby wybrał mądrze?

lulu
Gość
lulu

ja się pomodlę żeby on do ciebie wrócił, ale ostateczna decyzja należy do M., musisz o tym pamiętać

aneta
Gość
aneta

to po co modlić się od dobreo męża, do czego tak wszyscy wokół namawiają?skoro my sami i tak wybieramy…a Bóg nie ma na to wpływu.

Im dłużej się modlę tym mniej to wszystko rozumiem 🙁 gdzie sens.

aneta
Gość
aneta

A co z: „I otrzymacie wszystko o co z wiarą prosić będziecie w modlitwie” (Mt, 21, 22)

lulu
Gość
lulu

bo Bóg daje mądrość żeby mądrze wybrać, ale z nas nie wybiera

aneta
Gość
aneta

czyli to, ze ludzie sie spotykaja to przypadek?
te historie osób ktore modliły sie NP o meza/zone, do sw. Józefa…to wszystko tylko w głowie?to przypadek, po modlitwie akurat ta osobe spotykamy…?
ja już nic nie rozumiem 🙁 już nie wiem o co i jak mam się modlić, żeby było to zgodne z wolą Bożą 🙁

lulu
Gość
lulu

aneta módl się tak jak ci dyktuje serce, ale pamiętaj że ludzie mają prawo wyboru i to prawo Bóg szanuje, nie manipuluje człowiekiem i ty też powinnaś to prawo szanować. Nie żyjemy na bezludnej wyspie, spotykamy się z ludźmi na co dzień, to że się zakochujemy w takim a nie innym człowieku to skomplikowana sfera emocjonalno – psychiczna, każdy człowiek ma jakieś kryteria, że taki typ urody, osobowości, charakter się mu bardziej podoba a inny mniej, ludzie zakochują się w podobnych do siebie, czasami mówimy że zakochałem się od pierwszego wejrzenia, bo człowiek spostrzega drugiego człowieka nie tylko na zasadzie… Czytaj więcej »

joan
Użytkownik
joan

Kamil, ja tez sie zawiodlam wiele razy na Bogu. Ale kiedy zaczelam odmawiac te nowenne, otworzyly mi sie oczy jakim geniuszem jest szatan, jak strasznie klamie, doluje, atakuje. To wlasnie jemu chodzi o to, zebys sie przestal modlic, chodzic do kosciola, zebys byl taki slabiutki i cierpial cale zycie z zawodu i braku przebaczenia. Wmawia ci rozne historie i pokazuje zobacz jaki pokrzywdzony jestes, zobacz jaki oszukany przez Boga. Ta nowenna jest jakbys poszedl na wojne z szatanem, taka prawdziwa wojne, wiec nie dziw sie ze on strzela z ostrej amunicji. Jesli sobie nie radzisz z atakami zlego ducha, napisz… Czytaj więcej »

Agucha
Gość
Agucha

Mnie się Kamil zdaje, że te znaki o których piszesz to znaki, żebyś się nawrócił 🙂 Różaniec i ta dziewczyna mieli CI w tym pomóc i od tego zacznij. A resztą to się już Pan Bóg zajmie 🙂

X.
Gość
X.

https://www.youtube.com/watch?v=7O6_ZkhiW8E proszę kolego, minuta 58.. posłuchaj co mówi ojciec Bashobora, bo czuję że te słowa są skierowane też między innymi do Ciebie ” czasami chcemy również przekupić Boga, Boże odmówię nowennę, będę ją odmawial przez 2 tygodnie a Ty musisz mnie uzdrowić, Boga trzeba ADOROWAĆ w cierpieniu i poza cierpieniem !!! on zawsze jest naszym Bogiem, musimy go kochać, mówić o nim, ponieważ on jest naszym Bogiem, nie ma innego Boga, żadnego innego ojca który kocha nas w taki sposób jak nasz Bóg.” ! od siebie dodam, że to jak się zachowałeś to chyba jakiś żart i kpina, odmawiasz nowennę… Czytaj więcej »

woseba
Gość
woseba

Gdzies czytałam takie słowa „czasem Bóg niszczy twoje plany , dzieje sie to wtedy gdy On widzi że te plany mogą kiedyś zniszczyc ciebie” Napewno podobnie jest z twoją wola.

basia
Gość
basia

Kamil nie opowiadaj głupot i chodż do Kościoła przeciez doskonale wiesz ze to ty zawiodłeś a nie Bóg no i co chcesz tym udowodnić i komu chcesz udowodnic przestajac chodzić do Kościoła czyzbyś przestraszył sie rodziny zrywając z tamta dziewczyną przecież ona miała zostać twoją żoną czasami trzeba wybrac między mamusią a dziewczyną

do waldiego
Gość
do waldiego

„facet musi być zrównoważony i stabilny emocjonalnie jeśli chce założyć rodzinę. Bo to on będzie musiał wziąć na klatę problemy np.żony i być dla niej ostoją i podporą kiedy ona będzie niestabilna i będzie miała różne humory.Czyli z góry założyłeś że żona będzie z humorami niezrównoważona psychicznie(niestabilna) wraz z problemami które zwali na klatę męża niezłe 🙂 ale oczywiście vice versa odpada

Józef
Gość
Józef

Haha , jeszcze się obraź że dzieci nie rodzimy . Co się z Wami dzieje drogie Panie . Rozumiem , że jak będziesz w ciąży a koło Ciebie będzie się pelętał gość z problemami emocjonalnymi , to spokojnie będziesz go wspierać . Waldi pewnie swoje dołoży , ale ja nie widzę w jego wypowiedzi , że Wy jesteście niezrównoważone , mężczyzna ma swoją rolę a kobieta swoją i nie kombinujcie , bo modlicie się do św Józefa , jako ideału męża , ale nie widzicie problemu by jakieś pierdoły koło Was się kręciły . a później według powiedzenia ” Ona… Czytaj więcej »

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Popieram Cię Józefie w stu procentach ale niestety już tak jest, że niektóre kobiety chcą matkować a niektóre rozpiera heroizm. Tylko z większej perspektywy czasu, tj. najczęściej po kilku latach takiego związku kobieta ma drugiego macho- chłopa na boku albo w najlepszym wypadku wypłakuje się koleżankom, że oprócz dzieci musi niańcztć jeszcze męża – chłopca

ilza33
Gość
ilza33

Józefie, lubię Cię, dlatego proszę, nie bierz przykładu z Adama. Nikt nie chce nikomu ani matkować, siląc się na amazonkę czy babochłopa, więc nie popadajmy w skrajności. I nie zakłamujmy rzeczywistości. W tym kontekście i w tym momencie chodzi o zwykłe zrozumienie kolegi i wykazanie się miłosierdziem wobec bliźniego jako katolicy, którymi tu się wszyscy mienią. Tak czy nie? Trzeba to robić tak, by kogoś nie zdołowanego jeszcze bardziej nie zdołować i leżącego nie kopać, skoro i tak już leży pod ciężarem swoich problemów, tylko przekazać pewne sprawy w takiej formie, żeby naświetlić problem i dać nadzieję, a nie dobijać… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To powinna go zostawić?
To w sumie każda kobieta współczesna swojego faceta powinna zostawić, bo nie ma stabilnych emocjonalnie mężczyzn, kobieta też- żeby nie było czepiania.
Ludzie są ogólnie niestabilni,sam o sobie tak pisałeś pod innym świadectwem.

Oliwia
Gość
Oliwia

AgnieszkaC, oni wszyscy uważają że ta dziewczyna dobrze zrobiła że go zostawiła, przeczytaj większość wypowiedzi. A o tym, że kondycja psychiczna i stabilność to rzecz płynna i niestała już pisałam, ale nikt mi nie wierzy. Tak naprawdę nie wiemy jaka jest ta dziewczyna- jeśli Kamil miał problemy ze sobą to wydaję mi się, że widziała to już wcześniej, to że jest DDA chyba też wiedziała , sorry ale powinna się zastanowić zanim powiedziała mu kocham, zaprosiła do rodziny, narobiła nadzieję na ślub- skrzywdziła go- najpierw chciała się z nim hajtać a potem się jej odwidziało- sama jest niestabilna. „ludzie są… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

Równie dobrze , może ta dziewczyna odmawia kolejną nowenne za Kamila by Bóg go wyleczył z jego przypadłości . Jak to napisałaś , nie wiemy nic o tej dziewczynie .

Józef
Gość
Józef

Niestety AgnieszkoC żyjemy w takich czasach . Wina lezy gdzieś zawsze po środku . Dodatkowo mamy problem pokoleniowy , jeśli chodzi o mężczyzn . Wszystkie te powstania , wojny , Katynie spowodowały , że wzorce męskie zostały nadwątlone . Teraz z jednej strony marzycie o twardzielu , ale swojego synka będziecie huhać , dmuchac , by czasem się nie spocił . My mamy kult matki Polki , siedzi on w nas od pokoleń i powoduje tylko tyle , że matka swoją córkę będzie piłować , będzie jej śrubę dokręcać , by była twarda, by nie dała sobie w kaszę dmuchac… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Zgadzam się z Tobą. Sama jestem wychowana metodą marchewka dla syna a kij dla córki czyli mnie.
To o czym piszesz fajnie opisał John Eldredge w książce Dzikie serce Tęsknoty męskiej duszy. Polecam.
Co do Kamila to już za późno na jego wychowywanie, teraz to on sam już musi szukać swojej siły. Z tym, że prawdziwy mężczyzna zawsze jest/musi być opoką dla swojej partnerki to się nie zgodzę. Jak pisałam wyżej ludzie są niestabilni taki ich „urok”.

Oliwia
Gość
Oliwia

A jak kobieta niezrównoważona psychicznie będzie w ciąży to w ogóle już źle, jeszcze zacznie pić, ćpać, albo się głodzić i szkodę zrobi i sobie i dziecku. Po prostu Józef i Waldemar pokazują taki model rodziny, popularny 50 lat temu, szczególnie u mnie na śląsku: mężczyzna chodził do kopalni do pracy, przynosił grubą kasę do domu i kobietę głowa nie bolała o przyszłość, poza tym umiał wszystko w domu zrobić- odmalować mieszkanie, poskładać meble, naprawić lodówkę, rąbać drzewo. Kobieta była jego towarzyszką życia, zaszytą w domu głównie w domowych obowiązkach. Jej jedynym stresem było to, że nie ma cukru w… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

Ten model rodziny funkcjonował przez wszystkie stulecia aż do tej pory . Ludzie kiedyś nie byli głupsi , mieli tylko gorsze wykształcenie . Samo skończenie studiów rozumu do życia nie daje . Ewnetualnie można łatwiej złapać męża , jak się ma dyplom jakiejś uczelni , niż być po zawodówce , czy podstawówce . To jest wartość współczesnych czasów . Nie to kim się jest , ale co się ma . Nie oczekuj w takim razie stabilności , bo zawsze się znajdzie ktoś , kto będzie miał więcej . Jak to mi powiedziała niedawno znajoma , takie czasy , że mężów… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

Dla mnie stereotypy dotyczące wykształcenia są już po prostu śmieszne. W moim otoczeniu są przypadki, gdzie po studiach ludzie kończą jako brzydko mówiąc menele. Mam też kolegę, który nie wiem czy skończył zawodówkę. Na szczęście trafił na odpowiednich ludzi, którzy go nauczyli fachu, założył firmę i teraz radzi sobie bardzo dobrze. Pochodzi z patologicznej rodziny i w podstawówce nikt nie chciał z nim siedzieć w ławce, a teraz ci sami ludzie u niego pracują. Liczy się, co mamy w głowie, nie jaki dyplom, bo jakiekolwiek studia skończyć teraz to nie sztuka.

ilza33
Gość
ilza33

Z tym wykształceniem to już pojechałeś. Też podpisuję się pod postem Oliwii w dużym stopniu. Do małżeństwa obie osoby powinny być dojrzałe. Czasy się zmieniły jednak. A wartości takie jak wierność przesądzające o trwałości małżeństwa to inna sprawa, trochę pomieszanie z poplątaniem.

