Dorota: chodzi przecież o moje dziecko

Sceptycznie podchodziłam do Nowenny Pompejańskiej, ale sięgnęłam po nią, bo była moją jedyną nadzieją. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać 28 listopada, jednak nie wytrwałam w modlitwie i niestety po kilku dniach ją przerwałam. Miałam 3-dniową przerwę, po której ponownie podjęłam próbę modlitwy w tej samej intencji (chodziło o zdrowie mojego nienarodzonego jeszcze dziecka).

Miałam chwile zwątpienia, trudności ze skupieniem, ale w miarę upływu czasu było mi coraz łatwiej trwać w modlitwie. Powtarzałam sobie, że chodzi przecież o moje dziecko, zupełnie bezbronne, niezdolne do samodzielnej modlitwy, które ma tylko mnie. To dawało mi siłę. Nowennę zakończyłam 2 lutego 2014, dzień wcześniej byłam u lekarza i okazało się, że sytuacja dziecka się ustabilizowała. Modlitwa została wysłuchana i za to dziękuję Bogu.

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
weronika
weronika
10.02.14 22:32

Matka Boża zawsze pomaga, szczególnie bezbronnym istotkom. Zawierz swoje dziecko Maryi a będzie dobrze. Z Panem Bogiem.

M.
M.
11.02.14 09:37

Chwała Panu! 😉

meg
meg
11.02.14 12:08

Cudownie, cudownie, cudownie:):):)

dorota
dorota
24.02.14 11:18

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze 🙂 Mam nadzieję, że Mała urodzi się zdrowa, jeszcze 4 tygodnie do terminu porodu. Modlę się o jej zdrowie cały czas i ufam w miłosierdzie Boże. Odmawiam też NP w nowej intencji. Różaniec wciąga!

4
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x