Grażyna: Otrzymałam drugie życie

Mam 53 lata. W zeszłym roku po wspaniałych wakacjach nieoczekiwanie znalazłam się w szpitalu. Stwierdzono guza, znacznych rozmiarów, którego należało usunąć. Na stole operacyjnym znalazłam się dość szybko, ale mój powrót do zdrowia okazał się dość trudny. Rany się nie goiły, miałam anemię. Po paru dniach w domu przyszła szokująca wiadomość : guz, który został usunięty okazał się zmianą nowotworową tzw. mięsakiem.

Więcej…

T-N : Gdy Twojej pomocy wezwałam, nawiedziła mnie łaska Boska!

25 marca 2015 roku rozpoczęłam odmawiać swoją pierwszą Nowennę Pompejańską. Dzień wcześniej znalazłam ją w internecie, nigdy o niej nie słyszałam. Ale nie miałam wątpliwości – musiałam ją odmówić. Byłam w bardzo trudnym momencie życia. Nie miałam już na nic siły. Można powiedzieć, że ta modlitwa zmieniła moje życie. Zrozumie to ten, kto osobiście ją pozna.

Więcej…

Marta: Wszystkie intencje zostały wysłuchane!

Nowenną Pompejańską modliłam się od lipca 2015 roku. Najpierw o zdrowie i zajście w ciążę. Kiedy wydawało mi się, że jednak inna jest wola Boża i złożyłam świadectwo na tej stronie w marcu 2016 roku, z podziękowaniem za inne łaski, stał się cud i ujrzałam upragnione dwie kreski na teście ciążowym.

Więcej…

Elżbieta: Matka Boża pomaga i dba o nas

Pragnę się podzielić swoimi doświadczeniami z nowenna pompejańską, wiedziałam o tej nowennie od dawna, zabierałam się do odmówienia przez jakieś 4 lata, wydawało mi się że skoro chodzę do kościoła to nie mam problemów, a problemy były, ja sama wikłałam się w różne sprawy i decyzje, które teraz z biegiem czasu wiem że nie były dobre ani dla mnie ani moich bliskich.

Więcej…

Kasia: Dar zdrowia

Pierwszą nowennę odmawiałam o cudowne uzdrowienie mojej kuzynki z choroby nowotworowej. Codzienny różaniec sprawił, że przestałam się martwić tym co będzie dalej, jak się potoczy leczenie. Odczuwałam wtedy swego rodzaju wewnętrzny spokój, podczas gdy rodzina cały czas się martwiła czy kuzynka przeżyje. Już wtedy poczułam moc różańca i wsparcie Maryi.

Więcej…

Dariusz: Uleczony z depresji i nerwicy

Matka Boża obdarowała mnie łaską zdrowia. Od 2011 roku cierpiałem na depresję i nerwicę, brałem leki, mój stan był bardzo ciężki, nie miałem na nic siły, panicznie się wszystkiego bałem, miałem kołatania serca, nie spałem w nocy, ledwo chodziłem do pracy. W dodatku byłem zniewolony ciężkim nałogiem, który pogrążał moją duszę. Nie wiedziałem ratunku dla siebie.

Więcej…