Świadectwa związane z nowenna pompejańską

Już wkrótce umieszczę nieco nowych świadectw, a tymczasem zachęcam do przysyłania swoich! 🙂

Uwaga – świadectw można przysyłać do nas przez ten formularz, wtedy trafią na stronę główną, a nie na dole w komentarzach.

318
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
185 Wątki komentarzy
133 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
121 Autorzy
ElżbietaBogusiaannaUfająca całym sercemBeata Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
wdzięczna
Gość
wdzięczna

Mam opisać łaski, jakie mi wyświadczyła Matka Boża….Trudno – nie dlatego, że ich nie ma, ale dlatego, że było ich na przestrzeni tego półtora roku (tyle czasu odmawiam Nowennę ) bardzo wiele… Od której zacząć? Może wspomnę o osobie z rodziny, która borykała się z problemem alkoholizmu i była w złym stanie psychicznym…Odmówiona nowenna…problem zniknął. Przypadek? Inny przykład? Moja znajoma na krawędzi rozpaczy i po wielu próbach samobójczych. Odmówiona przeze mnie nowenna w jej intencji i przemiana wewnętrzna znajomej…Drugi przypadek? Moje sprawy: stagnacja w życiu zawodowym brak perspektyw . I nagle po odmówieniu Nowenn ( nie jednej ) przypomina sobie… Czytaj więcej »

Magdalenka
Gość
Magdalenka

Czy mogę prosić o kontakt, bo mam kilka pytań dotyczących nowenny…
pozdrawiam,
Magdalena

Alicja
Gość
Alicja

Pragnę podziękować Królowej Różańca Świętego za wszystkie łaski które otrzymałam dzięki odmawianiu nowenny pompejańskiej . Nowenną tą modliłam się w intencji syna który przeżywał duże trudności i odszedł z domu nikomu o tym nie mówiąc . Moja rozpacz była ogromna ,jednak dzięki odmawianiu nowenny syn wrócił do domu . Wrócił dwa dni przed jej ukończeniem i wszystko się zaczyna układać . Moja wdzięczność dla Królowej Różańca Świętego jest ogromna trudno jest mi ją wyrazić słowami . Zachęcam każdego do odmawiania nowenny pompejańskiej jest to bardzo skuteczna modlitwa .

Alicja
Gość
Alicja

Jest to cudowna nowenna którą powinien każdy odmawiać na cześć Królowej Różańca Świętego .

ufna
Gość
ufna

Przede wszystkim odmawianie tej nowenny daje wiele radości i spokoju, nawet, jeśli nie lubi się modlić różańca. Pierwszy raz odmawiałam nowennę w pewnej intencji, z zamysłem, że następną odmówię w intencji mojej siostry, która starała się z mężem o dziecko. Matka Boża nas uprzedziła. Już podczas tej pierwszej nowenny poczęło się dziecko, więc kolejne odmawiam w innych intencjach. Dodam, że siostra starała się o dziecko od 2 lat. Zachęcam absolutnie wszystkich do jej odmawiania, łaski są niezliczone, ile pokoju, ile radości daje nasza Matka! Nie ma skuteczniejszej modlitwy do Maryi. Wszyscy z trudnymi problemami, sytuacjami przekraczającymi siły – idźcie do… Czytaj więcej »

pawel281989
Użytkownik
pawel281989

Zgadzam z wypowiedzią „ufnej” , a najbardziej z fragmentem : „Wszyscy z trudnymi problemami, sytuacjami przekraczającymi siły – idźcie do Matki, nie zwlekajcie, jeśli dowiedzieliście się o tej nowennie, to nie przypadek! Chwała Panu!”
Ja jestem właśnie jedną z osób , która przez przypadek dowiedziała się o tej Nowennie i która zaczęła ją odmawiać. Dzisiaj mija 3 dzień odmawiania przeze mnie Nowenny i powiem szczerze , że zaczynam odczuwać spokój ufając , że moje prośby zostaną spełnione . Zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny !!!

ave mundi Spes Maria ave Mitis ave Pia, ave Plena Gratia
Gość
ave mundi Spes Maria ave Mitis ave Pia, ave Plena Gratia

Dziekuje Niepokalanej a przez Jej Niepokalane Serce Najswietszemu Sercu PANA Jezusa 🙂

aneta
Gość
aneta

Odmawiam juz 3 raz nowenne pompejanska. Jest dosc trudna. Czasami nie moge sie skupic. Mysli uciekaja. Nie poddaje sie jednak i ufam, ze Matka Boska wyslucha mnie w mojej trudnej sprawie. Za pierwszym razem modliam sie o wiare. Mysle, ze zostalam wysluchana. Pozniej modlilam sie o swoja rodzine. Tez ufam Matce Boskiej, ze wysluchala mojej modlitwy. Teraz modle sie o zdrowie. Czasami dopadaja mnie watpliwosci ale zaraz sobie mysle, ze skoro ufam swojej mamie jakbym mogla nie zaufac Matce Boskiej? Jakbym mogla nie ufac jej obietnicom?

Karol
Gość
Karol

Zmówiłem Nowennę Pompejańską i zostałem wysłuchany. Moja intencja nie została spełniona tak, jak ja tego chciałem, ale tak jak chciał tego nasz dobry Bóg. Jestem pewien, że tak będzie dla mnie lepiej. Chwała Panu i Matce Pompejańskiej na wieki!

Bóg zapłać!

ania
Gość
ania

Odmawiam Nowennę już któryś rok z kolei – ponad 20 odmówionych. Kocham te modlitwę, odmawiam bez przerwy – w różnych intencjach, czasem nawet po dwie lub trzy:) Maryja jest przekochana – wszystkie nowenny zostały wysłuchane. Czasem, po odmówieniu którejś nie działo sie nic, ale dopiero po jakimś czasie zaczynało sie układać – tak jak Ona chciała, o wiele lepiej, niz mogłam sobie wymarzyć.

;)
Gość
;)

Jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Wydaje się, że wszytko sprzysięgło się przeciwko mnie, a wszystko co robię nie wychodzi. Przyjaciele byli jak były pieniądze, a rodzina się rozsypała. Nie mam nikogo, czuje że nikt mnie nie kocha i nie mogę zrozumieć dlaczego, nikomu nic złego nigdy nie zrobiła. Nowennę odmawiam po raz pierwszy. Ufam Matce Bożej, przecież obiecała, już jest lepiej bo nie jestem taka załamana, wbrew wszystkiemu mam nadzieję. Matka Boża ustaliła sobie, że część nowenny błagalną zakończyłam 8 września w święto Narodzenia Najświętszej Mari Panny, a nowennę zakończę 5 października w dniu śmierci bł. Bartolo Longo. Dopiero… Czytaj więcej »

