Klaudia: Guz okazał się zupełnie niegroźny

O nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od mojego chłopaka i jego kolegi, którym zwierzałam się z moich problemów. U mojej mamy podejrzewano nowotwór złośliwy (mięsak). Właściwie to pozostawało określenie jego rodzaju, bo lekarz od razu wykluczył możliwość „łagodnej” zmiany. W dniu kiedy mama pojechała na badania i wykonanie rezonansu magnetycznego, ja rozpoczęłam nowennę.

Właściwie od momentu, gdy wypowiedziałam pierwsze słowa, nie mogłam powstrzymać łez. Czułam rozpacz, jednak mocno wierzyłam że moja modlitwa zostanie wysłuchana… I tak też się stało. Okazało się że pierwszy lekarz się mylił. Guz okazał się zupełnie niegroźny. Nie ma nawet konieczności usuwania go. Poza tym mama stała się osobą o wiele spokojniejszą niż dawniej. Mam wrażenie że jest o wiele szczęśliwsza. Dziękuję Bogu i Matce Bożej za wszelkie łaski.

Nabożeństwo pierwszych sobót

z pięknymi rozważaniami różańcowymi św. biskupa Józefa Sebastiana Pelczara oraz

z tajemnicami światła!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Anna
Anna
27.09.13 12:39

Wspaniałe świadectwo dodaję nadzieji. Oby rózaniec towrzyszył Pani już zawsze.

justyna
justyna
07.10.13 18:49

Mam nadzieję, że moja mamusia także wyzdrowieje!

Regina Wardrcka
Regina Wardrcka
02.02.14 16:25

Proszę o modlitwę za moja mame Hanie żeby zdała prawo jazdy aby matka boska miała ja w opiece

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x