Ewa: Dziekuje Ci Matko Boza ze caly czas jestes…

Swoja pierwsza nowenne odmawialam praszac o uratowanie mojego malzenstwa. Chociaz byla to dla mnie sprawa zycia i smierci wydawalo mi sie, ze nie wytrwam w modlitwie, bo odmowienie choc calej czesci rozanca bylo dla mnie czyms niemozliwym, nie mowiac juz o 4 rozancach jednego dnia, to jednak z Boza pomoca skonczylam ja 20 maja. Moja intencja nie zostala narazie wysluchana, to pomimo tego, dzieki tej wspanialej modlitwie i kochanej Matce Bozej zrozumialam bardzo wiele rzeczy i nauczylam sie przyjmowac wole Ojca (chociaz jeszcze czasami mam z tym problem :)) Cisze sie, ze Matka Boza zmienila mnie w czasie trwania modlitwy, ze jestem innym czlowiekiem. Nabralam pewnosci siebie i zyje z przekonaniem, ze wszystko bedzie dobrze, niewazne jak zakonczy sie moje malzenstwo. Dzieki Niej poprawily sie moje relacje z 6-letnia corka (wiem, ze to malo lat, zeby sie nie dogadywac, ale naprawde bylo ciezko), zaczelam wreszcie kurs na ktory czekalam dosc dlugo i w ogole jakos inaczej patrze na zycie.Zblizylam sie do Boga choc wiem, ze przede mna jeszcze dluga droga. Boje sie, ze znowu odsune od siebie Matki Bozej i Jezusa jak tylko ,,zrobi sie lepiej,,.
Po pierwszej nowennie od razu zaczelam druga. Szla mi o wiele gorzej. Nie modlilam sie skupiona, wiecznie myslalam o czyms innym i wczoraj poleglam. W 23 dniu czesci blagalnej… Bylam zalamana,ze mi sie nie udalo, ale na pewno wkrotce wroce do nowenny. Czesto mialam wyrzuty sumienia, ze zawracam Matce Bozej glowe moim malzenstwem gdy tak wiele osob ma o wiele powazniejsze problemy. Bylo mi glupio prosic ja o milosc mojego meza, gdy w tym samym czasie ludzie maja chore dzieci lub inne powazne klopoty. Moje problemy malzenskie wydawaly mi sie przy tym blahostka, dlatego obiecalam sobie, ze juz nigdy nie bede sie modlic o milosc meza, po prostu zostawilam ta sprawe Matence i zyje dalej z dnia na dzien. Teraz prosze ja o opieke nad moja rodzina, zeby nas nie opuscila w tych trudnych chwilach. Dzieki Waszym swiadectwom ciagle mam nadzieje, ze Nasza Matka zrobi wszystko zeby bylo dla nas dobrze. Dziekuje Ci Cudowna Matko Boza Pompejanska za wszystko…za to co juz od Ciebie otrzymalam i za to czego jeszcze nie widze…

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
weronika
weronika
20.06.14 08:42

Życzę wytrwałości w modlitwie i zawierzenia Matce Bożej swojej rodzinki. Pozdrawiam.

Ania
Ania
20.06.14 17:16

Ewo! Mateczka pragnie byś zawierzyła jej wszystkie swoje problemy. Wszystkie! A Twoje małrzeństwo jest ważne i dla Ciebie i dla Boga. Nie miej wyrzutów sumienia. Bóg chce bysmy dzielili sie z nim wszystkim! Żebyśmy w kazdej chwili mu sie zawierzali. To szatan moze chciec wzbudzic w Tobie wyrzuty sumienia byś ustała w modlitwie. Ale nie ustawaj. Ja obecnie odmawiam 2 NP i tez nie wyglada ona juz tak dobrze j pierwsza. Nie jestem juz taka skupiona. Teraz coraz wiecej rzeczy przerywa mi modlitwe. I zdarzyło sie juz nie raz ze nie odmowilam 3 czesci rozanca dziennie. Ale postanowilam ją dokonczyc… Czytaj więcej »

Iwona
Iwona
23.06.14 07:45

Dziękuję za Twoje świadectwo. Ja również odprawiam NP w intencji o jedność, zgodę i miłość w moim małżeństwie i rodzinie. W tym roku w październiku przypada 15 rocznica naszego ślubu i też nie wiem jak z nami dalej będzie, ale ufam, że Matka Boża wyprostuje nasze wspólne drogi. Szkoda mi naszych dzieci, że są świadkami takich stuacji, cichych dni w domu i dajemy im tym zły przykład. Równiez przeżywam kryzysy z moim 13-letnim synem, który wczoraj mi powiedział, że mogłam wstapić do zakonu, a nie zakładac rodzinę i mieć dzieci. To bardzo boli. Ewo nie załamuj się trudnościami i pomimo… Czytaj więcej »

Ania
Ania
06.05.17 03:07

Dziękuję Ci za to świadectwo. Ja też miałam różne pokusy w trakcie odmawiania nowenny ale wytrwalam.Miałam bardzo podobną intencję, wierzę, że zostaniemy wysluchane.Najlepsza Matka nie wypuści nas ze swych rąk.

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x