Julka
Gość
Julka

Pomodlisz się za mnie. Błagam

Julka
Gość
Julka

Pomodlisz się za mnie, za moje zdrowie. Błagam. Jestem zrozpaczona:(

ania bukowska
Gość
ania bukowska

Jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej, na prawdę, nie przesadzam, przeżyłam już nie jedną próbę, ale teraz jest najgorzej… spotkało mnie najwieksze cierpienie jakie moze spotkać matkę: straciłam najstarszego syna ( mam jeszcze dwoje młodszych dzieci), mąż ma inna kobietę, grozi mi bankrudztwo, a moje sprawy zawodowe ( moja pasja) zupełnie sie nie mogą przebić… odmówiłam juz trzy razy nowennę i bardzo głeboko wierzę, jedynie wiara trzyma mnie przy życiu, niestety mam wrażenie, że albo ja coś źle odmawiam 😉 albo to jest taka długa i bardzo dramatyczna próba dla mnie ( mój syn zginął kiedy byłam w trakcie odmawiania… Czytaj więcej »

aneta
Gość
aneta

Droga Aniu,

Obiecuje, ze bede Ciebie i Twoja rodzine wspominala w moich modlitwach. Mam nadzieje, ze juz wkrotce Matka Boska spelni Twoja prosbe.
Przy Nowennie Pompejanskiej zawsze przytaczany jest przyklad chorej dziewczyny z Neapolu (?). Dopiero na tej stronie przeczytalam, ze Matka Boska kazala jej odmowic Nowenne az 3 razy zanim udzielila jej laski zdrowia. Nie trac odwagi i ufnosci w milosc Matki Boskiej

ania
Gość
ania

Jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej, na prawdę, nie przesadzam, przeżyłam już nie jedną próbę, ale teraz jest najgorzej… spotkało mnie najwieksze cierpienie jakie moze spotkać matkę: straciłam najstarszego syna ( mam jeszcze dwoje młodszych dzieci), mąż ma inna kobietę, grozi mi bankrudztwo, a moje sprawy zawodowe ( moja pasja) zupełnie sie nie mogą przebić… odmówiłam juz trzy razy nowennę i bardzo głeboko wierzę, jedynie wiara trzyma mnie przy życiu, niestety mam wrażenie, że albo ja coś źle odmawiam albo to jest taka długa i bardzo dramatyczna próba dla mnie ( mój syn zginął kiedy byłam w trakcie odmawiania nowenny… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Piszesz , że Twój Syn zginął podczas gdy byłaś w trakcie odmawiania nowenny o bezpieczeństwo Twoich dzieci-może to właśnie było wysłuchanie Twojej nowenny? Chodzi mi o to , że może gdyby Twój syn nie zginął jego dusza na tym świecie nie była bezpieczna, może gdyby nie zginął straciłby szansę na życie wieczne. Każda matka tak kocha swoje dzieci , że zamiast życia ich tu na ziemi w ciężkich grzechach i skazaniu na wieczne potępienie w piekle wolałaby aby żyły na ziemi krócej ale na pewno zasłużyły na życie WIECZNE w Niebie. Choć na pewno bardzo Ci Go brakuje to pomyśl,… Czytaj więcej »

małgorzata
Gość
małgorzata

Nie poddawaj się i nie załamuj w wierze. Przeżyłam bardzo trudny czas w swoim życiu, wtedy wydawało się , że wszystko jest przegrane. Powierzyłam tę bardzo trudną sprawe Bogu, bo ja nie widziałam żadnych możliwości ratunku. Nie zawiodłam sie. Śmierć syna ma głębszy sens, którego pewnie teraz nie dostrzegasz, ale na pewno kiedyś się stanie dla Ciebie zrozumiały.
Z Bogiem

karmelitanka.pl
Użytkownik
karmelitanka.pl

Odmawianie 3 części różańca zajmuje mi 1 godzinę. Wiadomo, że nikt nie zmusza mnie do modlitwy i zawsze można przerwać. Jednak silniejsze było przeświadczenie o tym, że Matka Jezusa, Maryja obiecała każdemu, kto odmówi tę nowennę udzieli potrzebnej łaski. Tak! to właśnie Jej obietnica sprawiła, że uwierzyłam i wytrwałam w modlitwie. Pierwszą intencją była łaska o przebaczenie tym, którzy mnie skrzywdzili i tym, których ja skrzywdziłam. Łaskę otrzymałam zaraz po dwóch tygodniach odmawiania nowenny. Jednak skrupulatnie odmawiałam modlitwy, aby skończyć to co zaczęłam pomimo otrzymanej wcześniej łaski. Królowo Różańca Świętego – dziękuję Ci! Drugą intencją była łaska nawrócenia mojego taty.… Czytaj więcej »

Sykomora
Gość
Sykomora

Kiedyś pisałam świadectwo na rekolekcjach i zawarłam takie samo zdanie jak Ty: „czułam, że zawsze było nie tak” oraz wielka radość z tego, że „mam prawo” bać się, złościć, śmiać się.. jakie to było uwolnienie gdy to po raz pierwszy ktoś mi powiedział.. Łączę się z tobą duchowo.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

to co napisałaś o sobie i o rodzicach …to kopia mojego życia, tyle że mi poszło bardzo w fizyczne zdrowie i psychiczne też zresztą….gratuluję Ci uwolnienia sie z tego zniewolenia u mnie jest chyba gorzej, ale skoro tobie Maryja pomogła licze że i mną sie zajmie.

Justyna
Gość
Justyna

Różańca z ręki nie wypuszczaj … Człowiek już taki jest, że w swoim życiu po różaniec sięga dopiero kiedy ogarnie go rozpacz, zwątpienie i beznadzieja. Kiedy wszystkie dostępne środki już zawiodą a ludzie pomóc nie mogą. Dopiero wtedy przypominamy sobie, że Bóg jest tym, który ocala ufających mu. Wiem, że Ty Panie dozwoliłeś abym upadła najniżej jak tylko człowiek może, aby później szybko się przekonać, że mocno trzymasz mnie za rękę. Ty Panie nigdy nie zostawiasz człowieka samego w jego beznadziei, ale anioły do niego wysyłasz. Takie ludzkie anioły pod postacią człowieka. I mi dane było spotkać takiego anioła, kiedy… Czytaj więcej »

wdzzięczny
Gość
wdzzięczny

Różaniec obecny był w moim życiu od zawsze. Od dawna miałem przekonanie o dużej mocy tej modlitwy, ale nigdy jej tak naprawdę nie lubiłem. Chwytałem się jej, w ramach hasła „jak trwoga to do Boga”, wtedy gdy naprawdę potrzebowałem łaski od Boga, np. przed egzaminami. Znacząca zmiana nastąpiła wówczas gdy poznałem Nowennę Pompejańską. Kilka lat temu, przeżywałem trudny czas. Generalnie waliło mi się wszystko i w życiu osobistym i zawodowym. Wtedy także, niemal równocześnie pewna bliska mi osoba popadła w, nazwijmy to -złe towarzystwo. Zupełnie straciłem z nią kontakt. Nie mogłem nic zrobić. Postanowiłem wtedy, że jedyne co mogę zrobić… Czytaj więcej »

Bożena
Gość
Bożena

🙂 a ja odmawiam piąty dzień nowennę i też poczułam -jak to napisałeś:) – kopa duchowego i jestem strasznie szczesliwa i chodziaz oczy zamykaja sie same dzielnie odmawiam rożaniec wieczorowa porą.Dopomóz mi najukochansza Maryjo dotrwac do konca:)

