Justyna: List: zachorowałam na ‚nie wiadomo co’

Witam, mam za sobą już parę Nowenn Pompejańskich, obecną zaczęłam odmawiać w intencji zdrowia, gdyż w zeszłym roku zachorowałam na „nie wiadomo co” – dosłownie. Od zeszłego roku próbuję zdiagnozować moje dolegliwości bez skutku, mam za sobą 3 pobyty w szpitalu i masę różnych specjalistów. Mam problemy m. in. z poruszaniem się, będąc osoba zupełnie zdrową zachorowałam z dnia na dzień, nikt nie wie o co chodzi, a jestem osobą młodą, studiującą.

Więcej…

Wiola: Znaki od Boga

Witam Kochani! Kilka dni temu napisałam świadectwo o Nowennie Pompejańskiej, która pomaga mi walczyć z nieczystymi myślami. Jednak tym razem, chciałabym podzielić się z Wami tym jak ostatnio odczuwam bliskość Boga. Mam 19 lat. Od czasu wakacji modlę się o znalezienie dobrego chłopaka, który będzie moim mężem, który będzie miał takie same wartości jak ja. Nigdy nie miałam chłopaka, dlatego tym bardziej jest mi trudniej, bo wiąże się to z akceptacją samej siebie. Modliłam się róznymi modlitwami, w tym do św. Józefa. Ostatnio zawierzyłam się Bogu całkowicie, powiedziałam tak jak w modlitwie przekazanej Don Dolindo.

Więcej…

Ula: Maryja wybiera dla każdego najlepszy moment na uświęcenie

szczęście

Witajcie Kochani,

Pragnę się z Wami podzielić świadectwem mojej pierwszej Nowenny Pompejańskiej, którą rozpoczęłam 8 grudnia, a zakończyłam 30 stycznia. Zanim napiszę kilka słów od siebie o tej niesamowitej modlitwie, chcę krótko opowiedzieć jak wyglądało moje życie przed rozpoczęciem Nowenny. Wcześniej nie lubiłam modlić się na różańcu, być może dlatego, że go nie rozumiałam. Modlitwa ta strasznie mi się dłużyła, a zamiast niej chętnie odmawiałam koronkę do Bożego miłosierdzia. Czasami było i tak, że wcale nie miałam ochoty się modlić, a wręcz zapominałam o odmawianiu pacierza. Jednak bywały takie dni, gdy rozpaczliwie modliłam się do Boga, prosząc Go o to, by zrobił coś z moim monotonnym życiem, które z dnia na dzień wydawało mi się być coraz gorsze, trudniejsze.

Więcej…