Sylwia: Otrzymałam tyle łask ze nie potrafię zliczyć

Od mojego nawrócenia minął rok,byłam osoba ,ktora nie chodziła do kościoła a jak poszłam to było to od wielkiego święta ,nie chodziłam do spowiedzi ,generalnie prowadziłem bezbozne życie. od 20 lat chodziłam do wrozek i bardzo brałam sobie do serca to co do mnie mówiły.

Pewnego wieczoru padlam na kolana bo moje życie zaczęło być puste a ja zaczęłam być bardzo nieszczęśliwa. Prosiłam Boga o wybaczenie ,blagalam żeby nie odwracać się od mnie .Obiecalam wtedy ze będę sie modliła codziennie i ze zrobię wszystko żeby Mu to udowodnić.

I sie zaczęło ,po 11tygodniach odmawiania rozanca i koronki zaczęłam mieć okropne noce ,siły mi sie koszmary ze państwie sie nad ludźmi ,pózniej odczuwalam obecność kogoś kogo nie widziałam a czułam jedno zło.Punktem kulminacyjnym było duszenie ,snilam a jednocześnie widziałam czarnego psa który mnie dusić to była makabryczne ,po otworzenia oczu czułam tak ogromny strach jakiego nie potrafię opisać.pobieglam do księdza który powiedział mi ze to z powodu mojego nawrócenia ,ze szatan jest wściekły ,no i powodem są moje wizyty u wrozek .

Mam często przyjmować komunie ,oczywiście spowiedź generalna i msze święte. Nowenna wpadła mi w ręce przez przypadek a może nie przypadek ,była w gazecie Milujcie sie i jakaś siła kazała mi ja odmawiać bałam sie ze nie podołać .Powiem tak odmowilam 4dzisiaj mówię 5. Otrzymałam tyle łask ze nie potrafię zliczyć mam spokojne noce nic mnie już nie doręczenia ,zaczęłam mówić Bogu z najbliższymi co sprawia mi nieopisana radość ,mój mąż miał jeden raz w życiu komunie święta w ustacha podczas odmawiania Nowenny on także dostąpił łaski ,sam zapragnal spowiedzi generalnej i dzisiaj czynnie bierze udział w modlitwie rozancowej i oczywiście chodzi do kościoła,ja nie mogłam uwierzyć własnym oczom.

Mojego męża nie można było do niczego zmusić a napewno nie do kościoła.Matka Boza dokonała w nas tej przemiany za zgodą naszego kochanego Ojca w niebie. Dzisiaj ta cudowna modlitwę mowi moja mama ,siostra ,mój tata tez kluczy chociaż mowi inne modlitwy ale ważne ze zwraca sie do Boga. Ta modlitwa uzmyslowila mi ze wcześniej dostawałem tak wiele a za nic nie dziekowalam ,dzisiaj dziękuje po stokroc Matce naszego Pana isamemu Bogu ze na mnie zaczekal. Proszę Matkę jeszcze o to abym mogła ta modlitwę mówic do końca życia ,teraz mówię 5 a następny cały rok za nawrócenia sie ludzi bo teraz chce zrobić coś dla innych w podzięce Bogu za to ze sie nademna pochylił .Dziekuje moja kochana Mamusiu w niebie i cudowny Ojcze kocham Was Sylwia .

Płytka ceramiczna

ze św. Judą

Tadeuszem

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x