Agata: ‚Wszystko jest możliwe dla tego kto wierzy.’

Mam 19 lat. Rok temu, po zdaniu egzaminów maturalnych, zapisałam się na kurs prawa jazdy. Pomyślałam, że jest to najlepszy czas, kiedy mogę spokojnie się tym zająć. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, jak bardzo Opatrzność Boża nad wszystkim czuwała i nadal czuwa, jak wszystko przemyślane jest w odwiecznych planach Bożych, by nawet z rzeczy zwykłych zrobić coś wyjątkowego, by wszystko mogło służyć postępowi na naszej drodze wiary.

Więcej…

Marzena: Nie poddałam się dzięki łasce Bożej

Nigdy nie byłam bardzo religijna,różańca nie odmawialam w ogóle,do kościoła też rzadko chodziłam.Gdy nagle 1marca w środę popielcową zaginął mój mąż wtedy zaczął się czas mojej przemiany.8marca stało się coś co zadziwia mnie do dziś.Wspomnę że nigdy nie słyszałam o nowennie pompejanskiej ale skoro wszyscy się modlili o odnalezienie więc i ja pomyślałam o jakiejś prostej nowennie.Wpisalam w internecie hasło nowenna i ku mojemu zaskoczeniu pojawiła się cala strona z tą nowenna,zapoznałam się z nią i pomyślałam że spróbuje.Jakież było moje zdziwienie gdy po 3godzinach przeglądając segregator z dokumentami męża znalazłam wydrukowana na kartce tą nowennę. Wtedy już wiedziałam że to pomoc o którą prosiłam.Odkąd zaczęłam ją odmawiać splynal na mnie ogromny spokój,wyciszenie i wielka wiara w powrót męża do domu. Pocieszalam wszystkich wkoło i nalegalam by tak jak ja zawierzyli Bogu.Niestety 2kwietnia dzień przed ukończeniem części blagalnej odnaleziono męża martwego w rzece.Cała moja wiara i nadzieja umarła,nie chciałam kontynuować nowenny,byłam zła że nie zostałam wysłuchana ale rodzina namówiła mnie żebym nie przerywala,że teraz powinnam tą część dziękczynna odmówić za odnalezienie. Dziś jest ostatni dzień mojej nowenny, myślę że dzięki niej przetrwałam ten trudny czas i dzięki łasce Bożej mam siłę do dalszego życia.Nie planuję kolejnej nowenny ale obiecałam w intencji zmarłego męża codziennie odmawiać jedną część różańca czyli 5tajemnic.Mimo że moja intencja nie została spełniona to jestem wdzięczna Matce Bożej za te 54dni spokoju i wsparcia duchowego oraz że mąż mógł spocząć w spokoju.Mimo że nie widzę swojej przyszłości pozytywnie to wierzę że Bóg wie co jest dla mnie dobre i czuję opiekę duchową.

Tomasz: Modlitwa o rodzinę

W dniu dzisiejszym kończę moją pierwszą Nowennę Pompejańską. Na ten moment nie ma „cudu” czy nadziei, że żona wróci do mnie i będziemy znów razem. Nie mniej jednak w czasie odmawiania Nowenny doznałem wielu łask, wiele razy ten czarny zniechęcał mnie do odmawiania. Nowenna daje mi też wiele spokoju i bardzo pozytywnie na mnie wpływa – dlatego wiem, że to nie jest moja ostatnia Nowenna Pompejańska.

Więcej…

Krzysztof: Pomoc Maryi w sprzedaży mieszkania

Witam serdecznie. Mam na imię Krzysztof. Nowennę Pompejańską odmawiam od ok. 2 lat. W sumie do dnia dzisiejszego odmówiłem ich prawdopodobnie 8, dokładnie ich nie liczę. Nowenny były odmawiane w różnych intencjach. Jedną z intencji była prośba o pomoc w sprzedaży mieszkania, które moi rodzice próbowali sprzedać od blisko 2,5 roku.

Więcej…

Dorota: List – Moje wnioski i rozważania

Cześć. Jestem Dorota, mam 17 lat i chciałabym troszkę Wam opowiedzieć 🙂 „Różaniec jest skarbem, który trzeba odkryć” powiedział św. Jan Paweł II . Po kilku odmówionych „pompejankach” mogę tylko dodać, że odkrywanie tego skarbu jest przepiękne i bardzo wzbogaca człowieka. Nie każdy ma duchowość maryjną, ale każdemu polecam spróbować zmierzyć się z Nowenną Pompejańską.
Moja ostatnia nie była w ściśle określonej intencji. Przeczytałam na jednej z grup (serdecznie pozdrawiam Pandy Szustaka), że niektórzy modlą się na zasadzie prezentu dla Maryi, za to, za co ona by chciała, żebyśmy się modlili, za jej intencje. Postanowiłam również się tak pomodlić, dodatkowo zachęcona przez koleżankę. Prosiłam o przemianie dusz, żeby po prostu było lepiej na świecie.
Bardzo dojrzałam przy tej nowennie. Wcześniej zdarzało mi odmawianie „na szybko”. Tutaj wolałam się spóźnić z północą, ale przebić wszystkie rozważania 4 części. Starałam się chociaż jedną myślą wzbogacić każdą dziesiątkę. Chciałabym też zamieścić moje własne wnioski i zdania , które w rozważaniach mnie uderzyły, może komuś pomogą w odkrywaniu różańca 🙂
A co do zmian jakie przyniosła w moim otoczeniu, to łaski, które zauważyłam w tym czasie, to przede wszystkim moje uświadomienie i zbliżenie mojego przyjaciela do Kościoła.