Józef
Gość
Józef

Ilzaa33 , łapię się na tym , że nieraz pisze skrótami myslowymi , ale brak mozliwości edycji powoduje , że już się tego nie cofnie . Nigdy nie byłem dobry z polskiego 😉 jakoś zawsze wolałem przedmioty ścisłe . Co do pozostałych Twoich wpisów skierowanych do mnie , to nie wydaje mi sie , bym doradzał coś strasznego i trudnego do zrobienia . Nikt za Kamila nie wykona pierwszego kroku , sam musi podjąć decyzję , kiedy to zrobi . Osobiście uważam , że Wy matkujecie Kamilowi , chętnie byście poprzytulały do piersi , tyle tylko , że nie tędy… Czytaj więcej »

ilza33
Gość
ilza33

Nie, nie mówię, że to jest złe, co piszesz. Nie zgadzam się z niektórymi Twoimi poglądami. Nie jestem specjalistką od psychologii. Tylko rozumiem emocje Kamila z autopsji. I uważam, że na tym się tzreba skupić, a nie mieszać różne wątki grzech, związki. Kamil potrzebuje na razie zrozumienia i tylko to usiłuje powiedzieć, a to nie jest matkowanie.

ilza33
Gość
ilza33

Ale matkowanie, wchodzenie w rolę takiej mamusi dla męzczyzny to co innego, a co innego rozmawiać z człowiekiem, niezależnie czy to jest mężczyzna czy kobieta i próba zrozumienia czyichś emocji. Pierwszym etapem leczenia, zanim się podejmie to właściwe leczenie jest uświadomienie swoich emocji, nazwanie ich, zgłębienie i zdiagnozowanie stanu. Nie fałszujmy rzeczywistości! Od tego tzreba zacząć, a większość komentarzy miesza wątki i rzeczy z różnych poziomów. Modlitwa i nawrócenie jest potrzebna. Nie neguję tego, ale podjedźmy do problemu od źródeł, a wiele osób wskakuje na jakieś wysokie diapazony rozważań o grzechu, później od tego przechodzi się na temat związków, czyli… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

Wszystko co piszesz , zgadzam się , tyle tylko , że rzeczowe dyskusje mogą wystąpić , gdy zbierze się grupka osób z podobnym wykształceniem , znajomością tematu w większym stopniu . Idąc tym tokiem , tutaj powinni się wypowiadać księża , zakonnice , psychiatrzy i psycholodzy . Mamy jednak zapewne całkiem szeroki wachlarz zawodów , poziomów wykształcenia , różnych doświadczeń . Dlatego dyskusja wgląda tak jak wygląda i to jest mimo wszystko piękne . Uczymy się wszyscy od siebie na wzajem . .. a przy okazji mają materiał na pracę magisterską socjolodzy z KUL bądź podobnych uczelni 🙂

Oliwia
Gość
Oliwia

Kamil a teraz piszę do Ciebie jak koleżanka „po fachu” tzn po podobnych przejściach. Jak ja Cie chłopie rozumie – w marcu tego roku umieściłam tu podobny list i tez jak Ty przez większość osób byłam wyśmiana, że tak zależy mi na facecie. Po pierwsze, weź się w garść – zawalcz o te dziewczynę, ale walcz jak lew, najlepiej powiedz co czujesz, ale pamiętaj też, że nigdy więcej nie możesz zrobić jej takiego numeru, że ona pójdzie w odstawkę, my dziewczyny bardzo nie lubimy, gdy chłopak ma nas gdzieś, przemyśl to zanim do niej zechcesz wrócić, musisz być na 100%… Czytaj więcej »

Waldi
Gość
Waldi

Wiecie co dziewczyny – jak się czyta wasze wypowiedzi to można dojść do wniosku, że jesteście z innej planety:). Wy nas często nie rozumiecie. A szczęśliwy związek mówi się, że jest wtedy kiedy kobieta bardzo dobrze rozumie swojego faceta i trochę go kocha. Facet musi bardzo kochać swoją kobietę i w ogóle nie musi jej rozumieć:)) -żartowałem, trochę musi ją rozumieć.
Jak kobietki traficie na niestabilnego czubka to będziecie miały przerąbane, a to się czasami zdarza. Powodzenia niewiasty:)

E.
Gość
E.

Faceci też w takim przypadku nie będą mieli z górki.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To wy jesteście z innej planety 😛
No dobrze, to powiedz mężczyzno ile procent w Twoim otoczeniu spośród mężczyzn, jest stabilnych emocjonalnie? Żeby dobrze wybrać, trzeba mieć z czego/ kogo 😉

barbara
Gość
barbara

A co powiecie na to że nieraz mężczyzna traci swoją stabilność emocjonalną przez kobiety?

E.
Gość
E.

Ja nawet nie wiec, co to dokładnie jest, ta stabilność emocjonalna.:)

barbara
Gość
barbara

Jeżeli ktoś nie daje się wyprowadzić z równowagi tak łatwo

E.
Gość
E.

To są tacy ludzie ? 🙂

basia
Gość
basia

Napewno są a szczególnie chodzi tu raczej o takich którzy nie daja się tak łatwo sprowokować

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Do Waldiego. Tylko cały problem w tym jest, że tych stabilnych nie-czubków jest mało. Tak na prawdę jest kupa wariatów, którzy przedmiotowo podchodzą do kobiety. A za mąż chce wyjść prawie każda kobieta. Każda chciałaby mieć dobrą rodznę. I może stąd ( z braku sensownego mateeriału, a może też ze wzorców w domu) bierze się to że te młode dziewczyny tak bardzo wierzą że poodmieniają tych chłopaków. Może wolą mieć przerąbane niż zostać same? I nie wiem czemu te proporcje takie są, ale kiepskich facetów jest więcej niz kobiet. Do E. Napisałaś: „Dla mnie stereotypy dotyczące wykształcenia są już po… Czytaj więcej »

Waldi
Gość
Waldi

Witaj nieznajoma:). No i się facetom znów dostało. Prawie po każdej rozmowie z moim kumplem o kobietach stwierdzamy, że wśród tego gatunku też jest sporo postrzelonych wariatek. Normalność to naszym zdaniem abstrakcja w tym środowisko. W ich postępowaniu brakuje logiki. Po takich rozmowach zawsze bolą szczęki od śmiechu:) Pozdrawiam dobrze, że powróciłaś.

E.
Gość
E.

Nieznajoma, w mojej wczesniejszej wypowiedzi chodziło o coś zupełnie innego. Miałam na mysli, że ludziom wmawia się, że tylko ludzie wykształceni mają szansę na sukces.

To co ty napisalas, to też się pod tym podpisuję.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Do E.
No bo wszystkieigo dokładnie czytać czasu jeno nie miałam 🙂 .

DO Waldiego.
No jakoś tak wyszło, ze się Wam znowu oberwało 🙂 . Licze jednak na to, ze ci stabilni panowie, potrafią wziąć takie rzeczy na klatę nawet jeśłi im się niesłusznie obrywa 🙂 .

ilza33
Gość
ilza33

Nie chodzi o stabilność tylko dojrzałość, poczucie własnej wartości, zdolność do wzięcia odpowiedzialności.

Janek
Gość
Janek

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Wiele wypowiedzi wiele różnych punktów widzenia. Bóg jest dobrym Ojcem. My Jego dzieci mamy wolną wolę, jesteśmy skażeni grzechem, często wybieramy zło. Ale jeśli mamy wiedzę to potrafimy wybrać dobro. Napisane jest „proście a otrzymacie, szukajcie a znajdziecie …”. Więc prośmy Dobrego Boga i Dobrą Matkę. Te dobre wybory to też Łaska. Inna jest kobieta inny mężczyzna. Całe życie się uczymy, zmieniamy. Każdy z nas ma potrzebę kochania kogoś. I to jest dobre. Bóg jest Miłością. Wytrwałość w modlitwie na pewno zaowocuje – natrętna wdowa prosząca o pomoc. Pozdrawiam Wszystkich z Panem Bogiem

Ala
Gość
Ala

Nie da was nawet czytać. Zestaw głupków wzajemnej adoracji.

anika
Gość
anika

ale czytasz:)

Ala
Gość
Ala

tak, zaglądam czasem, i coraz bardziej się cofam w wierze. Ta strona jest w tym szczególnie „pomocna”.

Józef
Gość
Józef

Możesz Alu zamieszkać w klasztorze i też nie poczuć wiary . Może to jeszcze nie Twój czas . Wszystko zależy od tego jakie masz nastawienie . Nie oczekuj od nas , że będziemy świętymi i będziemy sypać psalmami , cytatami z Pisma .sw . Też jesteśmy ludźmi i tez błądzimy . Ale jakos każde z nas podnosi się i idzie dalej . Ty już jesteś na tej ścieżce , ale brakuje Ci tej siły by się zdecydowac w którą stronę iść .MOżesz zawrócić , możesz z niej zejść . Tylko , czy po pierwsze chcesz tego , a po drugie… Czytaj więcej »

Ala
Gość
Ala

Oj, popatrz Józef, dopiero teraz czytam ten Twój komentarz. Może i jestem na drodze. ale teraz to jestem w fazie badawczej 😉 Zobacze co będzie dalej. Natomiast po ludziach to już nie spodziewam się niczego, bo obserwując zauważyłam, że tu parę tylko wierzących, a większość jak ja, dopiero poszukujących albo niewierzących nawet i z takim wewnętrznym „szantażem”, że uwierzy jak dostanie swoje o co prosi od Boga. Psychologicznie bardzo ciekawe obserwacje.

lulu
Gość
lulu

Kamil żałuje, że wcześniej nie przeczytałam twojego świadectwa, jeżeli jeszcze to czytasz to chcę ci to na pisać bo pasuje do twojej sytuacji: „Albert Einstain, definicja przypadku – to Bóg przechadzający się incognito”. Nie zmarnowałeś szansy swojego życia, ty ją teraz właśnie dostałeś. Pracuj nad sobą, nad swoim DDA i myślę, że już znalazłeś miłość swojego życia. Dla tych którzy są DDA i dla tych, którzy by chcieli chociaż trochę zrozumieć co to jest polecam książkę: Bóg zjawia się incognito – Laurent Gounelle, „przypadkiem” ją przeczytałam w tym tygodniu. Mam nadzieję że „przypadkiem” ten wpis przeczytasz.