Kasia
Gość
Kasia

Ja odmawiam nowennę pompejańską, bo czuję się bardzo samotna. Już mi się wydawało, że prośba została wysłuchana, ale chyba jednak nie… Poznałam chłopaka i zaczęłam sobie myśleć ” Boże spraw, by się ze mną poznał i poprosił o namiary” Poznaliśmy się, gadało się super, był wyjątkowy, przystojny, fajny, przyjacielski, ale pomimo iż zna moje namiary, a mianowicie fb, nie skontaktował się ze mną, a ja głupia liczyłam na randkę. Teraz nie wiem, czy warto wierzyć w te cudowne nowenny. Bardzo boję się samotności i tego że pójdę na studia, gdzie ludzie nie są mi zbyt przychylni i znów będę cichutko… Czytaj więcej »

annn
Gość
annn

Hej Basia… Odmaiwałem nowenne w podobnej intencji co Twoja. Chodziło mi by poznać kogoś wartościowego, ale też by była to taka pewna upatrzona osoba. Odmówiłem i nic się nie zmieniło. Nadal byłem sam. Dopiero po jakimś czasie może kilku m-cach, a może nawet roku, wszystko w moim życiu odwróciło się do góry nogami. Poznałem dziewczynę…, nie była to ta którą miałem w głowie modląc się, ale Ktoś zupełnie inny. Teraz z tym kimś zupełnie innym jestem już ponad rok. Wiem, że ten Ktoś jest po porstu dla mnie… czasem aż trudno mi uwierzyć że spotkałem Kogoś kto tak bardzo ma… Czytaj więcej »

agawa70
Gość
agawa70

odmawiam nowennę już 37 dzień, mam naprawdę sytuację masakryczną, nawet w tej chwili się pogorszyła, ale nie tracę wiary, modlę się nadal. Tak się zastanawiam, czy Maryja sprawdza mnie, czy mimo wszystko wytrwam czy się poddam. Nie poddaję się. Jeżeli otrzymam łaskę o którą proszę Najświętszą Panienkę w nowennie, dam znać i powiem o co chodziło. Nie trać wiary:)

Basia
Gość
Basia

Bogu w Trójcy Jedynemu, Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu i Królowej Różańca Świętego składam dziękczynienie za łaskę zdrowia. Na przełomie stycznia i lutego tego roku zachorowałam na zapalenie tarczycy. Miałam bardzo złe wyniki i nietypowe objawy. Na wizytę u endokrynologa czeka się długo, pojechałam więc do innego miasta gdzie lekarz postawił diagnozę i zapisał leki. W jednej aptece brakło części leków więc poszłam do drugiej. Tam pani mgr spojrzała na receptę i zaproponowała, żeby przed podjęciem leczenia poradzić się choćby lekarza rodzinnego. Tak zrobiłam. Pani doktor miała poważne wątpliwości z uwagi na skutki uboczne i długość kuracji, doradziła by zaczekać na… Czytaj więcej »

giligili
Gość
giligili

Nowennę odmawiam pierwszy raz w życiu, zostało mi 9 dni z 54 i jest bardzo trudno. Bardzo ufam Matce Bożej i Jezusowi, ALE czasami przemknie myśl, że to o co proszę nie będzie zgodne z Wolą Bożą, a ja nie będę wstanie się z tym pogodzić. O łaskę, o którą proszę Matę Bożą w tej nowennie, modliłam się już wcześniej bardzo długo za przyczyną wielu Świętych i odmawiając Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Ta nowenna naprawdę jest dla mnie ostatnia deska ratunku. W czasie trwania nowenny, nie jetem już tak bardzo załamana jak przedtem bo jest nadzieja i wielka wiara w… Czytaj więcej »

agawa70
Gość
agawa70

mam to samo, przeszłam nowenny do Św. Rity, Św. Judy, i innych i nic, to też moja ostatnia deska ratunku, ale wierzę, że otrzymam tą łaskę i Tobie też tego życzę

agnieszka
Gość
agnieszka

Ja nie odmawiałam tej nowenny, ale odmawiałam codziennie różaniec.Też byłam w rozpaczy i czekałam na uzdrowienie. Też się bałam oto, że nie będę mogła sprostać woli Bożej innej niż moje oczekiwania. Pamiętaj o Kanie Galilejskiej. Maryja pomaga nawet w najbardziej beznadziejnych sytuacjach. Czasami nasze trudne sytuacje są po to, żeby być bliżej Boga, żeby odkrywać codziennie tajemnice naszego istnienia. Tak było w moim przypadku. Szukaj odpowiedzi wśród ludzi, słow, wydarzeń. Poproś Ducha Świętego o wsparcie:)

kersten
Gość
kersten

Witam, odmawiałam NP kiedy byłam w ciąży z moją córcią i miałam poważne problemy oraz częste skurcze od połowy ciąży. Bardzo bałam się o moje maleństwo, które było wymarzone i wyczekiwane. Odmawiałam wtedy NP i Mateczka pozwoliła urodzić mi zdrowe dzieciątko. Odmawiałam tą modlitwę już kilka/kilkanaście razy i za każdym razem moja prośba została wysłuchana. Z całego serca dziękuję Mateczce za łaski, jakich pozwoliła mi doznać. Teraz jestem znowu w ciąży i od jutra planuję zacząć modlitwę w tej właśnie intencji. Uwierzcie w moc Nowenny, ona jest magiczna. Czasem być może trzeba troszkę więcej czasu i wytrwałości, ale ona działa,… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Kersten, i tutaj napisałaś bardzo mądrą rzecz. Wszyscy się martwią, że nie są w stanie poświęcić tyle czasu na modlitwę, że to przecież tak długo… ale nikt nie zdaje sobie sprawy, ile czasu marnujemy codziennie na bezużyteczne sprawy, na głupoty, które żadnych korzyści nam nie przyniosą… a tutaj, nie dość, że otrzymujemy łaski, o które prosimy, to jeszcze pracujemy na dobrą „emeryturę”, tam, na górze :-). Kochani, za każdym razem, kiedy pomyślimy, że nie da rady poświęcić tyle czasu, przypomnijmy sobie, ile go zmarnowaliśmy na gry, buszowanie po necie, czytaniu plotek itp, a jak mało poświęcamy Bogu, który chce nam… Czytaj więcej »

bezradna
Gość
bezradna

Potrzebuje pomocy!!! Nowennę zakończyłam ponad tydzień temu. Bardzo ufam i wierzę, że zostanę wysłuchana. Jak do tej pory nic się nie wydarzyło. Następnego dnia po zakończeniu pierwszej nowenny zaczęłam drugą w kolejnej intencji. Mam problem żeby ją skończyć. Powiem w prost, czuja się zawiedziona. Może ja się źle modle. Do tego wszystko mi się w życiu zwaliło, można powiedzieć, że nie mam nic. Jeśli ktoś może to niech mi powie jak mam się modlić żebym została wysłuchana???? Moja intencja nie jest związana z grzechem więc jest zgodna z wolą Bożą. Dzięki

k
Gość
k

Nie denerwuj sie. Mialem bardzo podobne doswiadczenie. Bylem w 1 klasie liceum i w nowym roku chcialem isc do lepszej szkoly. Zlozylem dokumenty do jednej ze szkol i czekalem. Nie modlilem sie o to wprawdzie NP ale koronka. Wakacje, czas zadzwonic do szkoly i zapytac czy zoztalem przyjety. Nie zostalem. Bylem wtedy bardzo zawiedziony, szczerze pragnalem sie uczyc i mialem zal do Boga za to ze mnie nie wysluchal. Zlozylem dokumenty do innej szkoly, do ktorej szedl moj kolega, bardziej z podejsciem ‚a noz’ niz ‚oby’. Bum dostalem sie, do szkoly, ktora byla duzo lepsza niz ta, ktora nie przyjela… Czytaj więcej »

Jola
Gość
Jola

Witam…nie wiem ile masz lat,ale z tego co piszesz,to wydaje mi sie,ze ta modlitwe trzeba odmawiac z wielka wiara ,poboznoscia ,pragnieniem i przedewszystkim w skupieniu i rozwazaniu kazdej tajemnicy.Ja tez odmawiam Nowenne Pompejanska za zdrowie mojej Mamy,ktora jest po wylewie.Odmawiam juz czesc dziekczynna.Jestem mocnej wiary,ze ta laske otrzymam od Matki Bozej Pompejanskiej.Bardzo tego pragne.Z tego co wiem to w mojej rodzinie,pewna osoba juz modli sie 3 raz w roznych intencjach i 2 razy juz sie spelnily.Wiec i Ciebie Matka Boza nie opusci,moze to nastapic w dluzszym okresie czasu,albo potrzebuje od Ciebie wiecej modlitwy z wieksza poboznoscia.Zycze wytrwalosci,Zostan z Bogiem.Jola.