1. Zwiastowanie- Bądź jak Maryja. Nie pytaj, czy coś się stanie, ale „jak?”. Nastaw się na TAK.
2. Nawiedzenie- Kim jestem, że Matka Boża przychodzi do mnie? Kim jestem, że mi pomaga?
3. Narodzenie- Bo jak się rodzi czyste dobro, to jak tu się nie cieszyć? * Bóg się urodził w nocy, w stajence, pomyśl o tym, jak będzie Ci zimno i ciemno. Zaproś Go wtedy do siebie, On wie jak sobie radzić w takich klimatach.
4. Ofiarowanie- Ofiaruj się Panu i bliźnim, ale nie rób z siebie ofiary. Bądź mężny w cierpieniu! Maryja wiedziała, co się wydarzy, ale nie zwątpiła, tylko wzięła to „na klatę”.
5. Odnalezienie- Jezusa najłatwiej znaleźć w kościele. * Tak jak Maryja się cieszyła ze znalezienia Jezusa, tak też my się cieszymy, gdy znajdziemy odpowiedź, spełnienie, powołanie.
1. Chrzest- Jezus poprzez chrzest pokazał święte posłuszeństwo, przecież nie musiał się chrzcić, bo nie miał z czego, a jednak to zrobił. * Bycie chrześcijaninem pomaga nam w wyborach.
2.Objawienie w Kanie- Uwierz w cuda. Bóg chce w nas wlać miłość, tak jak wlał wino w bukłaki. Kiedy myślisz, ze jesteś do niczego, pomyśl o takim starym bukłaku. Bóg w „badziewiu” podaje dobre wino.
3. Głoszenie- „Wy jesteście solą Ziemi, wy jesteście światłem świata”
4. Przemienienie- Ujrzeli i już nie zwątpili. * Jezus przynosi światło.
5. Eucharystia- Największy z cudów. * Bo jak się bardzo kogoś kocha, to można by dla niego kawałek serca odkroić, wszystko oddać. Bóg tak nam dał na pokarm samego siebie, a najbardziej go cieszy, jak się chcemy z nim jednoczyć i czerpać tej bezgranicznej miłości 🙂
1. Modlitwa w Ogrójcu- Wystarczy bezgranicznie zaufać Bogu i nie trzeba się martwić. On wie co robi.
2. Biczowanie- Jezus nie krzyczał, nie awanturował się. Bierzmy przykład. Jeśli nie możemy uniknąć jakiegoś cierpienia, wytrzymajmy to w milczeniu, z honorem. Nie użalajmy się nad sobą.
3. Cierniem ukoronowanie- Cierpienie głowy jest porównywalne z cierpieniem psychicznym. Wyszydzany, wyśmiewany, ale tak nas kochał, że wytrzymał. My też mu się tym odpłaćmy jeśli ktoś nas będzie szkalował z Jego powodu.
4. Droga Krzyżowa- Wielki cel łączy się z brzemieniem i ciężką drogą. * Moja Droga Krzyżowa z Jezusem na czele to jak letni spacer. Czasem trafi się ewentualny kamyk w bucie, ale z Nim wszystko jest proste.
5. Śmierć- Jezus nam poprzez Jana oddał Matkę. Nic sobie nie zostawił. Wszyscy jesteśmy odtąd jeszcze bardziej rodziną.
1. Zmartwychwstanie- Nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg nawet ze śmiercią wygra, a co dopiero z naszymi drobnymi sprawami.
2. Wniebowstąpienie- Bóg nam zaufał. Zostawił świat w naszych rękach. Starajmy się być więc najlepszą wersją siebie, żeby się z tego wywiązać
3. Zesłanie Ducha Świętego- Bez Ducha nie zrobimy nawet kroku. Tak bardzo go potrzebujemy.
4. Wniebowzięcie- Super byłoby żyć tak, żeby Bóg się nas nie mógł doczekać. Ogromnie mu dziękuję, że dał nam taką Matkę, Przyjaciółkę i Przykład.
5.Ukoronowanie- Jak miło jest być dzieckiem Królowej.
„Maryjo, śliczna Pani
Matko Boga i ludzi na Ziemi
Tyś świata Królową
Tyś gwiazdą na Niebie
Ty nas wiedziesz przed Jezusa wieczny tron.

REF.
Maryja, Ave Maryja,
U Boga nam wybłagaj zdroje łask,
By świat lepszy był, by w miłości żył,
O Maryjo, miej w opiece dzieci swe. ”

Odmawiajcie i żyjcie na chwałę Bożą 🙂 Warto 🙂
Z Bożym pozdrowieniem

Aleksandra: Wymodlony spokój

Witajcie, Długo się zbierałam,aby napisać to świadectwo ale w końcu postanowiłam, że to już najwyższy czas. Swoją czwartą bądź piątą nowenne skończyłam w listopadzie. Nie do końca pamiętam dokładnie śwą prośbę jednak wiem, że na pewno modlilam się o rozpalenie serca mojego ukochanego do mnie ponieważ bardzo cierpiałam jak ode mnie odszedł.

Więcej…

Bernadetta: Bywałam przerażona, ale trwała dalej w modlitwie …

Chciałabym przedstawić Wam Świadectwo swojej modlitwy do Maryi i wielkich łask jakie dostałam z nieba. Zacznę od początku swojej znajomości z mężczyzna ,który został moim mężem : jak zawsze na początku przy pierwszych miesiacach spotkań, człowiek nie widzi wielu sygnałów które w późniejszym czasie stają na drodze przeciw prawdziwemu szczęściu osobistym oraz małżeńskim.

Więcej…

Agata: O gdyby cały świat wiedział jaka jesteś dobra (…) wszystkie stworzenia uciekały by się do Ciebie !!!

To moje drugie świadectwo o mocy Nowenny Pompejańskiej, a raczej łask otrzymanych dzięki niej.
Kiedyś napisałam o tym jak moja rodzina znalazła się na zakręcie życia, jakie mieliśmy problemy finansowe i emocjonalne, jak okazało się, że jestem w ciąży a dziecko miało urodzić sie z wadą serca i wadą genetyczną.

Więcej…

Aleksandra: Wdzięczność za wszelkie okazane łaski

Witam,
Pierwszy raz odmawiam Nowennę Pompejańską, jestem w trakcie części dziękczynnej. Od jakiegoś czasu zauważam zmiany na lepsze. Ukochana Matka Boża daje mi bardzo wiele. Jestem osobą aktywną fizycznie. Wcześniej miałam problem z motywacją do treningów oraz akceptacją siebie. Teraz, dzięki tej nowennie jest lepiej. Kiedy podczas treningu opadam z sił, czuję nagły przypływ energii. To niesamowite, jak wiele może dać ta modlitwa. Zaczynam także lepiej postrzegać samą siebie, stałam się pewniejsza siebie i odważniejsza. Zaufałam Matce Bożej i każdego dnia dziękuję jej za wszystkie okazane mi łaski oraz przepraszam za wszystkie moje grzechy, których bardzo żałuję.

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się ponad dwa lata temu, lecz nie wiedziałam jak zacząć, o co konkretnie chciałabym prosić Boga i czy ja naprawdę chcę odmawiać tą modlitwę. Dzień przed tym, kiedy spontanicznie postanowiłam odmówić z mamą tą nowennę ( Ona już ją odmawiała jakiś czas ) spoglądając w nocy przez okno na księżyc Bóg dał mi znak. Dziś wierzę, że to był znak, abym zaczęła odmawiać Nowennę Pompejańską i powierzyła wszystkie swoje troski, problemy, smutki Naszej Ukochanej Matce z Pompejów. Nie będę tu pisać jaki to był znak, niech to zostanie między mną, a Panem Bogiem. Ta nowenna daje mi dużo siły i spokoju na duszy.

Jakiś miesiąc temu źle się ze mną działo. Miałam grzeszne myśli. Mój ojciec często nadużywa alkoholu, co skutkuje częstymi kłótniami w domu. Dziś ( 18.03.2017 r. ) zaczęłam modlić się do Św. Judy Tadeusza, Św. Rity, Św. Ojca Pio oraz Św. Charbela o poprawę relacji w mojej rodzinie. Mam nadzieję, że wstawią się za moją rodzinę i nasza sytuacja będzie lepsza. Proszę, abyście pomodlili się o poprawę sytuacji w mojej rodzinie na lepsze. Z góry serdeczne Bóg zapłać.

Bardzo zbliżyłam się do Boga. Nie miewam już tak często grzesznych myśli. Staram się panować nad emocjami i dążyć do osiągnięcia swoich celów. Wierzę, że z Bożą pomocą człowiek jest w stanie wiele osiągnąć.

Z całego serca zachęcam wszystkich do odmawiania tej Nowenny, gdyż bardzo dużo dobra wnosi ona do naszego życia.

Paweł: Nie żałuję ani jednej zdrowaśki!

Mam na imię Paweł i chcę wam opowiedzieć moją historię . Jestem i zawsze byłem osobą bardzo wierzącą, a właściwie za takiego się uważałem i wszyscy ludzie mnie uważali. Chodziłem do kościoła co niedzielę ( prawie). Mówiłem codziennie pacierz (od ok gimnazjum) i tak się moje życie toczyło. Wtedy nie wiedziałem tego co wiem teraz na temat mojej wiary.

Więcej…