Ewa: odmawianie różańca stało się dla mnie radością

Witam wszystkich! Od ponad roku odmawiałam modlitwę pompejańską już kilka razy i za każdym razem otrzymywałam to, o co prosiłam. Chciałam o tym napisać już wcześniej, ale jakoś tak odwlekałam, aż do dziś.

Pierwsza moja intencja dotyczyła celu w życiu i mojego powołania ( otrzymałam w darze pewność, co do działania w wybranym przeze mnie kierunku, a także przekonanie, że moim powołaniem jest małżeństwo).

Za drugim razem prosiłam Maryję o przyjaźń z ludźmi, na których mi zależało, byli dla mnie zupełnie obcy, a po pół roku poznaliśmy się ze sobą i nadal utrzymujemy bliskie relacje, z nadzieją na rozwinięcie tego w przyjaźń ( a dodam, że miałam problemy z głębokimi relacjami międzyludzkimi, to aż niewiarygodne, że ci ludzie i ja pozostajemy w bliskich relacjach!).

Trzecim razem odmawiania nowenny pompejańskiej poprosiłam o pracę, bo stanęłam na rozdrożu i nie wiedziałam, co dalej. parę dni po ukończeniu nowenny, odezwał się pracodawca, którego nie spodziewałam się już więcej usłyszeć, z tego względu, że nie mam odpowiednich kwalifikacji do wykonywania tego zawodu, a mimo to chce mnie właśnie zatrudnić.

Niesamowite, jak wszystko dobrze się składa, bowiem ta praca wiąże się ściśle z moim kierunkiem w życiu, jaki sobie wymodliłam wcześniej!!! I jak tu nie wierzyć w moc tej cudownej modlitwy?

Dodam, że za czwartym razem odmówiłam nowennę za człowieka, którego kocham, ale z nim nie jestem. Modliłam się, aby Maryja zawsze działała w jego sercu. Rozpoczęłam kolejną nowennę za moich przyjaciół i wierzę głęboko, że te ostatnie intencje również zostaną wysłuchane.

Dodatkowo stałam się człowiekiem wyciszonym, odmawianie różańca stało się dla mnie radością, i wiele dzięki niemu zrozumiałam. Dziękuję Maryjo!!

Rekolekcje internetowe

ze św. Józefem

1 - 31 marca 2021 r.

  • Morze łask jakie Maryja posiada dzięki łasce Boga jest nie wyczerpane, gratuluję Ewo, nie ustawj w modlitwie.

  • Dzięki Ci Boże za te wszystkie łaski płynące z Nieba. Jak dobrze jest przeczytać o tych łaskach i widzieć jaka wiara w Was mieszka. Po trudach dnia codziennego, niejednokrotnie utrudzeni ludzką zazdrością, nieżyczliwością, jak się czyta Wasze świadectwa – aż dusza rośnie. Ja także odmawiam Nowennę, już trzecią. Otrzymałam dzięki Bożej łasce rzeczy, które przewyższyły moje prośby. Modliłam się za mojego niepełnosprawnego brata, który jest chory psychicznie – 2 razy. Matka Boża pomogła mi coś wywalczyć dla niego, co pozwoli mu godniej żyć. Było ciężko o to walczyć, ale Maryja postawiła mi na drodze mojej walki dobrych ludzi oraz liczne niesamowite cuda, które doprowadziły do dobrego finału. Brat jest szczęśliwy. Jestem przeciętną osobą, a siłę jaką otrzymałam do działania nie jestem w stanie Wam opisać. To COŚ po prostu mnie pcha do przodu, nie mam już siły fizycznie, ale wiara sprawia, że przychodzą mi do głowy pomysły i rozwiązania, które okazują się później zbawienne dla spraw brata. Walczę jeszcze cały czas o inne 2 sprawy mojego brata, idą po mału do przodu. Nie znam jeszcze ich wyniku. Zaczęłam się jednocześnie modlić trzecią Nowenną, modlę się teraz za moją starszą córkę. Jak skończę tę Nowennę, pragnę się modlić za mojego kochanego męża. Potem znowu za młodszą córkę i najchętniej nie rozstawałabym się z Maryją i Jezusem. Bo modląc się na różańcu uczestniczę w ich ziemskim życiu. Potrzebuję tego. Chwała Panu i Maryi. Nie ustawajcie kochani w modlitwie. Danka.

  • Czy owoce drugiej nowenny o przyjaźń doświadczyla Pani po pół roku od ukończenia tej nowenny?

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    Zapraszamy

    na rekolekcje internetowe

    ze św. Józefem