Kamil
Gość
Kamil

Dzięki. Przede wszystkim chyba niektórzy mylnie tutaj interpretują niektóre rzeczy. A może nawet zbyt pochopnie. Nie ukrywam, że być może dlatego, iż dosyć skąpo opisałem swój przypadek, ale nie chciałem Was zniechęcać nadmiarem tekstu. Nie jestem jakimś małym dzieckiem z wieloma problemami. Cały czas podejmuję różne rzeczy, czasami nawet nieświadomie. Takim przykładem niech będzie siłownia, gdzie dopiero niedawno odkryłem, że nie chodzę tam tylko dla rozwinięcia siły, ale także by przebywać z innymi facetami, gdzie mogę odkryć prawdziwą męskość, której nie doświadczyłem w domu. Nie jestem też jakimś lalusiem, który zachowuje się jak baba. Jestem facetem, który nigdy nie płakał,… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

Kamil nie musisz się tłumaczyć z tego jaki jesteś, jesteś cudownym człowiekiem, prawdziwym mężczyzną, tylko ty sam musisz w to uwierzyć, a ci którzy cię oceniają po pierwsze nie mają prawa, po drugie nic o tobie nie wiedzą, po trzecie to są ich tylko wyobrażenia a nie fakty dlatego nie wierz w to, ty i tylko ty wiesz kim jesteś a i nie do końca

Ania
Gość
Ania

dokładnie Kamil nie tłumacz się nikomu a zwłaszcza tym którzy ocenili Cię tutaj nie znając Lulu ma racje Musisz tylko uwierzyć w siebie Czasem to trudne prawda?Nie możesz teraz się poddać bo pewnego dnia będziesz żałował że nie zawalczyłeś…Miłość wszystko zwycięży i nie ma znaczenia z jakiego domu pochodzisz siła jest w Tobie i w Bogu więc nie rezygnuj z różańca cokolwiek będzie się działo!

Jabłuszko
Gość
Jabłuszko

„Ludzie pytają, która modlitwa będzie skuteczniejsza, który patron będzie skuteczniejszy na taką czy inną sytuację. Człowiek spodziewa się, że dobrze dobranymi modlitwami będzie w stanie dokonać „skutecznego nacisku” na Pana Boga i wpłynąć na zmianę Jego planów. To dokładnie to, o czym pisze ks. Posacki: system zabiegów (tu dobrze dobranych modlitw czy innych działań – postów, pielgrzymek) zmierzający do zdobycia władzy – mocy, która wpłynie na bieg wydarzeń, na los człowieka. Nie ma w tym podejściu spojrzenia na Boga jako Pana nieba i ziemi, jako mądrego i kochającego Ojca, który chce prowadzić nas najlepszą drogą. Nie ma w tym pytania… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Po co ten link skoro całego artykułu nie ma…

Wojciech
Gość
Wojciech

Witajcie, Natrafiłem na Nowennę Pompejańską w necie, bo jest dość nachalnie promowana w różnego rodzaju komentarzach na różnych portalach do artykułów, z którymi często ma związek bardzo luźny Do Kamila: Przeczytałem tzw świadectwa i pozwólcie wyrazić swoje zdanie. Ktoś kiedyś powiedział, że religia jest jedyną obroną człowieka przed rozpaczą. To mechanizm obronny, który pozwala nie zwariować w życiu. Życiem rządzi czysty przypadek i statystyka. Człowiek tak bardzo chce wierzyć że jest inaczej, że świadoma siła wyższa zmieni jego życie, że wymyśla np. nowenny. Jest to o tyle istotne, że wprowadza umysł w stan ukojenia i pozwala tworzyć iluzję że będzie… Czytaj więcej »

Monika
Gość
Monika

Kamilu,
Nowenna to nie koncert życzeń, nie św. Mikołaj obdarowujący Cię prezentami.. Nowenna to modlitwa, wiara, nadzieja.. To o co prosisz nie musi spełnić się tu i teraz.. w tym momencie. Bóg wie co jest dla Ciebie dobre ale Ty nie możesz przestać w to wierzyć. Wiara zaczyna się tam, gdzie kończy się rozum.. Nie myśl co będzie, nie rozpaczaj, ZAUFAJ, a w odpowiednim czasie (nawet możesz się tego nie spodziewać) przyjdzie do Ciebie to, o co Go prosiłeś.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Ja również składałem modlitwy z prośbą o to by moja ukochana do mnie wróciła, pokochała mnie tak bardzo jak ja ją sam pokochałem. Modliłem się gorliwie ze łzami w oczach próbowałem wszystkiego do wszystkich ze Świętej Trójcy, Maryi matki Jezusa, św Rity (patronki do spraw beznadziejnych) nic mi z tego wszystkiego nie pomogło. Nikt z nich nie chce mnie wysłuchać jestem nieszczęśliwym człowiekiem, każdy dzień jest dla mnie kolejnym straconym. Zaczynam wątpić w Boga i wszystkich innych. Próbowałem już wszystkiego. Serce pęka z bólu, łzy same lecą po twarzy… Nie wiem co mam z sobą zrobić. Dla niej samej napisałbym… Czytaj więcej »

W.
Gość
W.

Myślę że niepotrzebnie się martwisz. Przetrwaj ten trudny czas i znajdź sobie inną. Nie będzie ta, to będzie inna. „Tego kwiatu jest pół światu” jak mówi przysłowie. Nie trać na nią czasu ani zdrowia. Zaklinanie rzeczywistości nowennami też Ci nie pomoże. Jesteś żołnierzem, nie poddawaj się.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Najgorsze jest to, że nie mogę o niej wgl przestać myśleć. Ona jest piękna wyjątkowa, normalna jeszcze w dodatku ,,dziewica” (co w dzisiejszych czasach jest rzadkością). Nie mam szczęścia do dziewczyn nie wiem co złego robię w życiu. ,,Tego kwiatu jest pół światu” – ,,A trzy/czwarte chu*a warte” Dzisiejsze dziewczyny są że tak delikatnie to nazwę TRUDNE… Mogę przeżyć każdą wojnę, każdy fizyczny ból, ale nie mogę tego znieść, że jestem samotny i nieszczęśliwy.

W.
Gość
W.

Znasz takie słowa piosenki „Każda miłość jest pierwsza, najgorętsza, najszczersza” 🙂 To prawda. Przerobiłem to na własnej skórze, więc wiem że to prawda. U Ciebie będzie tak samo i stawiam dolary przeciwko orzechom że tak się stanie:-) Kiedyś odchorowałem zawiedzioną miłość i prawie skończyło się to dla mnie szpitalem („złamane serce” to prawie dosłowne pojęcie;-) Stary kardiolog udzielił mi najlepszej życiowej rady, cyt: „żadna z nich nie jest warta zdrowia”. Myślę ż to co powinieneś teraz zrobić to chronić samego siebie. Miłość romantyczna jest ładna, ale niepraktyczna:-) Myśl o sobie i pamiętaj że jak sam napisałeś: ich 3/4 ch…. warte.… Czytaj więcej »

Żołnierz
Gość
Żołnierz

W sumie racja jest w tym co teraz napisałeś panie ,,W”. W niczym nie zaprzeczam. Ciężko jest mi się teraz pozbierać do kupy. Bardzo wiele straciłem przez te nieszczęśliwe chore miłości, można rzec, że prawie znalazłem się już drugą nogą na tamtym świecie. Nie czuję już chęci do życia, każdy mój kolejny dzień jest dla mnie straconym. Cały czas boję się, że już do końca życia pozostanę samotnym strzelcem. Wierzę w to, że prawdziwa miłość istnieje, ale czy kiedykolwiek mnie ona spotka ? Ciężko powiedzieć. W szczególności mam żal w sercu o to, że ją straciłem, bo była ona kobieta… Czytaj więcej »

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

Do Żołnierza: Może to nie jest jeszcze czas, byś poznał tę jedyną. Wpierw musisz zrobić porządek ze swym życiem.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

MagdalenaSz: Prawdę mówiąc nie wiem co musiałbym zrobić takiego ze sobą… Praktycznie cały czas zdobywam nowe kwalifikacje, jestem ułożonym facetem, patriotą, facetem z jajami. Jestem poważny, nie szukam przelotnych znajomości nie chcę tego. Czuję, że niczego nie muszę u siebie ,,porządkować”

W.
Gość
W.

Zgadzam się z Magdaleną. A że na wszystkie okazje są jakie przysłowia, to i na taka się znajdzie -„pomóż sam sobie a Pan Bóg Ci pomoże” 😉

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Próbowałem wszystkiego, nie jestem lovelasem, nie odwalam, ale życie w tych sprawach jest dla mnie szczególnie bezlitosne.

Lato
Gość
Lato

Twoje wpisy zrobiły na mnie duże wrażenie, nie sądziłam że na świecie są jeszcze tacy wartościowi mężczyźni jak Ty. Tylko co z tego, skoro w moim otoczeniu sami popaprańcy.Też już nie mam siły czekać na miłość, nie chcę nic więcej niż wartościowego faceta, czy to aż tak dużo? Ja tylko chcę stworzyć szczęśliwą rodzinę i żyć w zgodzie z dekalogiem, dlaczego Bóg nie ułatwia mi tego? Czy skazana jestem na związek z jakimś nieudacznikiem, który będzie ciągnął mnie w dół i tak naprawdę żadne z nas nie będzie szczęśliwe. Dlaczego tak się dzieje? Już nie mam siły żyć. Trzymaj się,… Czytaj więcej »

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Lato: A może jednak warto jest żyć… Nie sądziłem, że wgl ktoś odpisze na mój pierwszy koment. To że np Kamil mnie podniesie na duchu, a tym bardziej, że zrobię tutaj na kimś jakiekolwiek dobre wrażenie. Widocznie istnieją na tym świecie ludzie, którzy mają złote serce i dążą tylko do tworzenia dobrego. Też mnie to bardzo boli jak i Ciebie, że Bóg jak by nas omija w tej sprawie, nie wiem jak to nazwać, nie podważam jego autorytetu…

Lato
Gość
Lato

No właśnie, przecież my chcemy tego co dobre dla nas i naszych bliskich, chcemy mieć rodziny zbudowane na prawdziwych wartościach, gdzie Jego błogosławieństwo w tej sprawie? Trudno mi to wszystko zrozumieć, coraz więcej modlitwy i coraz więcej buntu, choć iskierka nadziei wciąż tli się gdzieś w sercu.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Ciężka sprawa z tym wszystkim, ale to wszystko może się zamienić tylko w utratę wiary i kompletne załamanie. Na prawdę czuję się z tym jak by On miał mnie gdzieś na samym końcu a ja sam czuję się ,,wyklęty”.

Lato
Gość
Lato

Nie myśl tak o Bogu i nie zapominaj że istnieje szatan, to raczej jemu zależy, żeby tak myśleć i w końcu odwrócić się od Boga. Nam pozostaje jedynie żyć tym co mamy i prosić Go o więcej, może kiedyś wysłucha.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Na prawdę boję się najbardziej tego, że pozostanę do końca życia samotnym i nieszczęśliwym człowiekiem, który nie zaznał nigdy w życiu miłości od kobiety.

