Aneta: Nowenna daje siłę do walki z przeciwnościami

Szczęść Boże ! Nowennę zaczęłam dzień po słowach mojego męża że najpewniej to koniec naszego małżeństwa. Przeżywam z mężem poważny kryzys nie tylko w małżeństwie, mój mąż ma kryzys wiary w Boga, we mnie, i chyba nawet w życie. Moje mniejsze i większe grzechy przeciw niemu złożyły się na całość, do tego doszła inna kobieta którą poznał i którą jest wyraźnie zafascynowany .

Alkohol u męża, nocne wracanie z pracy, brak zaufania, brak miłości ze strony mojego męża, ból i zazdrość o inną, moja samotność w związku i w byciu rodzicem (mamy dwójkę małych dzieci). Po skończeniu nowenny nic lepiej się nie działo, czasem nawet gorzej Każdy mój gest był odczytywany na opak, pewnie ja też tak robiłam mężowi. Po kolejnej kłótni już tak miałam dosyć że powiedziałam albo puszczę Go wolno, albo ja się wyprowadzam.

Postanowiłam odpuścić, powiedziałam mężowi że Go kocham i pragnę jego szczęścia więc niech zawsze będzie tam, gdzie to szczęście ma. Ulżyło mi, to było kilka dni temu, wiem że długa droga przed nami, ale jest małe światełko że nasza rodzina nie zginie. Zaufałam Bogu, co ma być, to będzie.

Jedno cieszy, maż powiedział że mnie nie poznaje, zmieniłam się, dojrzałam, walczę ze słabościami, staram się być pokorna.

Niedawno miałam kryzys wiary, byłam wręcz wściekłą i rozżalona na Boga że mi nie pomaga, jednak spowiedź, słowa księdza, że my tylko widzimy kawałek drogi która jest nam dana pomogła. Tego samego dnia dostałam znak od Boga jak przebaczyć, zrozumiałam że motam się i cierpię bo nie przebaczyłam ani mężowi ani tej kobiecie. Teraz wiem że modlitwa za tych którzy skrzywdzili, jest lekarstwem. Wiem że kiedyś wybaczę tej kobiecie choć mi ciężko to od kilku dni modlę się za nią, a uwierzcie, łatwo mi nie jest !

W tej chwili odmawiam drugą Nowennę w innej intencji, jestem pewna że łaski na nas spłyną.
A Wy módlcie się, mimo iż sił brak, zniechęcenie okropne, to warto trwać w modlitwie przy Matce Bożej, ważna jest też praca nad sobą.

Płytka ceramiczna

ze św. Judą

Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Agucha
Agucha
20.02.14 21:17

Aneto, gdybyś potrzebowała wsparcia to polecam stronę wspólnoty SYCHAR – zajrzyj koniecznie 🙂 Zapewniam o pamięci w modlitwie!

Tatiana
Tatiana
20.02.14 22:14

Przebaczenie jest bardzo ważne,ma moc uzdrawiającą.Też próbuję wybaczać wszystkim,którzy mnie zranili,jest to trudne,tym bardziej,jeśli osoba,której próbujemy wybaczyć dalej serwuje nam cierpienie ale warto!Trwaj dalej!

dulcia
dulcia
21.02.14 01:27

nie poddawaj się, walcz o malzenstwo, o rodzine dla dzieci, mozesz anetko wlaczyc sobie budzik na 15godz i dziennie w myslach powierzac wasza rodz. Jezusowi konajacemu na krzyzu, to czyni cuda tak samo jak np sama tego doswiadczylam ale o tym juz pisalam wczesniej, sakrament malzenstwa ma wielka moc, pozdrawiam

Aneta
Aneta
21.02.14 08:42

Dziękuję Wam za komentarze, bardzo się przydaje takie poczucie że nie jest się samemu, że jest pomoc, będę korzystać z Waszych rad . pozdrawiam

Nina
Nina
27.03.14 21:22

Aneto Twoje świadectwo jest jak lustro mojego życia. Też ufam i wierze że modlitwa uczyni cuda. Spowiedź faktycznie dużo daje. Szczęść Boże

Ala
Ala
11.04.14 22:28

jejku, teraz modlitwa, a wcześniej miała mniejsze i większe grzechy przeciw mężowi… o co w tym wszystkim chodzi???? 🙁

Aneta
Aneta
16.04.14 21:30
Reply to  Ala

O co chodzi? zdaję sobie sprawdę że nigdy nie ma winy po jednej strone w małżeństwie. Potrafię przyznać sie do swoich błędów, wiem że je miałam i mam nadal, choć ciężko mężowi ufać to ja się staram, lecz czasem po ludzku nie wychodzi. pozdrawiam serdecznie

7
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x