Julka
Gość
Julka

Pomodlisz się za mnie, za moje zdrowie. Błagam.

bezradna
Gość
bezradna

Cześć Julka. Pomodliłam się za Ciebie dzisiaj. Żeby nie było tak ogólnie to odmówiłam w intencji Twojego zdrowia Koronkę do Miłosierdzia Bożego i przy okazji poprosiłam o wstawiennictwo św. Siostrę Faustynę, Koronkę do Najświętszych Ran Pana Jezusa i o wstawiennictwo św. Apostoła Jana, Koronkę do Najświętszego Serca Pana Jezusa i o wstawiennictwo św. Ojca Pio, Koronkę do Matki Bożej Miłosierdzia, Różaniec Święty, modlitwę o wstawiennictwo bł. Jana Pawła II i św. Teresy od Dzieciątka Jezus a w Godzinie Miłosierdzia również modliłam się za Ciebie rozważając Drogę Krzyżową. Wiem, że nie chodzi tutaj o ilość ale miałam czas. Jutro będę go… Czytaj więcej »

bezradna
Gość
bezradna

Hej Julka. Jak tam? U mnie źle i jeszcze gorzej

ona
Gość
ona

Ja też rozpoczęłam dziś tę nowennę. Obym wytrwała do końca.

Karolina
Gość
Karolina

Bezradna, musisz uzbroić się w cierpliwość. Nie wszystko jest ‚na hurra’ i już. Módl się. Pokażesz Bogu, że nie złamią Cię niepowodzenia, że będziesz przy Nim choćby się waliło i paliło. A On za to oddanie odpłaci łaskami, zapewniam. Skąd to wiem? Na własnym przykładzie tego doświadczyłam. Trzeba czasu i uporu. Jest to tajemnica, jedni otrzymują od razu, drudzy modlą się 10 lat i więcej. Na to nie ma reguły. Proponuję Ci jednak zrobić przerwę na „ochłonięcie” od nowenny. Daj sobie czas, ciągłe odmawianie jednej modlitwy nuży a i denerwuje po pewnym czasie. Zastosuj zamiennik a później wróć do Nowenny.… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

Dokończę tą Nowennę, którą zaczęłam i dam Matce Bożej i Pan Bogu święty spokój. Już nie wierzę, że się coś zmieni na lepsze, jak najszybciej muszę się z tym pogodzić, bo nadzieja mnie jeszcze bardziej dobija. Widocznie nie zasługuję na łaski.Pozdrawiam

ala
Gość
ala

nie mow tak. czasami jest trudno wytrwac w modlitwie i wydaje sie, ze zle sie modlimy albo nie zaslugujemy na laske , o ktora prosimy. Ja tez dlugo sie modlilam. Przez pare lat bolaly mnie bardzo kolana. Czasami mialam klopot zeby usiac lub wstac. To byl koszmar. Ale Matka Boska mnie wysluchala. Pewnego dnia obudzilam sie rano i stwierdzilam, ze nic mnie juz nie boli. Wszystko przeszlo. Czasami jeszcze mnie zabola ale tylko troszczeczke. Mysle nawet, ze to dobrze , bo czasami zapominam o lasce, ktora otrzymalam. Ufaj Matce Boskiej. Ona nigdy Cie nie zawiedzie nawet jak bedzie Ci sie… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

Wiem, że są ludzie, którzy bardziej cierpią niż ja, wiem że zawsze może być gorzej. Niestety nie mam już siły, każdego ranka wmawiać sobie, że dzisiaj będzie lepiej albo otrzymam łaskę o którą proszę 2 albo 3 lata (nawet nie pamiętam) i modlić się byle by nie było gorzej, a pod koniec dnia zastanawiać się dlaczego nie dzisiaj. Kiedy obserwuję ludzi to widzę, że mają poważne problemy, ale one kiedyś się im kończą. Jak to mówią „raz lepiej raz gorzej” i tego bardzo im zazdroszczę. U mnie naprawdę od jakiegoś czasu cały czas gorzej, a problemy się nawarstwiają i żadnego… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

P.S. Dwa lata temu otrzymałam, pewną łaskę od Boga, mimo moich starań nie udało mi się jej rozwinąć i wykorzystać, być może dlatego tak się teraz dzieje.

marko
Gość
marko

NIE załamuj się tym ale pomyśl racjonalnie, choć myślenie rachonalne o sprawach duchowych to trochę abstrakcja 😉 Kiedy uczniowie byli z Jezusem, widzieli Jego dzieła i cuda, uwierzyli, że jest Synem Bożym. Kiedy Jezus umarł na krzyżu, pojawiła sie pustka i zwątpienie. Szli do Emaus i mówili sobie: „A myśmy się spodziewali, że…”. Wtedy nie poznali Jezusa, nie ujrzeli go dotąd po zmartwychwstaniu. Zwątplili. Ale kiedy im się objawił w chwale, uwierzyli z wiekszą mocą. Kiedy doświadczyli Zesłania Ducha Świętego, otrzymali łaski i poszli w swiat głosić Ewangelię. No i ty chyba jesteś na drodze do Emaus. Doświadczyłaś łask Boga,… Czytaj więcej »

ala
Gość
ala

Bede Cie wspominac w moich modlitwach i prosic o laske, ktorej potrzebujesz

Kasia
Gość
Kasia

Ja o nowennie dowiedziałam się od koleżanki z pracy. Mieliśmy wtedy problemy żeby zostać rodzicami. Lekarze nie dawali nam praktycznie żadnych szans i wtedy to się stało 🙂 W dniu którym zaczynałam odnawiać część dziękczynną okazało się, że jestem w trzecim tygodniu ciąży 🙂 Zawsze wierzyłam, ale nie przypuszczałam, że zrobi to na mnie takie wrażenie i będzie miało taki ogromny wpływ. Będę miała dziewczynkę, o której tak bardzo marzyłam 🙂 Dziękuję Mateńce Najukochańszej za ten CUD. Teraz modlę się o kolejny. Okazało się, że nasza Żabka jest chora 🙁 i właśnie czekamy na wyniki badań. Modlimy się wszyscy, cała… Czytaj więcej »

as
Gość
as

Witam. O nowennie dowiedziałam się na tegorocznych rekolekcjach. Moc tej modlitwy wywarła na mnie wielkie wrażenie. Nie od razu zdecydowałam się na rozpoczęcie modlitwy. Minęło kilka tygodni jak rozpoczęłam swoją pierwszą nowennę. Było dość ciężko. Wytrwała. Owoce intencji są. Obecnie razem z mężem jesteśmy w 3 dniu nowenny. Wspólna modlitwa nas jednoczy, daje nam tyle radości, naprawdę odmawia się nam ją lekko. Trochę się boimy że idzie tak dobrze. Ale może ,że RAZEM i we wspólnej intencji modlimy się to, to daje nam taką siłę, spokój i wiarę. Jesteśmy wdzięczni naszej Matce Bożej ze jej obecność w naszym życiu.

czcicielka MADONNY
Gość
czcicielka MADONNY

Madonna Pompejańska stoi na moim biurku już 27 dzień, począwszy od części dziękczynnej. A dzisiaj – moje święto ukończyłam 54 dzień modlitwy, równocześnie zaczynając drugą nowennę – 1 listopada, aby zakończyć w Wigilię Bożego Narodzenia. Wypełnia mnie wdzięczność i radość, iż pragnę modlić się dalej, zbieram łaski, ale jescze nie potrafię odczytać ich owoców. Modlitwa płynie sama z siebie, różaniec jest zawsze ze mną, zasypiam i budzę się do modlitwy różańcowej. Chwała Panu!

mam nadzieję
Gość
mam nadzieję

Bardzo proszę o modlitwę za mnie, dziękuję

Wietrzna
Gość
Wietrzna

Do Bezdradnej i innych wątpiących… To nie tak! Przestańmy tak łatwo, tak automatycznie zwalać pozorny brak działania modlitwy na brak woli Bożej. Jesteśmy wszyscy jak nieumyte naczynia, przez lata zbieramy w sobie brud, którego nie usuwamy, który zasycha i do usunięcia staje się coraz trudniejszy… nasze grzechy, żale, roszczenia, urazy… kto chciałby wlać do niego świeżej wody? Przecież zaraz się zepsuje, jeśli zostały tam jakiekolwiek resztki. A tym bardziej – Kto chciałby wlać w tak brudne naczynie łaskę? Tymczasem każda modlitwa jest jak kropla wody, która powoli nas napełnia, odkleja to, co nieczyste, rozmiękcza to, co zatwardziałe. Musimy się najpierw… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

Bardzo wszyscy mądrze piszecie i macie racje. Ale kiedy nie ma się siły i tak bardzo boli to trudno się trzymać dzielnie i wierzyć. Kiedy odnalazłam informacje o Nowennie Pompejskiej myślałam, że stał się cud, że Królowa Różańca Świętego coś zmieni, muszę jej tylko zaufać – tak też zrobiłam, nikt z nudów nie modli się na Różańcu przez 54 dni. Nie zauważyłam, żeby łaski otrzymywali tylko święci „czyste naczynia”, nieraz ktoś bardzo grzeszny otrzymuje łaskę od Miłosiernego Boga i to jest bardzo piękne, takie coś tylko Bóg mógł wymyślić, a ludzie którzy wyrządzą drugiemu krzywdę otrzymują od tej osoby przebaczenie… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

P.S. Do osoby, która wymyśliła te spadające liście, bardzo to ładne, mała rzecz a cieszy:)

Wietrzna
Gość
Wietrzna

„Wszyscy bardzo mądrze piszecie”… bo wszyscy przeszli swoją drogę, swoje zwątpienia i w końcu – najczęściej – zwycięstwo, i chcą Ci pomóc… ale chyba nie chcesz na to pozwolić… Nie „piszę mądrze”. Nie mogę pisać mądrze, bo nie znam zamysłów Boga, bo nie mam odpowiedzi na miliony pytań. Sama jestem w bardzo trudnej sytuacji, jestem młodą kobietą, której być może grozi najgorsze, której być może nie będzie pisany ślub z mężczyzną, którego kocham, i posiadanie dzieci. Ale nie chcę tu rozwodzić się nad swoim problemem, Bóg go zna. Usiłuję jedynie zrozumieć, po co odmawiać nowennę z przeświadczeniem, że „jeśli nic… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

Nikogo nie chcę zniechęcać do odmawiana tej nowenny. Zawsze modlę się z wiarą, zaufaniem i miłością do Boga, „zdrowaśków nie klepię” bo uważam, że to strata czasu, poza tym modlitwa to rozmowa, więc nie można z kimś bezmyślne rozmawiać, zwłaszcza z Panem Bogiem i Matką Bożą i taka jest moja modlitwa. Ja wiem, że wiara czyni cuda i tego doświadczyłam. Już wspominałam, że modlę się w tej intencji długo i nie tylko się modlę, nie siedzę i nie czekam na cud. „Usiłuję jedynie zrozumieć, po co odmawiać nowennę z przeświadczeniem, że jeśli nic się nie zmieni, to koniec”. Bo nie… Czytaj więcej »

Anna Weronika
Gość
Anna Weronika

Witam Jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej, po ludzku kompletnie nie zrozumiałej. Półtora roku po ślubie mąż chciał się ze mną rozstać. Zawsze byliśmy blisko Boga oboje. Nie tylko Msza św była dla nas ważna, oboje byliśmy zaangażowani w życie religijne i działalność diecezji. Odmówiłam pierwszy raz nowennę i wtedy po ludzku patrząc nastąpił cud w tej sprawie. Niestety po 4 miesiącach sytuacja wróciła do złej „normy”, w dodatku mąż wyprowadził się ode mnie do rodziców. Zaczęłam odmawiać drugą nowennę po 2 miesiącach od jego wyprowadzki, zakończyłam i wtedy wydawało się, że nie ma owoców. Ostatnio dopiero zdałam sobie sprawę,… Czytaj więcej »

kasia
Gość
kasia

Ja jedną nowenne już odmówiłam w intencji powrotu chłopaka,który mnie zostawił,mija już 7miesięcy a ja nie potrafie o nim zapomnieć,kocham go,chce,aby był moim mężem i ojcem moich dzieci,W tej intencji zaczełam odmawiać nowenne.Jestem trochę zawiedziona,że Mateczka nie wysłuchała mej prośby,ale odpędzam te złe myśli od siebie i odmawiam już 18dzień drugiej nowenny w tej samej intencji.Wierze,że nastąpi cud,że Mateczka wysłucha moich próśb.W tej samej intencji odmawiałam nowenne do św.Judy Tadeusza,św.Antoniego,Ojca Pio.Byłam w Częstochowie prosząc Matkę przed jej obrazem,żeby wrócił do mnie.Chwytam się wszystkiego.Jutro są jego 31urodziny.Proszę Was,abyście wspomnieli mnie w swoich modlitwach.Bóg zapłać.

Kasia
Gość
Kasia

Kasiu, a może Pan Bóg chce, byś związała się z innym mężczyzną. Dlatego Cię nie wysłuchuje. Może inny byłby dla Ciebie lepszy. Spróbuj Mu zaufać i modlić się o właściwego dla Ciebie mężczyznę, a nie o tego, który Tobie wydaje się właściwy. Wszak modlimy się: „… bądź wola Twoja.” Bóg jest dobry i wszechmocny, więc Mu zaufaj;-)

Karolina
Gość
Karolina

Czy kolejna nowenna została wysłuchana?

Renata
Gość
Renata

Odmawiam teraz po raz trzeci Nowennę Pompejańską, w intencji stałej pracy dla męża. Pierwszą odmówiłam w intencji rzucenia palenia papierosów. No i nie palę od ponad 2 lat, po około 15 latach nałogowego palenia. A stało się to z dnia na dzień, na dodatek otrzymałam wiele innych łask, o których nawet nie marzyłam. Drugą odmówiłam w intencji stałej pracy dla mnie i ją dostałam, ale nie od razu, musiałam trochę poczekać. Tym razem, też będzie dobrze, bo będzie taj jak Bóg zechce. Zyskałam wielkie nabożeństwo do naszej Matki, kocham ją bardzo. Moja wiara się pogłębiła. Maryja zaprowadziła mnie do Jezusa.… Czytaj więcej »

Grazyna
Gość
Grazyna

Witam wszystkich .Ja za tydzien koncze nowenne i ciesze sie ze wytrzymalam ,modle sie za moich dzieci .Nowenne odnalazlam na jakies strone spodobala mi sie odrazu ale nie podjelam sie jej odrazu bo balam sie ze nie dam rady ,wciaz wracalam na ta stronke i mowilam sobie …od jutra ….az w koncu zaczelam.Zauwazylam ze trzymanie rozanca sprawia mi przyjemnosc zaczelam go lubiec choc rozaniec odmawiam od wielu lat ale teraz on stał mi sie nie wiem jak to nazwac on mi daje cieplo serca moglabym go wcale nie wypuszczac stal mi sie przyjacielem.Ale szatan tez uderzyl on nie lubi rozanca… Czytaj więcej »

ten
Gość
ten

O nowennie także dowiedziałem się niedawno. Od ponad roku modlę się o pomoc w moich problemach sercowych. Może nie wydają się one tak poważne, jak wcześniej wspomniane przez innych intencje, jestem bardzo młody i zapewne niedoświadczony. Tą sprawą jest nieodwzajemniona miłość. Pewnie każdy by mi poradził „nie przejmuj się, otwórz się na drugą miłość” jednak nie jest to dla mnie takie łatwe. Nie dość, że cała historia jest długa i skomplikowana, to ta ważna dla mnie osoba jest kimś, z kim widze się dzień w dzień. To nie pozwala mi zapomnieć, skupić się na nauce, w szkole i w domu.… Czytaj więcej »

Gabi
Gość
Gabi

Odmawiam nowennę, którą zakończę w Wigilię Bożego Narodzenia, część błagalną zakończę w pierwszą niedzielę Adwentu, a potem będzie czas oczekiwania, aby się zdarzył dla mnie cud, mam ogromną nadzieję, że Matka Boża Pompejska, poprzez Różaniec Święty, znajdzie rozwiązanie mojego problemu. Myślę, że moja wiara przeniesie góry. Obym wytrwała, bo od kiedy rozpoczęłam zaczęły się mnożyć przeciwności, życzę wszystkim wytrwałości.

Grazyna
Gość
Grazyna

Ja do Ten …..Fantastyczny chłopak jesteś ,uciekasz w modlitwę urzekłeś mnie .Ja mam syna w Twoim wieku chciałabym żeby był taki jak Ty.Nie wiem gdzie mieszkasz ale zainteresuj się Mszą o Uwolnienie i Uzdrowienie w Twoim miejscowości.Może uzyskasz Spoczynek w Duchu Świętym jest to piękna msza wielu ludzi po takim spoczynku czuja pokój duszy .Ja spoczęłam już 4 razy to niesamowite uczucie wracam odmieniona spokojna lekka szczęśliwa .Kocham Boga ,kocham wszystkich ludzi .Wytrwaj nie jest trudno ..ale pamiętaj ze szatan będzie ci przeszkadzał….Alleluja i do przodu

ten
Gość
ten

Cóż, niewiele powiedziałem o sobie, ale dziękuje za miłe słowa. Szczeże mówiąc nie słyszałem jeszcze o tego rodzaju mszach… Dziękuje za sugestię, postaram się czegoś dowiedzieć o nich 🙂 Z Bogiem!

samasam
Gość
samasam

Hmmm i ja mam podobną intencje. Odmowilam juz 3 nowenny pompejańskie za bycie z ta osoba, tylko każda inaczej sformulowalam. Pierwsza za to zeby był moim chłopakiem to w trakcie nowenny poznalam innego chłopaka i pomyslalam ze moze taka wola Boza ze mam byc z tym innym. Jednak okazalo sie ze mimo iz probowalam okazalo sie to kompletnym niewypalem. Potem zaczelam odmawiac druga za to zeby został moim męzem. Co prawda w trakcie tej nagle sie odezwal i sie umowilismy nawet , ale potem juz kolejnego spotkania nie chcial. 🙁 No i calkiem niedawno skończylam odmawiac 3 nowenne w intencji… Czytaj więcej »

ala
Gość
ala

on Cie chyba po prostu nie kocha

samasam
Gość
samasam

No co Ty? Nie zauważyłam. Myślałam, że on wręcz żyć bezemnie nei może :/ :/:/

ala
Gość
ala

moze powinnas zmienic swoja intencje i poprosic o spotkanie czlowieka, ktory pokocha Cie ze wzajemnoscia? Przeciez Matka Boska nie zmusi Go, zeby odzwajemnil Twoje uczucie.

kasia
Gość
kasia

ja do samasam.Nie trać wiary i trwaj na modlitwie.Ja odmawiam drugą nowenne w takiej samej intencji.Najważniejsze to się nie załamywać i wierzyć.

samasam
Gość
samasam

No właśnie to jest tak, że raz mam siłe i wierze ze jeszcze nie wszystko stracone i w końcu zostane wysłuchana i będę szczęsliwa, ale są chwile, ze juz nie daje rady. 🙁

bezradna
Gość
bezradna

Może najlepiej dać sobie spokój i pogodzić się z tym jak jest, nigdy nie jest tak jak chcemy, takie życie

Takajedna
Gość
Takajedna

Ludzie, patrzcie na to racjonalnie. Wiem, że to piękne wymodlić sobie kogoś, ale pomyśl, że może ta osoba po prostu nie jest Tobie pisana. Żadną modlitwą nie wzbudzisz miłości nikogo do siebie. Jeśli czujesz taką potrzebę odmów raz, dwa i zapomnij. Jeśli będziecie mieli się zejść to zejdziecie się po 10 latach. Przykładem mogę być ja i mój chłopak. Mieliśmy się ku sobie, nie wyszło, może dlatego, że byliśmy szczeniakami, zeszliśmy się po 7 latach. I też byłam zaślepiona w takim jednym, który wydawał mi się ideałem… I ciesze się, że z nim nie jestem. Olej typa.

zauroczony-porwany-uniesiony
Gość
zauroczony-porwany-uniesiony

świadectwo moje jest proste: odmawiając Nowennę Pompejańską z dnia na dzień rozumiałem więcej, niż moje życie dotychczasowe. Dusza moja otwarła się poprzez Maryję i skierowała się na oddanie serca Jezusowi ku i przez chwałę Najwyższego Boga Jedynego. Zrozumiałem, że marność życia jest siłą i nadzieją życia w Chrystusie i poprzez Chrystusa. Intencja Nowenny została wypełniona w dniu zakończenia Nowenny. Nie jest to przypadek, ale działanie Maryi, która wybłagała łaski dla mnie i mojej rodziny. Siła jest w odmianie serca a poprzez odmianę serca w odmianie rzeczywistości.

zauroczony-porwany-uniesiony
Gość
zauroczony-porwany-uniesiony

Zacytuję jeszcze za Mike’iem Yaconelli z „Modlitwy do Ducha Św.”: „(…)Nie otrzymałem niczego, o co prosiłem, Lecz otrzymałem wszystko, Czego pragnąłem.” . Ducha nie zatwardzajcie, ale otwórzcie się na Słowo! Życie Wasze się odmieni!

tinella
Gość
tinella

Już dawno nie byłam na tej stronie…..Ja również odmawiałam Nowennę Pompejańską.Odmówiłam dwie po sobie,każda w innej intencji.Minęło prawie 3 miesiące od zakończenia drugiej nowenny i na razie jeszcze łąski nie otrzymałam.Trochę zaczynam wątpić,bo sprawa o którą się modliłam komplikuje się i bez Matki Boskiej po prostu nic nie mogę.Sama nic nie mogę a martwię się,że może jeszcze nie czas łąski a konskwencji nie dam rady udzwignąć…Modlę się dalej o to samo ale już nie NP.Może to jesst oznaka niewiary?

do tinelli
Gość
do tinelli

Też nie otrzymałam łaski, o którą prosiłam w nowennie, nie przejmuj się tak czasem bywa, trzeba czekać i nie tracić nadziei. Dasz radę udźwignąć wszelkie konsekwencje, bo jeżeli one się pojawią to będą tak ciężkie, że „w sam raz” dla Ciebie. Cierpienie uszlachetnia, oczyszcza, daje miłość największą siłę, jeżeli ufasz to wszystko przetrzymasz. Ale może tak w ogóle nie będzie i otrzymasz łaskę o którą prosiłaś. Czy będzie dobrze czy źle pamiętaj, że Matka Boża stoi obok Ciebie i czuwa nad Tobą, tego możesz być pewna i nie miej o to wątpliwości, ponieważ jest różnica kiedy się wątpi w otrzymanie… Czytaj więcej »

ten
Gość
ten

najbardziej bolesne jest zaakceptowanie woli Bożej. Ale właśnie w tym musi się objawiać nasza wiara… Przyznaje ze sam nie potrafię sobie poradzić z tą sprawą. Gdy podczas modlitwy, wymawiając intencje, mowie „niech będzie wola twoja, Boże” to do oczu napływają mi łzy i znowu powtarzam, na czym i na jakiej łasce mi zależy, jakbym mowił to dopiero pierwszy raz (a modlę się o to samo już półtora roku…). Trudną sprawą jest także to, jak powinniśmy oczekiwać na łaskę, gdy odmawiamy wciąż modlitwę w tej samej intencji. Czy myślenie „Bóg da ci to czego pragniesz, liczy się cierpliwość” jest najwłaściwsze? Z… Czytaj więcej »

ala
Gość
ala

hej! kazdy z nas ma takie obawy i uczucie niepwnosci a pozniej winy, ze moze zbyt malo ufamy. najwazniejsze jest to aby sie nie przestawac modlic. nie wiemy jak dziala Bog ale jestem pewna, ze nas wysluchuje.

Bezradna
Gość
Bezradna

Długo zastanawiałam się czy to napisać, właściwie to nie wiem co robić. Ja już chyba nie wierze, że ta nowenna i Bóg coś zmieni. Można gorąco modlić się na Różańcu bardzo długi czas i przestać wierzyć, to jest przerażające. Nie rozumiem dlaczego Matka Boża się za mną nie ujęła. Zrobiłam bardzo wiele ale nie dałam rady.

ten
Gość
ten

Też mam takie obawy. Trudno jest wierzyć w sukces, gdy wszystko układa się w inny sposób. Nie jest wykluczone, że nie poukłada sie wszystko tak jak chcemy (aż z trudem przychodzi czytanie pierwszych wypowiedzi na tym forum mówiące o sukcesie osób odmawiających nowennę). Wszystko zależy od woli Boga… Maryja jedynie wstawia się za nami… Wiem, że to wcale nie jest pocieszające, ale można modlić się z myślą „modlitwa nigdy się nie marnuje, zawsze coś da, czy na tym czy na drugim świecie” Taka jest prawda. Jeżeli tak staramy się trwać w modlitwie, to na pewno zostanie to nam wynagrodzone… Tylko… Czytaj więcej »

Arkady
Gość
Arkady

Ja też zastanawiałem się długo, czy to napisać… Czytam to forum od bardzo, bardzo dawna. Bezradna – uwierz mi, nie tylko Ty miewasz kryzysy wiary, oczekujesz od dawna upragnionej łaski i masz chwilę zwątpienia, ale tylko Ty dajesz ciągle upust swojemu niezadowoleniu z tego, że Bóg nie działa co do joty według Twojej myśli, że każe Ci czekać, czuć, doświadczać cierpienia. Z Twoich słów przebija nie wiara, ale defetyzm i roszczenie – modlę się, więc mi daj! A jak nie, to zamień mnie w kamień albo przestane odmawiać nowennę. Aniele, gdyby wystarczyło do tego tylko klepanie zdorwasiek przez 54 dni,… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

To bardzo przepraszam, już nie będę nikomu w niczym przeszkadzać

ala
Gość
ala

przeciez Arkady nie napisal, ze przeszkadzasz.Twoje komentarze sa bardzo przygnebiajace a wszyscy, ktorzy zagladaja na to forum reguralnie lub przypadkiem robia to bo szukaja wsparcia i zachety. Czy naprawde nic pozytywnego nie wydarzylo sie w Twoim zyciu poprzez ta nowenne? Matka Boska wysluchala mojej prosby. Ale oprocz laski w zyciu doczesnym, nauczylam sie lepiej modlic. Nowenna pompejanska choc trudna i wymagajaca daje mi wiele radosci

Bezradna
Gość
Bezradna

To bardzo przepraszam nikogo już nie będę przygnębiać

ten
Gość
ten

nie tylko tobie jest ciężko. Jednak skoro odmawiamy tą nowennę to starajmy się wierzyć. Ja zacząłem myśleć na taki chłopski prosty sposób: póki odmawiam-wierzę w otrzymanie łaski, a to, że skończę i dalej jest mi źle, to będzie potem, jeszcze nie teraz. Więc będę rozmyślał nad tym później. Trochę ten tok myślenia jest przyziemny, wiem, jednak na pewno lepszy niż zamartwianie się na zapas co prowadzi do utraty wiary…

sama
Gość
sama

Znam nowennę od 2 lat. Nigdy nie modliłam się , żebym ja otrzymała jakiekolwiek łaski. Wierzę, że Bóg czuwa nademną i żaden włos z głowy mi nie spadnie bez jego zezwolenia. Jeśli mnie doświadcza to dla mojego dobra, ktore zaowocuje w przyszłości. Modlę się za inne osoby bliskie mojemu sercu. Te osoby nie wiedzą , że ja ich ogarniam modlitwą. Może kiedyś im powiem. Otrzymałam dla nich bardzo dużo łask za przyczyną NP. Widocznie modlitwa wstawiennicza ma bardzo dużą moc. Pozdrawiam Wszystkich. Odwagi.