Ala
Gość
Ala

Magdaleno, a skąd wiesz, że ta osoba ma jakiś „bałagan” w zyciu? typowe myślenie tu ludzi, którzy uważają, że jak ktoś nie otrzymuje jakiejś łaski to znaczy, że z nim coś jest nie tak. To też proste myślenie wierzących, prowadzące do wielu nieszczęść, np. tych że osoby skrzywdzone nie chcą się przyznać, kobiety maltretowane i poniżane przez mężów nie powiedzą tego w szczególności w kręgach katolickich, bo co sobie inni pomyślą, że zasłużyła? Jednak widzę coraz bardziej jak wiara jest „opium”, jak tworzy zastępy ofiar szczególnie z kobiet.

daria
Gość
daria

W. moze troche szacunku… wybacza, ale nie powinno sie ocaniac. To ze z jakas tam Ci nie wyszlo nie oznacza ze „3/4…”

Lato
Gość
Lato

Do Żołnierza: Nie martw się, z pewnością jesteś jeszcze młodym człowiekiem, przed tobą kawał życia, ty wiesz ile może się jeszcze zdarzyć. Walcz Wojowniku, będzie dobrze!

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Lato: Tak jestem młody mam 19 lat wiem, że to nie dużo, ale już dostaję takiego kopa od życia na start, że zaczynam już w to wszystko szczerze wątpić. Nie jeden z moich okolic był taki, ze zacisnął pętlę na swojej szyi. A bawić się życiem nie mam zamiaru, nie potrafię.

Lato
Gość
Lato

Kilka razy zdarzyło mi się że ktoś mnie odrzucił, bardzo bolało, ale z czasem stwierdziłam że dobrze się stało. Może tak być, że kilka razy się zakochasz i różnie to się ułoży, ale w końcu znajdziesz prawdziwą miłość, poczekaj trochę.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Najgorsze jest to, że nie wiadomo czy warto czekać czy do końca życia człowiek zostanie osamotniony.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To by chciał wiedzieć każdy 🙂 Ale nie ma tak dobrze.

Lato
Gość
Lato

Ludzie mają po 30, 40 lat i są samotni, czasami dopiero wtedy zakładają rodziny. A w wieku 19 lat to się dopiero zaczyna dorosłe życie, twój problem z samotnością to się może dopiero pojawić za jakieś 20 lat. Zapewniam Cię że przez te 20 lat na pewno kogoś znajdziesz i mam nadzieję że będzie to wartościowa dziewczyna.

lulu
Gość
lulu

wiadomo, przecierpisz tą stratę a potem czy chcesz być osamotniony czy nie ty zdecydujesz

E.
Gość
E.

Żołnierz, mówię teraz poważnie. Jesteś bardzo młody. Może skup się na swojej przyszłości, nauce, zdobyciu pracy. Gwarantuje ci, że w międzyczasie spotkasz jakąś fajną dziewczynę, z którą będziesz chciał założyć rodzinę. Jeżeli skupiasz się tylko na tej jednej jedynej, odrzucasz inne ważne rzeczy, może w twoim wieku ważniejsze. Posłuchaj rodzinę trzeba z czegoś utrzymać. Sam będziesz się z tym pewnej czuł. Wiem, że może ci się wydawać, że cie nie rozumiem, ale uwierz – rozumiem. Nie ma co przyspieszać pewnych spraw. Łatwo o błąd i to nawet poważny. Na wszystko przychodzi czas. Wydajesz sie byc rozsądnym facetem, więc powienieneś sobie… Czytaj więcej »

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

A skąd macie założenie, że Żołnierz jest młodzieniaszkiem? A może ma już te 28 lat lub 41?

E.
Gość
E.

sam wczesniej tak napisał.(godz. 20:12)

lulu
Gość
lulu

żołnierz zbyt poważne podchodzenie do życia też nie jest dobre, wiem po sobie, w wieku 30 lat będziesz się czuł zmęczony i stary, nie spiesz się tak do dorosłości bo nie ma do czego, ile możesz na swoje lata tyle się baw (w pozytywnym znaczeniu tego słowa)

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

łał, to wyjątkowo wrażliwy i dojrzały młody mężczyzna z Niego. Tak, jakbym czytała wypowiedź mojego dawnego znajomego, który był w podobnym wieku, co Żołnierz. Niesamowite 🙂

Ala
Gość
Ala

Facet chyba się bawi na forum. wielki mi kop od życia, jakaś utracona miłość młodzieńcza. ludzie wojny przeżyli, wiele trudów. Bzdury wierzących egoistów. Matka Boża jako złota rybka itp.
koszmar jakiś. Zamiast działać, pracować to modlą się i czekają.. 🙁

Gosia
Gość
Gosia

Alu, można działać i pracować ale bez modlitwy te działania będą puste. Co złego widzisz w modlitwie i czekaniu? Przykład Marii i Marty wiele tutaj może wyjaśnić.

Ala
Gość
Ala

Gosiu, raczej mam wrażenie poważnego oszustwa i na próbę wiary uważam teraz, że poniosłam straty czasowe i innego rodzaju. Nowenna zajmuje duzo czasu, to nie tylko godzina dziennie, jak ktos pisał, to też planowanie czasu, można by wtedy cos innego przemysleć, zrobić.
Jest mi głupio przed samą sobą (bo inne osoby znajome nie wtajemniczałam, że podejmuję się tyle czasu na modlitwę) że straciłam ten czas, ale w sumie nie taki na marne, bo teraz wiem jak inaczej organizować go, staram się nadrabiać straty. Smutne jest takie poczucie oraz własnej głupoty i naiwności.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Alu: Jeśli przyszłaś tutaj tylko po to, żeby karcić i ubliżać ludziom to lepiej wyjdź stąd. Czy zauważyłaś, że tutaj wypisuję jakieś głupoty ? Ludzie szukają wsparcia nie pogardy. Nie bądź jak współcześni księża ! ,,Nie wolno jest potępiać człowieka tylko dlatego, że grzeszy, potępić należy sam grzech”. Bardzo cenię sobie to co inni do mnie napisali. Ich słowa wsparcia mają dla mnie duże znaczenie. ,,Nie należy wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka”. Mimo tak młodego wieku mam bardzo duże doświadczenie życiowe. Wiem co to znaczy pracować na czyjeś utrzymanie, nikt mi nikt nigdy w życiu niczego nie dał. Sam… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

@Ala pierwszy raz słyszę oszustwie różańcowym. Odmawiam nowennę od roku, moje intencje oprócz pierwszej nie dotyczą konkretnych spraw, raczej o przemianę bliskich czy znajomych. W ciągu tego roku widzę swoją przemianę, uważam, że dla pozytywnych zmian w mojej psychice (brak jakichkolwiek obaw,lęków) warto jest odmawiać różaniec. Nie zauważyłem u siebie strat czasowych, uważam, że dzięki modlitwie moje sprawy zawodowe tak się układają, że poświęcam im mniej czasu, a skutek mam lepszy niż wcześniej, gdy spalałem się psychicznie. Możesz odrzucić modlitwę, rozwiązywanie swoich problemów bez Boga, jest zdecydowanie cięższe i mniej efektywne.

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

Ala cierpi na oschłość duchową.

Gosia
Gość
Gosia

Może nie tyle jest to oschłość duchowa a raczej rozczarowanie po „niewysłuchanej” prośbie. Ja to rozumiem, że wówczas rodzi się poczucie zmarnowanego czasu itp. Adamie, Ty może nie zauważyłeś strat czasowych bo jesteś, że się tak wyrażę, wysłuchiwany na bieżąco. Tobie sprawy zawodowe lepiej się układają. Ale nie wszyscy tak mają. Ja odmówiłam przez 2 lata kilka NP i po nich jest zdecydowanie gorzej. Nie tylko żadnej pomocy ale wręcz się pogorszyło i to do całkowitego dna. Nie prosiłam o sprawy bez których da się przeżyć ale o coś bardzo istotnego i ważnego. No oczywiście, zawsze można zamieszkać na dworcu… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

też bym chciała mieć tak jak Adam 🙁 od czego to zależy? wiecie co ja już nie wytrzymuje na tym bezrobociu, dzisiaj sobie uświadomiłam jak mnie ten czas zniszczył psychicznie i fizycznie 🙁 szczerze to mnie się już nie chce mieć pracy, nic mi się nie chce 🙁 dobranoc
udanego świętowania jutro

adam
Gość
adam

do @Gosi, nie napisałem, że byłem wysłuchiwany na bieżąco, podsumowuję raczej mój rok z nowenna. Uważam, że warto podjąć trud modlitwy i przemiany swojego życia. W czasie tego roku z powodu pracy miałem skrajne momenty, takie że psychicznie gryzłem ściany, pomimo, że nie wiedziałem dlaczego mnie to spotyka (bo przecież oddałem się Bogu, więc powinny wg mojego mniemania pewne sprawy mnie omijać). W takich momentach uparłem się na Boga. Pomimo bólu duszy i całej psychiki potrafiłem praktycznie cały weekend klęczeć, czy też leżeć krzyżem i modlić się na różańcu i Koronką do Miłosierdzia Bożego. Doświadczyłem wyzwolenia z grzechów, lęków, poznałem… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Ale, Adamie, otrzymałeś łaskę, że masz więcej zleceń, modliłeś się za kobietę mającą długi i samotnie wychowującą dzieci i otrzymała lepszą pracę… (pamiętam z Twoich poprzednich komentarzy). To owoce Twoich NP, no i w miarę szybko przyszło je zrywać… A niektórzy naprawdę bardzo długo nie widzą żadnych owoców a jedynie osty i ciernie.

adam
Gość
adam

Uważam, że Bóg jest łaskawy dla każdego. Nie mam „sposobu” na Boga poza tym co jest napisane w Piśmie Św. Wiem jedno, że gdy spotyka mnie coś trudnego w życiu to biorę różaniec i kładę się krzyżem i się modlę, aż do skutku. Niekiedy w trakcie takiej modlitwy zaczynam odczuwać radość, to dla mnie znak, że „sprawa przeszła u góry”. Aktualnie planuję zamówić 9 mszy św. w pewnej intencji, niebo na szturm modlitewny, nie może być głuche. Gdym pracował, a straciłbym pracę to poświęciłbym 5 godzin dziennie na różaniec i koronkę, aż do skutku. Przekonałem się jaką moc ma modlitwa… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Żołnierzu 🙂 na pocieszenie powiem, że mam 22 lata i praktycznie rzecz biorąc nigdy nie miałam chłopaka. Także głowa do góry, są jeszcze spoko dziewczyny na tym świecie

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Nom proszę nie wiedziałem, że na tym świecie są jeszcze dziewczyny w twoim wieku, które nigdy nikogo nie miały. Z całego mojego życia spotykałem i nadal spotykam dziewczyny o zupełnie wybrakowanym rozumie. Nic tylko by się bawiły, piły odwalały dość niemoralne życie, ludzie, którzy nie znają choćby historii swojego kraju, mają gdzieś to, że w Polsce żyje sie bardzo ciężko i ciągle jest tylko co raz gorzej. Mają głowy w chmurach. W ten sposób tracę wiarę w ludzi, wiem, że są jeszcze tutaj między nami normalni ludzie, ale oni są prawie nie zauważalni. To wszystko opisuję tak z grubsza. Nie… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Mam jeszcze przyjaciółkę, 1,5 roku młodszą ode mnie, która też jest sama, a poukładane w głowie ma. 🙂 Jeśli brakuje Ci osób które żyją z Jezusem to polecam strony Banita (dla mężczyzn) i Piękna (dla kobiet) na fejsie. Można poznać tam wiele ciekawych osób dla których wiara w Boga jest priorytetem w życiu. Wiem jak to jest gdy większość znajomych zachwyca się życiem światowym i ma gdzieś Boga.. Dobrze to znam też jak nie mam z kim iść np. na Sylwestra, bo nie mam pary, co roku to przerabiam. Ale po prostu trzeba żyć nadzieją, że kiedyś nam się życie… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Byście tylko nie przegapili szansy, bo ja też tak myślałam jak wy w waszym wieku a teraz jestem ponad 10 lat starsza od was i w tym samym punkcie.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Podobał mi się taki jeden chłopak, ale nasze relacje były czysto koleżeńskie. Poszedł na księdza i kontakt się ochłodził, choć jak w kościele mnie czasami widzi to się uśmiechnie 🙂
Na razie czekam, może dostanę tą szansę 🙂

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

Do Żołnierza: to módl się o cierpliwość i wytrwałość, bo czekanie na prawdziwą miłość jest bardzo bolesne i łatwo jest popaść w beznadzieję.
Nie martw się. Wierzę, że Bóg znajdzie dla każdego z nas (ze złamanym sercem – bo ja też do tej grupy należę) drugą, wartościową i kochającą nas połówkę. Uważam, że warto czekać, a w między czasie znaleźć sobie nowe zainteresowania/hobby, by na jakiś czas odwrócić swą uwagę od pragnienia bycia z wartościową osobą. Ja tak robię, bo inaczej bym już dawno zwariowała.

