Felicja: Trzeba wierzyć

To już moja czwarta nowenna. Wszystkie odmawiam w tej samej sprawie, modlę się żeby choroba nowotworowa przez którą przeszło moje dziecko nie wróciła. W grudniu były niepokojące sygnały, że coś się dzieje nie tak ale we mnie była wiara i nadzieja, że będzie dobrze. Nie omyliłam się, lekarz nie znalazł niepokojących sygnałów, kamień spadł mi z serca. Wierzę, głęboko wierzę w sens tej modlitwy. Zachęcam wszystkich do jej odmawiania. Mam wrażenie, że staję się lepszym człowiekiem. Myślę, że już nigdy nie zrezygnuję z odmawiania tej wspaniałej modlitwy.
Matka

Anna: Bóg, Maryja i wiara oraz łask co nie miara :)

To będzie długie świadectwo, ale myślę warte przeczytania i obszerne w cuda i wnioski 🙂 Na wstępie chciałam podziękować wszystkim, którzy zajmują się tą stroną. Naprawdę, dobrze, że jesteście. Wielu nie rozpoczęłoby nowenny, nie czytając wcześniejszych świadectw. Mnie one bardzo zmotywowały. Bóg zapłać! Robicie świetną robotę 🙂
Nowenn odmówiłam już 4. Chciałam się tu skupić nad wnioskami z czwartej, jednak nie sposób nie wspomnieć o namnażających się cudach z poprzednich.

Więcej…

Mama: wyleczenie z różnych chorób

Moją przygodę z Nowenną rozpoczęłam przed 6 laty, dowiedziałam się o niej od siostry. Byłam wtedy w ciąży z drugim dzieckiem po drugim poronieniu. Miałam wiele obaw, trosk, to dzięki niej wymodliłam zdrowie dla dziecka, choć w ciąży USB pokazywało wadę nerki, wymodliłam szczęsliwy i łatwy poród.

Więcej…

Magdalena: Rozlało się morze cierpienia ale jeszcze bardziej rozlała się Miłość

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się „przypadkiem”, ponad trzy lata temu od mojej siostry. Uznałam wtedy tę modlitwę za zbyt trudną i wymagającą i nie podjęłam próby jej odmówienia w intencji chorującego w tym czasie na raka płuc mojego kuzyna, czego do dzisiaj bardzo żałuję.

Więcej…