Krzysztof: początek

Chciałbym podzielić się ze wszystkimi moją radością i krótką historią.
Póki co sam jeszcze nie wierzę w to co się dzieje i nie wiem czy to zasługa Pana czy moja czy jeszcze czegoś innego?

Ale po kolei.
Jestem raczej dobrym człowiekiem, tzn. nie robię nikomu specjalnie krzywdy itp., ale też jestem (byłem?) egoistą, zamkniętym w sobie, w swoich problemach i nie umiejący ich rozwiązać. Mimo wielu rozmów z bliskimi, mądrymi ludźmi, pomocy specjalistów, leków, ciągle czułem jakiś brak; brak chęci i sensu życia, motywacji, radości, wartości itp.

Jakiś czas temu moja była dziewczyna, powiedziała mi o nowennie pompejańskiej. O tym, że ją odmówiła i pomogło jej to bardzo. I pewnie nie uwierzyłbym w to, ale sam dostrzegłem, że jest inna niż kiedyś – mówi o Bogu, cieszy się tym, jest bardziej delikatna, pokorna, żyje wartościami.

Przekonała mnie tym i też postanowiłem spróbować. Ale, że sam nie wiedziałem jaki mam stosunek do Boga, czy wierzę czy nie to też nie za bardzo się tym wcześniej zajmowałem. Lubiłem czasem pójść do kościoła, bo dobrze się tam czułem, kiedyś byłem nawet na kursie Filipa (tak jakby ciągle z jakichś powodów ciągnęło mnie do Boga, ale to zawsze szybko mijało), ale ciągle było mi źle w życiu. Nie potrafiłem też się modlić, ani nie znałem nawet dobrze podstawowych modlitw, nie miałem też w miejscu, w którym mieszkam różańca. Postanowiłem więc zamówić go, razem z książką o nowennie i instrukcjami odmawiania nowenny i różańca z wydawnictwa Rosemaria. I powiedziałem sobie, że jak otrzymam przesyłkę to zacznę odmawiać nowennę pompejańską.
W ostatni piątek, tj. 4.4.2014 odebrałem paczkę i wczoraj w sobotę rano zacząłem nowennę.

I teraz to co najważniejsze chyba i nie mogę w to uwierzyć jeszcze, bo jest tak wspaniałe.
Po odmówieniu pierwszej tajemnicy poczułem radość i szczęście. Całym sobą się cieszyłem i dziękowałem, że zacząłem odmawiać nowennę. Tego dnia zrobiłem bardzo dużo rzeczy, których wcześniej nie robiłem przez 2 czy 3 tygodnie. Słuchałem piosenek chrześcijańskich przez pół dnia i śpiewałem wznosząc ręce do Boga i klękając w podziękowaniu za odzyskaną NADZIEJĘ w swoje życie (czasem myślałem o tym, że lepiej byłoby nie żyć….).

Nie potrafię dobrze opisać tego co czuję, ale to z czego kiedyś drwiłem i wyśmiewałem (np. odmawianie różańca na pogrzebach zawsze mnie denerwowało i było beznadziejne i uważałem, że to jest tylko dla jakichś nieudaczników życiowych, i w ogóle nie potrafiłem zrozumieć jak można ‚klepać’ godzinami to samo?) od wczoraj sam robię i mało tego, czuję się z tym bardzo dobrze, wręcz czuję dumę, że to robię (czy to nie pycha?) i już nie wstydzę się Boga.

Mam nadzieję, że wytrwam w mojej pierwszej poważnej modlitwie w życiu. Pewnie jeszcze nie raz będę czuł zwątpienie (oby jak najrzadziej :)), ale póki co czuję się tak dobrze jak nie czułem się od bardzo dawna.

Kiedyś marnowałem bardzo dużo czasu i nie wiedziałem co z nim zrobić. Robiłem głupie rzeczy, nudziłem się, karmiłem swój umysł złem. Teraz, dzięki nowennie, już wiem co z nim robić – tzn. odmawiać różaniec zamiast bezsensownego marnowania czasu i życia.

Powiedzcie, czy to normalne, że się tak tym ekscytuję? Ktoś, kto nie wiedział czy wierzy w Boga czy nie, po jednym dniu odmawiania nowenny pompejańskiej czuje radość życia i dziękuje Bogu za to, że tak szybko odmienił jego nastawienie?

Bez względu na wszystko od wczoraj mam jedne z piękniejszych chwil swojego życia. A żyję już 33 lata…
I dziś mogę szczerze powiedzieć:

KOCHAM BOGA, JEZUSA I MARYJĘ. I dziękuję im za wszystko i proszę o pomoc w dalszym zmienianiu mojego życia na lepsze. Na pewno będę rozsławiał nowennę pompejańską (nawet przez chwilę poczułem, że to może się stać moim powołaniem. Ale byłoby super :))

Błogosławię Was wszystkich i życzę wiele siły, wytrwałości i działania Boga w Waszym życiu.

Chwała Panu!!!

Nowenna do św.

Antoniego z Padwy

4 czerwca - 12 czerwca

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
Ewa
13.04.14 16:50

Miło poczytać o tak wielkiej radości!

Ania
Ania
13.04.14 18:11

Niesamowite… Bardzo bym chciala sie zmotywowac do odmawiania tej modlitwy… Bardzo…

ewa
ewa
13.04.14 18:42

Ciesze sie razem z toba : )

Maria
Maria
13.04.14 19:45

Chwała Panu,ja też odmawiam i czuję sie podobnie!

Krzysiek
Krzysiek
14.04.14 02:11

Aniu, po prostu zacznij, a dalej Bóg pokieruje Tobą, zrób tylko ten pierwszy krok. Wierzę że to uczynisz 🙂

tomek
tomek
14.04.14 13:24

chwała Panu

Ania
Ania
30.04.14 15:26

Krzysztofie, nie ma nic złego w Twojej radości. Zwłaszcza, że modlisz się, jak sam piszesz, szczerze, pierwszy raz w życiu więc po raz pierwszy możesz całym sobą odczuć jej moc i miłość Bożą. Ja mam dziś szósty dzień nowenny i też stałam się pogodniejsza 🙂 Wytrwałości!

MAJOR
MAJOR
12.06.14 11:13

Chwała Bogu jest WIELKI!!!!!

krystyna kowalczyk
krystyna kowalczyk
14.02.15 17:36

czytajac twoje swiadectwo mam wrazenie zeto jest kopia tego co odczuwam odmawiajac nowenne.chwala Maryii. krystyna

TERESA
TERESA
14.02.15 23:59

Pięknie

Asia
Asia
01.07.17 23:24

Pięknie,modl się dalej i czynszu pokutę.

11
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA