Maria: Nie ma śladu po wypadku

Chce sie podzielic moim swiadectwem o nowennie pompejanskiej. Moja corka Weronika miala bardzo powazny wypadek. Podczas pobytu na obozie jezdzieckim spadla z konia. Pojechala z innymi uczestniczkami obozu do lasu na przejazdzke, droge przebiegl im los, spadly wszystkie ale tylko Weronike kon poniosl. A co sie stalo w miejscu upadku tego nikt dokladnie nie wie bo nikt tego nie widzial. Weronika zostala przewieziona helikopterem do szpitala Sw. Krolowej Jadwigi w Rzeszowie i juz w drodze zostala wprowadzona w stan spiaczki farmakologicznej.

Przeczytaj Maria: Nie ma śladu po wypadku

Megic: Powrót do pracy

Chciałabym dać świadectwo wysłuchania NP, właśnie wczoraj okazało się, że moja NP została wysłuchana. Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać pierwszy raz w styczniu tego roku. Nadmienię, że od stycznia tego roku narodziłam się na nowo- bo się nawróciłam. NP znalazłam w Internecie gdy szukałam świadectw o nawróceniu.

Przeczytaj Megic: Powrót do pracy

Katarzyna: To dzięki modlitwie

Bardzo późno zaczynam pisać świadectwo. Po prawie pół roku. To już kolejne świadectwo. W trakcie odmawiania różańca 2 razy uniknęłam wypadku. Pomyślałam sobie, że to dzięki modlitwie. Jestem 100% pewna. Może to brzmi banalnie, ale wierzę, że to był cud. Nie pierwszy pewnie i nie ostatni.

Przeczytaj Katarzyna: To dzięki modlitwie

Anna: Uratowanie męża od śmierci

Nowennę odmawiałam już trzykrotnie. Matka Boska nigdy mnie nie zawiodła. Pierwszy raz odmawiałam ją w intencji uzdrowienia mojego syna, u którego już w okresie ciąży wykryto liczne wady. Miał się urodzić z kilkoma zespołami objawów. Lekarze i personel szpitalny doradzał aborcję. Modliłam się wtedy do Jana Pawła II, czytałam jego encyklikę o Bożym Miłosierdziu. Odmawiałam też modlitwę do O. Pio oraz Nowennę.

Przeczytaj Anna: Uratowanie męża od śmierci

Asia: Opieka podczas wypadku

Witam wszystkich czytających te świadectwa. Chciałabym złożyć świadectwo o niewiarygodnej opiece Matki Bożej, nawet jeżeli akurat o to nie prosimy. Miałam poważny wypadek samochodowy, z którego zarówno ja, jak i osoba która spowodowała ten wypadek wyszła bez małego draśnięcia. Samochód skasowany, ale tu akurat tez wszystko dobrze się ułożyło.

Przeczytaj Asia: Opieka podczas wypadku

Małgosia: Bóg miał swój plan

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
2 lata temu zadzwoniła do mnie mama. Dowiedziałam się, że ojca uderzył rozpędzony bus. Tata trafił na OIOM w krytycznym stanie. W momencie złapałam za różaniec. W związku z tym, że życie mojego taty było dalekie od ideału moja intencją było, żeby stało się to co jest lepsze dla jego zbawienia. Jeżeli lepsze dla niego jest aby żył niech przeżyje, jeśli dalsze życie miało być zagrożeniem dla jego zbawienia… ja nie zaprzestane nowenny.

Przeczytaj Małgosia: Bóg miał swój plan

Elżbieta: Na szczęście Matka Boża czuwa

Moje świadectwo o tym, co może zdziałać modlitwa różańcowa .O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od mojej serdecznej przyjaciółki.To już moja czwarta nowenna za bliskich.Tę odprawiam w intencji córki, która jest w stanie błogosławionym, która po 10 latach ponownie oczekuje dzieciątka .

Przeczytaj Elżbieta: Na szczęście Matka Boża czuwa

Magnesy i ołtarzyki

z Matką Bożą

Pompejańską