• witam wszystkich.
    Dziś 2 dzień Świąt Wielkanocnych.
    Od dłuższego czasu mam straszny problem z modlitwą. Nie jestem w stanie się modlić.
    Po raz kolejny nic nie wyszło z odmawiania mojej 6 N.P. choć zaczynałam już wiele razy.
    Nie jestem w stanie się modlić, co dopiero mówić o odmawianiu N.P.
    Czuje taką pustkę i żal. Ciągle idzie coś nie tak.
    Nie przystąpiłam nawet do spowiedzi. Czuje obrzydzenie do ludzi w pracy, gniew i złość. Nie mogę na nich patrzeć. Nie mogę patrzeć na ich podłość i fałsz, na ich oszustwa i na to, że wszystko im chodzi i nie ponoszą konsekwencji.
    Wiem , że sama też popełniałam błędy w przeszłości, z nimi nie pogodziłam się do dziś i proszę o wybaczenie,
    ale nie mogę już patrzeć na ludzi, którzy grają swoje role, a są całkiem kimś inny, źle o nich myślę i mówię i wiem, że to jest złe.
    Proszę o modlitwę w mojej intencji.
    Pozdrawiam.

  • Czesc Bozenko !!!!!!!!!!!
    to dziwne ale czesto o tobie mysle i odmawiam teraz takze nowenne do Milosierdzia Bozego rowniez za ciebie zebys dostala inna prace i o twojego synka dlatego mysle ze cos sie zmieni bo te mysli o tobie pojawily sie „spontanicznie w mojej glowie „pozdrawiam cie i trzymaj sie !!!!!!!!! mysle ze ten caly dolek psychiczny to cos normalnego dla ludzi o takim wysokim progu wrazliwosci jak twoj . Widzisz teraz sama ze MB z Pompejow caly czas jest z toba !!!!

  • Za wrogów trzeba się modlić, to działa chociaż na początku jest bardzo trudne. W pracy zawsze są jakieś osoby nie przyjazne – doświadczyłam tego nie raz.
    Odmów codziennie krótką modlitwę lub litanię do Krwi
    Jezusa za wrogów.Zobaczysz, że wszystko się zmieni.
    Pozdrawiam.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!