Edyta: Dostałam nowe życie

W listopadzie ubiegłego roku dowiedziałam się, że mam złośliwy nowotwór. Informacja ta spadła na mnie niespodziewanie i była tak bardzo przytłaczająca, że z żywej bardzo aktywnej fizycznie osoby, stałam się z dnia na dzień pacjentem leżącym. Przeprowadzono diagnozę z której wynikało, że jest to gruczolakorak o nieokreślonym pochodzeniu. Lekarze powiedzieli mi, że leczymy przerzut w miednicy małej. Byłam kompletnie załamana. Już wtedy koleżanka powiedziała mi, abym modliła się nowenną pompejańską. Niestety modlitwę rozpoczęłam dopiero w styczniu.

Więcej…Edyta: Dostałam nowe życie

Anna: „Nieuleczalny” nowotwór

Moja babcia, kiedyś pełna wigoru, uwielbiała podróżować razem z dziadkiem, kochała dbać o innych, cieszyła się z najdrobniejszych rzeczy i na krok nie odstępowało jej poczucie humoru. W okolicach dnia babci bardzo się pochorowała. Była słaba, nie wstawała z łóżka, nie było wiadomo co jej dolega. Babcią zaczął opiekować się dziadek, gdyż jej stan był już naprawdę cieżki.

Więcej…Anna: „Nieuleczalny” nowotwór

Beata: Uzdrowienie Wiktorka

Niech będzie uwielbiany Bóg w Trójcy Jedyny który przez ręce Mateńki wysłuchał mojej prośby i uwolnił ręce i nóżki 8-letniego Wiktorka od złego.Na początku był tylko ból lekarze mówili że powodem jest to że dziecko rośnie ale z biegiem czasu widać było że to działanie złego ducha. Chłopiec na słowa: ręce i nogi krzyczał: „nie wypowiadajcie tych słów „Odczuwał ból,rzucał się i tupał.

Więcej…Beata: Uzdrowienie Wiktorka

Elżbieta: I znowu… łaska uzdrowienia!

Pragne dolaczyc moje swiadectwo do innych tutaj opisujacych cud uzdrowienia. Otoz modlilam sie za mojego tescia, ktory mial raka zlosliwego na strunach glosowych. Zaczelam Nowenne na krotko przed jego terapia. Juz w polowie drugiej czesci dziekczynnej tesc mial badania kontrolne, ktore wykazaly, ze… komorki rakowe znikly! Na krotko po tym tesciowie wrocili do domu, a ja dwa dni pozniej skonczylam nowenne.

Więcej…Elżbieta: I znowu… łaska uzdrowienia!

Barbara: Zmiany chorobowe cofnęły się całkowicie

Nowennę odmawiałam 7 miesięcy temu, ale dopiero teraz piszę świadectwo. Modliłam się o uzdrowienie mojej córki z łuszczycy. Właśnie 7 miesięcy temu pojawiły się i niej pierwsze objawy tej choroby. Od razu wiedziałam że tylko Matka Boża może pomóc. Dlatego najpierw poszłam do spowiedzi i rozpoczęłam Nowennę. Zmiany chorobowe u mojej córki cofnęły się całkowicie. Dziękuję Matko Najświętsza za cudowne uzdrowienie.