Kamil
Gość
Kamil

Żołnierzu, rozumiem Cię. Ja jestem starszy od Ciebie o 4 lata. I to nieprawda, że jestem młody, bo za 10 lat obudzę się w tym samym miejscu, gdzie jestem teraz, nie mając nic.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Daj Bóg, żeby i tobie wszystko się ułożyło. Nie lubię patrzeć na ludzi, którzy bez powodu są skazani na cierpienie. Pamiętaj ! ,,Tylko dobrych ludzi spotykają złe rzeczy” Trzymam za Ciebie kciuki, żeby i Tobie się z tym wszystkim co dobre powiodło. Jutro czeka mnie przysięga Strzelecka i mogę o sobie powiedzieć, że będę już ,,pełnoprawnym” członkiem, żołnierzem walczącym o dobro tego kraju oraz o pomoc i obronę słabszych, którzy potrzebują wsparcia i
pomocy.

Anna
Gość
Anna

Żołnierzu, ja spotkałam swojego pierwszego chłopaka i jednocześnie ostatniego, a teraz już męża, w wieku 26 lat. 🙂 Ile się wymodliłam i wypłakałam do tego czasu, a poznałam go w momencie, kiedy odpuściłam i nie chciało mi się nawet wystroić na spotkanie. 🙂 Dziś wiem jedno, że mam najlepszego człowieka na świecie za męża i radzić mogę tylko jedno, cierpliwość i nie ustawianie w modlitwie. Po drodze też raz się modliłam o konkretną osobę i dzisiaj wiem, że nie była bym z nim szczęśliwa.

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Anno jest to dla mnie wielki powód do radości, że chociaż tobie się powiodło. Pamiętaj Ty jesteś teraz fundamentem tego społeczeństwa, w którym ja oraz dobrzy ludzie pokładają wielkie nadzieje na to, że dzięki tobie zostanie ,,stworzona” dobra rodzina. Rodzina , która będzie dobra i będzie wyróżniała się spośród tego szarego burdelu codziennego życia. Bardzo bym chciał, żeby i mnie oraz ludzi, którzy na to oczekują spotkało niemalże identycznie to samo co Ciebie ! Z żołnierskim pozdrowieniem Jakub.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Żołnierzu, ja trzy miesiące temu skończyłam lat 30. I o dobrego męża modlę się lat już 8, W różny sposób, różnymi modlitwami. I nic. Nie chcę zeby zabrzmiało jak wyrzut, bo jełsi taka wola Nieba to będę miec męża a jeśłi nie to nie bęe mieć. I pogodziłam się z tym. Mnie nie interesowały, zadne tzw wolne związki z bajkami o ślubie bez ustalonego nawet terminu. Od zawsze i zresztą nadal o małżenstwie myślę poważnie. I wiem co dzieje się, jakimi wartościami kierują się młodzi ludzie. Naprawdę tych ok jest mało. Większość to obłudnicy, którzy chcą dwóm bogom słuzyć… Mówią… Czytaj więcej »

Żołnierz
Gość
Żołnierz

Wiem, że istnieją tacy ludzie, którzy kierują się jak mogą dekalogiem 10 przykazań. To już jest bardzo mało liczna grupka ludzi. Ja sam w wieku tych swoich 19 lat tego jeszcze nigdy nie zrobiłem… Ciężko jest mi myśleć co odpowie najwyższy tym, którzy go o to zapytają. Np Ty… Co na to odpowie: Boże dlaczego nie dałeś mi męża/żony ? Drugiego człowieka. Przecież robiłem wszystko tak by żyć zgodnie z twoją wolą a ci, którzy na to nie zasługują mają tego pod dostatkiem albo w nadmiarze.

Piotr
Gość
Piotr

Żołnierzu, Kamilu Jestem w podobnej sytuacji jak Wy (mam 27l.), od roku jestem na tym forum i zmówiłem 2 nowenny po odtrąceniu miłości po 2 latach związku. Dalej jestem sam, ale nie jestem rozgoryczony a wręcz znalazłem w sobie radość z tego, że jestem sam. Zawarłem wiele znajomości, też na swój sposób przez rozmowę, wsparcie, spotkania pomagam kolegom, którzy są od dłuższego czasu sami i nieraz na siłę szukają drugiej połówki. Z tego co widzę, to oboje przechodzicie z powodu odrzucenia, nie zrealizowanego uczucia depresje. Codziennie skupiacie się na tej kwestii życia które się Wam nie udały. Ponoć pierwsza miłość… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Już zwyczajnie nie mam siły. Nowenna otworzyła mi tylko o czy na to, że tak naprawdę swoje życie zmarnowałem. Bo decydowała za mnie jakaś druga osoba, co jest klasyczne u DDA. Po wielu miesiącach różnych prób, chodziłem do kościoła, raz prosząc, raz krzycząc na Boga. Odmawiałem NP. Czytam NT. Nic się nie dzieje, jest tylko gorzej i to z każdym dniem. Sypią się kolejne rzeczy. Dziś wiem, że nie ma takiego Boga jakiego się uczyłem w związku. O ile on w ogóle jest, a może jest tylko dla wybrańców. Minął rok odkąd nie byłem u spowiedzi, pół roku odkąd nie… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

Kamil, chłopie ogarnij się. A jak byleś mały i nie dostawałeś od rodziców, tego co chciałeś, to też przestałeś ich uważać za rodziców ? Pamiętaj dopóki żyjesz i się walczysz, nie zmarnowałeś swojego życia, To że nie od razu dostałeś to, co oczekiwałeś, też wcale nie znaczy, że Boga nie ma, albo ciebie nie kocha. Może własnie przez to daje ci szanse, abyś uporządkował swoje życie. Jeśli dostaniesz, to o co prosisz od razu, prawdopodobnie szybko o Nim zapomnisz. Skąd o tym wiem? Bo tak szybko postawiłeś na Nim krzyżyk, kiedy nie dostałeś, to czego chciałeś. Traktujesz go jak maszynkę… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Przepraszam bardzo, ale ja rodziców już dawno przekreśliłem i nie chcę mieć z nimi nic wspólnego skoro tylko ciągną mnie na dno. Więc takie porównanie na mnie nie działa. A dlaczego mam pretensje do Boga? Bo on mi obiecywał, ale widocznie Ty tego nie rozumiesz. Nie modliłem się o to. On sam to obiecał podczas jednej z Mszy. I nie jesteś na moim miejscu i nie wiesz jeszcze jakich cudownych rzeczy doświadczyłem oprócz DDA. Tak cudownych, że nie poczułem się mężczyzną, że umacniały mnie tylko w przekonaniu jakim śmieciem jestem, wtedy gdy matka mi o tym mówiła. Więc wybacz, ale… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

Kamil, nie chciałam ciebie zdołować, ani obrazić. Ale przez takie internetowe pisanie łatwo odnieść inne wrażenie. jeżeli tak się stało, przepraszam. Po prostu przykro się czyta, gdy ktoś tak się poddaje. Masz racę nie znam ciebie i byc może moje problemy dla ciebie są zabawą. Ktoś ci pokazał, że jesteś śmieciem, może ty pokaż tej osobie, jak bardzo się myli. A co do twojej relacji z Bogiem, to niestety podtrzymuję wcześniejsze słowa. Niestety, albo może stety nie dostajemy od razu to, o co prosimy, a może nigdy nie otrzymamy. Piszesz, że dobrze ci bez Boga, jednak z jakiegoś powodu jesteś… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

@Kamil gadasz jak rozlazła baba, że niby gdzie ci coś Bóg obiecał? to są twoje pragnienia lub urojenia,że widziałeś gdzieś znaki, Jedyne co obiecał Bóg jest zawarte w Piśmie Św. i jest to zbawienie, rzecz bezcenna, absolutnie fantastyczna! Nie szukam u siebie znaków w życiu, znakiem jest każdy dzień, który mam do odrobienia. Chcę by Bóg mnie prowadził i teraz nawet w samotności, nie czuję jej, tak jak czułem się samotny grzesząc i będąc z kobietą. Bóg odmienia życie, jedyne co człowiek musi zrobić to zaufać mu. Przestań w końcu użalać się nad sobą tylko po męsku weź różaniec, wprowadź… Czytaj więcej »

ilza33
Gość
ilza33

I w dodatku obrażasz kobiety swoim szowinistycznym i stereotypowym myśleniem sprzed stu lat. Żenujące!!!

Józef
Gość
Józef

Do Kamila . Jeżeli Bóg złożył Ci obietnicę , to rozumiem , że złożył ją na swoich warunkach a nie na Twoich , dlatego nie rozumiem skąd te pretensje . Daj mu spokój jesli uważasz , że to on nie wypełnił zobowiązania , bo Ty zrobiłeś wszystko , albo idź do spowiedzi i zaufaj Bogu . PIerwszy krok już masz za sobą . Uświadomiłeś sobie , że zmarnowałeś sobie zycie . Teraz pasuje cos z tym zrobić , albo marnotrastwa będzie ciąg dalszy . Zasadą uzdrowienia duchowego czy fizycznego jest chęć cierpiącego w dążeniu do wyleczenia . Idź do spowiedzi… Czytaj więcej »

ilza33
Gość
ilza33

Józefie, nie chce Cię urazić, jednak pomyśl, że człowiek najpierw musi przeżyć pewne emocje i dopiero zaczyna działanie. Nie osądzajmy więc, czy narzeka i nie krytykujmy sposobu przezywania pewnych sytuacji życiowych, bo każdy jest inny, ma inną wrażliwość. Mam wrażenie, że skupienie się na wierze jakoś przesłania niektórym obraz do tego stopnia, że nie dostrzegają pewnych uwarunkowań natury ludzkiej.