Arkady
Gość
Arkady

Bezradna, dlaczego przekręcasz moje słowa? Nie powiedziałem, że komuś przeszkadzasz. Widzisz, co chcesz, i może w tym tkwi problem… Zastanówmy się: po co jest forum? By dzielić się swoimi odczuciami, ok. Ale skoro dzielimy się i rozterkami, logicznym jest, że ktoś na nie zareaguje, zechce pomóc. Piszę tylko, że starało się to zrobić wiele osób, ale negujesz każdą jedną wypowiedź, nie dajesz sobie pomóc, nie wydajesz się być zainteresowana niczyimi słowami otuchy. Więc odpowiedz tylko na spokojnie: czego oczekujesz? Wydajesz się słuchać tylko siebie. Ale skoro nie życzysz sobie wsparcia, jeśli nie szukasz pomocy w umocnieniu swojej wiary, wystarczy powiedzieć,… Czytaj więcej »

Bezradna
Gość
Bezradna

Czego oczekiwałam od tego forum? – że znajdzie się chociaż jedna osoba, która zapyta wprost „czy mogę ci jakoś pomóc?”. Nikt się nie odważył, bo jeszcze trzeba by było zrobić coś konkretniejszego niż napisać kilka słów o Bogu, a teraz jest za późno mimo wszystko dziękuje wszystkim za słowa otuchy, są dla mnie naprawdę cenne. Nie jestem „Wytrwała”, taka prawda, nie znam Woli Bożej, a swoich marzeń nie jestem wstanie zrealizować, dlatego jestem bezradna. Chciałam swoimi słowami na tym forum zwrócić uwagę, że są na świecie ludzie nieszczęśliwi z różnych powodów, naprawdę nieszczęśliwi i na Miłość Boską, nie zwalajcie wszystkiego… Czytaj więcej »

Wierząca
Gość
Wierząca

Ja nie chcę Ciebie krytykować. Nie znam ani Ciebie, ani Twoich problemów. Sama nie mam zbyt wielu powodów do uśmiechów. Wiele rzeczy nie układa się po mojej myśli. Kiedyś byłam podobna do Ciebie. Cały czas niezadowolona, że wszystko jest nie tak. Pewnego dnia jednak zrozumiałam, że może tak właśnie ma być, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Może dzisiejsze cierpienia są po to, abyś doceniła w większym stopniu późniejsze szczęście. Myślę, że nikt na tym forum nie życzy Ci źle, bo tutaj trafiają wszyscy, którzy mają duże problemy. W końcu poświęcone jest Nowennie Nie Do Odparcia. Ja w pewnym… Czytaj więcej »

Ruda
Gość
Ruda

Kurczę, Bezradna, troszkę już przyhamuj. „Nikt się nie odważył, bo jeszcze trzeba by było zrobić coś konkretniejszego niż napisać kilka słów o Bogu”. Oczekujesz, że wszystko zrobi za Ciebie albo Bóg, albo domyślni ludzie… co robisz sama w tym kierunku? Padło z Twoich ust”dziękuję”, „proszę”…? Zarzucasz brak zainteresowania choć od dłuższego czasu większość wypowiedzi na forum kręci się głównie wokół wspierania Ciebie… i takie słowa teraz.. Nikt nie spytał wprost nie z braku odwagi, którą zarzucasz, tylko dlatego, że po 1. – nigdy sama nie kwapiłaś się do opisania swojego problemu, więc nikt nie chciał wchodzić z butami, 2- faktycznie… Czytaj więcej »

kasia
Gość
kasia

Proszę Was o radę,bo nie wiem co mam robić.Chodzi o byłego chłopaka,którego dalej bardzo mocno kocham,mimo iż minęło już 7 m-cy od momentu,gdy mnie zostawił.Może wyda Wam się to błahy problem,ale nie radze sobie z tym.Zaczęłam się bardzo mocno i gorliwie modlić w intencji jego powrotu,zawierzyłam to Matce Bożej,św.Ricie iśw.Judzie Tadeuszowi.Trwam dalej na nowennie i bardzo wierze,że stanie się cud i wróci do mnie.Jednak rzeczywistość nie jest tak piękna,chciałam odnowić z nim kontakt,ale najwyraźniej On tego nie chce.Jedno jest pewne nie przerwie nowenny,wierze jeszcze bardziej,ale z drugiej strony nie wiem,czy przypadkiem nie robię źle skupiając się tylko na Nim.Czasem mam… Czytaj więcej »

tinella
Gość
tinella

żaden problem,nie jest błahy Kasiu. Ciężko jest pogodzić się z odejściem kogoś,kogo się kocha.Przedstawianie Bogu swoich pragnień nie jest grzechem. Panu Bogu podoba się udzielanie nam łask.Owoce Nowenny już widać.Jesteś silniejsza,wiara się pogłębiła,jesteś wytrwała.Bóg wie lepiej co jest dla nas dobre i kiedy nam to o co prosimy dać.Złości nas to,że nie mamy już ,teraz.Ja tez mam z tym problem.Nie rezygnuj z modlitwy i nie wątp w Matkę Bożą.Może powinnaś zmienić intencje np. o przemianę serca tego chłopaka?

kasia
Gość
kasia

Bardzo dziękuję za dobre słowo.Wczoraj ukończyłam nowennę.Czy coś się zmieniło?Przede wszystkim mam większą i mocniejszą wiarę,poza tym odnawia się małymi kroczkami kontakt z tym chłopakiem,mimo,iż wcześniej to była sytuacja beznadziejna teraz widzę dzieki wierze i Matce Boskiej światełko w tunelu.Ufam,że Mateńka przemieni serce tego chłopaka,żeby znów zagościła w nim miłość i w tej intencji odmawiam kolejną nowennę.Ta modlitwa daje tak wielką siłę,działa cuda,także zachęcam wszystkich do jej odmawiania,wystarczy zaufać i powierzyć Mateńce swe problemy.Różaniec ma wielką moc.

tinella
Gość
tinella

Chciałabym podziękować za wsparcie.Czytam Wasze świadectwa i komentarze (Arkady,Ruda,Ten,Sama) do Bezradnej i myślę,że nie zaśmiecacie forum. Odpowiadacie przy okazji na problemy innych osób,które nie ujawniają się na forum . Ja również czytając je wyciągam wnioski dla siebie.Pozdrawiam

as
Gość
as

To 35 dzień nowenny. Nadal z mężem wspólnie się modlimy. Nadal z radościa klękamy do modlitwy różańcowej. Pierwsze 27 dni były cudowne, ale teraz zaczynają się schody 🙁 różaniec nie sprawia mi problemów, ale uciekła gdzieś wiara w intencje. Przeczytałam ww wpisy z jednej strony jestem przerażona, że piszecie o wszystkich moich problemach( tzn wasze słabości, waszae obawy są mi dobrze znane) ,a z drugiej strony nie umiem ,nie chce zrozumieć , że jest aż tak ciężko….. tak bardzo się boję, bo za dużą nadzieję pokładam w nowennie…. Wiem, że mam siłe na dalszą modlitwę, ale nie wiem czy poradzę… Czytaj więcej »

ala
Gość
ala

mi tez czesc dziekczynna zawsze ciezko idzie ale skoro wszyscy mamy takie same doswiadczenia to moze ta druga czesc wlasnie ma taka byc? najwazniejsze to sie nie poddawac i nawet jak przyjdzie zwatpienie to nie przerywac nowenny. Powodzenia 🙂

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