Joanna – LIST: Bóg jest Panem rzeczy niemożliwych

Witam,
To już moje kolejne świadectwo na tej stronie, a Nowenna? Już przestałam je liczyć, bo to kilkunasta z kolei. Modlę się nieustannie od prawie 2 lat. I nie zamierzam przestać bo to najpiękniejsza modlitwa jaką znam i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Tak wiele różnych łask otrzymałam od Panienki Najświętszej i Jezusa odkąd się modlę, że nawet nie potrafię zliczyć. Wprawdzie moja główna intencja za którą odmówiłam prawie wszystkie Nowenny jeszcze tak do końca się nie spełniła, ale wiem i całym sercem wierzę w to, że Bóg już działa w tej sprawie bo pokazał mi to nie jeden raz.

Więcej…Joanna – LIST: Bóg jest Panem rzeczy niemożliwych

Asia: Chwała Panu za Jego Miłosierdzie

Witajcie 🙂
Chciałabym tylko powiedzieć, że w swoim życiu odmówiłam już wiele Nowenn Pompejańskich i za każdym razem Matka Boża wypraszała łaski u Boga. Oprócz wysłuchanych próśb dostawałam, ja i moi najbliżsi, wiele dodatkowych łask. Chwała Panu za Jego Miłosierdzie, mimo że często jest tak ciężko… Naprawdę warto, nie poddawajcie się.
Pozdrowienia

Ab – LIST: Cierpliwość i wiara

Właśnie skończyłam moją drugą nowennę w intencji macierzyństwa co prawda nie zostałam jeszcze wysłuchana ale wierzę że się uda… Stałam sie spokojniejsza i inaczej podchodzę do niektórych spraw nie wyobrażam sobie dnia bez nowenny. Codziennie czytam świadectwa i one dodają mi siły dlatego mam nadzieję, że niedługo nasza kochana Mateńka sprawi, że stanie się cud i będę mogła cieszyć się darem macierzyństwa.

S: Powrót do modlitwy i Pana Boga

Zawsze mało się modliłem, taki tam paciorek na wszelki wypadek raz w tygodniu. wyjechałem za granice i tutaj po jakimś czasie zacząłem odmawiać- klepać coś od czasu do czasu. Ale rzadko. Do czasu gdy miałem sen. Miałem już wcześniej sny ze „złym” ale tym razem śniło mi się ze mnie opętuje. Postanowiłem odmówić Ojcze nasz gdyż wiedziałem podświadomie ze mnie to uratuje.

Więcej…S: Powrót do modlitwy i Pana Boga

Sandra: Miłość przyszła w czwartej nowennie

Bardzo chciałam wrócić z moim byłym chłopakiem, odmówiłam 3 NP i różne inne modlitwy , i nic.. w końcu się poddałam, i poprosiłam żeby w końcu ta osoba co ma dla mnie Bóg przyszła do mojego życia.
w tej właśnie o to już 4 NP w sumie, prosilam o to. też pojechałam do Pompeji do bazyliki Matki Bożej, dalej o to prosząc i dziękując.

Więcej…Sandra: Miłość przyszła w czwartej nowennie

Agnieszka: Naprawdę warto się modlić

Witam serdecznie. Mam na imię Agnieszka i pragnę napisać świadectwo w podzięce za otrzymane łaski. To niesamowite. Stał się cud. Matka Boska wysłuchała mojej prośby i otrzymałam od Boga dokładnie to o co prosiłam. W czasie odmawiania nowenny niejednokrotnie miałam kryzys, był taki moment gdzie spadły na mnie same nieszczęścia i po prostu gorzej być nie mogło. Zły się wściekał. Poprosiłam Boga aby zdjął ze mnie ten krzyż bo już dłużej nie dam rady go dźwigać.

Więcej…Agnieszka: Naprawdę warto się modlić

B. – LIST: Nadzieja, którą potrzebuję

kochani moja nowenna jeszcze nie została wysluchana. ale ta modlitwa jest cudowna. daje tyle siły i spokoju do stawiania czoła naszym problemom. przybliża nas do Boga. daje nam nadzieję, której każdy tak potrzebuje. różnie bywa podczas odmawiania nowenny, ale nie tracę wiary że nasza Mateńka wstawi się w mojej intencji do Boga. i jedno wiem na pewno z różańcem nie rozstane się nigdy.

Ola: Nie wątpię już!

Mam cudownego chłopaka! Ale on ma problem z zaakceptowaniem siebie, nie wierzy, że taka dziewczyna jak ja wybrała jego, jak sam mówi. Oprócz tego czasem ciężko mi się z nim dogadać, jest zamknięty w sobie, chciałam by się przede mną otworzył i podzielił obawami, problemami….Dodam, że nasz związek oparty jest nie tylko na miłość, ale przede wszystkim na Bogu, w październiku chodziliśmy razem ja różaniec co jeszcze bardziej wzmocniło naszą relację. Pewnego wieczoru kiedy byliśmy razem na modlitwach wystawienniczych w Częstochowie rozdzieliliśmy się, on wolał stać przy drzwiach i upierał się przy tym. Ja powiedziałam wtedy na głos, że muszę pomodlić się, by nie był taki uparty….I wtedy mężczyzna, który siedział obok mnie w ławce oddał mi swój różaniec.

Więcej…Ola: Nie wątpię już!