Piotr
Gość
Piotr

Kamilu ja Cię próbuje zrozumieć z innej perspektywy tzn. jako facet faceta. Noi fakt, dziś jest dzień co trzeba popłakać, żałować, że tak się stało, być rozgoryczonym z życiowej porażki, ale jutro Chłopie jest nowy dzień i Ty musisz zrobić wszystko by przez podejmowane działania zadbać o lepszą swoją przyszłość. Wyznacz sobie nowe cele, obierz ścieżki które doprowadzą Cię do realizacji tych celów a one będą się wiązać ze szczęściem. Obrażonym jesteś na Boga, ale On tutaj przemawia prze ze mnie bądź przez inne życzliwe osoby, które chcą pomóc Tobie i innym odtrąconym osobom. I chociaż to, że zaglądasz na… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Nie mam już nic do ratowania. Tak jak powiedziałem, zabrano mi wszystko, absolutnie wszystko, bo życie w tej chwili to co najwyżej wegetowanie. I nie modliłem się wcale o powrót dziewczyny. Co teraz mam do ratowania? Rodzina-nie mam. Przyjaciele-nie mam. Dziewczyna-nie mam. Bóg-nie mam. Dlatego już tak po ludzku nie wytrzymuję. Chociaż próbowałem, chciałem poznać ludzi od których nauczę się męskości. Poszedłem na terapię by oduczyć się idiotycznych zachowań DDA/DDD. No i co z tego. Dalej nie mam kompletnie nic, choć tak wiele wcale nie chciałem. Nie chciałem mieć pięknego domu, wystarczyłoby mi jakieś normalne mieszkanie. Nie chciałem mieć auta… Czytaj więcej »

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Drogi Kamilu, rozumiem Cię doskonale. Doskonale wiem przez co teraz przechodzisz. Wiedz jednak, ze jeśli odwrócisz się od Boga to któż Ci zostanie? Wiedz również,ze Jezus Chrystus jest Twoim jedynym przyjacielem. To jest jedyny przyjaciel, któremu możesz nawrzucać do woli a On i tak będzie stał z wyciągniętymi do Ciebie ramionami i czekał az się uspokoisz by móc Cię przytulić. Uwierz w to. Mi odkrycie tej prawdy trochę zajęło. Az w końcu przyszło jak olśnienie.Też wyrzucałam Mu różne rzeczy, a On zawsze dawał mi odpowiedź. Tylko ja nie chciałam tego słuchać, ciągle to podważalam i nie dowierzałam. Uwierz, jedynie Bog… Czytaj więcej »

ilza33
Gość
ilza33

Ludzie nie piszcie w taki sposób! Poczytajcie o problemie głębiej i na serio DDA czy DDD. Serio, takim „pocieszaniem” dokopujecie jeszcze koledze. Zamiast wykazać zrozumienie, to wy osądzacie chłopaka, nie rozumiejąc emocji, które mu towarzyszą teraz w tej chwili, a nie kopania w tyłek jeszcze na zasadzie dostałeś kopa i cię boli, to masz znowu kopa. Nie obraźcie się, ale jak się to czyta, to usta pełne frazesów o wierze, ale miłości bliźniego w tym nie widać.

Ala
Gość
Ala

Już tu bylo o sprawach podobnych, jak to właśnie nadzieja, modlitwa, znaki, wszystko układa się jak w puzzlach, aż niewiarygodne, i w którymś momencie trach! sypie się nagle i niespodziewanie jak domek z kart. Ja miałam i mam nadal idealny tego przypadek. Po falach załamania, raczej nadal jest mi pusto i przykro, to jednak bardziej kieruje mną cieakwość, wręcz naukowa 😉 zbadania co to jest za „zjawisko” i czy nasze pragnienia połączone z modlitwą generują pewne powiedzmy znaki i wydarzenia, czy to działa nasza siła woli, nie mająca jednak końcowej mocy sprawczej, czy to jeszcze inny rodzaj działań. Odpowiadano nam… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

Napisałem wyżej, że gadasz jak rozlazła baba i zdania nie zmieniam. Naszła mnie jeszcze refleksja, twoje antyświadectwo zostało opublikowane 02-09, czyli prawie 2,5mca temu, kurcze! zmarnowałeś ten czas, znowu wpadłeś na forum, by jęczeć nad swoim losem, zamiast po męsku z Bogiem rozwiązać problem ze sobą. Jeszcze raz powtórzę co napisałem wtedy, chwała Bogu, że otworzył oczy twojej byłej (z tego co napisałeś wartościowej) dziewczynie i z pomocą Bożą odrzuciła niedojrzałego faceta. Masz problem chłopie ze sobą, ale z tego co widzę nie masz ochoty go rozwiązać, bo to wymaga pracy. Gdy otrzymałem łaskę nawrócenia to narzuciłem sobie rygor, 30min… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tylko wiesz, jednych Bóg uzdrowi w 1 dzień, chwilę a inni czekają lata.On jest Bogiem i On decyduje kiedy, gdzie i jak, a nie nasza wiara, forma modlitwy itp.

adam
Gość
adam

Przekonuję się, że Bóg daje nam tyle łaski ile jesteśmy w stanie przyjąć. Bywa tak, że ktoś nie dostępuje uzdrowienia do czasu, aż pozna prawdę o swojej chorobie, zniewoleniu, by nie zmarnować tej łaski.
Kamila problem jest taki, że już w moc Bożą nie wierzy (on chce automatu co mu zwróci dziewczynę) i nie ma ochoty na modlitwę, po męsku mu to napisałem. Rozumiem, że język kobiet jest trochę inny (np. potrafią doskonale tłumaczyć mężów alkoholików), facetem często musi słowo wstrząsnąć by coś do niego dotarło. Jeśli on do wiary jest za słaby, to niestety Chrystus nie jest dla mięczaków.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Bóg stworzył go, więc jest za niego odpowiedzialny!
Nie pisz, że nie jest dla mięczaków o ile Kamil nim jest bo tego ja nie wiem.

adam
Gość
adam

Bóg jest odpowiedzialny, ale nie ubezwłasnowolni Kamila, on wolną wolę
a Chrystus nie jest dla mięczaków, każe nam każdego dnia zapierać się i brać swój krzyż i iść za Nim, a czy Kamil jest mięczakiem? tego nie wiem, oby nie był
koniec na dziś, idę poszeptać do Maryi 🙂

ilza33
Gość
ilza33

Nie tłumacz, Agnieszko, nie pojmie, to jest osoba nie przyjmująca argumentów odmiennych od jego. Współczuć kobiecie, która będzie miała w domu takiego faszystę, a syn takiego tatusia.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Iza nie tak ostro 🙂
Adamie, może jego krzyżem jest chwiejna wiara, być może „bycie mięczakiem”? Nie wiadomo.

ilza33
Gość
ilza33

Należało mu się, uwierz mi, należało:))

adam
Gość
adam

ilza33 nikogo na tym forum nie wyzywam, to do faszysty…(prosiłem admina by usunął wpis w którym mi złorzeczyłaś-zrobił to). Wiem, że Bóg Cię miłuję tak samo jak mnie, dlatego oddałem twoje/moje uczucia Bogu.
Wiem jacy są teraz mężczyźni, nieobecni często bez swojego zdania, dlatego niektóry moje wypowiedzi mogą szokować, ale nie piszę tego by kogoś poniżyć czy dowalić mu, tylko piszę ostro, tak by w duszy zabolało. Może od wstrząsu i prawdy zacznie się przemiana Kamila. Podałem mu też receptę, prawdziwą, i 100% skuteczną. Wierzę, że skorzysta, on sam musi chcieć swojej przemiany.

ilza33
Gość
ilza33

Mylisz się, to tylko Tobie się wydaje, że to, co piszesz, jest dobre. Forma jest nie do przyjęcia. Nie umiesz przyznać się do błędu. Nie dociera do Ciebie fakt, że możesz kogoś bardzo zranić swoim osądem czyjeś uczucia i czyjąś wrażliwość. Mierzysz swoją miarą. Można wszystko napisać, ale w sposób delikatny. Mierzi mnie język i forma tych wypowiedzi. Zdania nie zmienię.

aneta
Gość
aneta

już wiele razy prosiłam żeby uważąć na formę wypowiedzi…bo łatwo przesadzić 🙁
adam…ja do tej pory mam przed oczami to zdanie które napisałeś o mnie…
osiągnąłeś swój cel…zabolało w duszy…i to bardzo…

ilza33
Gość
ilza33

Znowu te stereotypowe tłumaczenie wszystkiego przez płeć. Jakie to ma znaczenie? Żadne. Mentalność sprzed 50 lat masz jakąś i to porównanie do zony alkoholika. Chodzi o to, by zrozumieć druga osobę i jej nie ranić, chcąc pomóc, a żeby zrozumieć kogoś, to trzeba wejść w sytuację drugiej osoby, by zrozumieć jej emocje. A nie pisać od czapy i straszyć grzechem, dowalać i dołować, a po twoich komentarzach raczej może odechciewać się modlitwy osobom takim jak Kamil. No, sorry.

ilza33
Gość
ilza33

Za to jak się czyta Twoje pełne zacietrzewienia i jadu komentarze, to zastanawiać się można, czy ktoś ma w ogóle ochotę czytać teksty takiego nietolerancyjnego i pozbawionego zdolności do refleksji i samokrytyki gbura, którego słowa mogą ranić ludzi szukających wsparcia tutaj. Co za pycha, ile zacietrzewienia i jadu i skąd to przekonanie o swojej wspaniałej wierze. To przechodzi ludzkie pojęcie.

adam
Gość
adam

do ciebie nie pisałem, wiec nie czytaj, (jadu i zacietrzewienia nie ma, tylko opis sytuacji)
Nie mam wspaniałej wiary, ale wiem, że proste metody działają, a taką prostą metodą jest modlitwa, czytanie Pisma Św., sakramenty i zawierzenie Bogu
Pisałem po męsku wskazując Kamilowi, gdzie jego problem i jak może rozwiązać, uczyniłem już to 2 miesiące temu i czas zmarnował. On nie szuka pomocy, tylko chce pomarudzić i ponarzekać na naszego Boga, gdyby chciał sobie pomóc to zacząłby się modlić, proste jak budowa cepa

ilza33
Gość
ilza33

Raczej jak się to czyta, to się odechciewa modlitwy, można mieć tylko nadzieję, że Bóg nie jest taki jak niektórzy jego wyznawcy.

ilza33
Gość
ilza33

A może on potrzebuje po prostu rozmowy, wyrzucenia najpierw z siebie pewnych emocji. Nie przyjdzie Ci to tej pustej głowy, że ludzie czasami najpierw potrzebują czasu, żeby się wygadać, wyżalić, a dopiero potem przystępują do działania. Nie każdy jest taki wspaniały jak Ty, wiec nie mierz innych swoją miarą. Właśnie razi Twój brak zrozumienia innych. Typowe dla zamkniętego i zacietrzewionego typa. Załóż sobie brunatną koszulę,przypnij swastykę, prawdziwy mężczyzno, i idź na strzelnicę. Bo z Twoja mentalnością pasujesz do czasów Nocy Kryształowej. A co do drugiego Twojego wspaniałego komentarza nawet się nie odniosę, ale podtrzymuję, że bezapelacyjnie przydałoby Ci się spuszczenie… Czytaj więcej »

ilza33
Gość
ilza33

Jak się do kogoś zwracam, to mam zwyczaj używania wielkiej litery z szacunku do oponentów w dyskusji, ale i nie tylko, czego nie można powiedzieć o Tobie niestety.

