Agnieszka: rozmowy o Bogu

Mój syn był chory, długo leczył się w Prokocimiu, miał problemy w szkole, złe zachowanie, oceny, był nieposłuszny itp. Przez przypadek dostałam nowennę pompejańską, odmawiając ją, ciągle miałam wrażenie, że być może nie odmawiam z nabożeństwem takim, jak trzeba. Kiedy zaczęłam odmawiać część dziękczynną, syn jakby się wyciszył, pod koniec nowenny zaczęliśmy rozmawiać o Bogu (nigdy wcześniej tego nie było). 27. 01. 2014 r. rano skończyłam modlitwę. Wróciłam o godz. 22.00 z pracy bardzo zmęczona, a syn czekał na mnie i jak nigdy przyniósł Pismo św., czytaliśmy, rozmowa toczyła się do 2.00.To niesamowite, jak się odmienił. Królowo Różańca Świętego DZIĘKUJĘ!

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w wiosennym (9/2014) numerze Królowej Różańca Świętego.

Koronka z modlitwą

do św. Judy Tadeusza

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
magda
magda
24.06.14 17:52

Ja też odmawiałam w podobnej intencji za syna ,skończył 3 gimnazjum oceny poprawił no może nie aż tak ale są najlepsze od 1 klasy. Idzie do liceum i zamierzam go początkiem roku zawierzyć Mateczce Najświętszej i jeszcze raz odmówić za niego NP na czas szkoły.

dulcia
dulcia
24.06.14 22:04

również odmawiałam dwie nowenny za synów i powierzam ich dziennie opiece Matce Bożej, ciekawe jest to iż znacznie częściej pojawiają się tu świadectwa NP matek za synów a znacznie rzadziej za córki czy ojców za dzieci tak myślę dlaczego?

MARTA
MARTA
25.06.14 09:38

Można zapisać sie do róży różańcowej http://www.rozaniecrodzicow.pl/
módlmy się za nasze dzieciaki:)

Ela
Ela
25.06.14 11:16

Ja tez aktualnie odmawiam nowenne za moich synow, aby dokonali wlasciwych wyborow, zeby nie popadli w zadne nalogi – szczegolnie starszy, ktory ma 16 lat i wiemy sami jaki to glupi wiek. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.

JOANNA
JOANNA
25.06.14 12:55

Ja też dziękuję, że mój syn potrafił przeprosić babcię na którą był zły, że nie zdążył na czerwcowe, bo nie został na czas po poobiedniej drzemce obudzony i uważał, że to nie on powinien przepraszać lecz odwrotnie. Nie dopuszczał do siebie zapewnień Babci, że usiłowała go obudzić, ale spał zbyt mocnym snem. Prosiłam Boga, by coś dobrego wynikło z tego zamieszania, by emocje opadły i by mogły obie strony z szacunkiem i pokorą przyjąć swoją winę, na którą wpłynął niepomyślny splot wydarzeń, a niezadowolenie spowodowane niezrealizowaniem planów ze względu na niemożność cofnięcia czasu, nie była powodem do zatruwania sobie życia,… Czytaj więcej »

5
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x