EM
Gość
EM

Kurde chłopak nie poddawaj się walcz w moim życiu jeżeli to cie pocieszy też nie jest różowo z dziewczynami mi nie wyszło nie wiem w ogóle jak to jest być z kobietą też dostawałem znaki co do jednej że z nią będę ale niestety wyszła za mąż za kogoś innego , od dziecka słyszałem jaki to jestem beznadziejny a od jakiegoś półtora roku jestem przykuty do łóżka nie dam rady wstać i robie pod siebie i to dosłownie taką mam piękną chorobę, ale piepszyć to nie ma użalania się nad sobą będę się modlił i błagał dalej z nadzieją że… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Męskości mogę doświadczyć od mężczyzny, a nie od kobiety, dlatego tam jej szukałem i nie znalazłem. Dlatego kończę z tym, bo po jakimś czasie chciałem powiedzieć czy cokolwiek się zmieniło. Otóż nie zmieniło się kompletnie nic mimo podjętych kroków.

Kamil
Gość
Kamil

Jeszcze tak do Adama. Myślisz, że modlitwa wszystko Ci załatwi? Obyś się nie przeliczył. Bo kiedy mój ojciec przestał pić zaczął się dużo modlić. Tak jakby chciał Bogu wynagrodzić ten alkoholowy czas. I wiesz co… na rozmowę ze mną nigdy nie znalazł czasu, ale na modlitwę tak. I właśnie tej rozmowy zabrakło mi kilka miesięcy temu. Gdy chciałem z nim pogadać jak syn z ojcem. To on mi coś burknął i zabrał się za różaniec. On wybrał rodzicielstwo i przede wszystkim powinien być ojcem. A jak mu to nie pasuje to mógł mnie nie „robić” i iść do zakonu. Ale… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

Kamil , masz 4 możliwości 1. Nic nie robić 2. leczenie 3. samemu walczyć z tym , próbować cos zmienić 4. modlić się Od Ciebie tylko i wyłącznie zależy co zrobisz . NIkt za Ciebie tego nie zrobi . Od siebie dam Ci nowenne do Judy , by Tobą potrząsnął byś mógł łatwiej znaleźć drogę . A ojcu wybacz , wyszedł z jednego nałogu , wszedł w drugi .Daj mu czas , żeby dotarło do niego , że są obowiązki stanu a nie tylko ducha . Niewiesz co w nim siedziało , co nim targało , że zaczął pić .… Czytaj więcej »

Kamil
Gość
Kamil

Jestem na takim etapie, że naprawdę jest mi obojętne jak skończę. Nie mam nic co by mnie pchało do działania, do walki. Mogę wylądować gdzieś na dnie i nie stracę nic, bo nic do stracenia nie mam. Do zyskania także nic nie mam, bo swoje życie przegrałem.

A.K.
Gość
A.K.

czuję to samo 🙁

ilza33
Gość
ilza33

Musisz zacząć terapię i dalej spróbować się modlić, też Cię rozumiem doskonale. Znam te emocje.

Kamil
Gość
Kamil

To dobrze, że masz świadomość tego, iż modlitwa może wbrew pozorom także wiele zniszczyć. Bo jeśli ktoś jest ojcem to niech będzie ojcem, niech znajdzie czas głównie dla dzieci, a dopiero gdy zajmie się dziećmi może pogadać z Bogiem. Ale nie może robić tak, że różaniec ważniejszy od dziecka. Bo wtedy rosną właśnie takie osoby jak ja, osoby niezdolne do normalnego życia. Odnośnie natomiast czystości. Jestem nieczysty od wielu lat, choć nadal zachowałem dziewictwo. Otóż kiedyś odkryłem masturbację i ona przez wiele lat zastępowała mi miłość. Taką prawdziwą miłość, miłość której nie doświadczyłem w domu. To jest klasyczne dla osób… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

Krzywdzisz siebie i Boga, On cierpi widząc Ciebie w tym stanie. Polecam „Pasję”, w cierpieniu Jezusa zobaczysz swój grzech.
Ks. Dominik Chmielewski proponuje by leżąc krzyżem przepraszać Boga za grzechy, by łaska mogła w nas działać. Jest to jedyna modlitwa, która przychodzi mi z oporem, ale wiem, że jest skuteczna.

adam
Gość
adam

Sama modlitwa to dewotyzm, modlitwa i praca (obowiązki) tylko to połączenie nas uświęca. W Kościele większość klasztorów ma w swoim charyzmacie posługę bliźnim. Nawet św. Ojciec Pio musiał dać „upust” swojej miłości do Boga w tworzeniu dzieła miłosierdzia (szpital). Wypełniając obowiązki uświęcamy ciało, modląc się uświęcamy ducha. Staram się poszerzać wiedzę, ostatnio wpadł mi tytuł „Zwyczajna praca, nadzwyczajna łaska. Moja duchowa droga z Opus Dei.”Scotta Hahna – znam tego autora (pastor protestancki, który w Piśmie Św. odkrył fałsz reformacji i powrócił do Kościoła Katolickiego) polecam jego książki „Przyczyny wiary” „W domu najlepiej” – w zetknięciu z takimi argumentami nauka protestantów… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

kurcze, Agnieszka, Ty się droczysz? 🙂 w Ks. Rodzaju jest napisane do czego powołał nas Bóg: do rozmnażania się (zadanie dla małżonków) i czynienia sobie ziemi poddanej (zadanie dla każdego). Łaskę uzdrowienia otrzymuje się darmo, ale by nie popaść znowu w zniewolenie należy wypełniać swoje powołanie tu na ziemi.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Oszalałeś 🙂 Nie droczę się, szukam logiki w tym wszystkim bo raz jest Bóg taki a raz taki. Skąd mam wiedzieć, kiedy przekraczam granice swoich kompetencji a wchodzę na „jego działkę”?
Powołanie, skąd masz pewność, że to co odkryłeś jakiś czas temu jest tym przeznaczonym od Boga powołaniem? Może to szatan Ci prostuje w życiu chwilowo by za 3 lata tak Ci wywrócić życie, że swojej ręki nie będziesz widział.

adam
Gość
adam

Bóg jest niezmienny. Powołanie użyłem ogólnie, chociaż się modliłem o rozeznanie, to mam ciszę, dlatego moim powołaniem jest praca i wypełnianie moich obowiązków, ale np. odeszły ode mnie inne pomysły np. co do zmiany branży w której działam. Rzadko Bóg daje jakieś konkretne znaki, mamy Biblię, przykazania, sakramenty, modlitwę korzystając z tego nasze życie będzie się zmieniać niezauważalnie zgodnie z wolą Boża. Nie jest to droga dla niecierpliwych, ale na pewno jest skuteczna.
Skąd wiem, że to nie szatan? bo on nie dałby pokoju serca, radości, pokochania Kościoła itp. te dary są poza jego zasięgiem.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Modliłam się na początku roku o poznanie woli bożej i cisza, nic nie wiem. Nie mam pracy, miłości, pokoju w sercu, radości. Może moja droga jest taka,jaką teraz mam, porównując do Twoich wiadomych.
Nic nie rozumiem.

ilza33
Gość
ilza33

Tak, ach tak nie dla mięczaków, nie dla idiotów, nie dla ciapciaków. Uważasz się za świętego, który już pozjadał wszystkie rozumy i daje sobie prawo wykluczać innych niepasujących do jego obrazu. Nie mów za Pana Boga!

lulu
Gość
lulu

AgnieszkoC polecam przeczytać artykuł : Jak poznać wolę Bożą? o. Dariusz Michalski SJ, znajdziesz w internecie, jak wkleję link to będzie długo trwało, może ci to trochę rozjaśni kiedy przekraczasz granice swoich kompetencji a wchodzi na „Jego działkę”.

lulu
Gość
lulu

Fragment: „Często w rozmowach spotykam się z przekonaniem, że Bóg, gdzieś w jakimś tajemniczym i pilnie strzeżonym sejfie zapisał na maleńkiej karteczce, co dokładnie jest powołaniem danego człowieka. Na owej karteczce rzekomo ma się znajdować dokładny opis powołania życiowego owego mężczyzny lub kobiety. Problem tkwi tylko w tym, jak do tego sejfu się dostać. W takiej wizji woli bożej (specjalnie używam małej litery), Bóg jawi się jako ktoś okrutny. Skoro wszystko wie, to wie również, co mam w życiu robić. A więc wie kim mam zostać, z kim zawrzeć związek małżeński itd. Ale niestety z jakiegoś powodu nie chce mi… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie przemawia to do mnie. Mam być szczęśliwa, ale patent na to szczęście ma On, wie co mnie uszczęśliwi, to dlaczego ja mam szarpać się szukać, ranić. Nie rozumiem. Modlę się o coś nie dostaję, bo co innego jest lepsze dla mnie, mimo, że tyle lat jestem nieszczęśliwa.
To co chce- jest złe.
To co Bóg mi daje, lub czego nie daje- nie daje mi szczęście w ziemskim wymiarze.

adam
Gość
adam

Nie zgadzam się z lulu co do interpretacji planu Bożego, mamy wolną wolę, ale Bóg ma dla każdego z nas konkretne zadanie tu na ziemi. Miał dla św. Piotra, św. Jana, Maryi to niby nas mniej kocha i zostawił nam wymyślanie sposobu na życie i z tym bagażem mamy być szczęśliwi? Wg mnie to grzech ten plan niszczy, niestety dotyka nas też grzech innych. Dla mnie kluczem do niepowodzeń jest właśnie grzech, to on powoduje zniewolenia i opętania. Modlitwa przebłagania i wynagradzająca za grzechy swoje i przodków jest bardzo skuteczna, by dać przestrzeń łasce. Taką miałem też intencje NP, a… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ja to wszystko wiem. tylko co mi z tej wiedzy jak każdego dnia muszę wstać i jakoś żyć, bezsensownie, ale muszę…
Dziękuję za odpowiedzi.

adam
Gość
adam

do AgnieszkaC: Dzisiaj przeczytałem „Być jak Hiob – doświadczenie Boga w kryzysie”, ugruntowało to moje przekonanie, że za wszystko należy Bogu dziękować, wielbić Go i oddawać się Jego woli, bo on jest wszechmogący, a ogranicza Go nasza niewiara. Nie wiem jak wygląda Twoja modlitwa, może oprócz różańca zrób tygodniowy/miesięczny maraton dziękczynny. Dziękuj Bogu zapraszaj go do każdego etapu swojego życia poczynając od swojego poczęcia do czasów obecnych. Maraton, czyli każdą wolną chwilę dnia przeznaczaj na dziękczynienie. W takiej modlitwie są często zgrzyty, gdy nie zgadzamy się na jakąś historię w naszym życiu np. molestowanie, alkoholizm ojca itp, to wszystko należy… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie wiem czy dziękowanie coś pomoże. Ja już nie mam wiary potrzebnej aby otrzymać łaski a mam dziękować za tak beznadziejne życie?
Modlę się bo obiecałam, a słowa dotrzymuje.

adam
Gość
adam

Uwielbienie niszczy dzieła szatana.
to powiedział demon w czasie egzorcyzmów „Gdybyście padli przed Nim na kolana i wielbili Go, tak jak to czynią aniołowie, nie mielibyśmy nad wami takiej władzy. Sami nam ją dajecie”. (po przeczytaniu tych słów, zacząłem praktykować modlitwę uwielbienia codziennie rano)
Zaufaj i daj Bogu szanse, masz wolną wolę ja tylko doradzam, zrobisz co zechcesz, pamiętaj, że poczucie bezsensu to sprawka demonów.

lulu
Gość
lulu

Adam zastanawiałeś się jakie negatywne skutki psychiczne może spowodować zastosowanie się do takich rad?! „W takiej modlitwie są często zgrzyty, gdy nie zgadzamy się na jakąś historię w naszym życiu np. molestowanie, alkoholizm ojca itp, to wszystko należy oddać Bogu i dziękować nawet za ciężkie doświadczenia.”
Wątpię. Nie wiem co ci się stało, ale twoje komentarze i rady z mojego punktu widzenia nie są rozsądne.

lulu
Gość
lulu

AgnieszkaC dziękowanie nic nie pomoże jeśli nie jest szczere, ty nie potrzebujesz kolejnej magicznej modlitwy. Jeśli chcesz to pisz czego potrzebujesz?

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Wybawieniem od tej udręki byłaby jedynie śmierć, ale żyję i tu muszę być.
Nie wiem czego potrzebuję dziś, boję się czegokolwiek oczekiwać bo to może złe, i tak nie dostanę, i tak zawiodę się itd. po co mi powtórka z rozrywki?

lulu
Gość
lulu

AgnieszkaC oczekiwanie czegoś nie jest złe, zły może być tylko twój czyn, myśl, zaniedbanie dobra. „A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5,5). Wierzysz w to? Może zadam prostsze pytanie jakie masz marzenia?

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Źle napisałam, chodziło mi o to, że to czego się doczekam będzie złe. Nieistotne już.
Marzeń na dzień dzisiejszy pozbywam się, i tak się nie spełnią to po co się łudzić a może moje marzenia nie podobałyby się Bogu i byłby znów zły nie spełniłby ich, więc po co mi one.

adam
Gość
adam

rozumiem, że lulu możesz dać świadectwo, że modlitwa uwielbienia nic nie daje i jest magiczna jak to nazywasz, a dzięki swoim modlitwom codziennie odczuwasz Boże błogosławieństwo. aż ręce opadają jak się czyta Twoje głupie wypowiedzi, Mogę świadczyć i świadczę, że Boga naszego należy wielbić i uwielbiać w każdym czasie, w czasie gdy się powodzi i w czasie próby i będę mu dziękował i wielbił, bo wiem, że to co mnie spotkało przez ostatni rok to nie jakiś zbór przypadków, ale Jego ogromna łaska. Pół roku od nawrócenia czytałem i wertowałem różne strony bo chciałem się dowiedzieć dlaczego Bóg powołał ten… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

Po pierwsze Bóg nie spełnia marzeń tylko ty, po drugie bardzo często to Bóg daje człowiekowi marzenia. A po drugie rozumiem twoje czarnowidztwo. Myślałaś o tym, że być może masz depresje?

adam
Gość
adam

AgnieszkaC już tyle się napisałem, to tylko jeszcze raz proszę zacznij uwielbiać Boga i dziękować mu za wszystko i wszystko mu oddawać, naprawdę doświadczysz uzdrowienia i łaski Boga w swoim życiu, tylko bądź konsekwentna.
niestety tu lulu pisze i pisze,walczy i dyskredytuje modlitwę uwielbienia, a w swoim życiu działania Boga nie doświadcza 🙁

lulu
Gość
lulu

Adamie mogę dać świadectwo, że udawanie że nie boli kiedy boli nie uśmierza ból. Czytałam książkę Moc Uwielbienia, ty też czytałeś. W tej książce jest jeden poważny błąd wynikający z tłumaczenia językowego. Jest kolosalna różnica między uwielbieniem a dziękczynieniem, ogromna różnica, dwa różne pojęcia, ale co ci będę tłumaczyć jaka jest różnica, ciebie to i tak nie interesuje bo wiesz lepiej.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Może i mam depresję, nie wiem, nie interesuje mnie to. Na pewno nie będę chodzić po lekarzach i brać jakiejś chemii!
Podobno jestem dzieckiem Boga a on jest najlepszym lekarzem…

Nie wiem Adam, to strasznie „ryzykowna” modlitwa.
Wbrew sobie, dziękować za złe 🙁
Pomyślę.

lulu
Gość
lulu

AgnieszkaC rozumiem, będę się za ciebie modlić, zastanów się proszę nad wizytą u lekarza, może tylko po to żeby zdiagnozować, wiem że trudno się zmobilizować

„raz proszę zacznij uwielbiać Boga i dziękować mu za wszystko i wszystko mu oddawać, naprawdę doświadczysz uzdrowienia i łaski Boga w swoim życiu” – albo zaczniesz całą złość, agresje i pretensje za to wszytko co złe cię spotkało kierować do siebie

„niestety tu lulu pisze i pisze,walczy i dyskredytuje modlitwę uwielbienia, a w swoim życiu działania Boga nie doświadcza” – prorok Adam wie czego ja w życiu doświadczam, niepotrzebnie się się odezwałam,
nic tu po mnie, spadam
dobranoc

adam
Gość
adam

@lulu czy modliłaś się modlitwą uwielbienia i dziękowałaś Bogu za wszystko? czy wypowiadasz się, na temat tej modlitwy, a masz po prostu jak zwykle odpowiedź, bo siedzisz i się nudzisz. dobrze, że lulu nie jesteś biskupem, bo zabroniłabyś organizować modlitwy uwielbienia dzisiaj przeczytałem też ksiązkę Być jak Hiob -Doświadczenie Boga w kryzysie i sens jest podobny, modlitwa uwielbienia ma moc (autor daje też przykład uzdrowienia swojej siostry), czyli autor ks. Michał Olszewski (egzorcysta) błądzi może i wiedzę religijną jakąs lulu masz, ale siejesz ferment, kojarzy mi się to z jedną wspólnotą, z której wyrzucili pewnego chłopaka, bo oddał się szatanowi,… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

adamie, generalnie odnośnie dziękowania i uwielbiania Boga się z Tobą w 100% zgadzam, a nawet zazdroszczę, bo sama próbuje w ten sposób robić, niestety słabo mi to wychodzi. Wracając do Ciebie, zauważ, w jakim miejscu w swojej wierze jesteś teraz oraz jaka była twoja droga do tego momentu. Inne osoby na tym forum prawdopodobnie są w innym miejscu, stąd to niezrozumienie, a nawet odrzucenie tego, co piszesz. Domyślam się się że masz dobre intencje, chcesz innym pomóc, niestety nie ma drogi na skróty. Tobie zajęło jakiś okres czasu dojście do tego, co masz teraz.. Moim zdaniem to co proponujesz dla… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Lulu nie musisz, naprawdę. Jest jak ma być.
Dziękuję Wam za poświęcony czas i energię.
🙂

lulu
Gość
lulu

AgnieszkaC, nie, nie tak ma być, powinnaś być szczęśliwa i ja też i wszyscy, tak ma być, a dopóki tak nie jest to jest źle i będę się modlić żebyśmy wszyscy znaleźli sposób żeby to zmienić. Koniec kropla

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Podobno wszyscy szczęśliwi to możemy być tylko w niebie. Tu jest tylko ziemskie życie- cierpienie. Inaczej jaka byłaby różnica między niebem a ziemią.

lulu
Gość
lulu

Masz rację, tylko znowu gra słów, co to znaczy w niebie, dla Jezusa niebo to Królestwo Boże, a On powiedział: „Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest» (Łk 17,21), a niektóre tłumaczenia podają „Oto bowiem królestwo Boże wewnątrz was jest”

lulu
Gość
lulu

Jeśli żyjemy tu tylko po to żeby cierpieć to żyjemy za karę? Dla mnie takie życie nie ma sensu i to co mówił Jezus wtedy też nie ma sensu. Bóg nas powołał i dał cierpienie bo sobie lubi popatrzeć jak ludzie cierpią? A ja mam za to cierpienie dziękować, bo to łaska? Kupy się to nie trzyma.
Odstawcie te wszystkie nowenny i zacznijcie rozmawiać z Bogiem jak ludzie myślący

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie zabieraj mi nadziei,na to „niebieskie” niebo 🙂
Jak królestwo boże jest między innymi we mnie to ja dziękuję za takie „niebo”.

lulu
Gość
lulu

Znowu to samo, nie będę się już dołować dzięki komentarzom co niektórych, jedni widzą ataki złego, drudzy tylko o klątwach i grzechach pokoleniowych, wzajemne ocenianie i wydawanie wyroków na innych, jeśli chodzi o mnie to mam dość

lulu
Gość
lulu

AgnieszkaC nie zabieram ci nadziei 🙂 chodzi o to, że ty to szczęście masz znaleźć tu i teraz w sobie i wokół siebie, nie czekać aż umrzesz. A ostatnio na pogrzebie ksiądz mówił, że Bóg czeka aż człowiek znajdzie w sobie to Królestwo Boże i dopiero się wtedy umiera i to się nazywa dobra śmierć.
Dobranoc:)

ilza33
Gość
ilza33

Jak to jest to nikt nie wie, też mam podobne rozterki jak Ty i jest to nielogiczne zupełnie. Czasami tez myślę, że żadna z tych teorii nie jest prawdziwa. Wzajemnie jedna drugą wyklucza. A jak przyjąć jakąś, to fakty następujące ją obalają.

lulu
Gość
lulu

AgnieszkaC napisze to może inaczej niż ten o. Dariusz Michalski, może prościej, Bóg chce żebyś była szczęśliwa, Bóg nie ma żadnego planu przygotowanego z góry, rób to co chcesz byle by to było dobre i przynosiło dobre owoce tobie i ludziom, Bóg nie rozdaje cukierków, trzeba je sobie samemu zrobić, a jeśli tobie się nie chce tylko chcesz dostać gotowe, to się nie doczekasz. Radziłabym zostawić te rozmyślania i wziąć się do roboty bo czas leci. Adamie nie masz prawa mówić, że jakaś modlitwa jest bardzo skuteczna, to magiczne myślenie, odprawię pewien rytuał jak druid, czy wiedźma, wypowiem zaklęcie to… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Dziękuję lulu:):):) Do mnie przemawia co do słowa:)

lulu
Gość
lulu

To ja dziękuję Magdaleno 🙂

ilza33
Gość
ilza33

I w dodatku uważasz się za lepszego, bo lepiej wierzysz, bo lepiej się modlisz w swoim mniemaniu i pouczasz innych, nazywając ich mięczakami, a sam uważasz się za szlag wie kogo. Wielkiego twardziela i wojownika. No, wybacz. Pycha i arogancja aż wylewa się z Twoich komentarzy.

ilza33
Gość
ilza33

W ogóle to forum zniechęca do Boga i wiary momentami. Niektórzy czują się lepsi, bo wierzą, a inni czują się rozczarowani. Od skrajności do skrajności.

lulu
Gość
lulu

„Niektórzy czują się lepsi, bo wierzą, a inni czują się rozczarowani.” Myślę, że gdyby nie było tych którzy czują się lepsi nie było by tych rozczarowanych.

ilza33
Gość
ilza33

A tam, wszystko lipa.

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?